Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Bóg, czyli wielkie zło
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 40

O szkodliwości wiary w Boga, o wyższości krowy nad ludzkim embrionem i o tym, dlaczego należy współczuć religijnym Polakom - z Richardem Dawkinsem, profesorem uniwersytetu w Oksfordzie i autorem kontrowersyjnego bestsellera Bóg urojony- rozmawia Marcin Fabjański. zrodlo:http://wiadomosci.onet.pl/1418040,240,1,kioskart.html Juz teraz sie smieje na mysl jak sie rozwinie taki temat, i jak reagowac beda klechy. pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Link twoj to teksty , ktore mowia , ze na pewno tak jest a nie inaczej. Czy tak jest ? Czy taka jest prawda ? A jesli nie? Jesli to fantasmagorie ?

Na tym to polega, abyśmy niczego nie byli pewni - to pozwala na ciągłe poszukiwania i ciągłą naukę. Niektórzy nawet nie zbliżają się do prawdy, bo w ogóle nie zastanawiają się, nie poszukują, nie doświadczają, nie medytują, nie... :) Najgorsze "fantasmagorie" to postrzeganie Boga jako człowieka - w dodatku jako despotę, tyrana, mściwego, niedowartościowanego, zakompleksionego chama wymagającego bezwzględnego posłuszeństwa - taki obraz rysuje się w Starym Testamencie. Dla jakich ludzi jest taka religia, kiedy powstała i w jakim celu? Odpowiedz sobie Virgin sama na te pytania.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Virgin:
Link twoj to teksty , ktore mowia , ze na pewno tak jest a nie inaczej. Czy tak jest ? Czy taka jest prawda ? A jesli nie? Jesli to fantasmagorie ?
Teksty te mówią o wyobrażeniach Boga. Nie są to przykłady dowodów w kształcie jakie dostarczają nauki przyrodnicze ze swoimi paradygmatami. To nie ważne, czy są to fantasmagorie, ważne, że w imię tych wyobrażeń ludzie próbują dążyć do doskonalenia siebie. Czy czynią tak w rzeczywistości? A kto to może wiedzieć? Spróbuj ich poznać, a wtedy być może się przekonasz. Kto z obecnie żyjących na Ziemi księży katolickich próbuje żyć, jak żył swojego czasu Biedaczyna z Asyżu? Człowiek może być szczęśliwy nie wierząc przy tym w jakiekolwiek byty nadprzyrodzone, żyć, będąc 100% ateistą, a jednocześnie spełniając wszystkie etyczne zasady na gruncie stosunków między ludzkich i w odniesieniu do świata. Wielu jest takich wartosciowych ludzi. Wiara lub niewiara nie czyni człowieka świętym, czy też prawdziwie wartościowym, lecz jego podejście do życia, jego stosunek do siebie, świata i innych.

Oj tak - mój ojciec jest niewierzący, a to bardzo dobry człowiek (działacz związkowy) i robi bardzo dużo dobrego dla ludzi, a poza tym jest uczciwy, pracowity, pomocny, słowny, można na nim polegać. On wręcz kocha pomagać ludziom, gościć ich, służyć radą i pomocą, ale zawsze daje wybór i szanuje decyzje innych. Ja w przeciwieństwie do mojego ojca wierzę w jakąś formę "Boga", a dzięki odpowiedniemu wychowaniu i temu, że czytałem dużo książek, jestem tolerancyjny w stosunku do ludzi, którzy wierzą w coś innego. Jestem tolerancyjny dopóki Ci ludzie nie zaczną wpieprzać się w moje życie i wymagać, abym podzielał ich wiarę i zwyczaje - a fanatycy potrafią być przy tym bardzo nieprzyjemni.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

oldspirit:
Teksty te mówią o wyobrażeniach Boga.
Wlasnie - WYOBRAZENIA czyli mniemania , ale to nie istotne, kazdy ma jakies wyobrazenia o Bogu czy to osobowym czy nieosobowym, czy tez neguje w ogole Boga. Mozna do tego podejsc jako ciekawostki i przyjzec sie innemu wyobrazeniu.
wendol:
Niektórzy nawet nie zbliżają się do prawdy, bo w ogóle nie zastanawiają się, nie poszukują, nie doświadczają, nie medytują,
Czym jest ta prawda ? Dla ciebie to moze byc ta prawda , dla kogos innego inna prawda.
wendol:
Najgorsze "fantasmagorie" to postrzeganie Boga jako człowieka - w dodatku jako despotę, tyrana, mściwego, niedowartościowanego, zakompleksionego chama wymagającego bezwzględnego posłuszeństwa - taki obraz rysuje się w Starym Testamencie.
To znaczy, ze czytales Stary Testament wyrywkowo a przez to nie rozumiesz a jesli czytales caly od dechy do dechy to czyz nie zauwazyles , ze idzie w nim o prymat Boga a nie bostw, bozkow? Z drugiej strony przelozmy to na nasze doswiadczenia ziemskie : czy bylbys rad gdyby twoje dzieci ( jesli je masz, a jak nie to sobie wyobraz) przytulaly sie do obcego faceta, kochaly go, chetnie z nim przebywaly a ciebie mimo, ze wiedzialyby ze jestes ich ojcem ignorowaly ? Pewnie bylbys zadowolony z tego, bo nie wazne kto kogo kocha i dlaczego kocha ale wazne , ze w ogole kocha :) Nie bylbys zazdrosny o ich uczucia, nie czulbys sie zraniony i odepchniety. Ale to tylko moje wyobrazenia :)

Virgin:
To znaczy, ze czytales Stary Testament wyrywkowo a przez to nie rozumiesz a jesli czytales caly od dechy do dechy to czyz nie zauwazyles , ze idzie w nim o prymat Boga a nie bostw, bozkow?
Ten "Bóg" ze Starego Testamentu to właśnie taki prymitywny, zazdrosny "bożek". Ten cały Jahwe, to okrutnik jakich mało, a upodobanie do tego, by go czcić świadczy o jego niskim rozwoju duchowym. A to Twoje porównanie świadczy o totalnym niezrozumieniu. Ja piszę, że "Bóg" nie jest człowiekiem, a Ty dalej swoje. Poczytaj może trochę to forum.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Virgin:
Czym jest ta prawda ? Dla ciebie to moze byc ta prawda , dla kogos innego inna prawda.
Myślisz trochę, zastanawiasz się, poszukujesz? Czy całą swoją "wiedzę" opierasz na jednej książce?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Ja piszę, że "Bóg" nie jest człowiekiem, a Ty dalej swoje. Poczytaj może trochę to forum.
Czy ja mowie , ze Bog jest czlowiekiem ? :) Mojego porownania nie zrozumiales, bo nie ma ono odniesienia do osoby lecz do uczuc - moze teraz zrozumiesz?
wendol:
Myślisz trochę, zastanawiasz się, poszukujesz? Czy całą swoją "wiedzę" opierasz na jednej książce?
Ty juz z gory zalozyles , ze nie mysle :) i nie czytam, zwlaszcza tekstow z tego forum , twoich tekstow:) Jesli natomiast czytam to tylko Stary Testament . Pytaniem mozna kogos obrazic , zastanowiles sie nad tym czy z trudem ci to przychodzi ?

..."W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?"... - Fryderyk Nietzsche badz jeszcze takie cytaty: ..."Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował."... - Mark Twain ..."Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające."... - Julian Tuwim ..."Ateiści mówią o czasie po przyjściu Chrystusa - nasza era. Dziwne."... - Stanisław Jerzy Lec ..."Boże, daj mi siłę, abym mógł zrobić wszystko, czego ode mnie żądasz. A potem żądaj ode mnie, czego chcesz."... - św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony) ..."Z tego, że nie wierzysz w Boga, nie wynika jeszcze, że On w ciebie nie wierzy."... - Paul Samuel Leon Johnson ..."Prawda jest podobna Bogu: nie ukazuje się bezpośrednio, musimy ją odgadywać z jej przejawów."... - Johann Wolfgang Goethe po zacytowaniu tych slow, nie osmiele sie juz na zaden komentarz ;o) pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Virgin:
Mojego porownania nie zrozumiales, bo nie ma ono odniesienia do osoby lecz do uczuc - moze teraz zrozumiesz?
Nadal nie rozumiem. Takie uczucia mogą wystąpić w konkretnej, międzyludzkiej sytuacji. To się nawet kupy nie trzyma idąc tokiem Twojego rozumowania, bo Bóg jest "ojcem" duchowym wszelkiego stworzenia - więc o jakiej zazdrości może być mowa? A zresztą - podejrzewasz Boga o takie uczucia?
Virgin:
Ty juz z gory zalozyles , ze nie mysle :) i nie czytam, zwlaszcza tekstow z tego forum , twoich tekstow:) Jesli natomiast czytam to tylko Stary Testament . Pytaniem mozna kogos obrazic , zastanowiles sie nad tym czy z trudem ci to przychodzi ?
Bla bla bla. Nie rób uników, tylko odpowiadaj na pytania, bo mogę poczuć się obrażony ;)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ty juz poczules sie obrazony nie wiedziec czego. Nawiasem mowiac uczucia miedzyludzkie, te ktore mamy w sobie , ktorymi sie kierujemy to skad pochodza? Gdzie jest ich zrodlo ? Albo kto lub co jest ich tworca? A moze tak sami z siebie mamy te wszystkie nasze czucia? Na pytanie sensowne odpowiem, na idiotyczne nie , samo pytanie czasem dyskwalifikuje jakakolwiek odpowiedz zwlaszcza gdy glupie pytanie zmusza do glupiej odpowiedzi. A tego chce uniknac. Pytania
wendol:
Myślisz trochę, zastanawiasz się, poszukujesz? Czy całą swoją "wiedzę" opierasz na jednej książce?
Odpowiedzi Mysle troche , ze troche mysle, zastanawiam sie i poszukuje - troche:) Tak na ksiazce pt. " The Walker Baby Bear " Pytanie
wendol:
A zresztą - podejrzewasz Boga o takie uczucia?
Odpowiedz Samo takie pytanie jest podejrzane :)
wendol:
Jestem tolerancyjny dopóki Ci ludzie nie zaczną wpieprzać się w moje życie i wymagać, abym podzielał ich wiarę i zwyczaje - a fanatycy potrafią być przy tym bardzo nieprzyjemni.
Alez ja nie wymagam abys podzielal moja wiare, czy niewiare , zwyczaje i nie wpieprzam sie w twoje zycie bo jest mi ono obce . O tolerancji nie wspomne , bo jednak usilnie domagasz sie tolerancji dla siebie lecz w druga strone ona juz nie dziala. Ulica jednokierunkowa :)

Virgin:
oldspirit: 'Teksty te mówią o wyobrażeniach Boga.' Wlasnie - WYOBRAZENIA czyli mniemania , ale to nie istotne, kazdy ma jakies wyobrazenia o Bogu czy to osobowym czy nieosobowym, czy tez neguje w ogole Boga. Mozna do tego podejsc jako ciekawostki i przyjzec sie innemu wyobrazeniu.
Tak samo jest w przypadku Biblii. To także tekst mówiący o wyobrażeniach Boga 'czyli mniemaniach(...), a więc można do tego podejść jako do cikawostki i przyjżeć się innemu wyobrażeniu.'
Virgin:
czy bylbys rad gdyby twoje dzieci ( jesli je masz, a jak nie to sobie wyobraz) przytulaly sie do obcego faceta, kochaly go, chetnie z nim przebywaly a ciebie mimo, ze wiedzialyby ze jestes ich ojcem ignorowaly ? Pewnie bylbys zadowolony z tego, bo nie wazne kto kogo kocha i dlaczego kocha ale ważne , ze w ogole kocha :) Nie bylbys zazdrosny o ich uczucia, nie czulbys sie zraniony i odepchniety.
Taka interpolacja pojęciowa pachnie mi lekko indoktrynacją rodem ze spotkań młodzieży oazowej pierwszych klas gimnazjum. Jeśli Bóg jest Bogiem o przymiotach naj, naj i wszech, wszech - czyli one hundred procent superhero. To jego niepojęta dla śmiertelników miłość, miłosierdzie, wiedza, itd. - będzie obarczona grzechem zazdrości? Słabością ludzkiego kochasia, który popada w depresję na widok mizdrzenia się obiektu jego zakochania do innego samca? A co z miłością platoniczną? Toż Platon jest dalece badziej posunięty w duchowym rozwoju od YHWH? Wyobrażeniowy Bóg superhero nie będzie zazdrościł, ni smucił się tym, że jego stworzenia go nie wielbią. Nie stworzył ich bowiem po to, by go wielbiły w ścisłym tego słowa znaczeniu. Dla niego wielbieniem będzie życie w radości jego dzieci. Tak więc gdy jego dzieci będą szczęśliwe, będą budować miłość w sobie i stawać się przyczynkiem do budowania jej u innych - to będzie prawdziwa msza dziękczynna i chwalebna. To będzie wielbienie stwórcy. Dziecko, które zna swojego ojca, który naprawdę jest dla niego super tatą - nigdy nie zapomni o nim, nie odwróci się od niego, nie będzie ignorować. Czy my znamy swojego Boga? Nigdzie nie ma jakiegokolwiek dowodu na to, że w ogóle istnieje, a co tu mówić jeszcze o jego poznaniu, o odczuwaniu jego miłości względem nas tak, jak odczuwamy ją od naszych, kochających, ziemskich rodziców. Przedstawiłaś więc nawet hipotetycznie nierealną sytuację relacji dziecka w stosunku do ojca. Ale na tym nie poprzestajesz, przedstawiasz obraz Boga, który ma być zazdrosny, zraniony i odepchnięty. Virgin, to ja już wolę Swarożyca. Jeśli Ty Virgin w tak prymitywny sposób wyobrażasz sobie Boga, jak to zaprezentowałaś, uważając (?) jednocześnie, że to jest jedynie słuszne i prawdziwe jego wyobrażenie, wybacz, ale to nie świadczy dobrze o Twojej dojrzałości, co oczywiście nie jest jakimś wykroczeniem lub potwierdzeniem jakiejś, rzekomej, mniejszej ważności, czy też wartości Twojej osoby w porównaniu z jakąkolwiek inną osobą na Ziemi. Przeciwnie - to zwykła, naturalna kolej rzeczy. Każdy przechodzi poszczególne etapy, niektórzy szybciej, inni wolniej. Zależy to od bardzo wielu czynników. Wszyscy jednacy jesteśmy i możemy wspólnie uczynić ten świat lepszym. Nie dzielmy się na frakcje, rasy i kasty. Kupą mości panowie, kupy nikt nie ruszy!! :)

Virgin:
Alez ja nie wymagam abys podzielal moja wiare, czy niewiare , zwyczaje i nie wpieprzam sie w twoje zycie bo jest mi ono obce . O tolerancji nie wspomne , bo jednak usilnie domagasz sie tolerancji dla siebie lecz w druga strone ona juz nie dziala. Ulica jednokierunkowa :)
Przecież to, co napisałem nie było skierowane do Ciebie. Niepokojący to objaw, że wszystko bierzesz do siebie. A tolerancji dla siebie nie muszę się domagać, bo żyję w takim otoczeniu, gdzie mam jej aż nadto.
Virgin:
Ty juz poczules sie obrazony nie wiedziec czego.
Ja się nie obrażam - tam był taki znaczek ";)" Szkoda tylko mojego czasu na powtarzanie tego samego, gdy ktoś nie czyta uważnie.
Virgin:
Nawiasem mowiac uczucia miedzyludzkie, te ktore mamy w sobie , ktorymi sie kierujemy to skad pochodza? Gdzie jest ich zrodlo ? Albo kto lub co jest ich tworca? A moze tak sami z siebie mamy te wszystkie nasze czucia?
Różnicy między uczuciami, a emocjami chyba nie muszę tłumaczyć. Pytasz o uczucia. Kochasz kogoś - dlaczego? To po prostu naturalny, domyślny stan. Nie lubisz (lub jeszcze gorzej) - bo go nie rozumiesz lub czujesz się przez niego dotknięta (lub nawet skrzywdzona). Różni ludzie mają różne zdolności zrozumienia (różną percepcję) i różny próg wrażliwości na poczucie krzywdy. Dla mnie jedynym prawdziwym uczuciem jest miłość. Bóg jest nieskończoną miłością - doświadczyłem tego kiedyś, o czym pisałem na tym forum - to było cudowne. Kochamy (powinniśmy kochać) siebie nawzajem, bo wszyscy jesteśmy częścią Jedności - Boga. Więc w sumie kochamy samych siebie :) Ciebie Virgin też kocham i jestem bardzo cierpliwy :) http://media.putfile.com/ATB---Do-You-Love-Me

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

oldspirit:
oldspirit
oldspirit:
Tak samo jest w przypadku Biblii.
I tak samo w tekstach sumeryjskich :) Ciesze sie , ze na moja prowokacje ( przepraszam za to ) odpowiedziales tak dosadnie. Dlaczego prowokacja ? poniewaz wtedy czesto ludzie otwieraja sie i sa prawdziwi, jednych to wkurzy innych nie :) Inni ujawnia tok myslenia, tak bardzo wlasciwy - a ja je zbieram :) nie moga uleciec z wiatrem i pozostac bez echa. Musza dotrzec do tych, chocby takich jak ja , ktorzy rozumieja wolniej :) zacytuje koncowke :
oldspirit:
Boga, jak to zaprezentowałaś, uważając (?) jednocześnie, że to jest jedynie słuszne i prawdziwe jego wyobrażenie, wybacz, ale to nie świadczy dobrze o Twojej dojrzałości, co oczywiście nie jest jakimś wykroczeniem lub potwierdzeniem jakiejś, rzekomej, mniejszej ważności, czy też wartości Twojej osoby w porównaniu z jakąkolwiek inną osobą na Ziemi. Przeciwnie - to zwykła, naturalna kolej rzeczy. Każdy przechodzi poszczególne etapy, niektórzy szybciej, inni wolniej. Zależy to od bardzo wielu czynników. Wszyscy jednacy jesteśmy i możemy wspólnie uczynić ten świat lepszym. Nie dzielmy się na frakcje, rasy i kasty.
I wlasnie o to chodzi !!! Dziekuje , bardzo serdecznie dziekuje :)

Virgin mi przypomina taką jedną Dodo... To może być ona.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

sobowtora mam ?

Podobno wszyscy posiadamy, a niektorzy nawet kilku.... Ja nawet uwazam, ze nie powieszono Sadama, Hitler byc moze nie popelnil samobojstwa, Pablo Escobar chyba cieszy sie dobrym zdorowiem, a Fidel Castro juz dawno walnal w ramy, a zamiast niego chodzi jakis ucharakteryzowany na schorowanego Fidela aktor. Moze i Ty masz. Podobno Stalin mial ich kilkunastu, a obecny Putin tez czasami nie jest soba.... Brezniew tez chyba mial jak i Kadafi. Pozdr

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Jeżeli już mają -Saddam, Hitler, Pablo Escobar, Fidel Castro, Stalin, Putin, Brezniew, Kadafi - no to Virgin ma z pewnością :)

miedzy zbrodniazami mnie sklasyfikowal

To Putin już też sfiksował? :)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 40
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.