Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Co czujemy po śmierci Jana Pawła II... i Ty napisz co czujesz
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 68

Nie ma już Ojca Świętego Jana Pawła II wśród nas - żywych, jednak nadal czujemy Jego obecność. Jego słowa nigdy nie zginą. Obyśmy byli dobrymi uczniami Jego nauki.

JAN PAWEŁ II - posłaniec Boga jedne z aniółów NAJWIEKSZY CZŁOWIEK SWIATA

czuję że to pytanie jest tylko pytaniem retorycznym, wy chcecie żeby każdy mówił "czuję że odszedł największy człowiek na œwiecie", ale skoro macie gotowš odpowiedŸ to po cholere pytacie? Największy człowiek œwiata? Człeku jakie masz podstawy by tak mówić? Czy ty wogóle go znałeœ czy też opierasz swojš wiedzę o nim z kolorowej prasy i tego co mówił watykan? Znasz wszystkich ludzi na œwiecie by twierdzić że był on największym z nich? Jeœli byłby takim największym człowiekiem to sam by przerwał jeszcze za życia ten cały chory kult jednostki i powiedział że sobie tego nie życzy.

dla mnie byl wazna postacia...nie tyle jesli chodzi o kk ale przez cale moje zycie zycie on byl...teraz go nie ma...jestem bardzo uczuciowa i przyznam bylo mi bardzo zle,plakalam...wiem ze to byl dobry czlowiek.....mysle ze wiedzial wiecej niz mogl nam powiedziec anti..... nie pamietam go jako PAPIEZA!!! tylko jako dobrego czlowieka moja postawa jest raczej antykoscielna ale to nie znaczy ze wszyscy z kk zwiazani sa zli! nie znalam go osobiscie,prawda ale czasem czuc cieplo bijace od niektorych ludzi,on niosl pocieche wielu sercom,nie tylko wyznania katolickiego ale tez i innych wiar... i tak napewno jest wielu wspanialych ludzi ktorych nigdy nie poznam i nie bede po nich plakac z prostej przyczyny:nie bede wiedziala kiedy zaplakac... on byl papiezem,glowa kk(ale i tak za duzo do gadania nie mial)i choc ja kk nie trawie to wiem ze wsrod kazdej wspolnoty znajda sie przyslowiowe "rodzynki" rownoczesnie uwazam ze z jego smierci zrobiono ogolnoswiatowy cyrk,media sie bogaca,watykan tez...az sie zygac chce nie modle sie ale czasem mysle o ludziach ktorzy odeszli,mysle tez o nim,co wcale nie oznacza ze wywyzszam go ponad innych! oczywiscie kazdy ma prawo do wlasnego zdania,ale ostatnio jak sie nie chcesz nikomu narazic to musisz mowic jak ci zle po jego smierci choc w rzeczywistosci cie to nie ruszylo i to jest moim zdaniem chore!

ot byl sobie taki piramidalny hipokryta, bredzacy kilkoma jezykami banaly, piszacy poezje, nawet blok wschodni obalil ;)...beatyfikacja to za malo... a co czuje po zejsciu?...satysfakcje ze na kazdego przyjdzie pora...

no! i ja sie na przyklad z twoja opinia nie zgadzam ale masz do niej prawo!

koœciół katolicki jest wogóle instytucjš chorš z założenia, zdusza się tam facetów którym zakazuje się bzykania i zakładania rodzin, i jeszcze oni majš nauczać swe owce jak zorganizować sobie życie małżeńskie i rodzinne. To tak jakby krowie kazać organizować lekcje psychologi. Œmieszy mnie ta archaiczna instytucja, która ma w swych szeregach nieszczęœliwców których jedynym celem jest dorabianie się na kłamstwie. Ale współczuje każdemu z nich. Chociaż obecny papież (Ratzienger czy jak to się pisze) jest tak żałosny że nikt go nie przebije...

Czemu tak uważasz? [%sig%]

czemu uważam że koœciół jest chory czy czemu uważam że Ratzinger jest żałosny?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 68
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.