Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Bardzo ciekawe wnioski z forum katolik.pl :D
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 49

Wreszcie nie będąc osamotnionym, wraz z innymi katolikami i ateistami rozmawiającymi na tamtym forum, udowodniłem Wam < jeśli nie Wam to wszytskim postronnym > jaki zły jest tok Waszego rozumowania i jak to Wy a nie reszta ludzkości zamykacie się przed prawdą i szukacie "w ciemno". Samo szukanie "w ciemno" jest bardzo dobre i wielu katolików tak właśnie robi < profesorowie chociażby >, ale szukanie "w ciemno" bezrozumnie i tylko chodzenie w nieprzeniknionej czerni nie tylko nic przynieść nie może ale wręcz przeciwnie - potrafo ośmieszyć na oczach większości społeczeństwa. Tamto forum < nie sądzę, żeby Was przekonało > pokazało to jak ludzie zapatrują się na Wasze poglądy. Jak widać jestem dość radykalnym katolikiem a nie fanatykiem, jak mnie kiedyś nazwaliście. Ludzie żądają dowodów a Wy ich po prostu nie macie... Oto morał: pamiętajcie żeby się otwierać a nie otwierać i ograniczać... Pozdrawiam. Trzymajcie się cieplutko :) :D :)

Bracie, nie odpowiedziałeś ni słówkiem na żadne pytanie, które Ci postawiłem. Czy to po katolicku? Taka taktyka lub szczególny sposób odpowiedzi? pozdrawiam old spirit

Braciszek jak braciszek ... ;)

Old :D Wybacz żadnego twojego pytania nie przeczytałem :D :D :D Trzeba rozmawiać z nami od początku to się byłoby w temacie :D A tak w środku rozmowy zabierać stanowisko w dyskusji - nieladnie i nie po katolicku :D :D :D Old... Ty taki Old nie jesteś coś mi się zdaje :D Ale co tam :D Jesteś kim jestes :) Najlepszym dowodem potwierdzającym słusznośc tego co powiedziałem jest to, że na forum pt "katolik" nikt juz nie uczęszcza z tutaj obecnych... a i ja swoje kontakty z nim ograniczyłem... Ja z braku czasu a inni sądząc po częstotliwości wypowiedzi z braku przekonania we własne siły i wiary w to że mają rację... :) Bo wiara czyni cuda - a Wy widać albo nie macie wiary albo jesteście wyjatkami :) :D old... ale mnie wnikliwie badasz :D Jestem tylko ciekaw dlaczego nie badasz tak Wintera i Leta :D :D :D ??? Odpowiem pokrótce na tyle na ile mi czas pozwoli zważywszy, że jest juz po północy. Powód prosty i oczywisty dla każdego nie zaślepionego niczym < :D ;) > : taki, że ludzie wycofują się poddając praktycznie bez walki. Co jest zabawne, bo choćby mizerny ja trwam tutaj ciągle od pewnego czasu pomimo niechęci niektórych forumowiczów do mnie... oczywiście niezasłużonej niechęci :D Leto może ogrzejemy nasz stosunki?? :D Skoro wycofali się uznali że przegrali. Bo człowiek przegrywa tylko wtedy kiedy nie dotrwa do końca. A wygrywazawsze jeśli broni tego co słuszne choćby miał być przez to wyśmiewany. Dlatego szkoda mi było pewnej forumowiczki... która się poddała i przestała walczyć, przez co sama skazała się na przegraną... wiecie o kim mówie... Ach Old!! :D Rozszyfrowałes mnie prawie :D tylko zauważ jedno: Patrząc obiektywnie w nocy trawa jest czarna. I tak samo Ty: nie znasz naszych dyskusji więc nie wiesz czemu tak napisałem etc. Powinieneś umieć oceniać ale powinienes też wiedzieć że zgodnie z teorią Sz. P. prof. Geriga prawda oceniana z punktu widzenia obserwatora nie znającego procesu powstawania prawdy jest zawsze nieprawdziwa. Czyli na rozum niemowlaka: jeśli nie wiesz czym jest np. geografia to jak możesz ją oceniać? A temat dla oświecenia Ciebie i wyprowadzenia z błednych przekonań tych w które je wprowadziłeś oświadczam, że temat ten załozyłem ze wzgledu na moją radość i chęć pokazania, że tak wysmiewany Brat wraz z jego filozofią też może mieć poparcie i rację :) To budujące dla mnie i podobnych mi oraz zastanawiające dla reszty. Słuząc wspólnemu dobru którym jest prawda postanowiłem ją "objawić" w tym temacie :) Hmm... Mój światopogląd zamyka się w ramach rozumu. Dowodów?? kiedyś byłą o nich mowa :) jeśli poszperasz na katoliku znajdziesz temat dowody, w którym dowodzę że nie ma dowodów :) I chociaż mnie z początku wyśmiali później po długich debatach zrozumieli :) I chwała im za to :D Oldzie... zacznijmy od tego czy Ty znasz moje poglądy. jeśli je znasz to podaj. A ja Ci postaram się dowieść jak będe potrafił że są słuszne. A ktoś powiedział że szermowanie hasłami nie służy dyskusji :D :D :D Nie jestem w stanie odgadnąć kto nimi bardziej szermuje... :D :D :D A wątek dowodów przewijał sie nieraz w naszych dyskusjach... :) czytaj a znajdziesz :) :D :D :) Oczywiście ze mogę. Ale oczywiste jest też że dla wszytkich ona jest zrozumiała... Więc po co mam wyjaśniać jej znaczenie? Tym bardziej, że dla 'nieobznajomionych" z tematem moje wyjasnienia na niewiele się zdadzą :) Mam nadzieję że zaspokoiłem Twoją ciekawośc jeśli chodzi o rzeczy przeszłe... ale moim zdaniem powinniśmy sie udac w przyszłość a nie cofać w czasie :) Pozdrawiam :) trzymajcie sie cieplutko :)

Ahoj bojownicy o prawd wszystkich nacji i karnacji ... - oczywiście nie popuszczę sobie i w ramach krytyki z mojej strony jeśli pozwolicie dożuce co nie co własnego "grosza" ... co do trawy to ja nie widziałem sensu w tych waszych sporach ale jeśli mówimy jaki ona ma kolor to może podpowiem że łatwiej byłoby sprawdzić jaki kolor ma jaki zakres fali i wtedy określić jaki faktycznie to kolor dla tych co mają wątpliwości albo lubią się pospierać ... ... co do wypowiedzi leftfield'a nawiązującej do niemożności wytrzymania mężczyzn bez seksu (mówmy bez ogródek) to po prostu uwłacza wszystkim facetom, naprawde żal mi jeśli tak sądzisz tym bardziej że to stwierdzenie sprowadza nas facetów do rangi prymitywów, opre się tu nie tylko na własnym przeświadczeniu ale i na tradycji buddyzmu, chrześcijaństwa (tzn w odniesieniu do praktykowania ascetyzmu) i do nauki która wypowiada się jasno że facet może żyć bez seksu bez uszczerbku na zdrowiu - tak poza tym przypomina się mi tu też historia kiedy pewnego razu łapałem stopa z koleżakami (koszalin- kołobrzeg) i zatrzymało nam się małżeństwo, kobieta okazała się nad wyraz otwartą osobą i przez ten dość krótki odcinek drogi poruszyliśmy kilkanaście może kilkadziesiąt tematów, okazało się że studiowała kilka kierunków m.in. związanych z medycyną i takze właśnie rozmawialiśmy o tym czy facet może czy nie może wytrzymać :) i ona opierając się na swoich doświadczeniach i wiedzy również potwierzdiła to moje twierdzenie - więc facet nie rób z nas bezmózgowców z łaski swojej przynajmniej publicznie :) ...

Pawle masz rację :) A nie słyszałem rozmowy o "popędzie mężczyzn"... i faktycznie uważam za karygodne twierdzenie czy też porównywanie ludzi do zwierząt. A z rozmowy wwnioskować mogę, że takie porównanie zostało użyte. Bynajmniej jeśli ktoś uwaza się za zwierzę nie będe mu odbierał tej cluby - wręcz przeciwnie. Badź sobie zwierzeciem ale pozostaw bycie ludziom dla ludzi. Tak jak ja nie zabraniam Ci być zwierzakiem, który żyje tylko instynktami, tak Ty nie przywrównuj ludzi do zwierząt. To tyle :) Własciwie nie wiem do kogo piszę, ale takie jest moje zdanie na ten temat :) Pozdrawiam :) Trztymajcie się cieplutko :)

Pawle masz rację :) A nie słyszałem rozmowy o "popędzie mężczyzn"... i faktycznie uważam za karygodne twierdzenie czy też porównywanie ludzi do zwierząt. A z rozmowy wwnioskować mogę, że takie porównanie zostało użyte. Bynajmniej jeśli ktoś uwaza się za zwierzę nie będe mu odbierał tej cluby - wręcz przeciwnie. Badź sobie zwierzeciem ale pozostaw bycie ludziom dla ludzi. Tak jak ja nie zabraniam Ci być zwierzakiem, który żyje tylko instynktami, tak Ty nie przywrównuj ludzi do zwierząt. To tyle :) Własciwie nie wiem do kogo piszę, ale takie jest moje zdanie na ten temat :) Pozdrawiam :) Trztymajcie się cieplutko :)

Brat:"Wybacz żadnego twojego pytania nie przeczytałem :D :D :D " Chciałeś coś konkretnego poprzez powyższe osiągnąć? Być może chciałeś wywołać we mnie ten szczególny rodzaj emocji? Jeśli tak to pomyliłeś adres, lubię Cię za Twoje człowieczeństwo, a kocham za Duszę którą posiadasz, jeśli chcesz wzbudzić we mnie jakieś niskiej klasy emocje darój sobie wysiłki, szkoda Twoich opuszków. To co powyżej napisałeś nie ma nic wspólnego ze mną, świadczy tylko o Tobie. Brat:"Trzeba rozmawiać z nami od początku to się byłoby w temacie :D A tak w środku rozmowy zabierać stanowisko w dyskusji - nieladnie i nie po katolicku :D :D :D" Zbuduj mi wehikuł czasu. Katolikiem nie jestem, więc cokolwiek powiem będzie to "nie po katolicku". Brat:"Ty taki Old nie jesteś coś mi się zdaje :D Ale co tam :D Jesteś kim jestes :)" O jakie "old" Ci chodzi? Wiek metrykalny, biologiczny czy też wiek Duszy? Sam nick czasem może wzbudzac pewne domniemania w powiązaniu z tekstami jego właściciela, czasem też niektórzy próbują wywołać pewne emocje u innych wysnuwając ironiczne podteksty, wnioski, itp., czasem swiadomie , a czasem nie, ponieważ tacy już po prostu są albo takowymi się stali na bazie indoktrynacji, które z własnej woli sie poddali. Do którego "rysopisu" pasuje Twoje "Ty taki Old nie jesteś coś mi się zdaje...", sam wiesz najlepiej. Nie wiem tylko jakie to ma znaczenie w dyskusji? Jeśli uwawżasz, ze mój intelektualny poziom ( wysądowany przez Ciebie na podstawie kilku postów?) nie predysponuje mnie do tego by uchodzić za rzetelnego partnera w dyskusji i z tego powodu nie podejmiesz się jej, w porządku, uszanuje to jak i wszystko. Brakło mi czasu by na resztę dziś odpowiedzieć.. pozdrawiam

Brat:"Bo wiara czyni cuda - a Wy widać albo nie macie wiary albo jesteście wyjatkami :) " Do kogo Ty to mówisz, Bracie? Uważasz, że wszyscy Ci, którzy mają odmienne poglądy od Twoich nie wierzą w nic? Brat:"old... ale mnie wnikliwie badasz :D Jestem tylko ciekaw dlaczego nie badasz tak Wintera i Leta" Nie badam Cię, a tym bardziej wnikliwie. Skąd Ty czerpiesz tak mylne wnioski? Mówisz, że nie mozesz przebywac wciąż na forum, a ode mnie chcesz tego wymagać? Nie podejmę się dyskusji z trzema osobami na raz. Już i tak wstępnie coś zaczęło się tlić pomiędzy mną, a Pawłem oraz Tobą, uważam, że rozpoczynanie dyskusji z jeszcze następnymi osobami było by błędem. Brat:"Skoro wycofali się uznali że przegrali. Bo człowiek przegrywa tylko wtedy kiedy nie dotrwa do końca. A wygrywa zawsze jeśli broni tego co słuszne choćby miał być przez to wyśmiewany. Dlatego szkoda mi było pewnej forumowiczki... która się poddała i przestała walczyć, przez co sama skazała się na przegraną..." Ty uważasz dyskusję, która to ma być wymianą poglądów w atmosferze wzajemnego szacunku oraz wykazywaniem ewentualnych sprzeczności, przeinaczeń, błędów itp. w kulturalny sposób za formę WALKI?? W taki oto sposób pojmujesz dyskusję? Wygrani, przegrani? Cóż to za krucjata? Ehh, znowu czymś typowym trąci... Nie bierzesz pod uwagę ewentulaności w której ktoś wycofuje się uznawszy, że nie jesteś na tyle rzetelnym partnerem w dyskujsi aby dalej ją z Tobą prowadzić? Że wycofuje się ponieważ Twój styl jej prowadzenia może być dla kogoś niemiły i nie widzi powodów dla których ma się zmuszać do czegoś co nie sprawia mu żadnej radości przy założeniu, że żadna to dla niego nauka i żadne rzetelne kontrargumenty z Twojej strony nie padły? Chyba nie jesteś tak dalece zadufany w sobie by nie brać tych ewentualności pod uwagę? Brat:"...Ty: nie znasz naszych dyskusji więc nie wiesz czemu tak napisałem etc." Na tyle je znam aby w ogólnym zarysie wiedzieć o co chodzi. Lecz w tym wypadku nie chodzi o to. Zadałem Ci kilka pytań, które nie są związane z przedmiotem Waszych poprzednich dyskusji. I tymi oto Twoimi słowy trochę mi odpowiedziałeś i potwierdziłeś moje sugestie: Brat:"...ze wzgledu na moją radość i chęć pokazania, że tak wysmiewany Brat wraz z jego filozofią też może mieć poparcie i rację :) " To się właśnie nazywa dmuchaniem swego EGO, a gdzie katolicka skromność ;)? Racja? A w którym niby momencie masz rację? To, że iluś tam ludzi się z Tobą zgadza stanowi dla Ciebie podstawę pod twierdzenie, że masz rację? Można by w tym momencie nieco rozwinąć kwestię, którą już kilka razy powtórzył Leto :"Ludzie jedzcie gówno bo miliardy much nie może się mylić!" Brat:"To budujące dla mnie i podobnych mi oraz zastanawiające dla reszty. " Zastanawiające dla reszty? A to co znowu? Skąd pewnosc, że dla całej reszty to jest zastanawiające? Brat:"Słuząc wspólnemu dobru którym jest prawda postanowiłem ją "objawić" w tym temacie :) " Służąc wspólnemu dobru???!!! W myśl tego iż sam mówisz, że tak naprawdę to nie mamy dowodów co Ciebie predysponuje do tego aby twierdzić, że służysz wspólnemu dobru jaką jest prawda? Czy aby ejsteś w 100% pewien, że służysz jedynie słusznej prawdzie? Brat:"Oldzie... zacznijmy od tego czy Ty znasz moje poglądy. jeśli je znasz to podaj." Zacznijmy od tego? Bracie, darój sobie... Twoje poglądy? Jeśli wyznajesz katolicki światopogląd to nie ma czego podawać. Otwartość dla WSZYSTKICH jest zrozumiała? Nie wspomniałeś słówkiem o jaką otawrtość Ci chodzi, na co lub na kogo? pozdrawiam

:) Nie Old... Zauważyłem jedno. Masz jeden gigantyczny problem. jak wszytko w nadmierze szkodzi tak też i myślenie może szkodzić. Old. Ty po prostu za dużo myślisz i wychodzą Ci z tego takie "dziwadła" psychiczne, że człowiek odpada na wejściu ;) . A napisałem tak dlatego, że jest to prawdą Old... Smutną bo smutną, ale prawdą. Napisałem tak dla tego, że nie chcę ayście zarzucili mi to, że piszę na jkiś temat i nie czytałem go :D Pisze ale przynaje się od razu do tego, że w sumie nie wiem o czym piszę :D :D :D :D :D To taka moja tarcza :D :D :D Chyba sam zacząłem za wiele myśleć ;) ;) ;) :D :D :D Napisałem tak, aby rozwiać wszelkie watpliwości co do mojej wiedzy na ten temat. Nie pomyslałem nawet o wzbudzaniu w kimkolwiek uczuć niższych. I nigdy nie pomyśle, bo uważam to za karygodne. Wycofanie się: Old... ale Ty jesteś dociekliwy... oczywiście że biorę pod uwagę to co jest oczywiste. Po co o tym pisać. mam was za inteligentnych ludzi i wiem, na co mogę liczyć. A walka zamiast dyskusji się toczyła... :) Jak nie podoba Ci się to porównanie to zmienię je na: "ostrą wymiane zdań na różnorakie tematy często odchodzące od głownego wątku". W skrócie walka. Nik: Napisałem tak, nie ze względu na to co mówisz. Napisałem bo możliwe, że nie jesteś taki młody na tym forum :D Moja zawoalowana wypowiedź znów niezrozumiana :D Leto... chyba masz rację, że nie umiem przekazywać podtekstpwych informacji :D :D :D Badania: Ciesze się że mnie nie badasz. Reszta: Nazywaj sobie jak chcesz moje poglądy. Skoro jestem tutaj sam < już nie > to dlaczego niby mam nie wysnówac wniosków które są i mogą być wysunięte. To tak jakbyś zapytał Leta o Jego temat: Bardzo ciekawe wnioski z forum Ewangelia.pl. Jesteś jak już mówiłem stronniczy. I tyle powiem Old. Pozdrawiam :) Trzymacie się cieplutko :)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 49
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.