"Jeden z przełomowych dla gatunku science fiction filmów. Wpisuje się w nurt tak zwanego Kina Nowej Przygody. Bohater filmu, Roy Neary, na skutek kontaktu z obcą cywilizacją rujnuje swoje życie rodzinne. Bliskie spotkanie z obcymi przybyszami staje się jego obsesją. Wierzy, że dojdzie do niego w okolicach góry o charakterystycznym ściętym szczycie, której wizerunek prześladuje go od czasu, kiedy po raz pierwszy miał okazję zobaczyć statek przybyszów. Do lądowania kosmitów dochodzi w stanie Wyoming, przy wzniesieniu podobnym do tego z wizji Roya. Obcy okazują się pokojowo nastawionymi istotami porozumiewającymi się z ludźmi za pomocą dźwięków, które układają się w muzyczne frazy."
źródło :
Stopklatka
Oglądaliście ten film? Ja teraz oglądam.
Właśnie pomyślałem jak nie znoszę skurwieli za to co robią ludziom (lewa półkula mi pulsuje jakby podrażniona prądem).
W tym samym czasie nad moim domem przeleciał czarny helikopter. To dziwne bo nad nami nigdy nie latają samoloty a tym bardziej helikoptery w dodatku tak nisko. Wirnik brzmiał jak kosiarka. Helikopter miał pod spodem czerwony halogen (podobne światło widziałem również przy spotkaniach twarzą w twarz).