Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Mroczna strona nauki
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 8

Mroczna strona nauki Wprowadzenie W książce Tajne operacje poruszyliśmy temat tajnych wojskowych programów badawczych, realizowanych bez wiedzy i zgody władz. Ponieważ te niezatwierdzone oficjalnie programy badawcze prowadzone nie­oficjalnie lub tak zwane Unacknowledged Special Access Projects (USAPs – Nieuznane Programy Badawcze Specjalnego Dostępu) są realizowane bez wiedzy opinii publicznej, pojawia się nader istotna kwestia, co rzeczywiście można trzymać w tajemnicy przed społeczeństwem i czy taki sposób postępowania jest zgodny z demokratycznymi zasadami funkcjonowania państwa. Wielu czytelników, dziennikarzy i polityków zadaje sobie pytanie, jak coś takiego może mieć miejsce w demokratycznych państwach takich jak USA, Kanada, Anglia i inne kraje europejskie. Wydaje się, że najnowsze informacje ze Szwecji, Finlandii i Norwegii potwierdzają zamieszczone we wspomnianej wcześniej książce wzmian­ki o tajnych pracach nad implantami prowadzonych przez szwedzki wywiad. W kwietniu 1998 roku państwowa szwedzka telewizja SVT podała wiadomość, że w latach 1944-­1963 w samej Szwecji przeprowadzono operacje mózgu na ponad 4500 osobach, które nigdy nie wyraziły na nie zgody. Zabiegów dokonano wbrew ich woli. Niedługo potem fińskie radio przekazało raport, z którego wynika, że w latach 1946-­1996 ofiarami przymusowych operacji mózgu padło ponad 1500 osób, a kontrowersyjne zabiegi doprowadziły do ogromnych zmian w ich osobowości. Według szwedzkiego raportu wbrew obowiązującemu prawu leukotomii poddano nie tylko chorych psychicznie, lecz także co najmniej 500 osób nie wykazujących żadnych objawów chorób psychicznych oraz dzieci nadaktywne i cofnięte w rozwoju. Potwierdzają to dowody i dokumenty z oddziałów chirurgicznych wielu klinik psychiatrycznych. W niektórych wypadkach lekarze chcieli operacyjnie zmienić sympatyków komunizmu na zwolenników szwedzkiego socjalizmu. Aspekty polityczne jednoznacznie wskazują, że w całej sprawie maczały palce szwedzkie służby specjalne. Co ciekawe, kiedy wybuchł skandal z operacjami mózgu, ujawniono, że Szwecja utrzymywała ścisłą współpracę z narodowymi socjalistami. Wielu członków rządu nie było poinformowanych o tych machinacjach. Szwedzki poseł opozycji Dan Ericsson, który bronił w parlamencie prawa ofiar do odszkodowań, uważa, że sprawy, które wyszły na jaw, są zaledwie wierzchołkiem góry lodowej. Nieodparcie nasuwa się myśl, że pewne wojskowo­‑naukowe programy badawcze realizuje i finansuje stojący poza prawem, ponadpartyjny rząd cieni. Osoby działające równolegle z oficjalnymi rządami wywodzą się z kręgów wojskowych i przemysłowych; są niezwykle potężne, mają ogromne pieniądze i wywierają wielki wpływ polityczny i ekonomiczny na przedstawicieli władz. Przeprowadzane w ukryciu operacje nie mogą istnieć bez programów badawczych prowadzonych nieoficjalnie. Opiszemy początek tworzenia się tych wojskowo-­politycznych struktur podczas II wojny światowej, ich władzę, która krzepła w okresie zimnej wojny, oraz możliwości przyszłego zastosowania technologii opracowanych w ramach tych badań w celu zapanowania nad całym światem. Pierwszym znanym supertajnym programem badawczym były prace nad skonstruowaniem bomby atomowej. Bezpośrednio po zakończeniu II wojny światowej zaczęto realizować kolejne programy, jak choćby te, które wymieniamy w naszej publikacji: Paperclip (przyznanie amerykańskiego obywatelstwa zbrodniarzom wojennym i naukowcom z Niemiec i Japonii), Chatter, Bluebird, Artichoke, MKULTRA (ekspery­menty z kontrolowaniem świadomości), programy związane ze zjawiskami paranormalnymi (percepcja na odległość, percepcja pozazmysłowa, czyli ESP, psychokineza), wojskowe programy badawcze biologiczne i genetyczne, tworzenie podziemnych baz wojskowych i instytutów badawczych oraz opracowywanie niezwykłych rodzajów broni (broń emitująca strumień energii lub promienie cząstkowe), a także statków, samolotów i ufopodobnych obiektów latających niewykrywalnych przez radary. Wszystkie te programy były, są i będą realizowane bez wiedzy czynników rządowych jako programy badawcze prowadzone nieoficjalnie. Odkryliśmy, że uniezależnienie się od oficjalnych władz powiodło się dzięki temu, iż ze względu na bezpieczeństwo narodowe większą część tych badań przeniesiono do sektora rzekomo prywatnego. W rezultacie uzyskano możliwość zatajania informacji o nowo opracowanych technologiach przed specjalistami wojskowymi, politykami i naukowcami oraz przeprowadzania doświadczeń na ludziach bez oglądania się na wymogi natury etycznej. Dzięki temu, że programy badawcze uzyskały status specjalnego dostępu (special access-­status), osoby, które nie uzyskały prawa do wglądu w dokumenty (tzw. statusu need to know, czyli „konieczność zapoznania się”), bez trudu można utrzymywać w niewiedzy, okłamywać lub zatajać przed nimi informacje o prowadzeniu takich badań. Nie ma też sensu składanie wniosków (tzw. wniosków FOIA) o udostępnienie danych o badaniach prowadzonych nieoficjalnie, bo prowadzone są one jakoby przez osoby prywatne, a ustawa o wolności informacji dotyczy wyłącznie urzędników państwowych i państwowych instytutów badawczych. Gdyby zatem Stany Zjednoczone rzeczywiście posiadały oprzyrządowanie pochodzące z UFO, znajdowałoby się ono nie w rządowych instytucjach badawczych, lecz w podziemnych fabrykach roz­maitych firm związanych z przemysłem lotniczym i kosmicznym, które opracowały również samoloty z osłonami maskującymi, a obecnie konstruują ufopodobne maszyny, jak opisane w Tajnych operacjach. Do­wiedliśmy, że na terenach wykupionych od osób prywatnych wybudowano ogromne podziemne fabryki, z których część funkcjonuje oficjalnie, jako farmy bydła, a ich podziemia kryją najnowsze zdobycze współczesnej technologii. Wieloma programami badawczymi prowadzonymi nieoficjalnie kierowano tak, że poza kilkoma osobami nikt nie wiedział, jakim celom służyły dane eksperymenty lub rodzaje broni. Nie ma też wątpliwości, że zachodzi związek między UFO, zjawiskami parapsychologicznymi i wspomnianymi badaniami. To nie przypadek, że wielkie amerykańskie przedsiębiorstwa przemysłu lotniczego i kosmicznego opracowują ufopodobne obiekty latające. W porównaniu z tymi wojskowymi latającymi talerzami maszyny takie jak niewykrywalny przez radary F-­17 lub bombowiec B-­2 jawią się niczym starocie z lamusa. Większość tych nowych technologii ma w przyszłości znaleźć zastosowanie w tak zwanej Cyber Situation. Opublikowany w sierpniu 1996 roku wojskowy raport Air Force 2025 opisuje przyszłościowy scenariusz, pasujący raczej do świata fantazji. Obszerne studium prezentuje zakresy zadań i technologie amerykańskich sił powietrznych na nadchodzące lata. Żołnierze­‑cyborgi z implantami wszczepionymi do mózgu będą sterowali umieszczoną na satelitach bronią energetyczną, co umożliwi im uczestnictwo w kryzysach lub bitwach na całym świecie. Autorzy badań podkreślają, że do roku 2025 należałoby się uporać z istniejącymi etycznymi oporami związanymi z wszczepianiem bioukładów. W książce Tajne operacje cytowaliśmy wynalazcę bioukładów dr. San­dersa, który przyznał, że uczestniczył w tajnych spotkaniach z Henry Kis­singerem i wysokiej rangi przedstawicielami CIA. Podczas tych spotkań szukano argumentów, które przekonałyby opinię publiczną do zaakceptowania możliwości stosowania bioukładów. Według dr. Sandersa, pracownicy CIA wpadli na pomysł, żeby powiedzieć społeczeństwu, iż za pomocą bioukładów można rozwiązać pro­blem zaginionych dzieci. Wydaje się, że podane w książce informacje zyskały potwierdzenie. Zaledwie trzy miesiące po opublikowaniu naszej książki amerykański prezydent po raz pierwszy oficjalnie potwierdził istnienie takiego planu. 17 grudnia 1997 roku podczas uroczystości honorującej zasługi czternastu amerykańskich naukowców Bill Clinton oświadczył, że jego rząd przeznaczył 96 milionów dolarów na trzy programy badawcze. Oto one: 1. superkomputer wielkości mikroukładu, 2. opracowanie wideofonu, 3. systemy identyfikacyjne wykorzystujące fale radiowe, dzięki którym moż­na lokalizować zaginione dzieci. Punkt 3. to bezpośrednie potwierdzenie słów dr. Sandersa. Obecnie pojawiły się na rynku prywatne firmy, które oferują satelitarny nadzór nad dziećmi, osobami starszymi, kobietami, urzędnikami władzy wykonawczej itd. Poza wspomnianymi wcześniej możliwościami wykorzystania bioukładów dr Sanders wymienił także kolejne potencjalne zastosowanie. Jego zdaniem już niedługo politycy będą chcieli wprowadzić wszczepiany system identyfikacyjny na skalę masową. Każdy obywatel zostanie wyposażony w indywidualny mikroukład. Gdyby owe plany przerodziły się w rzeczywistość, rozwój świata poszedłby w kierunku, jakiego w swych najodważniejszych prognozach nie spodziewał się nawet George Orwell. Niestety, można odnieść wrażenie, że media i dziennikarze w ogóle nie uświadamiają sobie niebezpieczeństwa, jakie niosą z sobą opisane tendencje, i w swej naiwności nie poświęcają im uwagi. 9 stycznia 1998 roku austriacka stacja telewizyjna ORF2 wyemitowała magazyn naukowy „Modern Times” poświęcony rozwojowi bioukładów wszczepianych do mózgu.9 Garstka ludzi wie, że rząd RFN wyasygnował około 36 milionów marek na opracowanie takiego implantu. Zaprezentowany podczas programu wszczep ma wymiary 0,8×2 mm i może dokonywać w ludzkim ciele pomiarów wszystkich istotnych wartości medycznych, a uzyskane dane przekazywać drogą radiową bezpośrednio do banku danych lub za pośrednictwem telefonu komórkowego do odpowiedniego lekarza. Zdaniem profesora Josefa Bindera z Uniwersytetu Bremeńskiego ów Uzupełniający Telemetryczny System Wewnętrzny (UTSW) potrafi w porę, a nawet z wyprzedzeniem odkryć zmiany chorobotwórcze. UTSW to system pomiarowy, który pobiera rozmaite ważne dane medyczne z organizmu człowieka wyposażonego w bioukład: mierzy ciśnienie krwi, mózgu i ciśnienie śródgałkowe, puls, zaopatrzenie w tlen i poziom cukru we krwi. Aby wprowadzić system do krwiobiegu, wystarczy niewielkie, trzymilimetrowe nacięcie. Czujnik wykrywa każdą zmianę w obrazie krwi i natychmiast wszczyna alarm. Ministerstwo Zdrowia RFN uważa ów program za priorytetowy, ponieważ zakłada się, że w bliskiej przyszłości bioukłady będą zrastać się z organizmem człowieka. Gdyby opracowano biologicznie przyswajalne powierzchnie układów, z których wyrastają nerwy, można by sterować protezami lub, jak wspomnieliśmy w Tajnych operacjach, wyprodukować broń, zdolną kontrolować procesy biologiczne i manipulować człowiekiem. Dzięki niej można by zmusić go do wykonywania działań, jakich w normalnych okolicznościach nigdy by nie podjął. Niestety, autorzy programu zapomnieli zwrócić uwagę widzów na konsekwencje tych zdobyczy nauki. Gdyby rzeczywiście w bliskiej przyszłości każdemu obywatelowi wszczepiono UTSW, to każdy człowiek podłączony do medycznego systemu Homecare podlegałby nieustannej kontroli! Władza, która stworzyłaby sobie dostęp do systemu, znałaby każdy krok i działania interesujących ją osób. Poza tym mogłaby zakłócać bioukład z zewnątrz lub w ten sam sposób sterować zbieranymi w organizmie danymi medycznymi. W cytowanej pracy szczegółowo udokumentowaliśmy fakt, że sfery wojskowe opracowały i realizowały tego typu badania już wiele lat temu. Każdy, kto zawodowo zajmuje się nauką, wie, że zamysły przedstawione w raporcie Air Force 2025 wymagają kilkudziesięciu lat planowania i opracowywania. Jesteśmy zdania, że osiągnęliśmy obecnie fazę oswajania społeczeństwa z częścią tej technologii, przedstawiając kuszące perspektywy jej zastosowania, implanty mózgowe wykrywające w porę rozmaite schorzenia, bransoletki i bioukłady do identyfikowania i lokalizowania zwierząt domowych, zaginionych dzieci, terrorystów, kryminalistów etc. Poza tym w ramach supertajnych programów badawczych opracowuje się i testuje zupełnie niezwykłe, niedopracowane do końca technologie, takie jak bioukłady rzeczywistości wirtualnej. Zebrane przez nas materiały świadczą o realizowaniu planów, które ze względów bezpieczeństwa otacza się aurą niesamowitości i tajemniczości: 1. Konstruowanie ufopodobnych obiektów latających, badania nad napę­dami antygrawitacyjnymi, bronią psychotroniczną i bronią oddziałującą na procesy biologiczne. 2. Tworzenie psychoagentów z rozszczepioną osobowością, będącą wyni­kiem traumatycznych doświadczeń. 3. Opracowywanie fantastycznych technologii, umożliwiających kontro­lę świadomości i zachowań. 4. Bioukłady do lokalizowania, nadzorowania, kontrolowania i tworze­nia rzeczywistości wirtualnej dla przyszłych żołnierzy­‑cyborgów. 5. Opracowywanie biologiczno-­genetycznych rodzajów broni do celowego zwalczania grup etnicznych lub określonych warstw społecznych. 6. Eksperymenty genetyczne i próby sklonowania człowieka, których oficjalna nauka i społeczeństwo nie akceptują ze względów etycznych. Istnieją oznaki, że wszystkie wymienione programy mają związek z UFO, przy czym główny nacisk jest położony na uprowadzeniach do UFO. Z drugiej strony wiadomo, że u osób rzekomo porwanych przez Obcych ogromną role odgrywają zdolności paranormalne: telepatia, lewitacja, psychokineza, prekognicja, doświadczenia z pobytu poza ciałem, postrzeganie na odległość i samoistne wyleczenia. Można zatem założyć, że naukowcy, którzy pracują nad skonstruowaniem broni zdolnej zmieniać świadomość, też są zainteresowani osobami z rzekomymi doświadczeniami z UFO, gdyż chodzi im o możliwość zbadania ich zdolności paranormalnych. Wszystkie zainicjowane programy badawcze otacza szczelna zasłona dezinformacji, fantastycznych spekulacji i kłamstw, która służy skierowaniu poważnych badaczy, polityków i społeczeństwa na fałszywy trop. W naszej poprzedniej książce Tajne operacje opublikowaliśmy list od byłego współpracownika wywiadu, dr. Scotta Jonesa, do doradcy naukowego prezydenta Clintona, dr. Johna Gibbonsa. List przedostał się do publicznej wiadomości dzięki inicjatywie amerykańskiego multimiliardera Laurance’a Rockeffelera, który wykorzystał ustawę FOIA do uzyskania informacji o UFO. We wspomnianym piśmie doradca prezydenta jest ostrzegany przez działającą w obrębie amerykańskiego rządu grupę, która jest chyba powią­zana z badaniami nad technologią kontroli świadomości opartą na rzekomym zjawisku UFO. Tym razem ujawniamy jednak list z 9 maja 1994 roku, którego autorem jest były minister obrony USA Melvin Laird. Jego adresatem był Laurance Rockeffeler, a do publicznej wiadomości, podobnie jak list Gibbonsa, przedostał się dzięki ustawie o wolności informacji. Oto jego tłumaczenie: „Ucieszył mnie Twój list z 25 kwietnia. Ja również uważam, że najlepszym rozwiązaniem będzie włączenie do sprawy naukowego doradcy prezydenta, dr. Jacka (Johna) Gibbonsa. Kwestia odtajnienia programów rządowych, związanych z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi, znajdzie chyba korzystne rozwiązanie. Sądzę, że Twój list do prezydenta został sformułowany prawidłowo. Jestem pewien, że kiedy utajnienie zostanie zniesione, niektóre osoby odczują zawód, ponieważ znajdzie się bardzo dobre wytłumaczenie tych zjawisk. Przegląd materiałów zawiedzie tych, którzy są reprezentantami skrajnych, niesprawdzalnych interpretacji. Odtajnienie zdyskredytuje większość ich poglądów. Zniesienie klauzuli utajnienia zakończy spekulacje wokół pewnych raportów. Jestem pewien, że dr Gibbons będzie chętny do współpracy w tej sprawie. Z najlepszymi życzeniami i osobistymi pozdrowieniami szczerze oddany Melvin Laird”. Co ciekawe, wydaje się, że Melvin Laird wiedział o tajnych programach związanych z UFO. Ponadto pisze, że gdyby odtajniono stosowne informacje, pewne osoby poczułyby się zawiedzione, ponieważ okazałoby się, że dla wielu zjawisk istnieje inne wytłumaczenie. Wskazówki te potwierdzają chyba nasze przypuszczenia, że istnieją programy badawcze prowadzone nieoficjalnie, wykorzystujące zjawisko UFO i psi jako kamuflaż. W toku zbierania materiałów natrafiliśmy na informacje, z których można wysnuć wniosek, iż w politykę ukrywania prawdy są zaplątane trzy grupy interesu. Jedna z nich wygląda na szczególnie zainteresowaną doświadczeniami z urządzeniami do kontroli świadomości i zachowania oraz zjawiskami paranormalnymi, które pomogą stworzyć nowe rodzaje broni (broń psychotroniczna). Znaleźliśmy wskazówki dotyczące eksperymentów związanych z całkowitą izolacją od otoczenia, oddychaniem cieczami, manipulowaniem płatami czołowymi i kreowaniem wielokrotnych, rozszczepionych osobowości przydatnych do celów militarnych. Druga grupa jest chyba uwikłana w badania genetyczne. Mamy zarejestrowane wypowiedzi wiarygodnych osób, które twierdzą, że w podziemnych bazach wojskowych widziały zmutowane zwierzęta, ludzkie płody i dorosłych ludzi umieszczonych w pojemnikach, wypełnionych roztworem substancji odżywczych. Całkiem możliwe, że w tajemnicy hoduje się ludzkie klony do celów biotechnologicznych lub militarnych. Trzecia grupa interesuje się osobami porwanymi ponoć do UFO. Jej członkowie nie cofają się przed brutalnymi przesłuchaniami, stosowaniem wszczepów i najnowszymi metodami prania mózgu. Po raz pierwszy zaprezentujemy hipotezy związane z tego rodzaju wojskowymi przesłuchaniami i wykażemy, że rzekomi Kosmici w rzeczywistości wcale nie są tacy niezwykli, jak usiłuje się nam wmówić. Dotarliśmy również do wskazówek, że trzecia grupa współpracuje z pozostałymi i przekazuje informacje uzyskane od kontrolowanych osób. Sądzimy, że czas rzucić trochę światła na mroczną stronę tych programów badawczych. Ponieważ poza Stanami Zjednoczonymi nie ma już innych wielkich mocarstw, zdrowy rozsądek podpowiada, że aby zagwarantować bezpieczeństwo państwa, wystarczą zwykłe środki zapobiegające przeciekom informacji na temat projektów związanych z wojskowością, a programy badawcze prowadzone nieoficjalnie są już zbędne! Choć wiele opisanych w tej książce wydarzeń rozegrało się za oceanem, to także ze względu na postępującą globalizację również mieszkańcy innych krajów powinni być zainteresowani poznaniem tych tendencji, bo stworzone w ramach supertajnych programów badawczych metody i urządzenia militarne a także ich cywilne odpowiedniki są stosowane jak świat długi i szeroki, więc w przyszłości zetknie się z nimi dosłownie każdy. Gdyby w nadchodzących latach miały się urzeczywistnić przyszłościowe wizje tej tajnej międzynarodowej elity wojskowo-­politycznej, potwierdziłyby się słowa siedemnastowiecznego filozofa Thomasa Hobbesa: „Bo kto posiada dość władzy, aby wszystkich chronić, ma dość władzy, aby wszystkich uciskać.” Dr Helmut Lammer i Marion Lammer

Wiara w tajemnicze sygnały radiowe mogące kontrolować umysł, a wysyłane przez UFO, CIA, KGB, sąsiadów z parteru, czy istoty z innego wymiaru, to jeden z najczęstszych symptomów paranoi. Nawet paranoicy mają jednak czasami realnych wrogów. Kto nam grzebie w głowach? W swoim 'Słowniku sceptyka', zazwyczaj bardzo zdecydowany w tępieniu wszelkich teorii spiskowych, Robert Carroll, stwierdza, iż nie ma wątpliwości, że rząd amerykański byłby w stanie przeprowadzać eksperymentu z kontrolowaniem umysłu swoich własnych obywatelach. Przeszkoda nie jest bynajmniej natury etycznej, a jedynie technicznej. Nasza wiedza o funcjonowaniu mózgu jest nadal bardzo niepełna, a tym samym możliwości wpływania na jego funkcjonowanie w znacznej mierze ograniczone. Obserwując jednak dokonania dr Jose Delgado, który w efektownym eksperymencie zdołał powstrzymać szarżującego byka poprzez wyslanie radiowej komendy do wszczepionych w mózg zwierzęcia elektrod, warto się zastanowić, czy znajomość zasad działania mózgu jest konieczna do jego kontrolowania?. Pierwsze 'pseudonaukowe' próby kontrolowania umysłow na szerszą skalę za pomocą środków psychotropowych zawdzięczamy niemieckim lekarzom na usługach III Rzeszy. Doświadczenia prowadzone na więźniach z zastosowaniem meskaliny i innych narkotyków były odpowiedzią na 'niesatysfakcjonujące' wyniki śledztw prowadzonych przez Gestapo z użyciem tortur. Gestapo było zafascynowane sowieckimi pokazowymi procesami, na których oskarżeni poddani praniu mózgu przyznawali się do popełnionych i niepopełnionych win. W niemieckich eksperymentach starano sie osiagnąć podobne rezultaty z pomocą środków farmakologicznych. Wiele z tych doświadczeń zakończyło się dla 'obiektów badań' tragicznie. Ci sami niemieccy lekarze w ramach operacji PaperClip kontunuowali swoje badania po zakończeniu wojny w Ameryce. Ironia historii sprawila, że tym razem starali się wydobywać zeznania ze swoich byłych przełożonych. W 1955 roku CIA eksperymentujac z LSD rozpoczęło projekt Midnight Climax. Wynajęte przez agencje prostytutki sprowadzały klientów do specjalnie przygotowanego pokoju i tam podawały im alkohol z rozpuszczonym LSD. Kapitan White dowodzący operacją filmował to co działo się później przez weneckie lustro, ukryty w pokoju obok. Celem projektu miało być sprawdzenie możliwości wydobywania informacji podczas stosunków seksualnych. Po zamknięciu projektu, w związku z licznymi obiekcjami nawet wewnątrz CIA, kapitan White powie: 'Właściwie nie wierzyłem w ten cały projekt, ale kontynuowałem go ponieważ było to cholernie zabawne'. Zakończenie Midnight Climax nie spowodowało jednak przerwania badań nad możliwościami kontrolowania pracy mózgu. Zmieniły się jedynie króliki doświadczalne. Zostali nimi więźniowie i pacjenci szpitali dla umysłowo chorych. Ten okres doświadczeń nieszczęśliwe zbiegł się w czasie z upowszechnieniem się wśród psychiatrów wiary w lecznie chorób umysłowych, a także agresji, metodami chirurgicznymi. Konsekwencje tego podejścia przejmująco opisuje Ken Kesey w 'Locie nad kukułczym gniazdem'. Wciąż jednak doświadczenia dotyczyły modyfikacji zachowań ludzkich a nie bezpośredniego kontrolowania umysłu. W 1974 roku wspomniany już dr Delgado wygłasza jednak w Kongresie słowa, które zapewne głeboko zapadły w pamięć słuchający go przedstawicieli wojska: 'Potrzebujemy programu psychochirurgii do politycznego kontrolowania naszego społeczeństwa. Jej celem powinna być fizyczna kontrola umysłu [...] Musimy kontrolować umysł także elektrycznie. Pewnego dnia armie i generałowie będą otrzymywali rozkazy bezpośrednio za pomocą elektrycznej stymulacji mózgu'. W swoich eksperymentach Amerykanie byli poganiani przez osiągnięcia Rosjan, którzy juz podobno w latach trzydziestych rozpoczęli eksperymenty z kontrolowaniem reakcji za pomocą połączenia hipnozy i przekazów radiowych. Kierownik Zakładu Psychologii Uniwersytetu Colgate, dr Eastabrook, wiedząc o rosyjskich eksperymentach zdecydował się udowodnić, iż po odpowiednim treningu i kilku sesjach hipnotycznych, zahipnotyzowana osoba moze popełnić czyn sprzeczny z jej kodeksem moralnym. Wczesniej uważano, że hipnotyzer nie może wymusić reakcji, sprzecznej z wola pacjenta. Doświadczenia, w których żołnierze pod wpływem hipnozy atakowali swoich przełożonych udowodniły jednak nieprawdziwość tego twierdzenia Warunkiem powodzenia było jednakże zakłócenie możliwości realnej oceny sytuacji przez zahipnotyzowanych żołnierzy. Hipnoza przydatna w produkowaniu żołnierzy Piątej Kolumny, nieświadomych swoich prawdziwych zadań, słabo jednak sprawdzałaby się w warunkach prawdziwego pola walki. Badania nad kontrolowaniem umysłu zwróciły się zatem w kierunku generatorów pola magnetycznego, które jak wierzono potrafią zakłócać działalność elektryczną mozgu na odległość. Możliwość wykorzystania promieniowania elektromagnetycznego jako broni przyszłości przewidzial już genialny wynalazca żyjący na przełomie wieków, Nicola Tesla. Współcześnie bomby elektromagnetyczne służące niszczeniu urządzeń elektronicznych wroga stały się rzeczywistością. Ale jeżeli działanie mózgu oparte jest na reakcjach elektryczno-chemicznych, to czy za pomoca fal elektromagnetycznych można wpływać na te reakcje? W 1985 roku w specjalnym programie sieci CNN, dr Delgado, który urasta do rangi czarnego charakteru całej opowieści, wspominając swoje eksperymenty ze zwierzątami, stwierdził, iż obecnie takie same wyniki może osiągnąć bez ingerencji chirurgicznej, tzn. bez wszczepiania elektrod do mózgu! Doświadczenia Delgado pokazały m.in, iż jest on w stanie zmieniać zachowanie się małp poddanych działaniu pola o niskiej częstotliwości. Jak obrazowo ujął to jeden z obserwatorów badań innego naukowca eksperymentującego z polem magnetycznym - dr Rossa Adeya - 'za pomocą niewielkiego generatora mikrofal udało mu się sprawić, że zwierzęta doświadczalne zachowywały się jak elektroniczne zabawki'. Wszystkie zapiski Tesli, po jego śmierci, znalazły się w Jugosławii. Pomimo napiętych stosunków pomiędzy Tito a Stalinem, sowieccy naukowcy mieli prawdopodobnie możłiwość zapoznania się z tymi dokumentami i z ich pomocą zbudowania urządzenia zwanego LIDA, którego zadaniem było wpływanie na zachowanie pacjentów szpitali dla psychicznie chorych. Amerykańscy jeńcy wojenni w Korei również donosili o wykorzystywaniu tego typu urządzeń przez Koreńczyków podczas przesłuchań. Inżynier Bill VanBise na podstawie jawnych danych znalezionych w radzieckiej literaturze naukowej, w ciągu trzech tygodni, z powszechnie dostępnych w sklepach z elektroniką części był w stanie złożyć maszynę wpływającą na rytm fal mózgowych. We wspomnianym programie CNN, VanBiase stwierdził, iż za pomocą pola elektromagnetycznego jest w stanie wywoływać u niepodejrzewających niczego osób halucynacje, zmieniające możliwości rozsądnej oceny rzeczywistości. LIDA jest już jednak przestarzałą technologią. Tacy specjaliści od wpływu pól magnetycznych na organizm jak dr Robert Becker, wierzą, iż Rosjanie dysponują obecnie znacznie nowszymi urządzeniami. Dudniący dzwiek odbierany w Stanach Zjednoczonych na falach krótkich jest według niego dowodem na działanie w głębi Rosji urządzenia, zwanego popularnie Dzięciołem, skierowanego na Stany Zjednoczone i mającego wpływać na psychikę Amerykanów. Rosjanie już pod koniec lat piędziesiatych próbowali wykorzystywać pola magnetyczne w zimnej wojnie. W 1962 roku CIA wykryło silny sygnał radiowy skierowany na ambasadę amerykańska w Moskwie. Wynajęci przez Agencje eksperci stwierdzili, iż sygnał o takiej częstotliwości i natężeniu może powodować kłopoty z koncentracją i zaburzenia widzenia. Personel ambasady przez 10 lat nie był jednak powiadamiany o wykryciu sygnału. Mniej więcej 30 lat temu Allen Frey odkrył, iż fale o częstotliwości od 300 do 3000 megaherzów pulsujące w odpowiednim tempie mogą być słyszane nawet przez osoby głuche od urodzenia. Oprócz możliwości wywoływania w ten sposób bólu o trudnym do wykrycia pochodzeniu, odpowiednio modulowane mikrofale mogą być także nośnikami informacji. Dr Joseph Sharp przeprowadził na sobie eksperyment, dzięki któremu udowodnił, że za pomocą pola elektromagnetycznego można przesyłać bezpośrednio do receptorów słuchowych rozróżnialne słowa. Poddany działaniu pola pacjent dosłownie słyszy głosy w swojej głowie. Prowadzenie badań nad modyfikacją zachowań za pomocą pól elektromagnetycznyc były w Stanach tłumaczone koniecznością dogonienia Związku Radzieckiego w tej dziedzinie. Wydaje się, że rzeczywiście ten kraj poczynił najwieksze postępu na polu 'broni psychotronicznych'. Dopiero jednak okres pieriestroiki sprawił, iż o radzieckich badanich zaczęto mówić otwarcie. Działająca w Moskwie organizacja 'Ekologia i środwisko' powołała stowarzyszenie 'Ofiar badań psychotronicznych'. Z definicji, częśc członków stowarzyszenia to osoby psychicznie neizrównoważone, co oczywiście sprawia wiele kłopotu przy weryfikacji ich opowieści. Sama przewodnicząca stworzyszenia - Jemilia Czerkowa co noc wkłada do snu ołowiany hełm mający zabezpieczyć ją przed 'promieniowaniem wysyłanym przez rząd w jej kierunku'.O tym, ze członkowie stowarzyszenia nie są jedynie ofiarami igraszek własnego umysłu może świadczyć 500 milionów rubli wydanych w 1991 roku z budżetu państwa na rozwój tzw. militarnych technologii psychologicznych. W tym samym roku Minister Spraw Wewnętrznych generał Wictor Barannikow ostrzegał w memorandum MSW, iż część z opracowywanych w tej dziedzinie technologii mogła dostać się w ręce mafii. 'Nie mamy dowodów, na to,że mafia dysponuje bronia psychotroniczną, ma za to wystarczająco dużo tradycyjnej' uspokajał jednak Gienadij Mielnik z Moskiewskiego Departamentu Milicji. Pomimo tego Duma podeszła do problemu najzupełniej poważnie przygotowując projekt nowej ustawy regulującej problem podprogowych informacji zawartych w reklamie, jak również nakladającej kontrolę państwa na wszystkie, pozostające w prywatnych rękach urządzenia, któe mogłyby zostać uznane za rodzaj broni psychotronicznej. Drugim krajem, który w swoim ustawodawstwie nakłada kary za posiadanie tego własnie rodzaju broni jest Bułgaria. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych, wśród entuzjastów UFO zajmujących się przypadkami 'uprowadzeń' rośnie przeświadczenie, iż prawdziwymi ich sprawcami jest kompleks militarno-wywiadowczy. Opisy staków kosmicznych i tajemniczych 'zielonych' (lub szarych) ludzików byłyby zatem wszczepiane w transie hipnotycznym ofiarom porwań, by obniżyć ich wiarygodność, a tym samym ukryć wieloletnie praktyki doświadczeń na ludziach. Jeżeli nadal trudno nam uwierzyć w możliwość zdalnego wpływania na naszą psychikę przez tajemnicze siły próbujące w ten sposób zdobyć władzę nad światem, wystarczy włączyć telewizor, by zdać sobie sprawę, że taki spisek naprawdę istnieje i świetnie funkcjonuje w świetle reflektorów, a my sami znajdujemy sie pod wpływem wysyłanych z oddali i falszujących rzeczywistość przekazów. Dla niepoznaki przekazy te noszą nazwę reklamy. Patrząc na to, ile kupujemy proszów do prania, które niszczą ubrania, pasty do zębów z nadmierną zawartością fluoru, jedzenia dla psów, po którym nasz ulubieniec choruje i najnowszych batoników, po których chorujemy my sami, nie możemy miec wątpliwości, iz reklama to najpotężniejsza i najlepiej sprawdzona broń psychotroniczna, jaką do tej pory stworzono. (http://www.pierwszai.szm.sk/pomoce/PO/Psychotronika.doc)

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

'Tacy specjaliści od wpływu pól magnetycznych na organizm jak dr Robert Becker, wierzą, iż Rosjanie dysponują obecnie znacznie nowszymi urządzeniami. Dudniący dzwiek odbierany w Stanach Zjednoczonych na falach krótkich jest według niego dowodem na działanie w głębi Rosji urządzenia, zwanego popularnie Dzięciołem, skierowanego na Stany Zjednoczone i mającego wpływać na psychikę Amerykanów.' (http://www.pierwszai.szm.sk/pomoce/PO/Psychotronika.doc)

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

Coz, wyglada na to, ze zyjemy w wielkim, elektro-magnetycznym oceanie. Stwierdzilam, ze jestem w stanie sie do wszystkiego przyzwyczaic i uznalam, ze szum elektroniczny moze byc tak samo naturalny, jak szum nad Baltykiem, czy nad Atlantykiem. Opracowalam metode myslenia bez slow, wiec zadnych slow nie traktuje powaznie, by nie zostac zaprogramowana, a jedynym moim celem w zyciu jest system numeryczny polaczony z teoria czastek i wiara w to, ze wszystko zalezy od mojej woli mocy. By plywac w elektro-magnetycznym oceanie nalezy sie uczyc najnowszej fizyki.

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

http://www.youtube.com/watch?v=F3sKDli1EAE http://www.youtube.com/watch?v=j_W8EyIoyfU

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Mikrofale niszcza programy umyslu. Proponuje wam wsadzic CD do mikrofalowki na bardzo slabe ogrzewanie, to po kilku sekundach padnie. Zapacha jest niesamowita. Dzieki dziurom ozonowym mikrofale naplywaja do nas z kosmosu i daja nam nadzieje na wolne myslenie, i kasowanie programatorow umyslu. Wszystko ma swoje plusy. Dlatego bron elektro-magnetyczna typu HAARP (USA), Sura (Instytut Badawczy Radio-Fizyczny, Niżny Nowogród, Rosja), EISCAT (Szwecja), ARECIBO (Portoryko), EISCAT (Norwegia), VOA (Delano, stan Kalifornia, USA), Australia, Pine Gap i mniejszy w Nurrungar, OKO MOSKWY KOLO CZARNOBYLA (PROMIEN DZIALANIA O ZASIEGU 3 TYSIECY KILOMETROW) sie bedzie scierala z mikrofalami z kosmosu, wiec wielbijmy kosmosa za jej plan! NAJWYTRAWNIEJSZE MNISZKI BUDDYJSKIE PODCZAS MEDYTACJI WYTWARZAJA MIKROFALE.

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

http://www.lindamoran.net/images/meditation.jpg

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

http://english.pravda.ru/science/tech/14-08-2007/95965-psychotronic_weapon-0
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 8
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.