Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
MYSLENIE
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 5

Polski ćwierćinteligent odrzuca istnienie wszelkich teorii spiskowych, bo tak mu kazała myśleć “Gazeta Wyborcza”. Polski ćwierćinteligent dopiero niedawno uwierzył w istnienie masonerii. Wyciągając konkluzję z myślenia polskiego ćwierćinteligenta należy założyć, iż np. Pakt Ribbentrop-Mołotow wynikł jakoś tak spontanicznie i sam z siebie, bo przecież żadnym spiskiem być nie mógł. Polski ćwierćinteligent ma mnóstwo ćwierćinteligentnych duchowych przyjaciół za granicami kraju, którzy mają swoje “Gazety Wyborcze” i z nich czerpią wszystkie mądrości życiowe. Daniel Estulin w przeszłości okazał się dobrym analitykiem i komentatorem, przewidział m.in. globalny kryzys gospodarczy. KRÓLESTWO KULAWYCH. Dziś opowiem WAM bajkę, którą niegdyś usłyszałem od znajomego... który usłyszał ją od innego znajomego... Za siedmioma górami, górami siedmioma , było sobie królestwo. Nie było małe, ani też nie było duże, takie w sam raz by stać się bohaterem naszej bajki. Żyło sobie to królestwo całe wieki w zapomnieniu i z dala od reszty świata. Żył też w królestwie Król. Pewnego razu Król, przechadzał się po schodach i złamał nogę... od tej pory zaczął chodzić o kulach. Doprowadził chodzenie o kulach do perfekcji, potrafił biegać, skakać itd. wszystko z pomocą kul. Dzieci króla, chcąc naśladować ojca, też nauczyły się chodzić o kulach... Wkrótce chodzenie o kulach stało się domeną królewskiego dworu i arystokracji. W ich ślady poszli też inni mieszkańcy królestwa. Kilka lat później Król ogłosił dekret nakazujący wszystkim chodzenie o kulach. Mijały lata... rodziły się kolejne pokolenia... a chodzenie o kulach stało się czymś normalnym. Mamy od urodzenia uczyły dzieci tak chodzić. Aby dostać się do szkoły trzeba było zdać egzamin z chodzenia o kulach. Kilka wieków później nikt już w królestwie nie umiał chodzić bez kul. Rzeczą normalną stało się chodzenie z nimi, ludzie zapomnieli, że można chodzić o własnych nogach... Nogi natomiast stały się ładną ozdobą do reszty ciała. Pewnego dnia, jeden z mieszkańców królestwa - uliczny żebrak zaczął się zastanawiać dlaczego wszyscy chodzą o kulach.. Wymyślił sobie, że nogi służą do chodzenia, a nie tylko dla ozdoby. Ogłosił swoją tezę. Tylko jak 'przekonać' wszystkich i Króla do tego, że nogi służą do chodzenia jeśli wszystko jest kwestią interpretacji i Naszej percepcji. Wkrótce, został wezwany na dwór, gdzie miał pokazać całemu ludowi, że można chodzić bez kul... Niestety po odrzuceniu kul wywrócił się... i został wyśmiany przez cały dwór za głoszenie bzdur... od tej pory załapał się na etat królewskiego skrajnego dziwaka. Dopiero po kilku latach od tego wydarzenia, ten sam żebrak obserwując jak poruszają się zwierzęta, doszedł do wniosku, że teraz ma dowód na to, że miał słuszność nogi służą do chodzenia. W myśl przedstawionych dowodów, ludzie zaczęli mu wierzyć, powoli ludzie powtórnie zaczęli stawiać pierwsze kroki na własnych nogach. Koniec bajki...

Bajka. Bo w rzeczywistość w naszym "królestwie" za głoszenie podobnych herezji zostałby spalony, poćwiartowany, wsadzony na pal i połamany kołem (w dowolnej kolejności). A aaa i jeszcze i nikt by go nie lubił i z nim nie dyskutował, bo jest dziwakiem idącym pod prąd. U nas takich ludzi się eliminuje dla dobra ogółu! ;)

Alegoria o bardzo dużej ilości znaczeń, ale ogólnie wiadomo o jaki model zachowania chodzi. Niestety tkwi on w niemal każdej dziedzinie życia naszej "cywilizacji".

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Porażające jest jak wielu ludzi działa jak automaty nie wykazując nawet cienia refleksji nad swoim postępowaniem na co dzień. Dobrze im za to wychodzi naśladowanie najbardziej nawet idiotycznych działań innych. Ludzie - zacznijcie wreszcie myśleć i zastanawiać się nad tym, co robicie. Zrozumiałem teraz kolejną tajemnicę wiary religijnej - to po prostu bezmyślność i ślepe naśladownictwo. Ciężko mi pojąć takie rzeczy, bo już od dziecka dużo analizowałem i zauważyłem jak wokół dużo jest absurdu, jak ludzie kłamią i jak robią sobie krzywdę nawzajem.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dzisiaj porazila mnie wiadomosc, ze po tylu dniach od katastrofy francuskiego samolotu wydobyto a Atlantyku 17 cial pasazerow. Ja sie tylko pytam, czy Atlantyk, to jest Morze Martwe, zeby ciala plywaly tyle dni na powierzchni oceanu ??? Kazdy ta wiadomosc przyjmuje bez mrugniecia okiem !!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 5
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.