Coraz bardziej zaczynam podziwiać OldSpirit'a za jego płodność literacką :-) Old jeśli nie jesteś pisarzem to nim zostań!
Odpowiem szczątkowo chyba na część jego pierwszego posta ze str. 6...
Dzieci muszą chodzić na religię.
Nie twierdzę że problem nie istnieje. Jednak uważam, że jest przez Ciebie zdecydowanie demonizowany. Problem jest marginalny.
| oldspirit: |
| a co one mają do powiedzenia w tym względzie? |
A co mają do powiedzenia względem kultury w jakiej się wychowują? Względem rodziców jakich mają i miejscowości w jakiej się urodziły? Urojony problem Old - jeśli rodzice dziecka, którzy mają Konstytucyjne prawo do wyboru własnego światopoglądu to mają jednocześnie prawo do wychowywania swoich dzieci w takich przekonaniach jaki im pasują.
| oldspirit: |
| jest silnym naciskiem, jest budowaniem sobie przyszłego elektoratu, jest pozbawianiem tych młodziutkich ludzi wolnej woli, gdyż adaptują oni w zdecydowanej większości jako świętą prawdę to, czego ich się w tym wieku uczy - tym bardziej gdy jest to okraszone pozorem dobroci, nimbu sacrum |
Jeśli rodzice mają wolę wysyłania dzieci na religię to widocznie chcą aby i one uczyły się o Bogu w rozumieniu chrześcijańskim. Już kiedyś mieliśmy system, który wyrzucał religię ze szkół chcąc aby cały siat wyglądał tak jak on sobie uwidzi. Old niestety świat z całą swoją rónorodnością nigdy nie będzie Ci się podobał, dlatego, ze nigdy nie będzie taki jak Ty tego pragniesz. Zamiast dostosowywać świat do siebie dostosuj się do świata - wyzbywając się egoizmu, ale nie indywidualności! Abyś opacznie mnie nie zrozumiał: Ty tutaj się zwijasz z bólu, bo rodzice wysyłają dzieci na religię. Ale Ty kiedy już rodzicem zostaniesz wysłał nie będziesz, bo to Twój wybór - i nikt Ci zdania narzucał nie będzie. Dlaczego więc Ty piewca wolności starasz się narzucić swoje zdanie innym?
| oldspirit: |
| Potężny system zależności, przeróżnych oddziaływań, jesteś z nami albo obok nas |
Nie mogę dyskutować z Twoimi urojeniami. Jeśli tak czułeś się w swoim środowisku nie chodząc na religię jest mi bardzo przykro. Jednak wątpię... chcesz usilnie odwrócić kota ogonem i dostosować świat do swojego urojonego obrazu. W takim świecie pełnym spisków, zawirowań, knowań, nieprawości, złoci, obłudy, fałszu Ty jeden niesiesz kaganek oświaty... :-) to jest takie udokumentowane zjawisko psychologiczne. Nomen omen teraz bardzo popularne bo wyczytałm że stwierdzono je u naszych rządzących Braci :-)
Co do przytoczonych przez Ciebie pozycji: książki nie czytałem więc się nie wypowiadam. Natomiast jeśli chodzi o badania przeprowadzone przez NAUTURUM to nie doczytałem się tam niczego zagrażajacego wolności... Badania socjologiczne choć sprzed kilku lat są ciekawe, wyniki niczego złego nie sugerują... Mówię o badanaich. jeśli zaś idzie o wnioski to chyba ciężko, aby stowarzyszenie starające się usunąć religię ze szkół wydało pozytywne wnioski na temat jej prowadzenia :-) Old jesteś człwoiekiem niewątpliwie światłym więc przeanalizuj dokładnie wyniki ankiety socjologicznej i odpwoiedz sam sobie na pytanie czy jest tam coś zagrażającego porządkowi i wolności? :-) Jestem po prostu zdziwiony wnioskami, jakie to stowarzyszneie wysnuło z tych badań :-) No chyba, ze opierali się na załączniku drugim, który jest smutny - ale do każdego z tych "problemów" tam zawartych należałoby podejśc indywidualnie.
Patrząc obiwktywnie - z pewnością niekiedy taki ukryty konformizm istnieje. Jednak próba generalizacji jest obrażaniem społeczeństwa i wmawianiem mu ślepoty i ciemnoty. Ślepota jest niezuważanie, że są ludzie głęboko wierzący i że większość z nich życzy sobie aby uczęszczać na religię - co wynika z badań przez Ciebie podsuniętych.
Dlaczego chodzisz na religię:
1. Wynika to z mojej wiary i chęci jej pogłębienia. (53,6%)
2. Uważam, że jest to mój obowiązek religijny. (47,0%)
3. Z ciekawości, potrzeby poszerzenia wiedzy religijnej. (30,5%)
4. Zachęcili mnie do tego rodzice. (9,9%)
5. Zachęciła mnie do tego wychowawczyni/wychowawca (lub inni nauczyciele). (0,8%)
6. Dlatego, że mamy w szkole bardzo fajnego księdza (katechetkę), a lekcje są
ciekawe.
(18,2%)
7. Z przyzwyczajenia. (17,9%)
8. Większość w klasie chodzi, to ja też. (9,7%)
9. Dlatego, że plan lekcji jest taki, że nie miałbym co w tym czasie robić. (5,5%)
10. Dlatego, że gdybym nie chodził(a), nie byłoby to dobrze widziane
przez wychowawcę lub niektórych nauczycieli.
(4,0%)
11. Wolę nie ryzykować i nie mieć kłopotów w szkole. (5,1%)
12. Nie chcę mieć kłopotów w przyszłości, związanych z brakiem oceny z religii
na świadectwie, np. ze ślubem, przy zdawaniu do szkół, uczelni itd.
(23,9%)
13. Dlatego, że gdybym nie chodził(a), nie byłoby to dobrze widziane przez
najbliższą rodzinę.
(9,2%)
14. Chodzę, bo każą mi rodzice. (6,9%)
15. Dlatego, że nie jest dobrze odróżniać się od swoich kolegów
i koleżanek z klasy, a gdybym nie chodził(a) na lekcje religii, tak by było.
(0,9%)
16. Dlatego, że obawiam się, że gdybym nie chodził(a) na lekcje religii, mogłyby
mnie spotykać ze strony kolegów i koleżanek z klasy jakieś przykrości
(jakie?)
Widać więc wyraźnie motywacje młodych ludzi z początku lat 90-tych. Ciekawe jakie byłyby teraz odpowiedzi. Ale jednoznacznie widać, ze marginalne są problemy związane z konformizmem czy przymusem. Choć przyznaję że powinny one zostać zdecydowanie usunięte.
:-) Ehhh Old na dyskusję z Tobą musiałbym poświęcić cały mój wolny czas :-)
Pozdrowienia! Pax :-)