Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Może coś o gospodarce i ekonomii
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 64

Taki temat tu był, ale się zmył... podczas wielkich zmian na Forum. Nie wiem, czy Igor może go przywrócić... 10 czerwca zrobiłem sobie kopię całego Forum, więc ten brakujący temat też jest zarchiwizowany, a jest dość wartościowy i warto poczytać, by wiedzieć, że nawet jak światowy system ekonomiczny się wali, to są tylko takie... burzliwe przemiany :) i od dawna było wiadomo, że tak będzie, więc nie ma się czego bać ;) Oto ten temat: http://wendol.cba.pl/Tajne/forumtajne.pl/forum/read7468.html Nie potrafiłem go "wyłuskać", więc jest w ramach kopii całego poprzedniego stanu Forum - oczywiście tylko do podglądu.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Już wiem, jak radzą sobie kosmici: ich piramida finansowa ma się dobrze, rozmnażają się w coraz większych ilościach, tylko zaczyna im brakować zasobów, więc muszą podbić Ziemię. Wreszcie zrozumiałem sens tych wszystkich filmów o kosmitach. Przecież to oczywiste - prawa ekonomii wszędzie działają tak samo. To jak fizyka. Mądrzy ludzie już dawno zrozumieli prawidła rządzące wszechświatem. ;))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Skoro znają prawa fizyki pozwalające odwiedzać Ziemię to spokojnie mogą eksploatować inne układy słoneczne. W naszym życie jest tylko na jednej planecie. Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

To były żarty. Chodzi o to, że wg "mądrych" ludzi ludzkość powinna być coraz liczniejsza, by ta piramida finansowa się nie zawaliła. Tacy ludzie nawet jeśli są w stanie wyobrazić sobie życie na innych planetach, to chyba nie wyobrażają sobie innego systemu ekonomicznego, czy ogólniej mówiąc sposobu redystrybucji dóbr. To tacy właśnie ludzie wyobrażają sobie kosmitów jako cywilizacje rozwinięte bardziej od ziemskiej tylko pod względem technologicznym, ale będące tym, czym wg nich będzie ludzka cywilizacja za ileś tam lat, działając w sposób niewiele różniący się od obecnego. Wg takich ludzi rozwój cywilizacji polega na nieograniczonym wzroście populacji i wyeksploatowaniu zasobów, a następnie szuka się nowych lądów - czy to kontynentów, czy innych planet. Najwyraźniej niektórzy myślą, że kosmici są tak głupi, jak ludzie. Ci, którzy nie zmądrzeli, nie doczekali do etapu rozwoju pozwalającego na podróże do innych planet. Tak więc ewentualne odwiedziny Ziemi przez przedstawicieli innych cywilizacji nie będą oznaczały chęci podboju. Na razie przyglądają się z ukrycia, a ujawnią się dopiero, jak ludzie do tego dojrzeją. Natomiast upadek obecnego systemu ekonomicznego nie oznacza końca świata i nie oznacza nawet upadku cywilizacji. Można wprowadzić inny system, bo to nie prawa fizyki :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jeszcze na temat funkcjonowania tego systemu... Doszło do takiego absurdu, że ten system nie jest dla ludzi, tylko ludzie dla systemu. Trzeba się licznie rozmnażać, bo system się załamie. Trzeba dużo konsumować, by był ruch w interesie, by pieniądz krążył, by rosła produkcja i sprzedaż, by "gospodarka rosła", by rósł PKB. Rozumiem, że jak przybywa ludzi to musi przybywać zasobów, by żyć na odpowiednio wysokim poziomie, rośnie też konsumpcja. To prosta, logiczna matematyka. OK, ale jak ludzi zbyt wolno przybywa lub ubywa, to nie powinno być problemu - w związku z tym powinno być nawet lepiej dla ludzi i planety. Po prostu suma wszystkiego w tym równaniu będzie mniejsza. Tak powinno być, ale nie jest, bo ten system nie jest nastawiony na spełnianie potrzeb ludzi, tylko priorytetem jest produkcja... pieniądza. Coś, co powinno ułatwiać wymianę, redystrybucję, być środkiem do realizacji celu, samo stało się celem, towarem którym się handluje i spekuluje - to właśnie robią banki, giełdy i na tym zarabiają. Gdyby nie to, to równanie byłoby proste, a nie jest i daje sumę ujemną, i dlatego jest konieczność, by określone składniki rosły - nie dlatego, że są w praktyce potrzebne w tak dużych ilościach, tylko po to, by równanie matematyczne nie dawało zbyt dużych liczb ujemnych. Mamy nadprodukcję, wielką skalę marnotrawstwa, wyrzuca się mnóstwo żywności i wyrobów przemysłowych, a nawet celowo się niszczy niesprzedany towar, więc produkcja sama w sobie nie jest tak kosztowna, tylko chodzi o to, by na tym odpowiednio dużo zarobić, by ceny rosły, bo muszą, bo dochodzą koszty systemowe, które rosną głównie przez rosnące zadłużenie. Tak więc trzeba zmodyfikować równanie i będzie dobrze, nie będzie presji na wymuszony "rozwój" :) Prawda, że proste? ;) Jak duży jest sektor bankowy i inne związane z tym instytucje finansowe? Jak wpływowy? Jak dużo ludzi na tym zarabia? A ile traci? - Tracą wszyscy. Ludzkość traci. To właśnie ten system powoduje, że szybciej niszczymy planetę, bo wiele rzeczy robi się nie dlatego, że są potrzebne, tylko po to, by na tym zarobić. Większa liczba ludzi też jest potrzebna, by na nich zarobić. Teraz w Polsce jest afera z kryptowalutami i mówi się, że ten rynek już dawno powinien zostać uregulowany. Kto na tym zarobił? - Jakaś wąska grupa wręcz przestępcza kosztem większej grupy. A może trzeba też wreszcie wziąć się nie tylko za rynek kryptowalut, ale też walut? Na SGH mnie uczono, że za kreację pieniądza w ogromnej większości odpowiadają banki komercyjne. Pieniądz powstaje tam "z powietrza" - w momencie udzielania pożyczki lub kredytu. W tym samym momencie powstaje też zysk dla banku, z tym że to zaciągający dług musi go wypracować wraz z pieniądzem, który musi zdobyć, wytworzyć, nadać mu pokrycie, wartość. Nic dziwnego, że wobec tego gospodarka jest na minusie, a pieniądz traci na wartości i jest inflacja, rośnie zadłużenie, bo prawdziwa wartość to procenty, które zabiera bank, a reszta to tylko "powietrze", dzięki któremu krążą towary i usługi. Tak powstaje "bańka". Jak banki centralne zaczną kreować pieniądz cyfrowy, nad którym będą miały pełną kontrolę, to wiele się zmieni.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 64
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.