| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Kim jest człowiek? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 78 |
|
Ponieważ dawno mnie tu nie było, a moglibyście jeszcze o mnie zapomnieć zakładam nowy temat :)
Jasno stawiam w nim pytanie, bynajmniej nie proste, lecz zawikłane.
Chciałbym, żebyście kiedy piszecie uwzględnili:
1. Człowieka jako istotę materilaną < nie zwierzę! >
2. Człowieka jako istotę duchową
3. Człowieka i moc jaką posiada
4. człowieka i zło
5. człowieka i dobro
6. człowieka w konfrontacji z drugim człowiekiem
Myślę, że temat o tyle ciekawy, ze można uznać ludzi za swoistego rodzaju, jedno wielkie "zjawisko paranormalne" w pozytywnym jak najbardziej tego słowa znaczeniu :)
Pozdrawiam :) trzymajcie się ciepło :)
Wszystkiego dobrego :)
|
|
|
Hehe Brat -sorry ale napisalem tylko to co w moim zyci zaobserwowalem i jake mysli na ten temat mi po glowie chodza.Zapewne kazda ma swoje zdanie.
[%sig%]
|
|
|
Goli, poznałeś już troszkę ten smaczek? :) Brat nie będzie się wykłócał, ale i nie może potwierdzić tego co powiedziałeś w 100%. Toż to metoda. Żadnych konkretów, żadnych kontrargumentów. Autorytatywne stwierdzenie, że nie może potwierdzić i mętne założenie: "nie będę się wykłócał", jakbyś to chciał się kłócić. Jakże to typowe dla specyficznych, katolickich fluktuacji umysłowych Brata:)
|
|
|
Old, niech będzie forum ale w sposób prostszy - pisać jedno zdanie jak na gg i odpisywac podobnie czasami dlużej. A pisac eseje to nie to...
Old - żadnych bo nie ma sensu dyskutować z wiarą. Nie mam prawdziwych kontrargumentów tak jak Wy nie macie dowodów... cały czas to powtarzam.
|
|
|
Argumenty i dowody co do mitologicznego charakteru Biblii istnieją, podobnie jak, tego, że nie ma rzetelnych, racjonalnych podstaw ku temu, by uważać ją za podwalinę powstania "słusznej" doktryny katolickiej. Z tradycją jest jeszcze gorzej.
W takim wypadku wiara w tak coś ulotnego, bajkowego jest nie tylko ślepa, ale i głupia (wierzę w to, że nie czujesz się urażony lub obrażony, jeśli tak - z góry przepraszam. To co mówię o Duszach, także możesz nazwać głupotą, lecz ja tego nie uważam za najważniejsze, to jest nawet nic nie ważne w stosunku do wyznawanych wartości moralnych, dążeń, uczynków, w takim ujęciu człowiekowi nie potrzebny jest żaden Bóg, sakramenty, itp., a jedynie informacja, że po śmierci życie się nie kończy, a miłość, którą wytworzy podczas życia jest biletem na powrót do Domu).
Pozdrawiam
|
|
|
Old, ale Ty wierzysz. I ja też wierzę. Róznica jest taka, że TY wierzysz w coś nowego, świerzego, dającego wolnośc i obiecującego to samo co KRzK tylko bez kilku punktów, które trzeba spełnić.
A ja wierzę w to co daje mi KRzK. Wierzę i wiara znajduje odzwierciedlenie w życiu. Wierzę w to w co wierzył mój tatuś, mama, babcia, dziadek. Cały naród pokolenia wstecz. Cały świat tysiąclecia wstecz.
Ty - stawiasz na miłość
ja - też na nią stawiam
Ty - nie uznajesz sakramentów
ja - sakramenty dają mi bardzo wiele
Ty - uważasz że nie potrzeba robić tego co robią katolicy
ja - uważam postawe katolicką za jak najbardziej słuszną i godną naśladowania, we wszytkich dziedzinach życia
Ty - nie uznajesz Biblii etc etc etc
ja - uznaję ją, uznaję inne przekazy i nie mam podstaw aby ich nie uznawać.
Ty - załozyłes się na swoich warunkach
ja - założyłem się na swoich warunkach
I to jest wszystko. Można tak w nieskończoność pisać "Ty... ja..." - ale jedno jest pewne ani Ty ani ja nie udowodnimy słuszność tego o czym mówimy. Ani nie obalimy argumantów drugiej strony. Taka już jest istota wiary. Ale tak czy siak spotkamy się w zaświatach - bo i u Ciebie i u mnie mamy zycie po śmierci :) :D
Pax vobiscum :) Trzmajcie się cieplo :)
|
|
|
Bracie, co do "tych kilku punktów", o których mówisz, a więc sakramenty, biblia, itd., itd. - nie trzeba ich spełniać. Ty mówisz, że trzeba. Zapraszam więc na nowy wątek: "Dlaczego bozia nie była dziewicą i inne"
Brat:"Wierzę w to w co wierzył mój tatuś, mama, babcia, dziadek. Cały naród pokolenia wstecz. Cały świat tysiąclecia wstecz."
Zadaj sobie pytanie - dlaczego WIERZYLI. Zapewniam, gdy zaczniesz rozważać tę kwestię naprawdę głęboko, podpierając się literaturą, którą we wspomnianym wątku przytoczyłem - dojdziesz do tychże samych wniosków co i ja.
|
|
|
Old - zapewniam, ze kiedy bliżej przyjrzysz się sobie i zadasz pytanie: dlaczego nie jestem katolikiem i dlaczego nie chcę nim być? Dojdziesz do tych samych wniosków co ja. Nie podaję literatury, bo zamist niej zadziała Bóg.
|
|
|
Brat:"Nie podaję literatury, bo zamist niej zadziała Bóg".
hahahha! Bracie, daruj sobie te głodne kawałki rodem ze szkółek niedzielnych, naprawdę na mnie nie działają w żaden sposób, tzn. działają - wywołują smiech, lecz jest to śmiech podobny uśmiechom ojca gdy ten widzi jak jego dwóletni dzieciak śmiesznie baraszkuje w zwojach pierzyny i poduch.
Oświeć mnie odnośnie swoich wniosków dotyczących tego dlaczego nie jestem katolikiem i dalczego nie chcę nim być??
A tak na marginesie - kiedy przedstawisz swoją krytyczną analizę tekstów do których odnośniki podałem w temacie "Dlaczego bozia nie była dziewicą i inne"? Jesteś juz gotów do merytorycznej dyskusji? Gotów do polemiki z tymi tekstami?
|
|
|
Śmieszne jest dla mnie podpieranie się pseudonaukowymi wywodami literackimi. Ale nie okazuję tego w taki sposób.
Moje wnioski nie powinny Cię za bardzo obchodzic - dojdź do swoich.
Na marginesie - postaw problem Ty. Wybierz i zacznij. Odpowiem. Na racjonaliście bywam dość często ( bywałem to chyba lepsze słowo ). Ale pod całkiem innym nikiem.
|
|
|
Brat:"Śmieszne jest dla mnie podpieranie się pseudonaukowymi wywodami literackimi."
Buehehhe!! Pierwszy "KONTRARGUEMNT"!! Nieźle Braciszku, nieźle:) A teraz po tym spektakularnym początku mała praca domowa: UDOWODNIJ, ŻE WSZYSTKO TO CO ZAWARTE JEST NA TYM PORTALU TO: "PSEUDONAUKOWE WYWODY LITERACKIE".
Cóż znaczą słowa: wybierz i zacznij? Ja już wybrałem! Wydaje Ci się, że to co podałem to całość z tego co tam jest zawarte? Hahaha!! Wybrałem i założyłem nowy wątek:"Dlaczego bozia nie była dziewicą i inne". Gorąco zapraszam do dyskusji. Teksty masz podane na tacy, odpowiedz na nie. Jak leci od góry, lub jak wolisz - na wyrywki.
Brat:"Moje wnioski nie powinny Cię za bardzo obchodzic - dojdź do swoich."
To Ty powiedziałeś, że jeśli się zastanowię nad tym, dlaczego nie chcę być katolikiem i dlaczego nim nie jestem, to dojdę do tych samych wniosków co Ty. Jak mam poznać, że nasze wnioski są takie same, gdy nie znam Twoich? Ty moje znasz. Przeczytałeś wystarczającą ilość moich postów aby je poznać.
Chętnie zapoznam się z Twoją działalnością na racjonaliście. Podaj nicka jakiego używałeś wtedy - eksploracja zawartości Twoich tekstów na racjonaliście zapewne będzie dla mnie potężną dawką intelektulanych doznań.
Pozdrawiam
|
|
|
Proszę bardzo - pseudonaukowe, bo nie opierające się na tym co zdobył i wpracował Kościół a opisujące go. To tak jakby ktoś napisał Twoją biografię patrząc tylko na zdjęcie. To byłaby biografia, czy pseudobiografia?
Znam Twoje wnioski? Nic nie znam co dotyczy Ciebie.
Nie spełnię prośby. Mam kilka powodów. Wybacz.
Jeszcze raz proszę - wybierz jeden. daję Ci wolną rękę. Nie chcę zaczynać Old.
|
|
|
Brat:"Proszę bardzo - pseudonaukowe, bo nie opierające się na tym co zdobył i wpracował Kościół a opisujące go."
Nie masz nic Braciszku. Nic nie udowadniasz, Twoje słówka wciąż są puste. To co tam jest zawarte - WŁAŚNIE JEST OPARTE NA TYM CO ZDOBYŁ I WYPRACOWAŁ KOŚCIÓŁ!!
Co do wniosków, to przypominam, że mówimy o powodach porzucenia katolicyzmu, powiedziałeś, że są one takie same jak Twoje, potraktowałem sprawę odpowiednio głęboko, a Ty mówisz, że także, więc wnioski wg. tego co mówisz muszą być tożsame z moimi. Obecnie wystarczy jak przedstawisz swoje wnioski co do tego i porównamy czy są tożsame, czy też nie. To typowe Braciszku jak
z łatowścią potrafisz zakładać a priori.
Brat:"Nie spełnię prośby. Mam kilka powodów. Wybacz."
Nie podasz nicka? Wstydzisz się czy kłamiesz? Jakie są jeszcze inne powody?
Więc powal pierwszy z brzegu. Zapraszam na: "Dlaczego Bozia nie była dziewicą i inne". Powal pierwszy tekst do którego odnośnik podałem.
Pozdrawiam
|
|
|
Jest oparte może i na rzeczach, które wypracował kościół, ale bez uwzględnienia stanowiska Kościoła a jedynie według wolnej interpretacji...
Pytanie: czy opisując Cię tylko na podstawie zdjecia dokonam biografii czy pseudobiografii?
Każdy potrafi tak zakładać. Skoro mają być tożsame trzeba jeszcze określić na jakiej płaszcyźnie. I czego dokładnie mają dotyczec przemyślenia.
Już powiedziałem.
Pax vobiscum :) Trzymajcie się ciepło :)
|
|
|
Jak widze uciekl wam troche watek tego tematu i stal sie forum na wasze za i przeciw wierze i kosciolowi katolickiemu.
Czytajac to wszystko czlowiek nie wie co ma myslec.Ale jedna rzecz rzuca mi sie w oczy - wy nie oddzielacie WIARY KATOLICKIEJ i KOSCIOLA od siebie - a tak moim zdaniem trzeba.Zadna wiara nie jest zla jezeli tylko daje czlowiekowi nadzieje i sile w ciezkich chwilach.Sama wiara w boga o ktorym mowicie jest dobra - czy prawdziwa nie wiem.Jednak co jest zle - to kosciol tej wiary.Podejzewam ,ze jezeli Jezus by teraz zyl to rozpedzil by to cale zaklamane i ogarniete zadza pieniadza towazystwo w czarnych sukniach - szczegolnie w Polsce...Jak dla mnie to trzeba by zapomiec wszysko co stworzyl kosciol i zaczac na nowo... Zaden kosciol nie dokonal tyle zla co katolicki , i zaden nigdy nie grzeszyl tak przeciwko wlasnym przykazaniom.
Sama wiara jest wyborem dla kazdego czlowieka z osobna.Jednak jak wynika z wielu studiow prowadzonych przez najwspanialsze umysly swiata - katolicyzm oparty jest na legendach.Niestety ale wlasnie tak jest.Stary testament biblii to wiara zydowska.Nowy to zbior tak zwanych ewangelii i zekomych listow do...Ale tak naprawde to zeden ''ewangelista'' nie byl naocznym swiadkiem zycia i smierci Jezusa a tylko o nim slyszeli.. Ostatnia ewangelia zostala napisana 100 lat po smierci Jezusa i jest oparta na relacji ludzi ktozy znaji kogos , kto z koleji spotkal kogos kto znaj kogos kto podobno widzial.My wiemy jak to funkcjonuje..wystarczy puscic plotke w malym miescie a za kilka dni mamy ogromna afere..Niestety ale dowody sa nie wystarczalne.
Jezeli chodzi o stary testament to i tam naukowcy szukaja prawdy.Ogladalem niedawno program wyjasniajacy 10 plag egipskich...To naprawde zdumiewajace jak prosto mozna WSZYSTKIE plagi i to we wlasciwej kolejnosci ze soba poloaczyc w zwiazek przyczynowo-skutkowy....A smierc pierworodnych? - nic prostszego.To zatrute pewnymi bakteriami zboze.W egipsik rodzinach tradycja bylo ze pierworodny syn przynosis chleb(z skazonego zboza) i jako pierwszy go jadl...Jako dowod mozna przedstawic znalesione bodajze w Qumran papirus zydowski datowany mniej wiecej na wladanie Ramsesa I , z ostrzezeniem przed skazonym zbozem i nakazem spalenia go - szczegolnie tego ktory byl lagrowany w ciemnych i wilgotnych spizarniach...
Niestety jak dla mnie ta wiara to jedna wielka legeda rowna greckim mitom...Ale wiara to wybor kazdego czlowieka - i nikt nie powinien tego kwestjonowac...
[%sig%]
|
|
|
Goli. Rozumiem dobrze twoją postawę. Choć kilka z przytoczonych przez Ciebie faktów pozwole sobie zakwestionować... :)
Napisałeś:
"Podejzewam ,ze jezeli Jezus by teraz zyl to rozpedzil by to cale zaklamane i ogarniete zadza pieniadza towazystwo w czarnych sukniach - szczegolnie w Polsce...Jak dla mnie to trzeba by zapomiec wszysko co stworzyl kosciol i zaczac na nowo... Zaden kosciol nie dokonal tyle zla co katolicki , i zaden nigdy nie grzeszyl tak przeciwko wlasnym przykazaniom."
Wg mnie Jezus rozpędza, bo zyje w Kościele. I robi to w sposób dośc radykalny: papież, kardynałowie, coraz większa liczba kapłanów, którzy sa na prawdę odpowiednio przygotowani i nastawieni krytycznie co do niektórych poczynań Kościoła, żaden też Kościół nie dokonał tyle dobrego co Chrześcijański i żaden nigdy nie odwiódł od katastrofy i grzechu tylu ludzi, narodów.
Co do prawdziwości Ewangelii i Biblii - obraz przedstawione w Biblii są metaforyczne. Podajesz przykład zatrucia zboża. My wiemy jedynie, że pierworodni zmarli. Nie powinno nas interesować w jaki sposób do tego doszło ( co zresztą jak widac jest udowadniane ) ale to, że sam fakt miał miejsce. I to zaraz pop sobie - nie za duzo tych zbiegów ooliczności? Przewidzianych jesczze przez Zydów i działających na ich korzyść? Ewangelie diwe były napisane przez uczniów uczniów Jezusa. Natomiast dwie bezpośrednio przez uczniów Jezusa i jest to fakt bezsporny. Tym bardziej, że ewangelie mają bardzo wiele miejsc wspólnych a żadnego zaprzeczającego sobie.
Katolicyzm nie jest oparty na legendach, ale na obrazach przekazanych słowami. Obrazach wytyczających i pokazujących prawdy, którymi człowiek powinien się kierować. Nie ważne jest np. jak Jezus wyglądał - ważne jest o czym nauczał.
Zgadzam się z ostatnim - nikt nie powinien kwestionowac wiary, bo i tak jej nie zakwestionuje.
Pax vobiscum :)
|
|
|
Hehe thx - jezeli chodzi o plagi egipskie to jak napisalem - mozna to wyjasnic zwiazkiem przyczynowo-skutkowym a nie jak mowisz zbiegiem okolicznosci.
Wystarczy ze w Nilu pewnego roku rozwoj pewnej algi byl nieoczekiwanie wysoki...-> zdychaja ryby po ta alga jest trujaca -> rzeka krwi - alga ta ma kolor czerwony -> nie ma ryb - niezwykle wysoka populacja zab i owadow -> owady roznosza choroby -> wiec mamy zaraze.. ITD. ;)
[%sig%]
|
|
|
Goli - Bóg nie posługuje się nadprzyrodzonymi ogniami, kiedy nie musi... wystarczy taki związek, który zdarzył się rz w historii... akurat w momencie kiedy Zydzi mieli wyjść z Egiptu... żaden zbieg okoliczności?
Pax vobiscum :)
|
|
|
Wlasnie o to chodzi - i to jest najgorsze , ze nikt z nas chocby nie wiem jak sie staral to nigdy w 100% nie udowodni ze bog jest albo ze go nie ma.Wszystko mozna wyjasnic na drodze umyslu i doswiadczen.Zdazenia te i inne wcale nie mosialy byc cudami ale czy to kwestjonuje obecnosc sil wyzszych? Sadze ze nie - bo najsilniejszy dowod na to ze zdazenia te nie sa cudami a mogly sie zdazyc przypadkowo - co jest dowodem ze sie naprawde zdazyly...W tym dylemat.Probujesz dowiesc ze boga nie ma i ze zdazenia opisane w bibli moga sie zdazyc sama sila natury a jednoczesnie dowodzisz ze biblia mowi prawde...Datego wlasnie sadze ze wiara to nie wpojone przez wychowanie chodzenie do kosciola i robienie co ksiadz kaze.Wydaje mi sie ze nawet ludzie ktozy nie uwazaja sie za katolikow ale zyja w zgodze z wlasnym sumieniem i nie popelnili zadnych zlych uczynkow wzgledem innych zudzi czy zwierzat sa lepszymi 'katolikami' niz te tlumy co wala co niedziele do kosciola.
Wiara to nie mowienie paciorka co rano lub wieczor - to droga zycia wybrana przez czlowieka samodzielnie - bez wzgledu jak ja nazwiemy.
[%sig%]
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 78 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |