Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
ksiegi nie zawarte w Biblii
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 186

prosze o namiary na ewangelie i pozostale ksiegi, ktorych nie ma w Biblii z gory dziekowa

Brat:
Nie można powidzieć, że Biblia nie jest autentyczna bez specjalistycznych badań.
Czyli wróciliœmy do tematu, lecz czym jest autentycznoœć dla "œwiętej księgi", dlaczego chcecie negować zawarte w niej pisma, czemu szukacie tego co powinno się w niej zawierać, a nie ma tam tego? Chrzeœcijaństwo założył ktoœ dawno temu, jako założyciel miał prawo stworzyć kanon pism będšcych podstawš tejże wiary. Jakim prawem ktoœ teraz miałby ingerować w skład tych pism, lub ich wiarygodnoœć? Gdybym wierzył w boga i wybrał chrzeœcijaństwo to nawet gdyby bezspornie udowodniono mi że większoœć bibli jest nieprawdš (fikcjš literackš) nic by to dla mnie nie zmieniło.

Wendolu słyszałem o Wulgacie :-) Ale nie wymianiełam tutaj wszytskich tłumaczeń, bo nie było to moim celem :-) Przypominam, ze rozmawiamy o Starym Testamencie: Piszesz: "Czy można w takim przypadku mieć stuprocentowš pewnoœć, iż każde słowo zawarte w Biblii było raz wyrzeczone, zgodnie z boskim zamysłem?" Ależ oczywiœcie, że nie :-) Gdybyœmy mieli 100% pewnoœć to wtedy nie byłoby wiary... Ale czy mamy jakškolwiek pewnoœć, ze słowa zawarte w Biblii nie zostały wyrzeczone zgodnie z boskim zamysłem? Też nie :-) To kwestia wiary... Więc zauważ, że nijakiego dowodu na "fałszywoœć" Biblii nie podałeœ. Tutaj też wchodzš w grę apokryfy. Koœciół dbajšc o zachowanie nauki w jej niezmienionym stanie odtrzucił częœć sfałszowanych pism... czy to nie jest prawdopodobne? Tutaj zaczyna się gdybanie. Piszesz: "Wiadomo też, że został skompilowany z kilku niezwišzanych ze sobš Ÿródeł, a i nawet to, co doń weszło, też zostało sfałszowane." Skšd wiadomo, ze cokolwiek zostało sfałszowane? A owszem Stary Testament przybierał swojš ostatecznš formę przez wiele stuleci. Wtedy nie było niestety chrzeœcijan, którym zależałoby na fałszowaniu czegokolwiek. Dalej: "Pismo Œwięte było wielokrotnie przerabiane i w wyniku tego przerabiania często zatracano właœciwy sens objawień." Owszem Pismo Œwięte ST było przerabiane ( w trakcie spisywania ), ale w czasach przedchrzeœcijańskich. Potem było już tylko tłumaczone. Piszesz: "W czasach Mojżesza nie było też góry Synaj. Całš historię wymyœlono na podstawie tekstów hebrajskich dopiero 1700 lat po Mojżeszu. X Przykazań i Psalmy skopiowano z egipskiego rytuału i przeinaczono. " Nie bardzo rozumiem :-) Góra Synaj stała na swoim miejscu w czasach Mojżesza, tak jak stoi dzisiaj :-) Czy możesz podać ten "egipski rytuał"??? Nie piszę, ze na pewno częœci opowieœci nie przekazywali egipcjanie. Ale piszesz "cała historia" - co to ma znaczyć? Na razie tyle :-) MAm nadzieję, ze się ustosunkujesz. Pax:-)

Na razie raczej ci nie odpowie, wendol zaszył się ponoć na treningu zwiększajšcym skutecznoœć w walce z osadzonymi :D Myœlę że dakowi chodziło o to że w czasach powstawania bibli było niewiele Ÿródeł pisanych na œwiecie, więc jej twórcy mogli œmiało czerpać z tych Ÿródeł bez osšdzania o plagiat ;). Ponadto wtórne Ÿródła sš jak najbardziej na miejscu (po co drugi raz wynajdywać koło??), choć czasem pryzmat interpretatora, który używa wczeœniejszych pism we własnym dziele zmienia cały przekaz pisma.

Ciekawe szkolenie :-) Ke1przez2g piszesz słusznie :-) Biblia ST zanim została spisana byla przekazywana ustnie. I pewnei coœ czepie z kultury innych ludów starożytnych. Nawet na pewno czerpie :-) Pax :-) Aaa no właœnie: nie mam popdpisu. Nie można go ustawić?

ke1przez2g:
Na razie raczej ci nie odpowie, wendol zaszył się ponoć na treningu zwiększajšcym skutecznoœć w walce z osadzonymi :D
Byłem i wróciłem, powiedzieli że jestem kwatermistrz, a nie ochrona i żebym przyjechał za tydzień.
Brat:
Piszesz: "W czasach Mojżesza nie było też góry Synaj. Całš historię wymyœlono na podstawie tekstów hebrajskich dopiero 1700 lat po Mojżeszu. X Przykazań i Psalmy skopiowano z egipskiego rytuału i przeinaczono. " Nie bardzo rozumiem :-) Góra Synaj stała na swoim miejscu w czasach Mojżesza, tak jak stoi dzisiaj :-) Czy możesz podać ten "egipski rytuał"??? Nie piszę, ze na pewno częœci opowieœci nie przekazywali egipcjanie. Ale piszesz "cała historia" - co to ma znaczyć?
A o wulkanach i górach wulkanicznych słyszałeœ? Jeœli chodzi o egipskie Ÿródła tekstów biblijnych, to mowa o Ozyrysie. Chodzi o coœ, co już od wieków istniało w tradycjach mistyki jako typowy życiorys Syna Bożego. "Kiedy już wolny od ciała w jasne się wzniesiesz niebiosa, nieœmiertelnym staniesz się bogiem i nigdy nie zaznasz już œmierci." W tych słowach Empedoklesa mamy jakby kwintesencję wszystkiego, co myœleli dawniej Egipcjanie o wiecznym pierwiastku w człowieku i o jego zwišzku z bóstwem. Œwiadczy o tym egipska Księga zmarłych odcyfrowana w XIX wieku dzięki mozolnej pracy uczonych (por. Lepsius Das Totenbuch dar alten Aegypter, Berlin 1842). Jest to najcenniejszy zabytek literatury jaki się nam zachował po dawnych Egipcjanach. Znajdujemy tam wszelkiego rodzaju pouczenia i modlitwy, które dawno zmarłemu do grobu, aby go prowadziły, skoro się uwolnił od swej doczesnej powłoki. Księga ta zawiera najgłębsze poglšdy Egipcjan na rzeczy wieczne i na rozwój œwiata. Ozyrys jako istota kosmiczna jest jeden, tym niemniej żyje w każdej duszy jako niepodzielny. Każdy człowiek jest Ozyrysem, a jednak owego jednego Ozyrysa należy sobie wyobrażać jako istotę odrębnš. Człowiek przechodzi drogę rozwojowš, u kresu której czeka go byt boski. Mówi się tu raczej o przebóstwieniu niż o konkretnej, odrębnej istocie boskiej. Nie ulega wštpliwoœci, że w myœl takiego poglšdu ten tylko może naprawdę stać się Ozyrysem, kto już jako Ozyrys stanšł u wrót wiecznoœci. Najwyższa forma bytu, jaka jest człowiekowi dostępna, musi więc polegać na tym, że przeobraża się on w Ozyrysa. Ten, kto jest naprawdę człowiekiem, musi już tutaj, za życia, mieć w sobie jak najbardziej doskonałego Ozyrysa. Człowiek się doskonali, jeżeli żyje jak Ozyrys, jeżeli przechodzi przez to, przez co przeszedł Ozyrys. Człowiek, który dšży do najwyższej formy bytu, musi jako mikrokosmos powtórzyć w sobie makrokosmiczny proces rozwojowy — życie Ozyrysa. Taki jest sens egipskiego wtajemniczenia. To, co Platon opisuje jako proces kosmiczny mówišc, iż Stwórca rozpišł duszę œwiata w kształt krzyża na ciele œwiata i że rozwój œwiata polega na tym, by duszę œwiata wyzwolić, to właœnie przejœć musiał w małej skali człowiek, jeżeli chciał się stać Ozyrysem. Ten, kto dšżył do wtajemniczenia, musiał się tak doskonalić, aby jego przeżycie wewnętrzne, jego przemiana w Ozyrysa, stopiła się w jedno z kosmicznym dramatem Ozyrysa. Gdybyœmy mogli sięgnšć wzrokiem do œwištyni w dawnym Egipcie, w której ludzie, doznajšc wtajemniczenia, przechodzili przemianę w Ozyrysa, widzielibyœmy to, co się tam działo z mikrokosmicznym obrazem rozwoju wszechœwiata. Człowiek, potomek „Ojca” miał zrodzić w sobie syna. To, co rzeczywiœcie jest w nim ukryte, zaklęty w nim bóg, miało się ujawnić. Przemoc ziemskiej natury tłumi to w człowieku. Tę niższš naturę trzeba najpierw złożyć do grobu, aby wyższa natura mogła w nim zmartwychwstać. Tym sobie można wytłumaczyć niejedno, co się słyszy o obrzędach wtajemniczenia. Poddawano człowieka tajemniczym rytuałom. Jego ziemska natura musiała być zabita, wyższa natura — obudzona. Szczegółowe zaznajomienie się z tymi obrzędami nie jest nam potrzebne, trzeba tylko zrozumieć ich znaczenie. Przebija ono w następujšcych słowach, w jakich mógł opisać swoje przeżycia ten, kto przeszedł wtajemniczenie; każdy z nich mógł powiedzieć: "Rozwarła się przede mnš nieskończona perspektywa, u której kresu jest boska doskonałoœć. Poczułem, że siła tej boskiej doskonałoœci tkwi we mnie. Złożyłem do grobu wszystko, co hamuje we mnie tę siłę. Obumarło we mnie to, co ziemskie. Byłem nieżywy. Ten niższy człowiek umarł we mnie, byłem w krainie zmarłych. Obcowałem z umarłymi, to znaczy z tymi, którzy sš już włšczeni w kršg wiecznego ładu œwiata. Przeszedłszy przez œwiat umarłych, zmartwychwstałem. Pokonałem œmierć, lecz teraz jestem już inny. Nie jestem już zależny od mojej doczesnej natury. Została ona we mnie przepojona Logosem. Należę teraz do tych, co żyjš wiecznie i będš zasiadali po prawicy Ozyrysa. Ja sam, zjednoczony z wiecznym ładem œwiata, będę prawdziwym Ozyrysem i władza nad życiem i œmierciš będzie złożona w moje ręce." Nie jest już dziœ żadnš tajemnicš, że Biblia jest kompilacjš przekazów i mitów pochodzšcych z różnych kultur i różnych czasów. Znamy nawet dokładnie autorów niektórych tekstów biblijnych - zwłaszcza tych dopisanych w póŸniejszym okresie (pisałem o tym). Wiemy, że istnieje zasadnicza różnica między Jezusem historycznym, a Jezusem biblijnym, którego życie jest kompilacjš żywotów, wydarzeń, historii, słów, przekazów dotyczšcych wielu różnych osób. Oczywiœcie niektóre osoby mogš o tym nie wiedzieć, sš też takie, które nie chcš o tym wiedzieć - to osoby zwišzane z ruchem chrzeœcijańskim, a zwłaszcza zajmujšce stanowiska w tych strukturach. Dla mnie Biblia to nic więcej jak tylko mitologia, ale jak wiadomo w każdej bajce jest ziarnko prawdy. Jeœli chodzi o poszukiwanie prawdy, to wolę jednak poszukiwać jej w mniej alegorycznych i starszych Ÿródłach niż Biblia - mam na myœli teksty sumeryjskie i Wedy indyjskie. I na koniec jeszcze słowa œw. Augustyna: "Nie wierzyłbym Ewangeliom, gdyby nie skłaniał mnie do tego autorytet Koœcioła katolickiego". Tylko, że dla mnie Koœciół katolicki nie ma żadnego autorytetu. Jeszcze jedno - wyznawcy danej religii sš ograniczeni do "jedynie słusznych" dogmatów. Natomiast człowiek o szerokich horyzontach poszukuje w wielu Ÿródłach i nigdy nie ogranicza się do jednostronnego spojrzenia. Jeszcze jakieœ pytanka braciszku (zakonny?) ?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
A o wulkanach i górach wulkanicznych słyszałeœ?
Słyszałem :-) twierdzisz, ze Synaj powstał po œmierci Mojżesza??? ??? ??? Szczerze to nie wiem, ale wydaje mi się to karkołomnš hipotezš... masz jakieœ linki, dowody? Nie bardzo pojmuję co ma Twój ( chyba nie Twój a Steinera)wywód o Ozyrysie i wierzeniach Egipcjan do rzeczy... raczej nie znajduję tutaj rażšcych podobieństw do Starego Testamentu :-) Sš jakieœ?
wendol:
Wiemy, że istnieje zasadnicza różnica między Jezusem historycznym, a Jezusem biblijnym, którego życie jest kompilacjš żywotów, wydarzeń, historii, słów, przekazów dotyczšcych wielu różnych osób.
Hmm... na razie mówmy o Starym Testamencie jak prosiłem. Pomijam sprawy Koœcioła i Twoich z nim relacji - zapewne będzie czas do tego wrócić:-)
wendol:
wyznawcy danej religii sš ograniczeni do "jedynie słusznych" dogmatów. Natomiast człowiek o szerokich horyzontach poszukuje w wielu Ÿródłach i nigdy nie ogranicza się do jednostronnego spojrzenia.
O dogmatach też przyjdzie pora porozmawiać... Trzymajmy się wštku czyli Starego Testamentu i jego rzekomych przeróbek, zafałszowań itp. przez Koœciół, Żydów czy kogokolwiek. Pytanek zawsze mam dużo w myœl zasady kto pyta nie błšdzi :-) Pax vobiscum :-)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 186
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.