Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
swiadomosc - przebudzenie
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11

czy ktos moze cos na ten temat napisac. 'swiadomosc oznacza , ze cokolwek sie w danej chwili dzieje, wydarza sie z przytomnoscia umyslu; jestes tam obecny. Jesli jestes obecny tam, gdzie rodzi sie gniew, to gniew nie jest w stanie sie narodzic. Moze tylko sie pojawic w glebokim snie'

Mniej więcej o to chodzi. Świadome życie to jest to - świadomość tego co robimy w każdej chwili. Coś jakby być cały czas obserwatorem siebie samego. Należy zacząć od zastanawiania się nad każdą swoją myślą, odczuciem, reakcją, przejść od automatyzmu do pełnej świadomości... a później już wszystko jest proste :) Najlepiej świadomą pracę z własnym umysłem zacząć już jako dziecko - ja tak zrobiłem, choć nikt mi tego nie tłumaczył, ani nigdzie tego nie wyczytałem. Podobno mam pewne predyspozycje pochodzące z wcześniejszych wcieleń. http://images.wikia.com/starwars/pl/images/4/4c/Mindtrick.JPG Życie Jedi było poświęceniem. Aby przejść szkolenie w posługiwaniu się Mocą dzieci na światach pod kontrolą Republiki były zabierane od rodziców jeszcze jako niemowlęta, kiedy tylko zaczęły zdradzać specyficzne uzdolnienia. Zabierano je do Świątyni Jedi na Coruscant. Od początku szkolenia dzieci uczone były ścisłego przestrzegania kodeksu. W uczniach starano się wykorzenić złość, nienawiść, gniew i strach które prowadziły na ciemną stronę Mocy. Jedi poświęcał swoje życie na samodoskonaleniu się, przestrzeganiu Kodeksu oraz pomaganiu innym. Jedi pokonywali swoje emocje i materializm. Jedi oferowali pomoc i wsparcie wszystkim którzy tego potrzebowali. Wszystkich Jedi jednoczyło badanie Mocy: pola energii które emanowało z każdej żywej istoty. Jedi szukali zrozumienia mocy aby mogli lepiej pomagać istotom którym służą. Jako adepci jasnej strony Mocy Jedi używali mocy tylko do leczenia i obrony, nigdy w złości lub zemście. Nie ma emocji, jest spokój. Nie ma ignorancji, jest wiedza. Nie ma namiętności, jest pogoda ducha. Nie ma chaosu, jest harmonia. Nie ma śmierci, jest Moc.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

mysle ze dobrze jest tez sobie zapisywac np. kiedy nachodzi nas gniew. Latwiej widac dlaczego sie tak stalo i co myslelismy. Niestety nie wiem kim bylam w tamtym zyciu, choc przypuszczam co sie dzialo po tym jak moje zycie wyglada i co mam do przerobienia w tym. Tak mi sie wydaje:) Mysle ze moja dusza nie jest mloda dusza.

O jakim tamtym życiu mówicie , macie jedno wcielenie , a potem życie wieczne lub wieczne potepienie ,

Ty tak na poważnie Tyler? Przecież to bez sensu. Podczas jednego życia tak się spolaryzujesz, że będziesz się nadawał do "wiecznego życia", albo do "wiecznego potępienia" bez nadziei na rozwój? To jakaś niedorzeczność. Zapoznaj się koniecznie z tym tematem: http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=49371&p=1 A czy religia mówi coś o życiu przed życiem? :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dla mnie sa dwa jednyne logoczne wyjscia reikarnacja albo ciach i NIC. W pieklo i niebo nie wierze :) Sama reinkarnacja i przerabianie tej samej lekcji mozna porownac do piekla:)

http://img.interia.pl/rozrywka/nimg/Rysunki_full_color_1884185.jpg

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Buddyści trenują mózg do odczuwania prawdziwego szczęścia

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Filozofowie znalezli wytlumaczenie jak ze wszytkim. Kazdy z nas ma inne wizje szczescia. dzies mialam dziwne zdarzenie mialam klienta ktory probowal zwabic mnie do nowego kosciola, ktory dopiero powstaje. Jak to stwierdzil tylko gadaja o BOGU:) hahaha:)

http://img125.imageshack.us/img125/4629/orgazm3rf.jpg

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

to sie nadaje na zaklecia - Igor odpowie:)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.