| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| pychologia | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 74 |
|
|
|
|
No jak się chce wózek dajmy na to Ferrari ;) to nie pozostaje nic innego, jak tylko wyjechać z kraju :)
Ja tam jestem bardzo bogaty... duchowo :)
Wiesz Yohanna - jakoś da się tu żyć :)
Wczoraj byłem z koleżankami na zakupach w Złotych Tarasach w Warszawie, a tam tłumy i nawet ludzie z zagranicy byli - jakieś wyprzedaże są i ludziska rzucają się na ciuchy, jak by pierwszy raz takie rzeczy w sprzedaży widzieli - nawet koleżanka kilka rzeczy wzięła :)
Ja nie narzekam - wręcz przeciwnie.
A dobrze Ci Yohanna w tej Anglii (czy gdzie tam jesteś?), bo mi tu bardzo dobrze :)
I urlopik się zbliża :)
A atmosfera... ci ludzie w Polsce - bardzo mili, przyjaźni... To nie żart - naprawdę takich mam wokół - jest super! :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Darku- nie obraz się ale wiesz że mówisz w imieniu jedynie ok 10-15 % ludzi w polsce
polecam wycieczkie krajoznawczą niedaleko- jakieś 20 km od warszawy
zresztą i w samej warszawie całą game barw widać- mi klapki spadły jakieś 12 lat temu kiedy się przekonałem że czas kiedy wreszcie byłem włodarzem własnego czasu i możliwości tak naprawdę nic nie zmienił
a co do miłości ludzi widać jak ktoś musi poczekać 5 min za autem jak czasem jeżdżę w konwoju- ostatnio nawet pani w ciąży nie wytrzymała nerwowo i wyszła ( z furry za jakieś 80 000) mnie pouczać- gdzie uśmiech pobłażania padł tylko z mojej strony
chyba w innych światach żyjemy
pozdrawiam- szukam bezludnej wyspy
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
|||
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
|||
|
|
|
|
Wczoraj bylo ogloszenie w gazecie, ze w Nowej Zelandii jest do sprzedania miasteczko. 18 domow, Straz Pozarna i Kosciol za 2,5 miliona zloty.
|
|
|
Ja był bym za tylko jedno pytanko poprzez bliskość z tymi terenami nie ma tam diabłów(tasmańskich):) bo nie chce miec z nimi doczynienia.
moge rzucic moje oszczednosci niecały tys. zł
to by jeszcze brakowało 2 499tys. :P
|
|
|
możemy wziąść kredyt :-)
szczeże zrobili byśmy interes życia- tu nigdy dobrze nie będzie
polska w złym połorzeniu jest by cieszyć się spokojem
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
i jestem za :-)
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Nie martw sie zbyszku123, teraz najgorzej jest w Zatoce Meksykanskiej.
|
|
|
Deweloper: Dzień dobry. W czym mogę pomóc.
Ja: W tej chwili to ja mogę co najwyżej Wam pomóc.
D: Nie rozumiem.
J: No albo kupię mieszkanie, albo nie.
D: Czego Pan szuka?
J: 3 pokoje z garażem i komórką lokatorską. Maksymalna kwota jaką mogę zaoferować to 200 tys. PLN za WSZYSTKO.
D: Pan żartuje?
J: OK. Niech będzie 180 tys. PLN.
D: Mamy mieszkania cenie od 6000 zł za metr. Mogę zejść do 5500 i wyjdzie wtedy 375 tys. Garaż gratis.
J: Nie rozumie Pan, że ja za więcej niż powiedziałem nie kupię.
D: No ale ceny są ustalone...
J: Są ustalone przez Was. Tak jak je wywindowaliście tak teraz możecie spuścić.
D: W sumie sytuacja teraz jest trudna prawdę mówiąc. Powiem Panu, że koszt wybudowanie tego mieszkania wyniósł 200 tys. i za tyle ewentualnie mogę sprzedać. To jest cena ostateczne z zastrzeżeniem, że pozostanie tajemnicą między nami.
J: Ja przed chwilą powiedziałem ile mogę zapłacić.
D: No to niech na tym stanie.
J: Na czym?
D: No 200 tys.
J: Dalej się nie rozumiemy. Ja mam gdzie mieszkać, chcę tylko podnieść sobie standard życia. Wy natomiast musicie to mieszkanie sprzedać żeby się utrzymać na rynku. Prawda?
D: Prawda. 180 tys. to będzie ostateczność. Czy przystanie Pan na to?
J: Myślę, że coś z tego będzie.
D: Proszę tylko zachować tę cenę w tajemnicy.
J: Dobrze.
D: Dziękuję... no bo rozumie Pan, my teraz jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy sprzedać. Jak by się ludzie dowiedzieli to by się rzucili z takimi propozycjami a my byśmy nie mogli odmawiać, bo sprzedać i tak trzeba, nawet bez zysku.
J: Rozumiem.
|
|
|
Właśnie, mogli by trochę opuścić
po pierwsze domy pewnie z dykty bo to standard amerykański i już lekko używane,
a jakie tam podatki są
bo to też interesujące wcisną coś człowiekowi za bezcen
a potem wymyślą że musi płacić jakieś składki.
Ale jakby trochę przemyśleli swoją propozycję i
w końcu jakby trochę dopłacili
to człowiek mógłby się zastanowić czy się tam nie udać na trochę zobaczyć jak to smakuje bo wszędzie dobrze gdzie nas nie ma a potem to tylko schody zaczynają.
Wrona trzymaj rękę na pulsie jak wynegocjujesz dobre warunki zasiedlenia to może coś Ci się z tego kapnie.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 74 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |