|
|
Leto również źle mnie zrozumiałeś. Pozwólcie że opowiem pewną opowieść.
Nasza dusza podobną jest do ogrodu. W tym ogrodzie zasadzono wiele nasionek: dobra, miłości, pokory i innych zalet. Zasadzono też pewne wady. My jesteśmy ogrodniakami, którzy dostali w dzierżawę ten ogró naszej duszy. Powoli wzrastamy i "nawozimy" tudzież podlewamy nasze nasionka różnymi rzeczami: moze miłością, może przemocą. Do tego wszystkiego często zapominamy że nalezy pielęgnować nasz ogród: nie tylko wycinać chwasdty, ale również przycinać i pielęgnować piękne kwiaty. Inaczej nasz ogród nie będzie piękny - jeśli skupimy się tylko na złych lub tylko na dobrych rzeczach. Powinna być między nimi zachowana równowaga.
Lecz trudno jest zachować równowagę bez pokory i w pierwszym okreśie ( wychodząc z załozenia, że człowiek jest pyszny cho ć możliwe iż jest to mylne założenie ) powinniśmy więcej uwagi zwrócić na to aby spaść z piedestału, który sami sobie postawiliśmy, na ziemię.
Pax :)
[%sig%]
|