Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
rytuały
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 17

witam, mam pytanie czy może ktoś więcej wie na temat rytuału. na jakiej zasadzie i w jakim czasie one działają? wiem tylko, że robi się w dniu pełni i że mogą np. "przybliżyć" osoby, które były w związku ale maja kryzys. czy to prawda? pozdrawiam m

madzikowa21:
czy to prawda?
Prawda, Tylko Prawda i Gowno Prawda :) to jakiej prawdy szukasz ????

Nie mam pojęcia o jaki rytuał pytasz. Z kryzysów wychodzi się świadomie, a nie za pomocą rytuałów.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Wejście w pomroczności mało jasnej to i wyjście bez świadomości co się dzieje za plecami z czyjej winy tak się staje, najbardziej prawdopodobniej że własnej to i dlatego lepiej wyłgać się rytuałem. Jeżeli ktoś mówi o Księżycu i pełniach i naginaniu rzeczywistości to chyba forum pomylił, bo magia to zasadniczo nie tu. Aczkolwiek mamy czarne ptaszysko na forum to jest ono mało użyteczne i wcale nie świadczy o tym ze zajmujemy się okultyzmem i czarmi.

Kiedyś wpadła mi w ręce stara książka o magii i były tam dokładnie opisane różne rytuały. Im rytuał trudniejszy do zrealizowania ze względu na okoliczności (pełnia Księżyca, na rozstajach dróg, na jednej nodze...), wymagający więcej wysiłku, czy specjalnych składników (język ropuchy, skrzydło nietoperza...), tym większe prawdopodobieństwo, że zadziała - naprawdę :) A cała tajemnica tkwi w tym, żeby przekonać własną podświadomość - jak już się weźmiemy za taki pracochłonny rytuał i brniemy... to po co byłoby tyle wysiłku, jak by miał nie działać - musi zadziałać jak nie zrezygnujemy po drodze :) No przecież nie przyznamy się przed sobą, że bzdurne rzeczy wyczynialiśmy, że tak się męczyliśmy na marne... :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Tekst Donovana z lat 60-tych " Ma 5 stop i 7 stop wzrostu, walczy wloczniami i rakietami, Ma 31 i tylko 17 lat , byl zolnierzem od tysiecy lat.... Jest tym kto ma zdecydowac kto przezyje a kto umrze i nigdy nie widzi protestow na murach... Jest uniwersalnym zolnierzem i to jego trzeba winic, jego rozkazy nie przychodza juz z daleka ... Przychodza stad i stamtad , ode mnie i od ciebie bracia i siostry czy nie widzicie ??? Nie tak polozymy kres wojnom ..."
Raptor:
Z kryzysów wychodzi się świadomie, a nie za pomocą rytuałów.
I to jest prawda bez zbednych dyrdymalow i gornolotnych mysli !

Wojny dopiero sie zaczely. Jest to wymysl XX wieku !!!

przecież ten temat pasuje bardziej do zaklęć żal mi tego co widzę ostatnio wśród ludzi zapycha im się od najmłodszych lat- kreatywność, asertywnością przy jednoznacznym nie tłumieniu emocji brak konfrontacji twardej sztucznej wiedzy ( wiedzy jawnej- wpojonej celowo )z i zebranymi doświadczeniami życiowymi ( wiedzy ukrytej ), która wypracowała by skuteczne schematy myślowe i koegzystujące w społeczeństwie- spotęgowana dodatkowo blokadą zrozumienia przede wsztstkim cudzego ja w sytuacji dzisiejszej rzeczywistości w Polsce daje mieszanke wybuchową i osoby zupełnie nieprzystosowane do funkcjonowania w społeczeństwie szybko dochodzi do sytuacji nawarstwiających konflikty a często powstałych spiętrzeń w oparciu o posiadany zasób wiedzy nie umiemy załatwić w sposób bezbolesny dla nas i otoczenia stąd wykluczenia, próby szukania odmienności dla znalezienia miejsca dla własnej osoby, oraz próby szukania odpowiedzi wśród tematyki równie niezrozumiałej jak problemy które nas spotykają a które mogą być
Orinoko:
Gowno Prawda :)
polecał bym własny rozwój osobowości i zwykłą próbe kreacji rzeczywistości- własną POZYTYWNĄ myślą z jednoczesną próbą zrozumienia praw ogólnie rządzących mechanizmami przyczymowo- skutkowymi - świata nas otaczającego pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Weź Madzikowa zrób coś dla siebie i kup sobie książkę, zamiast pytać o rytuały. http://www.medbook.com.pl/medhome/product.php?pline=1&code=6566

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wrona:
Wojny dopiero sie zaczely. Jest to wymysl XX wieku !!!
Cóż za zagadkowa wypowiedź :)) Pewnie jak zwykle nie ma co liczyć na rozwinięcie :) A może HAARP Ci dyktuje takie rzeczy? To by wiele tłumaczyło :))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wrona:
Wojny dopiero sie zaczely. Jest to wymysl XX wieku !!!
Ciekawa wypowiedź- A przed wiekiem XX to co, łaskotaliśmy się piórkami wszyscy byli mili?

Ona ma jakieś napady - coś rzuci, po czym chowa głowę w piasek. Ja nie rozumiem, jak można takie rzeczy wypisywać - to nie pierwszy raz u niej i pewnie nie ostatni. Jestem bardzo ciekawy, co się dzieje w jej głowie, że tak robi.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Poprawcie mnie jeśli się mylę ale o ile się orientuję Wrona mieszka w Austrauli i jest chyba najstarszą członkinią tego forum- Wrono wiem że popełniam faux pas ale zdaje się że wspominałaś lata piędziesiąte tak jakby z autopsji a to by oznaczało że jesteś wroną słusznego wieku, nawet wśród przedstawicieli swego długowiecznego gatunku. Może to różnica pokoleń sprawia że czasami nie możemy zrozumieć co chcesz przekazać a może długi pobyt poza krajem sprawia ze ujmujesz myśli w posób dla nas niezrozumiały.

zbyszek123:
przy jednoznacznym nie tłumieniu emocji
może bardziej chodziło mi o brak zahamowań przy asertywności w okazywaniu emocji poprzez swobodną wypowiedz i manifestacje swojego ja troszkę w myśl powiedzenia mowa jest srebrem ale milczenie złotem a jak wiemy kwestia komunikacji, mediacji, negocjacji, odpowiedniego ubrania myśli w słowa- przekazujące treść w sposób przychylny, akceptowalny i zjednujący słuchacza/odbiorce- to podstawa stosunków międzyludzkich- sukcesów lub w przypadku braku powiedzmy czegoś na kształt roztropności- porażek co do Gośki to mam wrażenie że to często inna osoba, czasem całkiem dziarska stylistycznie mimo wieku a czasem ni w 5 ni w 10, jakby kilka osób... stąd kontrowersje pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Owszem Zbyszku masz rację ale czy chaotyczne kombinacje efemerycznych pryncypiów są w stanie zdeterminować neutralną cywitatywę absolutnego relatywizmu immanentno-transcendentalnej solipsystycznej jażni? :DDD

rosomak:
:DDD
jarze o co Ci biega :-) niestety bardziej w kierunku pchania się w problemy przez własny niewyparzony język a
zbyszek123:
asertywność
to szczególnie ulubione pojęcie przez dzisiejszą młodzież( zwłaszcza po psychologi-bez doświadczenia zawodowego- ale co tam najlepszych szkoleniowców w Polsce się miało ) jako trend i wytłumaczenie na własne zachowanie- czego w naszej rzeczywistości nie idzie ugryźć przy niewykazaniu odpowiedniej etyki i kultury jest to konkretny przykład z pracy gdzie nowa recepcjonistka nie rozumie dlaczego nie może pozwolić sobie na swobodną asertywną wypowiedz w obecności np. prezesa bez zachowania rzekłbym konwenansów ze zwykłą etyką i kulturą dlaczego w temacie? bo to jest dzisiejszym największym problemem i to przez ten problem pchamy się w kłopoty od najmłodszych lat by potrzebować potem iście szarlatańskich sposobów na odkręcenie sytuacji problem komunikacji w kierunku dyplomacji zabija się w nas cwaniactwo tejże dyplomacji celem większego obnażania własnej osoby - i przez to bardziej podatni jesteśmy na sytuacje konfliktowe a nawet po prostu manipulacje sorki za chaos ale czasem brak czasu by myśl ładnie poskładać ale może coś z tego wyszło a twojego tekstu rosomak- wybacz nie jarze :-)) za cienki jestem może przez brak szkoleń asertywności

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Satanisci - ludzie, ktorzy pija ludzka krew. http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=6002&sid=1314da6dec214453516b460543df0097 Za pare kropel krwi sa gotowi zaplacic 6 zl. [2005 rok], bo musza sie napic. Zajelam sie tym temat na podstawie programu w TV o tym, ze ze szpitali w Polsce ginie krew. W koncu lat 90-tych zaczelo brakowac krwi w Stacjach Krwiodawstwa. W Australii oczywiscie tez. Raptem wszystko zaczelo swiecic pustkami i w Australii swieci do dzisiaj. W razie wypadku, jak trzeba podac krew, to wzywaja rodzine i znajomych poszkodowanego do oddania krwi, bo inaczej pacjent umrze. Jak idzie sie na operacje w Australii, to krew trzeba miec wlasna. Przed operacja pobieraja co dwa dni po cwiartce krwi wiec czlowiek na operacje idzie bardzo oslabiony. Takich cwiartek musi miec najmniej dwie a czasem trzy. Tlumacza to tym, ze nie istnieje wtedy zarazenie pacjenta HIV-em. Ile krwi dostaje pacjent po operacji, to nigdy sie tego nie dowie. W Australii laboratoria, ktore badaja krew sa prywatne. Zastanawia mnie fakt, ze kiedy w Polsce badalam sobie krew do 1981 roku, to do kazdego badania bylo potrzeba bardzo malo krwi. Wystarczalo 3 - 4 cm. w strzykawce. Tutaj w Australii do kazdego badania pobieraja niesamowita ilosc krwi do kazdego badania. Ostatnio pobrali mi chyba cwiartke lub wiecej. Zaczelam dostawac mroczki w oczach i wiecej krwi nie pozwolilam juz sobie pobrac mimo, ze jeszcze chcieli. Cukrzycy np. maja najczesciej aparaty w domu i moga zbadac sobie poziom cukru na jednej malutkiej kropli krwi. Jak ida na badania okresowe, to do badania jest wtedy potrzebna prawie cwiartka krwi. Ludzie badaja sobie krew dosyc czesto. Tak na wszelki przypadek. Handel krwia moze wiec dobrze prosperowac, bo satanistow w ostatnim dziesiecioleciu bardzo przybylo na calym swiecie. Po przejrzeniu materialow na ten temat dowiedzialam sie, ze tych ludzi pijacych regularnie krew jest bardzo duzo. Picie krwi stalo sie dla nich narkomania. Tak jak picie kawy dla kawoszy. Sa tacy ludzie, ktorzy pija tylko jakas konkretna grupe krwi. On innej krwi sie nie napije. Za dawke takiej krwi placi odpowiednie pieniadze. Uwazam, ze problem jest dosyc istotny i godny uwagi. Mozecie sie szerzej z nim zapoznac wystukujac w Goole - "pije krew" albo "picie krwi". Reszta pomyslow Wasza.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 17
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.