wiadomy umysł nie potrzebuje argumentów.
Wymagajš ich wojny, które sš produktami wewnętrznych maszyn.
Wielokrotnie piszę o programach żyjšcych w wewnętrznych wiatach każdego z nas, przestrzeni w których kreuje się Twoja i moja rzeczywistoć, wiatach połšczonych jednš planetarnš wiadomociš.
Fakty, z którymi zapoznasz się za chwilę, sš informacjami z wyższych stanów wiadomoci,
w których dystans do przedmiotu obserwacji jest rzeczš naturalnš i umożliwia jasne przyjrzenie się procesom, na których oparta jest cała rzeczywistoć Ziemi i całego Universum.
Na poczštku chciałbym przedstawić inspirację, która przyszła do mnie podczas obserwacji istot zamieszkujšcych naszš pięknš planetę.
Wszystkie bez względu na gatunek i swoje miejsce w ewolucyjnej hierarchii, cechuje jeden główny program, warunkujšcy przetrwanie. Jest nim program Wojownika, który obecny jest
w każdym z nas. Nawet osławiony tandem kata i ofiary jest w istocie spotkaniem wojowników, których różni jedynie poziom siły, decydujšcy o ich funkcji i roli w zaistniałym układzie.
Czy jeste teraz w stanie retrospektywnie cofnšć się mylami do wielu zdarzeń we własnym życiu, w których Twój wewnętrzny wojownik, warunkował Twoje zachowania?
Nie ważne czy chodziło o obronę czy atak, którego być może można było uniknšć, ważne jest to co czujesz przenoszšc się w tamte chwile. Zwykle pojawia się podniesiony poziom emocji zwišzany ze zdarzeniem. Spróbuj poobserwować te odczucia w sobie i argumenty które stały za tamtš postawš.
Z dystansu czasu często okazuje się, że działanie nasze było irracjonalne, a powody takiej a nie innej postawy pozostajš niewiadome lub widoczne jedynie w argumentach wojny, które nadawały mu wtedy jaki sens. Tak czy inaczej program wojownika zrealizował swój cel.
Pojawia się pytanie - na ile to był Twój cel?
Możliwoć pełnego spojrzenia na konstrukcję wewnętrznych wiatów, wymaga obudzenia wewnętrznych zmysłów, co dzieje się w procesie podnoszšcej się wiadomoci, gdzie punkt uwagi przenosi się w wiaty opiekunów duchowych, do których bramy znajdujš się wewnštrz każdego z nas.
W wewnętrznych wiatach dostrzec można wiele warunkujšcych programów, które odpowiedzialne sš za poszczególne zachowania, postawy i decyzje, których przyczyn nie jestemy wiadomi do czasu, kiedy wewnętrzne wiatło nie zacznie rozwietlać naszej ciemnej strony – mroku, jako elementu integrujšcego wiatło w całym wszechwiecie.
Żeby dokładniej opisać rzeczywistoć programów należy opisać ich naturę, co będę czynił cyklicznie poszerzajšc ten obraz o nowe elementy, wynikajšce z podróży po wiatach niewidzialnych, na poziomy wiadomoci Pozaplanetarnych, gdzie widzenie naszej rzeczywistoci jest tak zdystansowane, że umożliwia zobaczenie wszystkich procesów, na których oparty jest cały program życia.
Natura programów jest stosunkowo nieskomplikowana i zarazem genialna w swojej prostocie.
Program nie posiada własnej pamięci i uczuć, czerpie je ze swojego żywiciela, docierajšc do naszych najskrytszych przeżyć, lęków i radoci. Dzięki nim posiada wiedzę czasem większš od naszej, ponieważ żyjšc w mroku wie o sprawach, co do których my zastosowalimy proces wyparcia. Jednak jego inteligencja, czyli możliwoć modyfikacji i kojarzenia zespołów zachowań, nie przekracza naszej, a jeli nawet, to niezwykle rzadko.
Szukajšc potwierdzeń tej idei, otrzymałem informacje z zakresu nowoczesnej radiestezji, która wprost zaczyna mówić o tzw. neoprogramach, dzielšc je na pozytywne i negatywne.
Programy takie działajš na takich samych zasadach, różnišc się jedynie formami zachowań i celami, które majš do zrealizowania.
Zobrazować to można zasadami białej i czarnej magii, które różniš się jedynie intencjami działania, jednak procesy i rytuały sš bliniaczo do siebie podobne.
Hermetyczna koncepcja wiata, w której to co na dole to na górze, dokłada następne znaczenia i sposoby pojmowania opisywanych tutaj spraw. Jeli będziemy pamiętać, że procesy wiatów niewidzialnych powtarzajš się w rzeczywistoci zewnętrznej, zobaczymy że opisywane tutaj programy sš jak cywilizacje. Majš swoich ojców i matki, synów i córki, posiadajš wspólne pochodzenie, którego poczštki sięgajš powstania programu Planetarnego Logosu, sterujšcego rzeczywistociš i procesami życiowymi ziemi.
W każdym z nas w częci niewiadomej żyjš programy, które realizujš cele zupełnie irracjonalne, choć - o czym na końcu - nie sš one tak absurdalne jak można byłoby sšdzić.
Program wojownika, który opisałem na poczštku jest inspiracjš do podróży po wiecie,
w którym obecni sš np. Wewnętrzny Krytyk - sterujšcy ocenš, Prowokator - ciagajšcy przeciwników, ledczy - doszukujšcy się we wszystkim manipulacji, i wiele innych programow, których lady bytnoci możesz odnaleć w sobie i własnych zachowaniach.
Często nie sš one do końca sš zrozumiałe, może jedynie argumentowane odpowiednio, prowadzšce np. do agresji w przypadku Wojownika.
Argumentami jakby naszymi, lecz w dystansie do siebie samego, zobaczysz z czasem, że słowa co prawda sš jakby Twoje, ale ich sens, warunkujšcy Twoje postawy, tworzony jest przez co innego.
Tym czym jest program, który dzięki inteligencji ludzkiego żywiciela i jego niewiadomoci, rozwija się spokojnie latami i dojrzewa w wewnętrznych wiatach każdego z nas.
W trakcie studiowania tego wielce inspirujšcego zjawiska, doszedłem do wniosku, że programy przypominajš żywe istoty. Niby-byty, które tak jak i my potrzebujš odżywiania, komunikujš się pomiędzy sobš w przestrzeni żywiciela jak i pomiędzy wszechwiatami różnych osób, przemieszczajš się w wewnętrznych wiatach połšczonych w jeden wewnętrzny niewidzialny superwiat, który jest odbiciem rzeczywistoci widzialnej naszym zewnętrznym zmysłom.
Jednak nie sš one żywymi istotami, a jedynie sztucznymi tworami, warunkujšcymi rózne stany psychiczne i nasze decyzje, które kształtujš nasze życie, mniej lub bardziej szczęliwe.
Obserwujšc ich złożonoć zaczšłem zauważać analogie do rzeczy widzianych przed oczami
i zaczšłem nazywać je wprost - maszynami.
Jednak przychodzšca tutaj na myl idea matrix przedstawiona przez braci Wachowskich, jest tylko komiksowym uproszczeniem tej rzeczywistoci maszyn i realnoci ich działania.
Dodatkowym elementem różnišcym tamte obrazy i wiele innych wštków, w których jestemy np. kosmicznym eksperymentem obcych jest to, że jak pokażę na końcu, nie jestemy skazani na bezsensownš walkę z niewidzialnym.
Co do maszyn to jak wspomniałem, majš dostęp do całej naszej bazy danych, która tworzy naszš psychicznš konstytucję.
Działajš w komfortowych warunkach, ponieważ jedynie żywiciele ponoszš skutki ich czynów.
One same pozostajš od nich wolne. Swobodnie grupujš się w rodziny i tworzš następne pokolenia wyspecjalizowanych w działaniu i celach maszyn en-tych generacji.
Działajš poza czasem, podczas kolejnych inkarnacji i szukajš zbieżnych celami maszyn
w innych żywicielach. Jakby bawišc się naszym kosztem, realizujš swoje cele.
W tym kontekcie jestemy marionetkami w ich rękach, odgrywajšcymi scenariusze napisane przez nie same. Scenariusze te tworzš zwišzki, napięcia i prywatne wojny, genialnie argumentowane, dzięki ich wiedzy o nas i wrażliwych miejscach, dzięki którym można nami sterować.
Brzmi to już nieco psychiatrycznie:), bo włanie zakłady zamknięte / i nie tylko / pełne sš żywicieli maszyn, ludzi niewiadomych faktów, o których tutaj piszę.
Istoty z problemami psychicznymi posiadajš we własnych wewnętrznych wiatach maszyny o celach wysoko - destrukcyjnych, które całkowicie przejęły nad nimi kontrolę.
Leki psychotropowe obniżajš energetykę i wiadomoć, a los takich ludzi jest w ramach jednej inkarnacji przesšdzony, przynajmniej w skrajnych stanach chorobowych.
Obrazem ich działania sš również opętania, w których zdolnoć przebierania się i zmiany ról maszyn jest czasem zdumiewajšca. Czasem sš w stanie odegrać role diabła, bóstwa, anioła czy czyjego przodka, lub czegokolwiek co jest żywe w psychice ich żywiciela, dzięki czemu mogš wpłynšć na jego zachowanie i decyzje.
W tym włanie sensie podnoszenie wiadomoci o sobie jest jedynym sposobem i metodš umożliwiajšcš wyrwanie się z tej matni oddziaływań maszyn, których schronieniem jest nasza niewiadomoć. Ich Domem jest nasz niewiadomy mrok, który rozproszyć można jedynie uniwersalnš falš serca, wiatłem miłoci ródła, które jest owieceniem, w znaczeniu poza-teologicznym.
Podnoszšca się wiadomoć daje włanie dystans do własnych uwarunkowań, stworzonych na potrzeby maszyn i przez nie same.
Otrzymujemy nowe widzenie i wiedzę o tym kiedy i jakie programy zaczynajš w nas działać, jaki jest ich cel i jakich skutków możemy się spodziewać.
Przede wszystkim jednak metody, które wprowadzam od roku 2006, mówiš o tym w jaki sposób uzyskać wolnoć od destrukcyjnych wpływów maszyn.
Jak budować szczęliwe zwišzki, które łšczy co więcej niż program seksu, dzieci i wspólnego dachu, ponieważ relacje międzyludzkie sš wyjštkowo wyranš przestrzeniš do obserwacji życia programów-maszyn.
Większoć zwišzków ma charakter karmiczny, w znaczeniu cykliczny, a więc jest efektem działania maszyn, które pełniš role wykonawców naszego programu życia, zwanego lepym losem.
Dochodzimy do miejsca, w którym podam parę informacji bardziej praktycznych w zakresie tego co przedstawiłem w tej częci Wojowników mroku.
Maszyny nie czujš, jednak odżywiajš się emocjami żywiciela.
Ten prosty fakt jest nieocenionš wskazówkš do obserwacji ich działalnoci.
Kiedy czujesz w sobie narastajšcš falę emocji znaczy to, że która z maszyn zaczyna swój bal. Możesz zatrzymać się i nie poddać się automatyzmom działania, które ona wymusza.
Po jakoci emocji możesz rozpoznać funkcję maszyny i jej pochodzenie.
Niższe emocje zasilajš maszyny rezydujšce w przestrzeniach dolnych czakr. Maszyny wyższe-pozytywne odżywiajš się emocjami delikatnymi w przejawie, zachwytami i radociami. Ich domem sš czakry wyższe, zwišzane z niebem.
W układzie 9 czakr serce stanowi centrum układu, jakim jestemy.
Tutaj włanie łšcza się wiaty ziemi i nieba, tutaj znajdziesz więcej odpowiedzi i pomocy w transformacji maszyn.
Zgodnie z powyższym, z maszynami nie można walczyć, bo to oznaczałoby bitwy skazane na porażkę.
Należy pamiętać, że sš one tak dokładnie wplecione w naszš energetykę, że jakakolwiek próba wycięcia ich lub zniszczenia doprowadza do jeszcze większych traum i cierpienia... oczywicie wyłšcznie dla ich żywiciela.
Jedynš drogš jest ich transformacja na stronę wiatła, dzięki łagodnoci i przenikliwoci serca i jego pozaplanetarnej inteligencji ródła.
Teraz pełniej można zrozumieć nauki serca pewnego nauczyciela, którego programy doprowadziły na krzyż i ukuły z tego mistrza wizerunek na swój młyn, program winy i kary. Który stał się dogmatem tysišce lat. Dzięki czemu łatwiej realizowało się im własne cele, a nie jest to jedyna historia, która powstała z ich udziałem.
Na koniec jeszcze o ocenie ich roli i działania.
Jeli zaczynasz teraz odczuwać jaki dyskomfort, pojawia się emocjonalne wzburzenie i rozchwianie, już wiesz czego to jest znak - która z Twoich maszyn zaczyna bronić własnego cyrku.
Nie można jednak maszyn oceniać negatywnie, o czym przekonasz się juz za chwilę.
Otóż działajš one zawsze na naszš korzyć, ponieważ Universum jest nastawione na tętnišce ze ródła życie, które jest harmoniš pomiędzy wzrastaniem i upadaniem, równowagš pomiędzy wiatłem i ciemnociš, pomiędzy pršdami wznoszšcymi i opadajšcymi.
Maszyny zawsze działajš na naszš korzyć. Zgodnie z tym, wszystkie traumy jakie miałe, choroby i życiowe tarapaty, dawały Ci jakš korzyć.
Przykładowa choroba może przynosić takš samš korzyć jak co jej pozornie przeciwnego,
np. może dawać poczucie spokoju i wytchnienia od zgiełku życia.
Niedyspozycja zaspakaja często potrzebę bliskoci i możliwoć „poużalania się” nad sobš,
przejawienia sobie samemu tej tkliwej łagodnoci, którš można otrzymać podczas jakiejkolwiek szczerej medytacji serca.
Choroba jest nader często pokutš za winy, karš, której się spodziewamy, i której oczekujemy.
Wszechobecna korzyć to przejaw boskiej opieki i podstawowy czynnik, który sprawia,
że nie jestemy przegrani w walce i nie musimy ze sobš i z innymi toczyć absurdalnych, bo nie naszych wojen.
Zamiast tego możemy wiadomie obserwować wewnętrzne wiaty, w których powoli skończš się rzšdy maszyn, a nastanš Twoje, w glorii chwały.
To wielka chwila, gdy przetransformujesz swój pierwszy program, choćby najmniejszy,
i przestaniesz identyfikować siebie ze stanami psychicznymi, których twórcami sš maszyny, konstruujšce całe garnitury argumentów, bymy podjęli kolejnš automatycznš decyzję.
Z drugiej strony Twoje relacje z innymi nabiorš zupełnie nowego wymiaru, ponieważ wspólna wiadomoć ich obecnoci w kolektywnych wiatach wewnętrznych sprawia, że będziesz wiedział kiedy zaczynajš działać maszyny, dla których jestemy wyłšcznie narzędziami i żywicielami.
Jeli spojrzysz na swoje życie, w KAŻDYM nawet najciemniejszym i traumatycznym zdarzeniu dostrzeżesz jakš korzyć dla siebie, którš zapewniła Ci jedna z Twoich maszyn, dobierajšc sobie programy i sterowanych nimi aktorów do sztuki, która w jakim sensie miała być spełnieniem Twoich marzeń, o bezpieczeństwie, spokoju, radoci posiadania lub o odkupieniu absurdalnych win.
wiadome życie jest podróżš na granicy wiatów, widzialnego i niewidzialnego. Jest możliwociš spojrzenia z zupełnie nowej perspektywy na przyczyny wszystkiego w nas i w naszym życiu.
Jednak najważniejszš rzeczš jest możliwoć zdobycia wiedzy o tym jak zaczšć żyć pełniš siebie i przestać być marionetkš w rękach dobrotliwych dziwacznie maszyn.
http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=1099
[%sig%]