na podstawie:
http://www.greatdreams.com/reptlan/reps.htm
Fort Myers Beach,Florida
Relacja Jim'iego Sparks 'a ze spotkania z Reptoidami(Gadami Kosmicznymi).
Zniżałem się ruchem ważki od korpusu spodka latajšcego prosto ku ziemi.Znalazłem się w opuszczonym wesołym amerykańskim wesołym miasteczku.Był juz wieczór.
będšc 5 m nad ziemiš ujrzałem kršg 12 potężnej budowy istot stojšcych w kręgu.Byli zaiste potężnie zbudowani jak na ludzkie standardy.
Odzyskujšc wiadomoć, zaczšłem szybko przechwytywać telepatycznie przesłania biegnšce z kręgu.
Wiedza którš Ci przekażemy wiemy iż nie odegra żadnej roli ale pryczyni się do uwiadomienia sobie kim jeste i co muszisz dalej uczynić w swoim życiu.
Na twarzy przywódcy jakby kosmicznego batalionu pojawił się promień wiatła a wraz z nim pseudohologram ludzkiej gładkiej twarzy nałożonej i błyszczšcej nienaturalnie na owš prawdziwš twarzš Kosmity.Przybrali więc cechy mimiki i gestukulacji twarzy tak typowe u ludzi by być w tym miejscu i w tym czasie bardziej wiarygodni.
Myli kręgu dwunastu koncentrowały się w mózgu Przywódcy.Zdałem sobie sprawę, iż posiadajš jako Obca Rasa także przesterowanie z indywidualnej cieżki my lenia na zbiorowš jażń czy też wspólnš superwiadomoć a więc tak zwany superumysł.
Wasze rzšdy przekazały nam opinie , z których wynika iż Wasze Społeczeństwa nie sš jeszcze przygotowane na kontakt z czym równie dziwnym i nie dorzecznym czy włanie takim jakim jestemy MY.Zawarlimy tajne porozumienia z Waszymi rzšdami co do od kiedy cały ogół ludzi będzie musiał być już poinformowany o naszym realnym istnieniu,
Najważniejszš kwestiš na obecnym etapie rozwoju jest Ochrona rodowiska i Ekologia przy czym także w oparciu o naszš technologię i nasze rady.
Poczułem wielkš żałoć , iż oni mogliby nas opucić w potrzebie.Nigdy nie czułem takich emocji w kontaktach z innymi Aliensami(wczeniej Jim Sparks miał liczne kontakty w tym "wzięcia" z Szarakami).
Brak pomocy z ich strony odczułem jako wielkš niepowetowanš stratę.To uczucie jakby straty po mierci kogo naprawdę bliskiego.
Nastšpiłš krótka przerwa i cisza, poczucie wielkiej straty nasiliło się we mnie.
Nie,... teraz w tym przypadku koncentrujemy się na przekazie energii mentalnej jednej przeciętnej jednostce takiej jak TY.Wasze powietrze i Wasza woda sš już miertlenie zatrute.Lasy, dżungle, nawet zwykłe drzewa powoli umierajš.Już pojawia się coraz wiecej nieubłaganych wyrw w Waszym dotychczasowym łańcuchu pokarmowym.Planeta Wasza jest przeludniona.Za zgromadzone na niej zasoby broni nuklearnej i bakteriologicznej sš niejako samoczynnie zaprogramowane rachunkiem prawdopodobieństwa oraz rachunkiem losowym czyli grożbš samo-zainscenizowania się samoczynnej i nagłej katastrofy ekologicznej.
Ci którzy sš u władzy sš wiadomi powagi niebezpiecznej sytuacji.Ci u władzy zastanawiajš się nad szybkim wprowadzenie czystych energii(napęd wodorowy we wszystkich samochodach osobowych)i powstaniu pełnej nadwyżki czystej i zdrowej ekologicznej żywnoci ale przy okazji widzš w tym przekierowaniu wszystkich podstawowych zasobów zagrożenie - zarówno bezpieczeństwa narodowego, stanu finansów państwa oraz zagrożenie wojskowe.
Głos biegnšcy z kręgu: - należałoby wprowadzić powszechnš amnestię dla tych u władzy, w rzšdach i dla wszystkich przywódców którzy postanowili zniewolić prawdę.Nie powinni być czynieni odpowiedzialnymi za jakiekolwiek minione złe czyny.To jedyna droga by przywódcy mogłi pójć właciwš prostš droga ku prawdzie.
Była to gorzka prawda do połknięcia - pomylałem sobie w swoim duchu.Szczególnie dotknęłoby i tak już pełnš nędzę moralnš i psychicznš osób które były poddawane wielokrotnie tajnym abdukcjom w laboratoriach różnych ras kosmicznych w ramach utajnionych programów wojskowych.
Zaczęło padać.... Głos z kręgu... - Dalszš wiedzę otrzymasz póżniej.
Padało ale my wszyscy - oni i ja nie bylimy wcale mokrzy mimo że nie stalimy pod żadnym dachem.Zgadłem iż chronieni bylimy jakim rodzajem pola elektromagnetycznego.
Jest już pora by ić...i rozejć się...
Nagłe zabłysnęłš mi szaleńcza myl....Czekajcie!...mam probę.!Chciałbym zobaczyć jak naprawdę wyglšdacie...
Nasz wyglšd wywoła wielki strach w Twoim sercu.
Nie będę się oszczędzał , zatem tak jak wszyscy tutaj stoicie spójrzcie mnie prosto w oczy waszym otwartym na ocież i na wprost prawdziwym wzrokiem w pełnym blasku Waszych Twarzy.Pomogłoby mnie znieć ten szok porażenia gdybycie mnie na pożegnanie trochę pomachali...
Nie potrafię do tej pory aż spalić się ze wstydu do jakiej głupoty byłem wtedy zdolny...Boże jakże głupia była ta moja proba.Miałem przecież przed sobš, w bliskim sšsiedztwie na żółtym wieczornym piasku kręgu przed ruinš nieczynnego "rollercoastera" prawdopodobnie jednš z najbardziej inteligentnych grup kreatur żyjšcych w całych klastrach Megawszechwiata czy też naszego cluster'u megagalaktyk...
Wiercšce się białe wiatło z spiralnym promykiem zielonoci zaczęło wibrować z ich twarzy i z górnej częci ich cielesnego korpusu.Powoli ta wietlna gra ogarniałš wszystkich nich jak leci czyli całš dwunastkę.
Intensywnoć wiatła gwałtownie powiększała się za żródło jego emisji było jakby bezprzedmiotowe i jakby znajdowało się w teoretycznym bliżej nieokrelonym i nie znajdujšcym się w pobliżu pojedyńczym punkcie,
Zobaczyłem jak potężne sš ich ramiona.W ogóle można byłoby ich nazwać wielgachnymi.Mieli mocne karki jak Rangersi czy napastnicy w europejskiej Superlidze piłkarskiej.Gdy stało się jeszcze janiej ogarnšł mnie szok i strach zarazem.
Twarze ich to było skrzyżowanie jaszczurki o brylantowych łuskach z czajšcym się do zadania jeżyczkiem ataku i kšnięcia ogromnym wężem.Oczy ich były małe takie jak nasze.Wypukłoć oka promieniowała niebiańskim wycyzelowanym nadzmysłowo diamentem a nie jak u nas na przykład zielonš gałkš ocznš.Czaszka jakby mówiłš sama do siebie isama przez się iż rozsadzajš jš dwa gigantyczne supermózgi wychodzšce zmarszczko-wypukłociš znad nadczoła.
Po kolei każdy z nich podniósł rękę i machał mi niš lekko odsuniętš od swojej twarzy.Palce były jakby grubo ciosane, za grube by obsługiwać filisterne skomplikwane kruche cuda technik łšcznociowych,zapomniałem, prawda ...,przecież ich technologia działa w oparciu o czysty przekaz mylowy i telepatię.
A więc my to ich wielka ferma hodowlana albo żywy genetyczny inwentarz pod stałš i wszechstronnš kontrolš odnoszšcš się i do duszy i do naszego ciała.System dobrze działał aż do naszych dni.Strasznie się namęczyli przy tej naszej hodowli,cišgłych podróżach z megagalaktyk tu na miejsce naszego ludzkiego szczepu mikrogenetycznego.Teraz stworzony przez nich system zaczšł niebezpiecznie buksować jak parostatek na rzece w wietle przeludnienia i zwykłych losowych możliwych zagrożeń we wszelakiej działalnoci zwišzanej z odpadami przy produkcji gotowych do wojny bakteriologicznej i jšdrowej coraz to nowych broni masowej zagłady.