|
|
Wszystkie dawne cywilizacje powstały mniej więcej w tym samym czasie.
* Cywilizacje te powstały nagle, nie pozostawiajšc przed sobš żadnych ladów ewolucji, a jedynie wspomnienia o przybyłych zza morza Nauczycielach, którzy przynieli ze sobš kulturę i naukę już w gotowej postaci. Zgodnie z legendami, Nauczyciele ci pojawili się po jakiej globalnej katastrofie, straszliwym kataklizmie, która to katastrofa zniszczyła ich ojczyznę.
* Zadziwia zbieżnoć hierarchicznych struktur państwowych, w których poczesne miejsce zajmował klan kapłanów.
* We wszystkich tych cywilizacjach, przeznaczało się kolosalne siły i rodki na budowę ogromnych kultowych budowli, pochłaniajšcych ogromne ofiary w ludziach i sprzęcie, których zwišzek z obserwacjami astronomicznymi jest oczywisty. I wreszcie:
* Nieprawdopodobna wiedza starożytnych kultur, w której pierwsze miejsce zajmuje astronomia!
Pomiędzy osišgnięciami naukowymi dawnych cywilizacji poza astronomiš, zadziwia także ich wiedza geograficzna. Poza peruwiańskimi kamiennymi mapami z Atlantydš, znane sš buddyjskie mapy kosmologiczne - mandale. Osobnš sprawš i osobliwociš jest mapa wiata sporzšdzona w 1531 roku przez francuskiego matematyka i geografa - Oronteusa Finneusa. Jest na niej ukazana Antarktyda wolna od lodów, pocięta sieciš rzek i z głębokimi fiordami. Wiele szczegółów tej mapy zostało potwierdzonych przez współczesne badania geofizyczne, z tš wszakże różnicš, że Biegun Południowy u Finneusa jest ukazany jako wolny od lodów, a zamiast rzek znajdujš się jęzory lodowcowe, powoli spływajšce dzi do Wszechoceanu. Nie ma żadnego wyjanienia, co do pojawienia się takiej mapy, bowiem Europejczycy dotarli do brzegów Antarktydy znacznie póniej - dopiero w XIX wieku.
Zgodnie z treciš legend, planetarny kataklizm, który wykończył Protocywilizację, miał miejsce około 12 ty. lat temu. Jest oczywiste, że katastrofa w takiej skali powinna zostawić jakie archeologiczne lady. I takie lady rzeczywicie istniejš!
W Kurdystanie znajduje się jaskinia Szender, położona wysoko w górach. Archeologowie ustalili, że ludzie zasiedlili jš ponad 100 ty. lat temu. Kulturowe nawarstwienia w jaskini ukazujš, że była ona zamieszkała nieprzerwanie przez plemiona ludzkie na przestrzeni wielu wieków. Nieoczekiwanie w warstwach, odpowiadajšcych 10 tysišcleciu p.Chr. lady ludzkiej bytnoci zupełnie znikajš!
Według poglšdów noblisty W. Libby'ego, w tym czasie - tj. około 12.000 lat temu - z powierzchni Ameryki znikły lady jej pierwszych kolonistów, o wiele starszych od Indian. Dane demograficzne potwierdzajš, że w 10 tysišcleciu p.Chr. doszło do gwałtownego spadku zaludnienia naszej planety. I dalej - na wysokoci około 6.000 m w Kordylierach pod grubš warstwš lodu znaleziono resztki raf koralowych, które otoczone były skorupami mięczaków i raków morskich. lady te pozwoliły na obliczenie wieku wydwignięcia się tego fragmentu dna morskiego do góry - miało to miejsce w dziesištym tysišcleciu przed Chrystusem...
Tak zatem istniejš dostatecznie ważkie przesłanki po temu, by sšdzić, że 12.000 lat temu doszło do planetarnej katastrofy, która odznaczała się katakliktycznymi zjawiskami w rodzaju gigantycznych powodzi i straszliwych trzęsień ziemi, ruchami pionowymi znacznych obszarów kontynentalnych oraz emisji do atmosfery znacznych iloci pary wodnej. Mogło to spowodować zniknięcie w oceanie znacznych połaci lšdu. I jak tutaj nie wspomnieć relacji Platona i daty zatopienia Atlantydy w 9.570 roku p.Chr.? po upływie 12 tysišcleci, archeologiczne i geologiczne lady Atlantydy nie mogły zniknšć bez ladu - gdzie ich szukać?
Klucze do zagadki powstania człowieka i jego cywilizacji mogš być ukryte pod lodami Antarktydy. Hipoteza o antarktycznej Atlantydzie została wpierw opublikowana we włoskim magazynie Europeo, niemal pół wieku temu. W artykule była mowa o tym, że amerykańscy uczeni znaleli lady wysokorozwiniętej, prehistorycznej cywilizacji, która istniała na naszej planecie ponad 15 ty. lat temu. Hipoteza ta znalazła swš kontynuację w ksišżce włoskiego badacza Barbiero Flavio - Cywilizacja pod lodem. W niej udowadnia on, że legendarna Atlantyda znajdowała się na miejscu dzisiejszej Antarktydy. Klimat w tym czasie był dostatecznie ciepły, póki 10-12 ty. lat temu Ziemia nie zderzyła się z kosmicznym obiektem o ogromnej masie i rozmiarach. Impakt wykolawił ziemskš o, w rezultacie czego powstały wielkie powodzie, trzęsienia ziemi i pływy, które zniszczyły Atlantydę.
Pozostańmy przy hipotezie Flavio.
Antarktyczna Atlantyda w pełni wpisuje się w dawne legendy sytuujšce jej położenie na Oceanie Spokojnym. Indyjskim czy na Atlantyku. W pełnej zgodnoci z relacjš Platona, jej mieszkańcy mogli swobodnie kontrolować brzegi trzech kontynentów: południe Afryki znajdowało się całkiem niedaleko; z Ameryka Południowa mógł jš łšczyć pomost lšdowy w postaci cienkiego paska lšdu lub archipelagu wysp - NB, ukazanego dokładnie na mapie Fineusa... Do Indii można było się dostać albo wzdłuż wybrzeża afrykańskiego, bšd via Australia i Indonezja lub też wyspy Oceanii, które były wtedy o wiele większe i liczniejsze.
Włšczenie Antarktydy do ewolucji ludzkich cywilizacji wyjania, dlaczego wielki filozof Starożytnoci - Arystoteles, znamienity astronom Hipparch i geograf Ptolemeusz uważali, że Atlantydę ze wszystkich stron otaczał jeden kontynent, i dlaczego Herodot nazwał Ocean Atlantycki morzem, a Morze ródziemne - zatokš. W tym kontekcie, Antarktyda staje się tym lšdem, który otaczajš kontynenty Afryki, Europy, Azji i Ameryki Południowej oraz Australii.
Współczesna Antarktyda - to najmniej przyjazny życiu kontynent. 99% jej powierzchni jest skute lodem, którego gruboć sięga miejscami nawet 5.000 metrów, rednia temperatura latem wynosi od -50C do "tylko" - 30C, za zimš od -60C do nawet -80C[2] i wiejš bardzo silne wiatry[3]. Jednakże Flavio uważa, że w stosunkowo nieodległej przeszłoci klimat Antarktydy był łagodniejszym i zmienił się wskutek zwichrowania osi ziemskiej[4].
Jak widać, około 12-15 ty. lat temu, bieguny geograficzne Ziemi znajdowały się w zupełnie innym miejscu. Wyniki badań paleomagnetycznych sytuujš północny biegun magnetyczny Ziemi do niedawna, na wschodzie Azji. I chociaż o magnetyczna Ziemi nie pokrywa się z osiš obrotu naszej planety, to kšt pomiędzy nimi nie może być duży. Wychodzšc z tego założenia, można przypuszczać, że północny biegun geograficzny znajdował się w centrum Jakucji. W takim przypadku, Antarktyda znajdowała się bardziej na północ od swego dzisiejszego położenia i znajdowała się na niższych szerokociach geograficznych - była bliżej równika. Miała łagodniejszy klimat i przypominała swymi kształtami trójkštny kontynent, skierowany wierzchołkiem na południe, dokładnie tak, jak to pokazano na buddyjskich mapach-mandalach. Jeżeli płyniemy z wybrzeża Antarktydy do Oceanii, to dopłyniemy tam od zachodu - dokładnie tak, jak bóg-nauczyciel z Wyspy Wielkanocnej - Make-Make. Natomiast Manho Capac i Quetzalcoatl przybyli do Ameryki Południowej ze wschodu. Dla Sumerów i ludów Mezopotamii Antarktyda - ojczyzna Oannesa - leżała dokładnie na południu. Dokładnie tak, jak dla Tamilów ich więta wyspa - Tamałacham!
Przy takiej konfiguracji biegunów, Mezoameryka, Mezopotamia, Indie i Egipt - wszystkie kolebki dawnych cywilizacji - znajdowały się na rednich szerokociach geograficznych z umiarkowanym klimatem, który wtedy był podobny do klimatu wybrzeży Antarktydy. Możliwe, że po katastrofie migracje Atlantydów przebiegały nie w sposób pokojowy, ale zaborczy, kolonizatorski.
Co było przyczynš katastrofy, która miała miejsce gdzie pomiędzy rokiem 11.600 a rokiem 11.500 przed narodzeniem Chrystusa? Flavio twierdzi, że to była kometa o masie kilkuset miliardów ton lub asteroida uderzajšc w Ziemię w okolicach Florydy, zwichrowała ziemskš o. Powrót osi na swe miejsce zaowocował przemieszczeniem się mas skorupy ziemskiej i wód, skutkiem czego były gigantyczne trzęsienia ziemi, pływowe fale i powodzie. lady tych wydarzeń my znajdujemy w jaskini Szander w Kurdystanie i na progach wodospadu Niagara Falls. Dzięki temu doszło do wypiętrzenia się Kordylierów (Andów), zniknięcia pierwobylców Ameryki i zmniejszeniu ludzkiej populacji całego wiata. Echa tych wydarzeń dotarły do dnia dzisiejszego w postaci legendy o Potopie Powszechnym... I tak np. na atolu Hao w archipelagu Tuamotu (Polinezja) znaleziono folklorystyczne teksty opowiadajšce o wielkim potopie na Oceanie Spokojnym, które brzmiš niemal identycznie, jak te z Biblii!
W czasie powrotu osi Ziemi do starego położenia, w Europie zakończył się glacjał i lody powróciły na północ kontynentu - ku Północnemu Oceanowi Lodowatemu, gdzie pozostały do dzi dnia. W tym samym czasie, lodowa czapa zaczęła skuwać Antarktydę na południu. Przez pewien czas Protocywilizacja usiłowała walczyć o przetrwanie w coraz surowszych warunkach klimatycznych, ale nie była w stanie tego pokonać. Atlantydzi rozproszyli się po swych koloniach, przynoszšc ze sobš wysokš kulturę i wiedzę, których ródło do dzi dnia jest nam nieznane, a także podania o jakim tajemniczym zaginionym kontynencie, położonym w południowych szerokociach geograficznych Indyjskiego, Spokojnego i Atlantyckiego Oceanu...
* * *
W uzupełnieniu tego artykułu zamieszczonego w magazynie Kalejdoskop NLO nr 44(157), 2000, chciałbym dorzucić kilka uwag na temat cywilizacji Atlantydy i jej tajemniczego końca. W Polsce nad problemem Atlantydy i tajemniczej Supercywilizacji pracował taki uczony, jak prof. dr Ludwik Zajdler, autor monumentalnej pracy pt. Atlantyda. To dzieło jest jak dotšd - niestety - jedynym, które ujmuje sprawę Atlantydy całociowo i jednoczenie tak drobiazgowo! Do dzi dnia stanowi ono biblię dla polskich atlantologów. Reszta prac, to utworki mniej lub bardziej krytyczne, które niewiele lub zgoła niczego nowego do sprawy nie wnoszš, a ich autorzy w ferworze krucjaty przeciwko "nieprawomylnym i niewiernym" strzelajš raz po raz gafy, które dyskredytujš ich jako uczonych...
Drugim uczonym, który wzišł na serio sprawę istnienia Supercywilizacji czy też jak kto woli - Protocywilizacji ludzkiej - jest prof. dr hab. Benon Zbigniew Szałek z Uniwersytetu Szczecińskiego, który do tego wniosku doszedł dzięki mrówczej i benedyktyńskiej analizie porównawczej tekstów antycznych i współczesnych, ze wszystkich niemal zakštków wiata. Doszedł on do tego, że dawno, dawno temu na Ziemi istniała jedna cywilizacja, która posługiwała się jednym językiem i jednym pismem! I ma na to bardzo mocne dowody!
Do ciekawych wniosków doszedł w swej pracy pt. Atomowe wojny bogów kolejny nasz rodak - Aleksander Mora z Lublina, który przedstawił bardzo sugestywnš wizję dawnego, niszczycielskiego w swej sile, konfliktu antycznych bogów-astronautów, którego ostatnim akordem było włanie zatopienie Atlantydy w wyniku działań wojennych.
Ostatnio na temat istnienia Atlantydy w kontekcie fenomenu UFO wypowiadał się na forum IX rodkowoeuropejskiego Kongresu Ufologicznego sam słynny Krzysztof Piechota z Warszawy, który m.in. w Atlantydzie upatruje Protocywilizację, której tworami sš włanie UFO...
Ostatnio, dzięki audycji red. Roberta Bernatowicza z cyklu Nautilius Radia Zet wiat dowiedział się o niesłychanie ciekawej pracy badawczej cieszyńskiego prawnika Andrzeja Kotowieckiego, który bada niezwykłe minerały - tektyty, które mogły powstać jedynie w warunkach wysokich cinień i temperatur, które można uzyskać jedynie w wyniku wybuchu jšdrowego lub termojšdrowego...
I wreszcie na koniec należy do tego dodać pracę J. Krzysiaka - Däniken, Kosmici i Atlantydzi, która też nawišzuje do tajemnicy Zaginionego Kontynentu i jego możliwych kontaktów z Kosmosem i moje opracowanie PROJEKT TATRY[5], w którym także wskazuję na kilka możliwych dowodów na prawdziwoć hipotezy Wielkiego Konfliktu na Atlantydzie, Lance i Mu oraz jego ladach na ziemiach Polskich - a sš takie i to doć wyrane, tyle że ich nie widzimy dlatego, że zżylimy się z nimi - sic!
Tajemnica Atlantydy wcišż niepokoi i niewielu jest w stanie oprzeć się jej złowrogiemu urokowi...
pozdro
|