|
|
Pozwole sobie na zacytowanie kilku definicji przesadow.
1. [za wikipedia] - Przesąd, zabobon - fałszywe przekonanie o istnieniu związku przyczynowo-skutkowego między zdarzeniami. Wypływać ono może ze stereotypów zakorzenionych w tradycji i kulturze, pozbawione racjonalnych podstaw i niemożliwe do weryfikacji lub uczenia się nieprawidłowych związków.
Przesądy najczęściej dotyczą konsekwencji zdarzeń. Mogą one być pozytywne, na przykład: zobaczenie przed południem pająka według przesądu przynosi szczęście, podobnie spotkanie kominiarza. Mogą również być negatywne: pecha według przesądu przynosi przebiegnięcie drogi przez czarnego kota lub przejście pod drabiną. Podobnie stłuczenie lustra to siedem lat nieszczęścia. Kolejny przykład to trzymanie kciuków, które ma przynieść szczęście lub wsparcie.
- tak wiec jak to pisze redaktor wikipedi: ..."fałszywe przekonanie "... - chyba nikt sie nie przyzna do falszywych przekonan.
A z drugiej strony moze wikipedia czasem sie myli, nowiem przechodzenie pod drabina, czesto sie konczy tym, ze drabina moze sie obsunac, badz ktoremus z robotnikow pracujacych na drabinie, badz na wysyokosci wypada jakies narzedzie i mozna oberwac mlotkiem w glowe.... Niekoniecznie musi to miec jakis zwiazek z "nadprzyrodzonymi" silami, badz dzialaniem "zlych mocy".
Rozsadek i doswiadczenie robotnikow budowlanych, monterow, malarzy, konserwatorow itp. od dawna wskazuje by nie przechodzic pod drabina.
Czy przesadek to to samo co zabobon? Jesli tak, to wszystkie religie swiata to sa zwykle zabobony religijne. A mimo to wiekszosc ludzi w nie wierzy.
pozdr
|