Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
zakończenie okaleczacze bardzo stary temat
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 5

Pomórnik – stworzenie określane jako polski odpowiednik El Chupacabry. Na przełomie listopada i grudnia 2004 r. w okolicach Goleniowa na Pomorzu Zachodnim w kilku gospodarstwach rolnych znaleziono martwe i okaleczone króliki, kury i kaczki. Ataki miały miejsce w kilku wsiach m.in. Moracz, Świętoszewko pod Przybiernowem, Czarnogłowy. Mieszkańcy przez analogię do wierzeń ludowych nazwali zwierzę Pomórnikiem – diabłem, istotą demoniczną. Policja wraz z miejscowymi myśliwymi, wykorzystując helikopter, urządziła obławę. Zwierzę nie zostało schwytane ani podczas obławy, ani też przez miejscową ludność, która przez dwa miesiące urządzała polowania i zastawiała sidła. W znajdujących się obok siebie 13 gospodarstwach zginęło 116 królików, 21 kur, 5 kaczek i jedna koza. W pobliżu jednego z gospodarstw została zaatakowana sarna, znaleziono ją martwą. Wedle relacji Pomórnik miał 1,5 m wzrostu i niebieskie święcące oczy. Ekshumacja ciał zabitych królików wykazała, że zostały one zabite jednym uderzeniem łapy w okolice serca. Weterynarz Jakub Kolanek twierdził, że w ten sposób nie zachowuję się żadne polskie zwierzę. Przy pomocy mediów udało się wykreować postać legendarnego wampira – Chupacabry. Hipoteza stawiana przez policję i władze gminy mówi o napadach bezpańskich psów, których stada włóczyły się po okolicy. Na miejscu zespół badawczy z Centrum Badań UFO i Zjawisk Anomalnych pobrał próbkę sierści. Oddano ją do laboratorium Akademii Rolniczej w Poznaniu w celu przeprowadzenia badania. Wykonano analizę włosów pokryciowych i podszyciowych, na podstawie której wyciągnięto wniosek, że napastnik jest zwierzęciem mięsożernym i drapieżnym. Wykluczono psa, wilka, rysia i żbika. Następnie próbki przekazano do laboratorium molekularnego w Zurichu (Depertement fur Nutztiere Abteilung Veterinarmedizinisches Labor, Zurich). Wyodrębniono tam DNA i porównano je z bazą wzorców. Wyniki wskazywały na to, że pobrany materiał jest specyficznym mikrosatelitą rosomaka (Gulo gulo) i typowy wyłącznie dla tego gatunku. Badania przeprowadził dr Cloud Schelling. Rosomak mógł przedostać się z terenów północnej Skandynawii lub Rosji i jego pobyt na terenie Polski był krótkotrwały.

Najdziwniejsze jest to, ze 116 krolikow zostalo zabitych jednym uderzeniem lapy w okolice serca !!! Środa [09.12.2009, 07:00] 3 źródła Tu DNA nie może być już dowodem w sądzie dna | sąd | dowód | policja | australia Fot. PAP/Adam Warżawa Zobacz, dlaczego policjanci przestali wierzyć nauce. Australijscy policjanci nie będą wykorzystywać DNA w sprawach sądowych. Istnieją rozbieżności pomiędzy technologią i interpretacją matematyczną tych dowodów - powiedział Simon Overland z australijskiej policji. TAK MOŻNA SFABRYKOWAĆ DNA >> Zdaniem specjalistów największe problemy stwarza nie sama nauka, lecz interpretacja wyników badań przez modele matematyczne. Zmiany wprowadzono po tym, gdy sądy kilka razy podważyły dowody DNA przedstawione przez kryminalistycznych techników. TM http://www.sfora.pl/Tu-DNA-nie-moze-byc-juz-dowodem-w-sadzie-a14716 Mnie uczono w latach 60-tych, ze DNA znajduje sie tylko w kregoslupie w taw. mleczu. W kregoslupie jest mlecz i wlasnie w nim znajduje sie kod DNA. Mowiono mi, ze badania nad DNA sa bardzo utrudnione, bo mozna je robic tylko na martwych osobnikach, z uwagi na to, ze jak uszkodzi sie mlecz, to on nigdy sie nie zrosnie i wyplywa z niego zawartosc, ktora jest granulkowata. Czlowiek bardzo szybko umiera po uszkodzeniu mlecza w kregoslupie. DNA je warkoczem. Sklada sie z trzech nitek.

Czyli, gdybym chciał się sklonować, musiałbym się ...?

Wrony stan wiedzy jest przed wczorajszy. Znaczy problem polega na tym że w mleczu stężenie DNA jest z 5 krotnie {a może więcej,tak strzelam cyfrą z sufitu ale, ale ogólne zbliżone jest to do prawdy} wyższe niż gdzie indziej. I na poziomie instrumentalnym lat 60 po prostu analiza materiału genetycznego z mlecza była jedyną słuszną metodą bo sprawiała najmniej problemów. Po prostu metody były prymitywnie mało czułe. Teraz na podstawie jakiś kruczków i pomysłów daje się namnożyć pojedyncze DNA. To jest jakaś tam wiedza którą maja opanowaną specjaliści ja sobie gdybam wiedząc że takie procedury są możliwe i prawdopodobne. Natomiast Gośka trzyma swojej wiedzy jak pijany płotu i nie jest w stanie zauważać zmian i postępu w różnych dziedzinach. Jest to błędna ścieżka widzenia świata bo stagnacyjna i niewiele ewoluująca. Gośka ma dobre chęci coś wyjaśniać ale nie robi tego w sposób rzetelny i poprawny. W wielu sprawach nie powinno jej się słuchać bo potem to jest błądzenie we mgle bo się ma głupi stan wiedzy i ona nie chce się uczyć nic nowego, nie przyswaja tego.

Australijskiej policji tez jest jakos trudno przyswoic sobie ta nowa wiedze o DNA !!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 5
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.