| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| I nie zmienia się nic... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 6 |
|
Unia Europejska, NATO, a bieda wcišż ta sama, wcišż sš chamy przy korycie, wcišż się winie dorabiajš i wcišż dragi sš na nielegalu, wcišż media to władza, władza to media, wcišż władza i politycy ten duet, mimo iż pozornie media ujawniajš afery, mocno współpracuje, wszelkie przecieki sš kontrolowane... Materialici się dorabiajš, ludzie którzy chcieli być sobš majš przesrane. "Ja w to nie wchodze wole przyklepać w męce". Teraz modnym jest lizusostwo, kłamstwo zostało zalegalizowane, właciwie to kłamstwo jest dochodowe. Prawda? Relatywicie doszli do głosu, gdy ja mówię "gdzie tu jest prawda", relatywista mówi "a czym jest prawda?"
I nie zmienia się nic... dalej trzeba żyć...
Pare refleksji o wiecie, po paru piwkach przychodzi czas na refleksje.
|
|
|
Witam
A ja sšdzę, że władza to nie polityka i media. Władza to udziały w potężnych koncernach. To one dyktujš warunki z jakimi przychodzi nam się spotykać na codzień. Media i politycy to kukiełki w rękach strategicznych akcjonariuszy. Sšdzę, że za klikadziesišt lat, zakładajšc, że nic sie nie zmieni, władze jeszcze jawniej będš sprawować "materialni" tej Ziemii. Historia to taka przyzwoita spirala po której pniemy się w górę dochodzšc do tego samego punktu, tyle, że jestesmy o jeden zwój wyżej. Tyma razem wskoczylibymy z poziomu Rzšdów do poziomu Korporacji.
Pozdrawiam
Bartek
|
|
|
hmm a czy wielkie koncerny to nie media? czy nie uważasz że potwierdziłe tego co napisałem?
|
|
|
"Polityka i media" zrozumialem jako zbiorowoć liczšcš więcej ludzi reprezentujšcš niezależnie swoje Państwa. Koncern to dla mnie globalistyczne podejcie do potężnych wpływów dla zaledwie klikuset osób na całym globie. Słowem ZOO dla wybranych a cała reszta to słuzba.
|
|
|
Slums Attack - "I Nie Zmienia Się Nic" (album)
Autor: jagmar
2. I nie zmienia sie nic
...Nie zmienia się nic
...Nie zmienia się nic
Nic nic dalej trzeba żyć
Wszystko wkurwia dookoła egzystować dalej trzeba
Nie wołam o pomste do nieba tutaj nie ma przebacz
Podejd do nas we zobacz to życia szkoła
Uliczna ostoja czasami chroni jak zbroja
Kiedy indziej naraża bo czasami tak się zdarza
Nierwe kartek z kalendarza jak ludzie na zasiłku
Bida na kresce w spożywczym żywnoć na zapisy w notesiku
Lub zeszycie tak życie idzie tak się toczy życia dramatyczne losy
Smutne chwile plus kałuża łez nie trzeba łurzeć jak pies
Znów wkurwiony rzucam wers bo znów nię napatrzyłem
Nie pytaj z kim gdzie byłem swoje kurwa przeżyłem
Obserwacja na stałe pierdole gorzkie żale
Niczego nie żałowałem nawet gdy żałować chciałem
Kolejny pijany balet tyle wad ile zalet
W tym stanie zawsze wale flustracja bije w zenit
Ważny każdy grosz w kieszeni w boju niezwyciężeni
Bezlitosna rzeczywistoć w tych realiach trzeba przeżyć
Ref.: I nie zmienia sie nic
Dalej trzeba żyć
I nie zmienia się nic
I nie zmienia się nic
Dalej trzeba żyć
Ja tak to włanie widzę
Może ty widzisz różnicę
I nie zmienia się nic
Dalej trzeba żyć
I nie zmienia się nic nic
I nie zmienia się nic dalej chcę tu być
Wiem że utrudniajš kurwy zawsze się zdarzajš
Jak zgadajš sie razem w kupie stanš to kozaczš
Potem dziwnie się patrzš gdy najebiesz takiego
Już za psami biega dzwoni mundurem się broni
Konfident znienawidzony wieci węszy niech się boi
Trzeba wystrzegać się gnoji już niedługo będzie po nich
To nie mrzonka słowo pocisk pięci w ruch to dobry odcisk
Na mordzie i psychice bije bo nienawidze
Oczyszczany kamienice podzierane ale krzycze
Zeszmacone charaktery sprzedajecie frajery
Udajecie obywateli którzy obowišzek wypełnili
To dla was te rymy to o was skurwysyny
Wyrzšdzasz nam krzywdę to i my ci wyrzadzimy
I damy ci przykład jak te prawo pobchodzimy
Gładko a i z nami nie ma łatwo
Dziń dobry pani sšsiadko jebana szpiegowska siadko
Mówisz jeste dobrš matkš dobrym człowiekiem
No to powiedz co tu robisz w czym znajdujesz uciechę
Interesuj się sobš a nie wcinasz mi się w eter
Ref.
Przysadzisz się do dziczy to atenta cię oćwiczy
W dzisiejszych czasach chciałeć na co więcej liczyć
Wkurwienie [wkurwienie] cały czas co się dzieje
Na każdej przecznicy sflustrowane uderzenie
Stać na winklu rozpracować wszystko na tacy podać
Nic ujšć nic dodać ciężko na sukces pracować
Szara strefa pare ulic mały obszar ale nasz
Gadki z ludzmi twarzš w twarz ty też pewnie to znasz
Nie sięgam po więcej bo upierdolš ręce
Bardzo dobrze znam zasady w tej niebezpiecznej gierce
Wielu w przyszłoć nie patrzy olewajš konsekwencje
Na gończych listach zawsze podnoszš frekwencje
W długach sporo problemów wielu na lizkim procencie
Ja w to nie wchodzę wolę przyklepać w męce
Do następnej fuch bo na to nigdy głuchy
Ważne dochodowe ruchy złapiš nie okaże skruchy
Wiecznie niespokojne duchy przez marzenia o bajce
Wynionej Jamajce dzikie czalone tańce
A tu w murach skazańce pyry nie pomarańcze
Ale kocham to życie sposób upatruje w walce
Wygrywam i przegrywam bo blaszek jest sporo
Lecz na szali też zwycięstwa one raczej góre biorš
*** udziałka w parku czy pod szkołš
Ludzie trzeba dać radę czy jest le czy wesoło
Ref."
może ty widzisz różnicę?
ale dla mnie ta sama chujnia trwa od dawna...
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 6 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |