|
|
Żyję tym życiem, które jest w dali
Nie żyję w sobie, bo znam inną drogę -
Pełnego życia, więc wołam w tęsknocie:
I tym umieram, że umrzeć nie mogę!
Żyję tym życiem, które jest hen - w dali,
Bo miłość całą mą istność objęła!
Ona w mym sercu żarzy się i pali,
Ona mnie z Bogiem w jedno połączyła!
I w Nim me serce, me szczęście zawarte,
I On mnie wybrał i wskazał mi drogę -
Wyrył w mej duszy znamię niezatarte:
Ja tym umieram, że umrzeć nie mogę!
Miłość płonąca w głębi serca mego,
Ta miłość, która jest mym życiem, siłą -
Zamknęła we wnętrzu mym Więźnia Boskiego,
Aby się szczęście moje dopełniło!
- Lecz bliskość Jego wzmaga me cierpienia
I mej tęsknoty rozpala pożogę,
Aby Go ujrzeć bez zasłon ni cienia!
I tym umieram, że umrzeć nie mogę!
O jakże długie jest ziemskie wygnanie!
Jakże tchną smutkiem te pustynne głusze!
Jakże bolesne w tym życiu konanie
I te kajdany, co skuwają duszę!
Tylko nadzieją, że skończą się męki
Ten ból wygnania opanować mogę!
- Lecz chociaż ufam! - płyną z duszy jęki...
I tym umieram, że umrzeć nie mogę!
Jakąż goryczą opływa to życie,
W którym nie mogę ujrzeć swego Pana!
Bo chociaż miłość napawa obficie,
Długa tęsknota - to bolesna rana!
O zerwij, Panie, te ciężkie kajdany!
Do życia pełni otwórz mi już drogę!
Duch mój do Ciebie tęsknotą porwany -
I tym umieram, że umrzeć nie mogę!
Tylko nadziei złociste promienie
Świecą mi w życiu, że kiedyś zaświta
Dzień, w którym skończy śmierć moje cierpienie!
I tej pociechy ma dusza się chwyta...
O przyspiesz dzień ten, śmierci upragniona! -
Widzisz, że radość czuję, a nie trwogę
Na myśl, że weźmiesz mnie w swoje ramiona...
I tym umieram, że umrzeć nie mogę!
O życie! - ty znasz potęgę miłości!
Wiesz jak się ona w zaświaty wydziera! -
Puść mnie więc! - nie więź wśród ziemskiej ciemności,
Bo szczęścia bramy twa śmierć mi otwiera!
O, jakże czekam mej śmierci zjawienia! -
Bo tylko ona otworzy mi drogę...
Wybawi duszę z ciasnego więzienia! -
Więc tym umieram, że umrzeć nie mogę!
Zdroje obfite życia prawdziwego
Nie mogą poić mej duszy spragnionej,
Póki nie wyrwie się z życia ziemskiego! -
Więc z głębi duszy tęsknotą trawionej
Wzywam cię, śmierci! - O wyrwij mnie z ciała!
Tylko przez ciebie szczęście zdobyć mogę...
Przyjdź już! -jam w tobie pogrążona cała
I tym umieram, że umrzeć nie mogę!
O życie moje, cóż oddam dziś Bogu,
Co się ukrywa w głębi serca mego?
O kiedyż stanę na wieczności progu! -
By Mu dać życie za tę miłość Jego?...
Gdy przez śmierć tylko dosięgnąć Go zdołam
I przez śmierć tylko mam do Niego drogę -
O jakże tęsknię, wyrywam się, wołam:
Panie, umieram, bo umrzeć nie mogę!...
św. Teresa od Jezusa
tez umieram i jakoś żyję jeszcze chwilowo... o panie zabierz mnie wreszcie.... nieświęta Olla ...
|