Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Sztandary Normalności
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 459
Poprzednia strona | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | .. | 22 | 23 | Następna strona

Zadmijcie w rogi! Uderzcie w bębny! Czas to nadchodzi wrogi i posępny! Oto na ziemię zstępujš złe moce! Oto to plemię i ja tu też kroczę! Oto odkryło się: skarb przewspaniały: Gdy mnie nie było - cuda wcišż trwały! :-) Widzę, że nadal zażarcie dyskutujecie na tym forum :-) I nadal większy sens z tego nie wynika :-) Ale ale nie zapominajcie, że jesteœmy tylko ludŸmi, którzy niewiele wiedzš, a jeszcze mniej z tego co wiemy jest prawdš! Pokora to lekarstwo na zło tego œwiata :-) Taka dygresja w zawirowaniu :-) Byliœcie głosować? Pax vobiscum :-)

:-) No cóż na to poradzę, ze nie rozumiesz mojego tłumaczenia? Powiedz konkretnie czego nie rozumiesz? Symboliki Biblii? Już starożytna heremneutyka interpretowała teksty Biblijne - nie ma w tym nic dziwnego :-) Dzisiaj nikt Wendolu nie mówi, że jakakolwiek wieża ma "dorównać Bogu"... zresztą jak piszę jest to kwestia symboliki upadku ludzkiej pychy. :-) Świetne teksty :-) "No tak, ale były już wtedy "ogniste włócznie", którymi jeden "bóg" potrafił strącić z nieba innego "boga" w jego latającym rydwanie. Mamy też pięćdziesięciu przybyłych z nieba w lśniących ognistych rydwanach pośród huku burzy." I Ty w to wierzysz? I dziwisz się mi, ze ja wierzę Biblii!? :D Popatrz co Ty cytujesz i Ty w to wierzysz a w co ja wierzę - to identyczny rodzaj wiary... tylko Ty wierzysz w kosmitów ja w Boga... Nie neguję autentyczności tych tekstów ani ich nie wyśmiewam, bo ich nie czytałem. Jednak mam realne podstawy do przypuszczenia, ze niewielu badaczy te teksty badało a jeszcze mniejsza ich ilość potrafi takie teksty tłumaczyć i interpretować :-) A Twoja wiara bierze się z czego? Z wiedzy?! :D Otóż dochodzę do wniosku, zę w zasadzie między tym w co wierzymy nie ma zadnej różnicy - poza przedmiotem... sposób i argumenty są te same. Chcesz, zebym Ci podał autorów i teksty traktujące o Bogu? O wiele więcej książek napisano o religii niż o statkach kosmicznych :-) chyba sam przyznać to musisz :D :-) Biblia też "nie jest pewna" - wszytsko jest kwetsią aksjologicznych założeń jakie przjmiemy. Totalny bezsens? Czy gdybyś miał dzieci oddałbyś za nie życie? Oddałbyś życie za ojca i matkę? Oddałbyś życię za jakiegokolwiek człowieka? odpowiedz proszę. Tylko się zastanów z góry: jeśli powiesz "nie" to w niczym Ci nie pomogę - moja wiara opiera się na bezinteresownej miłości. Jeśli powiesz "tak" to znaczy, ze rozumiesz sens ofiary i możliwe że po prostu sam się przed sobą do tego nie przyznajesz. W którym miejscu się Ezechiel zorientował? :D Jak piszesz jeszcze o książkach, których nei znam to mogę Ci przyznać słuszność, ale jak piszesz o rzeczach o których coś wiem to już inna sprawa. Oczywiście, ze Bóg jets bytem niematerialnym. Ale jego przedstawianie w sztuce nie jest niczym złym... i kościół nie modli się do obrazów tylko do Boga, nie do świętych tylko do Boga za pośrednictwem świętych... taka dygresja... handel dewocjonaliami to raczej czasy współczesne... dawniej kupczono np odpustami :-) Takie uzupłenienie. Wendolu nadal operujesz hasłami i pustosłowiem... wiem, zę w interpretacji tekstó każdy może mieć swoje i prywatne zdanie, ale irytuje mnie keidy piszesz o Bogu chrześcijańskim jako o "despocie" - nie wyjasniasz tego ( wieża Babel to jeden i jak staram się wykazać zły przykład ) a "całkowite zniewolenie człowieka jest jedynie Twoim wymysłem, którego nawet nie starasz się uzasadnić. Przyjmowanie apriorycznie pewnych rzeczy jest poprawne ale nie w dyskusji argumentacyjnie logicznej, której pozory staram się ostatkiem sił zachować :-) I proponuję, żeby teksty nie były zbyt rozwlekłe, aby pisać o jednym problemie i o nim dyskutować a nie o wszytkich, bo to się nam rozmywa... wybierz jeden problem, daj mi czas na zapoznanie się z nim i podyskutujmy jak ludzie na poziomie :-) Mnie powtarzam najbardziej irytuje Twój pogląd Boga-despoty, do któego się odnisołem. Z ciekawości poczytałem conieco o Elohim i trzy kwestie wydają mi się teraz ważne do uwzględnienia :-) 1. Najważniejsza: Elohim wedle mojej najlepszej wiedzy wszystkie zaimki i inne części zdania w odniseieniu do słowa "Elohim" posługiwały się już liczbą pojedynczą :-) czyli nie: "Bogowie stworzyli" tylko "Bogowie stworzył". 2. Tłumaczenie wyrazu jako "Bogowie" też należy uznać za błędne. Mówi się tutaj raczej o dobitniejszym zaakcentowaniu wszechobecności i nieoragnioności Boga. Tak jak wcześniej na zdrowy rozum pisałem o "Wy mości kumie" :-) 3. Słowo Elohim odnosi się również do duchów zmarłych, a także oc zym nie wiedziałem do sędziów izraelskich i bogów innych plemion ( elohim używane jest podobnie jak w odnisieniu co do Jahwe - liczba zaimków i czasownikó jest pojedyncza a ellohim mnoga ). No i oczywiste jest też, ze Boga nazywano także Jahwe a także inne imiona :-) Dyskurs o tym na tym forum może być jedynie czysto teoretyczny, bo każda dywagacja na temat tego imienia jest kwestią interpretacji tekstu... i tak samo jak nie zinterpretujesz w języku Polskim: "Wy kumie stąd idźcie" jako wypowiedzi do kilku osób, tak samo nie masz podstaw aby twierdzić, że to "bogowie" stworzyli Ziemię... :-) Pax :-)

Brat:
:-) Świetne teksty :-) "No tak, ale były już wtedy "ogniste włócznie", którymi jeden "bóg" potrafił strącić z nieba innego "boga" w jego latającym rydwanie. Mamy też pięćdziesięciu przybyłych z nieba w lśniących ognistych rydwanach pośród huku burzy."
Hmm... http://www.wrozka.com.pl/12_98/52.htm http://www.latarnia.cba.pl/Daniken%20Erich%20-%20Wspomnienia%20Z%20Przyszlosci.pdf
Brat:
I Ty w to wierzysz? I dziwisz się mi, ze ja wierzę Biblii!? :D Popatrz co Ty cytujesz i Ty w to wierzysz a w co ja wierzę - to identyczny rodzaj wiary... tylko Ty wierzysz w kosmitów ja w Boga... Nie neguję autentyczności tych tekstów ani ich nie wyśmiewam, bo ich nie czytałem. Jednak mam realne podstawy do przypuszczenia, ze niewielu badaczy te teksty badało a jeszcze mniejsza ich ilość potrafi takie teksty tłumaczyć i interpretować :-)
Różnica miedzy nami jest taka, że Ty wierzysz tylko w Boga, a ja i w Boga i w kosmitów - o istnieniu kosmitów wiem chociażby z dokumentów NSA ujawnionych po upływie 25 lat. Twój świat Bracie jest strasznie płaski i czarno-biały. U Ciebie Bracie jedno wyklucza drugie, zamiast "lub" stosujesz "albo" (znasz się trochę na logice?).
Brat:
Totalny bezsens? Czy gdybyś miał dzieci oddałbyś za nie życie? Oddałbyś życie za ojca i matkę? Oddałbyś życię za jakiegokolwiek człowieka? odpowiedz proszę. Tylko się zastanów z góry: jeśli powiesz "nie" to w niczym Ci nie pomogę - moja wiara opiera się na bezinteresownej miłości. Jeśli powiesz "tak" to znaczy, ze rozumiesz sens ofiary i możliwe że po prostu sam się przed sobą do tego nie przyznajesz.
Jesteś głupi, czy tylko udajesz głupiego? Życie oddaje się, gdy to ma sens, a nie w imię jakiejś bzdurnej wiary w okrutnego Boga, który niby żąda ofiar.
Brat:
Wendolu nadal operujesz hasłami i pustosłowiem... wiem, zę w interpretacji tekstó każdy może mieć swoje i prywatne zdanie, ale irytuje mnie keidy piszesz o Bogu chrześcijańskim jako o "despocie" - nie wyjasniasz tego ( wieża Babel to jeden i jak staram się wykazać zły przykład ) a "całkowite zniewolenie człowieka jest jedynie Twoim wymysłem, którego nawet nie starasz się uzasadnić. Przyjmowanie apriorycznie pewnych rzeczy jest poprawne ale nie w dyskusji argumentacyjnie logicznej, której pozory staram się ostatkiem sił zachować :-)
Jakoś nic do Ciebie nie dociera. Ile razy mam powtarzać to samo? Wieża Babel to zły przykład? A jednak istaniała i została zniszczona z jakiegoś powodu - a Ty mi mówisz, że to tylko taki symbol. Zsyłanie na ludzi klęsk i plag (o czym już pisałem), to też tylko symbol i zły przykład? Bóg bardzo kocha ludzi, pod warunkiem, że są mu bezwzględnie posłuszni, bo jak nie - to wtedy mają przerąbane (zapewnione piekło). Coś tak widzę Bracie, że Ty po chwili przyjrzenia się jakiejś kwestii wiesz więcej niż badacze, którym zbadanie takich spraw zajęło całe lata. To w takim razie o czym ja mam z Tobą dyskutować, skoro nawet eksperci to dla Ciebie kawka z mleczkiem. A może powinienem przyjąć Twój styl prowadzenia dyskusji i zamiast przeczytać cokolwiek, to tylko powtarzać w kółko, że nic nie jest pewne. Może też zacznę wszystko negować? Ale jak wtedy wyglądałaby nasza rozmowa? Chcesz tego? Jest to wbrew mojej naturze, ale specjalnie dla Ciebie mogę zrobić wyjątek i wtedy już do niczego nie dojdziemy. Obraża mnie Bracie Twoja ignorancja. Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, to nie olewaj wszystkiego i przeczytaj najpierw cokolwiek, bo w przeciwnym wypadku ta rozmowa nie ma sensu i wygląda jakbyś sobie jaja robił.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wendolu :-) Różnicy między Twoją wiarą a moją wiarą sensu stricto nie ma. I jedno i drugie to WIARA oparta na aksjologicznych podstawach i ZAŁOŻENIACH, których nie możemy sprawdzić w praktyce. A całość zarówno Twoich "wierzeń" jak i mojej religii opiera się na interpretacji tekstów. Hmm... nie wykluczam, ze podświadomie wykluczam możliwość Twojej wiary :-) podpowiada mi to po prostu zdrowy rozsądek i brak przekonujących dowodów z Twojej strony. Nie istnieje "Twój świat" i "mój swiat". Obaj żyjemy na Ziemi... a jeśli chodzi o religię to jest pewnie tyle "światów" ilu ludzi na Ziemi. :-) Każdy człowiek jest na swój sposób i mądry i głupi :-) Nie irytuj się tylko pomyśl. Piszesz, że "życie oddaje się gdy to ma sens". A kiedy ma to sens według Ciebie? Czy Miłość jest wystarczającym "sensem" do oddania życia? :-) No i wkoło Macieju. Do Ciebie zdaje się też niewiele dociera :-) Masz jeszcze jakieś inne przykłady na "despotyzm" Boga? Plagi... plagi egipskie pomogły wyjść Izraelitom do Ziemi obiecanej... zmusiły faraona do uległości. Plagi były objawieniem potęgi Boga i wybiawieniem dla Narodu Wybranego a nie Jego "despotyzmu"... poza tym to człowiek doprowadził do ostatecznej plagi. Faraon mógł się poddać po pierwszej pladze - czyż nie? O wieży Babel już pisałem. Biblia jest księgą symboliczną. Bóg kocha ludzi bezwzględnie. I w imię tej Miłości pragnie aby ludziom było dobrze - co ludzie niekoniecznie dostrzegają nawet dzisiaj. Wendolu absolutnie nie! :-) Ale uważam, że jakkolwiek badacze zjawisk przez Ciebie opisywanych są z pewnością wybitni w swoich dziedzinach to nie widzę podstaw aby wierzyć im bardziej niż TYSIĄCOM badaczy, równie wybitnych, którzy przez ostatnie mniej więcej 3000 lat zajmują się egzegezą, teologią, a w czasach współczesnych również badaczy, którzy prezentują zgoła odmienne stanowiska wobec Twoich "wybitnych". Zauważ, ze gdyby 10% z tego co piszesz było prawdą uznaną przez świat naukowy to wszystkie religie by upadły :-) A jakoś jeszcze się trzymają i większym dla nich zagrożeniem jest laicyzacja społeczeństw niż teorie, w które Ty wierzysz :-) Wendolu a jak ja mam powiedzieć o człowieku, który Biblię zna z obrazków? ;-) Piszesz, że jestem ignorantem...ja nie zmuszam Cię do czytania tekstów egzegetów, bo raczej nie sądzę, żebyś je tknął... :-) Jak pisałem Twoja wiara to wiara identyczna z tym, co przedstawia każda inna na świecie. I podlega tym samym uwarunkowaniom: dostrzega tylko to co jest jej potrzebne, nie dostrzega tego co może jej zagrozić, interpretuje wszystko na swój sposób i podpiera się tak na prawdę niczym, będąc zupełnie jednostronną w swych zapatrywaniach. Każda wiara jest podobna do opisanego wyżej schematu. Przyjmując takie założenie można dojść do wniosku, że każda wiara jest tak samo dobra i każdy może stworzyć sobie własną quasi-religię. To co mnie przekonuje do wiary w nauki katolickie jest świadectwo ludzi... :-) jakkolwiek może byc ono mylne i źle interpretowane po upływie tak wielu lat to począwszy od Apostołów a skończywszy na Janie Pawle II katolików cechuje prawdziwa wiara, dla której są skłonni poświęcić swe całe życie. A ideały katolickie stanowią podmiot moralności we współczesnym świecie gdziekolwiek byś się nie znalazł. A Ty cóż masz? Kilku badaczy, któzy sami nie są pewni tego w co wierzą? Kilkadziesiąt ( ? ) tysięcy osób na świecie, które zmieniają swoje zapatrywania jak rękawiczki i przy silniejszym podmuchu i nowym odkryciu zmienią gałąź na której siedzą? Masz coś poza tym do zaoferowania? Nie spierajmy się o aksjomaty tylko o fakty: cóż rzeczywistego oferuje mi przeczytanie tych książek? Przynależność do nieformalnej wspólnoty ludzi wierzących w "coś" bliżej nieokreślonego? I w UFO? :-) Troszkę dystansu. Nie kwestionuję tego, że istoty pozaziemskie nie istnieję. Zupełnei możliwe, że jest gdzieś życie. Wątpliwe jest natomiast to, by to życie przybyło na Ziemię. A nawet jeśli to raczej wątpię by kontaktowało się tylko z rządem USA :D No chyba, ze chce pozostać anonimowe. A jeśli chce to mogłoby działać znacznie "ciszej niż działa". Ale zszedłęm z tematu. Miało być krótko ale się rozpisałem :-) Wybaczcie. Pax :-)

Religia to prawdy objawione, przekazy sprzed wieków, przez wieki poprzekręcane. Dlaczego mam opierać się na czymś, co jest oparte na jeszcze czymś starszym, gdy jest dostęp do tych starszych źródeł (Sumer). Wolę opierać się na faktach, niż na wierzeniach. Mamy znaleziska archeologiczne, mamy pisane źródła historyczne (np. Wedy), mamy wreszcie współczesne odtajnione (bo upłynęło 25 lat) dokumenty NSA, mamy liczne manifestacje, relacje świadków, ślady na ciele, implanty. Tego są tysiące. I Ty to nazywasz rodzajem religii? To w takim razie, jak przy tym wychodzi to, w co Ty wierzysz? I tylko wierzysz, bo co masz na poparcie swoich wierzeń? I Ty chcesz te sprawy przyrównywać do siebie? Weź mnie nie rozśmieszaj.
Brat:
:-) Każdy człowiek jest na swój sposób i mądry i głupi :-) Nie irytuj się tylko pomyśl. Piszesz, że "życie oddaje się gdy to ma sens". A kiedy ma to sens według Ciebie? Czy Miłość jest wystarczającym "sensem" do oddania życia?
Cały czas konsekwentnie omijasz sprawę Boga, a przecież o tym tu była mowa. Kochasz Boga, który Cię kara, który potrzebuje ofiary z Twojego życia w imię tego, że ktoś zgrzeszył i kogoś trzeba za to zabić? Złożyć ofiarę w celu przebłagania Boga? I jak to jest z grzechem pierworodnym i odpowiedzialnością zbiorową, z winą ciągnącą się przez pokolenia?
Brat:
A Ty cóż masz? Kilku badaczy, któzy sami nie są pewni tego w co wierzą? Kilkadziesiąt ( ? ) tysięcy osób na świecie, które zmieniają swoje zapatrywania jak rękawiczki i przy silniejszym podmuchu i nowym odkryciu zmienią gałąź na której siedzą? Masz coś poza tym do zaoferowania?
To przeczytaj chociaż początek z linku, który ostatnio tu zamieściłem, a dowiesz się jak wyglądają spory naukowców.
Brat:
Zauważ, ze gdyby 10% z tego co piszesz było prawdą uznaną przez świat naukowy to wszystkie religie by upadły :-) A jakoś jeszcze się trzymają i większym dla nich zagrożeniem jest laicyzacja społeczeństw niż teorie, w które Ty wierzysz :-)
Już Ci kiedyś tłumaczyłem jak funkcjonuje "świat naukowy". Krótko mówiąc - nie jest jednorodny. Jedni idą do przodu, inni nadal wyznają dogmaty naukowe, które już nijak nie dają się obronić, bo są oparte na teoriach, a obserwacje, badania, pomiary mówią co innego. Czasami sytuacja wygląda wręcz śmiesznie, bo niektórzy naukowcy mówią, że nie mogą zbadać określonego zjawiska, bo nie mają jeszcze teorii tłumaczącej to zjawisko. Upadku religii się doczekasz już niedługo, na razie Watykan mówi o tym, że kosmici też wierzą w Boga, a jak nie w tego co my, to trzeba im naszą wiarę przedstawić, a może się nawrócą :) Watykan wydaje też ogromne pieniądze na obserwatoria astronomiczne. Wcześniej straszyli, że UFO to demony, ale teraz zmienili taktykę, dostosowując ją do zapatrywań ludzi. I po raz kolejny stwierdzam, że Twoja wiara, a niewiara w to, co ja mówię bierze się z Twojej niewiedzy.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

pozwole sobie wtracic moje 3 grosze - czyli zabrac (wziasc?) glos w dyskusji. Bardzo Was (obu) szanuje i lubie i z wielkim zainteresowaniem przygladam sie Waszym rozwazaniom, lecz rozsmiesza mnie, ze obaj przytaczacie argumenty zupelnie pozbawione jakiegokolwiek autorytetu dla drugiej strony. Bronicie z godnoscia swych pozycji, lecz zapominacie, ze np. Lucyfer wypowiadajacy sie na temat bibli jest tak dobrym autorytetem jak marksista dajacy opinie o "MEIN KAMPF", badz jak skinhed mowiacy o zydach - gejach. http://geo.digitalpoint.com/a.png sloneczne pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

:-) no właśnie - religia opiera się na tych samych źródłach tylko inaczej je interpretując. Mówisz, ze wolisz pisać o faktach: oddanie życia nie jest faktem? Uzdrowienia, niesamowite dary, objawienia, cuda - to nie są fakty? Czy wiesz, ze dla ogłoszenia kogoś świętym potrzebny jest UDOKUMENTOWANY LEKARSKO przypadek uzdrowienia, którego nauka nie potrafi wyjaśnić? Tego są tysiące :-)Odrzucasz to? A faktycznie nie chcę przyrównywać implantów do uzdrowień :D A i zpomniałem dodać, że ślady na ciele i relacje świadków też mamy :-) Dokuemnty NSA? A nie NASA? Baaardzo wątpię, zeby ktokolwiek był na tyle niemądry, zeby podawać do waidomości publicznej akta o tak ogromnym znaczeniu. Dlaczego o tych aktach nikt nie krzyczy, nie pisze? :-) Zmowa milczenia? :-) Omijam Boga tak samo jak Ty odpowiedzi na moje pytania. Co sprawiłoby, żebyś stwierdził, że ofiara z życia oddana dla innych ma sens? Grzech pierworodny - będę się starał wyjaśnić jak omómiy wcześniejszą kwestię. Nie znalazłem tego co mówiłęś w Twoich linkach... jak wyglądają spory naukowców? Nie pojmuję o co chodzi? A od kiedy to jesteś psychologicznym autorytetem, zeby cokolwiek stwierdzać? Jeśli cała wiedza świata ma być oparta na kilku książkach ludzi o wątpliwych kwalifikacjach naukowcyh to przepraszam, ale podziękuję za takie teorie. Piszesz, ze świat naukowy jest zastany... no popatrz... a Ty akurat odkryłęś tych naukowców postępowych :D Jakie to wspaniałe :-) Zbluzgać cały swiat naukowy, wybrać sobie element i jego się trzymać resztę dopaowując. :-) Nie jestem odpowiednią osobą do stwierdzania o czymkolwiek co Ciebie dotyczy, ale sam się zastanów - czy jesteś w tym co czytasz, robisz, piszes zi mówisz obiektyny czy po raz kolejny mamy do czynienia ze znanym w psychologii zjawiskiem "samospełniającego się proroctwa"? :-) :D Romku słusznie! :-) Potrzeba w dyskusji patrzeć obiektywnie - co staram się czynić :-) Pax :-)

A słyszałeś coś Bracie o dawnych cywilizacjach, o figurach z płaskowyżu Nazca, które można podziwiać dopiero z bardzo dużych wysokości, o bardzo starych mapach, na których jest przedstawiona Antarktyda bez lodu? O górach (nie wulkanicznych), których szczyty poddane zostały działaniu temperatury tysięcy stopni celsjusza słyszałeś? A o idealnie wykonanych kryształowych czaszkach? A może wydaje się Tobie, że Bóg i kosmici wzajemnie się wykluczają? To przeczytaj może to: - Czy Bóg stworzył wszechświat? - Tak. Bóg jest Przyczyną wszystkiego. Jest Wielkim Inicjatorem. Jest Zasadą, od której wszystko się zaczęło. - Czy w zrodzeniu człowieka ma większy udział Bóg czy kosmici? - Bóg. Bóg powołał do życia człowieczego Ducha. Od tej chwili Duch sam szuka dróg doskonalenia się. Jedną z nich jest umiejętność przejawiania się w materii, którą sobą ożywia. Samą materię mogą na różne sposoby ugniatać przeróżne istnienia, lecz tylko Duch może wpleść w nią życie. W przyszłości także ludzkość stworzy nowe gatunki, lecz życiem napełni je Duch i z woli Ducha tak się stanie. Tak, formę człowieka stworzyły obce rasy, lecz to Duch Człowieczy zstąpił w nią, upatrując szansę dla własnego rozwoju. Człowiek Prawdziwy sam wybrał takie rozwiązanie. - Czy to znaczy, że człowiek mógł wyglądać zupełnie inaczej? - Wyglądał i wygląda. Duch Człowieczy wciela się w różne postacie. - Czy obecna postać ludzkiego ciała jest dobrym kompromisem między umiejętnościami Ducha a fizycznymi zdolnościami adaptacyjnymi? - Tak. I to bardzo, choć stworzycielom formy przyświecały w czasie jej powstawania zupełnie odmienne cele. - Czy kosmici chcieli uczynić z nas niewolników? - I oni, i człowiek materialny jest marionetką w rękach sił wyższych. Gra toczy się w wielu wymiarach i na różnych poziomach świadomości. Są zaangażowane w nią siły stojące niemal u kresu doskonałości. Dla człowieka już samo uczestnictwo w tej grze oznacza awans. Na szczęście siły opiekujące się ludzką rasą mają cele zbieżne z naszymi. - Słyszałem, że ludzkość jest najpotężniejszą cywilizacją w Kosmosie. Jak to w takim kontekście rozumieć? - Ludzki Duch jest wielką nadzieją wszystkich na zrozumienie świadomości i istnienia. Zwrócona jest na niego uwaga ras doskonalszych od ludzkości. Już wiadomo, że to przez człowieka objawi się prawda ostateczna i że to on zjednoczy u kresu swej drogi całe istnienie w Bogu. To jedna z przyczyn przysposabiania naszego gatunku do przewodnictwa. Lecz na efekty tych przeobrażeń trzeba jeszcze długo czekać, choć wielu ma już o tym mgliste pojęcie. - Czy ludzie żyją także na innych planetach? - Tak. Duch Ludzki przejawia się w swojej rodzinie na różne sposoby. Rozmaity wygląd ciał, dopasowanych do istniejących na planetach warunków, niewiele tu zmienia. Jednak to Ziemia, a nie pozostałe światy, uważana jest za dom człowieka. Tutaj, w różnych wymiarach, zachodzą prawie wszystkie najistotniejsze zmiany związane z naszą ewolucją. Mogę was zapewnić, że milowymi krokami nadchodzi radosny czas odrodzenia. Już dokonują się w człowieku zmiany, które niedługo pozwolą mu poznawać rzeczywistość na poziomie równym objawieniu. Wtedy znikną liczne wątpliwości, a człowiek przestanie się wikłać w bezzasadne spory. - Dlaczego tak mało prawd było przekazywanych w wiekach wcześniejszych? Wasze słowa mogłyby bardziej przyspieszyć rozwój duchowy ludzkości. - Nie mogłyby. Dusza ludzka ewoluuje stopniowo i wcześniej nie była jeszcze przygotowana na radosne nowiny. Tylko nieliczni dostępowali objawień. Większość z nich cierpiała z tego powodu lub ginęła, nie znajdując zrozumienia współczesnych i nie mogąc dopasować się energetycznie do nowych warunków egzystencji. Lecz ziarno zostało posiane, czego teraz zbieracie plony. - Czy treści Starego Testamentu są prawdziwe? Czy Bóg tam opisany zstąpił na górę Syjam (Syjon)? - Opisy dotyczą jednych z założycieli waszej cywilizacji, tak samo materialnych jak wy. Za to stojących na znacznie wyższym poziomie technicznego rozwoju. Ale i oni są instrumentem w rękach Panów Waszego i Naszego Świata. Pan Waszego i Naszego Świata także podlega woli Boga. Uczy się poprzez nas. Nie sądzicie chyba, że opisane w Starym Testamencie historie, gloryfikujące ludobójstwo i upadłą moralność, mogą mieć coś wspólnego z Bożą Doskonałością? Nie mogą i nie są. Wasi materialni przewodnicy popełnili wiele błędów i wiele się dzięki temu nauczyli. Teraz uczą się was. Pewnie się zapytasz skąd ten tekst? - Z channellingu :) Kiedyś nazywano to objawieniami :) Tą drogą podobno otrzymaliśmy dziesięć przykazań. P.S. Mam nadzieję Romku, że nie masz mnie za Lucyfera? ;) A jeśli jesteśmy już przy Lucyferze, to co w tym złego, że chciał oświecić ludzi?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Brat:
:-) no właśnie - religia opiera się na tych samych źródłach tylko inaczej je interpretując. Mówisz, ze wolisz pisać o faktach: oddanie życia nie jest faktem? Uzdrowienia, niesamowite dary, objawienia, cuda - to nie są fakty? Czy wiesz, ze dla ogłoszenia kogoś świętym potrzebny jest UDOKUMENTOWANY LEKARSKO przypadek uzdrowienia, którego nauka nie potrafi wyjaśnić? Tego są tysiące :-)Odrzucasz to?
Zgadza się - są tego tysiące i to współcześnie. Dlaczego ci współcześni uzdrowiciele nie zostają świętymi? Bo nie są związani z Kościołem, a Kościół nie lubi konkurencji. I nadal nie odpowiadasz na pytanie jak ma się to oddawanie życia do kwestii Boga, grzechu, winy, itp.
Brat:
Dokuemnty NSA? A nie NASA? Baaardzo wątpię, zeby ktokolwiek był na tyle niemądry, zeby podawać do waidomości publicznej akta o tak ogromnym znaczeniu. Dlaczego o tych aktach nikt nie krzyczy, nie pisze? :-) Zmowa milczenia?
Najnowsza książka Grażyny Fosar i Franza Bludorfa TOP SECRET UMBRA. Tajne akta NSA na temat UFO okazała się w Niemczech bezprecedensowym bestsellerem, a cały jej nakład sprzedano w ciągu zaledwie 4 dni! Stało się tak nie bez powodu, gdyż w edycji tej znalazła się część ściśle tajnych dokumentów Agencji Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych dotyczących UFO. Fragmenty wielu z nich zostały zaczernione, jednak nawet to, co się tam ostało, trzeba uznać za sensację. Z udostępnionych opinii publicznej na polecenie sądu materiałów wynika bowiem niezbicie, że NSA, Pentagon i Departament Stanu od dawna gromadzą dane dotyczące niezidentyfikowanych obiektów latających, traktując tę sprawę absolutnie poważnie i oceniając ją w kategoriach potencjalnego zagrożenia bezpieczeństwa państwa. Źródłem licznych informacji, o jakich mowa, były podsłuchy oraz inne sekretne operacje, prowadzone także poza granicami USA. Amerykanie są na tyle niemądrzy, że sobie ustanowili prawo, które nakazuje ujawnianie dokumentów po upływie 25 lat. A NSA, to Agencja Bezpieczeństwa Narodowego. http://img261.imageshack.us/img261/4692/nationalsecurityagencys2oo.jpg
Brat:
:-) Omijam Boga tak samo jak Ty odpowiedzi na moje pytania. Co sprawiłoby, żebyś stwierdził, że ofiara z życia oddana dla innych ma sens?
W walce o wolność, np. z Rzymskim okupantem.
Brat:
Nie znalazłem tego co mówiłęś w Twoich linkach... jak wyglądają spory naukowców? Nie pojmuję o co chodzi?
Bo pewnie nie czytałeś. Ostatni link (latarnia cośtam). Szukaj a znajdziesz :) To naprawdę bardzo interesujący tekst, możesz go spokojnie przeczytać - tak po prostu, z ciekawości. Nie będę Cię z niego odpytywał :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Hahahahaha, nie nie mam Cie Darku za lucka. Choc "niosacy swiatlosc" mnie nie jest w stanie wystraszyc, jednak dodam, ze czesc z rzeczy o ktorych obaj piszecie absolutnie w zaden sposob sie nie wykluczaja, chco ich lektura jest dla kazdego z Was calkowicie inna. Musze przyznac, ze sporo mozna sie od Was nauczyc. Zadnego z Was nie mam za lucka. Lucek nosil (podobnie jak i wilk) razy kilka - swiatlo - az mus sie updalo. I zostal upadlym juz luckiem. Zbila sie mu latarka i pograzyl sie w ciemnosciach. Od tej pory nie moze byc juz autorytetem w sprawch swiatla i swiatlosci. Zapomnial juz jak to z tym swiatlem jest i jak to wszystko sie staje jasne bedac w jego kregu. A co bylo zlego w tym, ze chcial oswiecac ? - Nie da sie oswiecac wszystkich. Mozna tylko tych co tego chca. Mamy WOLNA WOLE ! I lucek o tym zapomnial, chcial nas wszystkich oswiecac bez wzgledu na to czy tego chcemy, czy mamy to w du..ie. A to nie jest cacy. Odbiera nam to godnosc i mozliwosc pozostania czlowiekiem, odbiera nam to te czesc boskosci, ktora nas czyni na obraz i podobienstwo. Z drugiej zas strony z tematem wiary jest tak jak jest, w cos mozna wierzyc, lub nie. Sa tacy, co nie wierza w istnienie Chin, czy Australii, bo nigdy tam nie byli, a sa i tacy, ktorzy twierdza, ze nie moga zakaceptowac faktu istnienia innych form zycia poza tymi, ktore znaja z ZOO. Mozna uwierzyc w istnienie np. innych swiatow jak i mozna sie sprzeczac czy one istnieja. Nasz obecny poziom nauki i technologii, nie wyklucza istnienia Boga, lecz moze nam dopomoc w zrozumieniu mechanizmow potrzeby wiary. Mozemy byc swiadomi tego w jaki sposob nasz uklad nerwowy potrzebuje wiary, mozemy wiedziec w jakis sposob w przeszlosci tlumaczylismy sobie pewne zjawiska, ale czy ta wiedza jest dostateczna, by dzis wykluczyc to w co wierzymy ? Mozemy miec [i powinnismy!] watpliwosci czy aby to co nam dano jako pewniki jest sluszne i jedynie sluszne. Nalezy nam szukac nowych, czesto bardziej przekonywujacych argumentow i teorii, lecz to wcale nie musi odciagac nas od wiary, moze ukazywac prawde w innym swietle. Kiedys sadzono, ze ziemia jest plaska (sa oraganizacje i dzisiaj, ktore twierdza, ze tak jest) oraz, ze jest niesiona na grzbietach zolwi, sloni itp. Dzisiaj juz malo kto smie twierdzic, ze tak jest, lecz czy znamy odpowiedzi na inne pytania ? Po to wlasnie jest wiara, by przyblizyc jakas mozliwosc, by dac (wiare?) nadzieje, ze to sie nie konczy tutaj, ze warto byc porzadnym czlowiekiem. To wlasnie wiara pozwala nam na tworzenie zasad i wartosci etycznych i moralnych, to wreszcie potrzeba wiary w sprawiedliwosc (chocby i te posmiertna) utrzymuje nas (miliardy cierpiacych) w nadzieji na lepsze jutro. W nadzieji na opatrznosc. W nadzieji na cud, na lek przeciw zlu. sloneczne pozdro http://geo.digitalpoint.com/a.png

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Chyba Romek nas pogodzi :) A kliknij Braciszku tak na zgodę w ten link: http://s1.bitefight.pl/c.php?uid=111374 Tylko kliknij... please

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ale zauwazyles wesoly Romku, ze dorownuja sobie.... to jest ich temat. Kazdy z nich odpowiada kontratakiem i przynajmniej jest co czytac (ja nie wszystko czytam tylko te najkrotsze, czyli Romka ;)

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

No niema co ten temat zaczyna być ciekawy ale dalej to są tylko rozterki. Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Słyszałem o Nazca i słyszałem co najmniej 10 teorii tłumaczących te wszystkie rysunki. O starożytnych cywilizacjach anwet skądinąd cośniecoś wiem :D O mapach Antarktydy też słyszałem choc są to tylko dywagacje. Aczkolwiek nie jest wykluczone, że dawniej mogła jej część być nieoblodzona. Ale na razie są to tylko teorie. O czaszkasz też słyszałem :-) I też poznałem teorie wcale prawdopodobne jak zostały wykonane. Aczkolwiek do dziś faktycznie wyglądają fenomenalnie. Tekst ciekawy :-) Wierzysz w niego - Twój wolny wybór. O grzechu pomówimy jak dojdziemy do porozumienia z "despotyzmem" Boskim... nie piszę o "uzdrowicielach" ale o cudach zdziałanych przez świętych po ich śmierci. Odrzucasz to? Aha :-) U nas prawo jest podobne :-) Dziwne że aż sąd musiał zezwolić na ich publikację. A ciekaw jestem jak wyglądają materiały źródłowe - dotarłeś do nich? Nakład mógł się rozejść szybko bo nie był wielki - wiesz ile wyniósł? Oczywiście to hipotezy i pytania. Znasz na nie odpowiedzi? W walce o wolność - świetnie bo jezus właśnei złożył ofairę z siebie aby wyzwolić człowieka od "okupacji grzechu". Więc już się zgadzasz, że ofiara nie była bezsensowna? Tylko niepisz, że Jezus walczył z Rzymem... "oddajcie to co cesarskie cesarzowi". ja nie jestem z nikim pokłócony :-) Kościół przetrwał już niejedną burzę i raczej nie ma zamiaru się rozpadać jakiekolwiek teorie by nie powstały. A gdyby to co piszecie okazało się prawdą to wtedy wszystko się zmieni :-) Włącznie z moim podejściem. Ale szczerze - nie sądzę aby tak się stało :-) :-) Nie wykluczają się te rzeczy bo wszytskie dotyczą wiary. Na polu aksjologicznym przy przyjętych przez nas apriorycznych założeniach do konsensusu nie dojdziemy. Każdy z nas wychodzi z innych założeń czysto abstrakcyjnych i wręcz antyempirycznych. A dowody podawane po obu stronach są nieadekwatne do siły, którą wiara nam daje. W skrócie nie ma sensu starać się przekonać innych do swojej wiary. Kliknąłem i od razu poczułem się słabszy channellingowo :-) Podoba mi się idea "wywższenia rasy ludzkiej" :-) romku i nie używaj argumentu o płaskości Ziemi :D Bo kiedyś na tym forum niezapomniany LETO wytłumaczył mi że Ziemia może być w pewnym sensie płaska :-) I do dzisiaj przyznaję mu rację :-) A też byłem zacietrzewionym na tym punkcie doktrynantem... :-) Otóż przyjmując istnienie np 5 wymiaru to istota przybyła stamtąd w pewnym sensie patrząc na ziemię stwierdziłaby, ze ta jest "płaska" :-) Ciekawe założenie ale nie jest absolutnie wykluczalne a wręcz zgodnie z teoriami fizycznymi dopuszczalne.. i o zgrozo Ziemia jest płaska :-) Jakimże kontaratakiem!? :-) Ja nie chcę nikogo atakować. Tyko pytać i rozumieć :-) I móić co mi się nie podoba i jest małosensowne... Pax vobiscum :-) Ciepłe pozdrowienia :-)

wendol:
Chyba Romek nas pogodzi :)
- Eeeeee, wole nie godzic, bo temat jest fajny i Wasze wypowiedzi dobrze robia nam wszystkim. Juz sie nie wtracam i przepraszam.
aneczka:
Kazdy z nich odpowiada kontratakiem i przynajmniej jest co czytac (ja nie wszystko czytam tylko te najkrotsze, czyli Romka ;)
- Dzieki ! Najlepszy komentarz jaki dostalem w tym roku !

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Brat:
romku i nie używaj argumentu o płaskości Ziemi
- Masz racje, przytoczylem glupi argument. Choc przynajmniej bylo latwiej zrozumiec moj tok rozumowania. http://suneclub.ca/g9.gif - sloneczne pozdro

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

ja tylko ..... ten....tego.... chcialam sie wytlumaczyc.... wendolka tez czytuje... zeby nie bylo :P

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

aaa romeczku, spoko loko cikoko, za nie ma co, ma nie sprawy!!

http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit

Brat:
Kliknąłem i od razu poczułem się słabszy channellingowo :-)
Dzięki stary! Oprócz ciebie kliknęły teraz jeszcze trzy osoby. Dziękuję wszystkim, mam teraz na koncie 55 osób :)=
Brat:
W walce o wolność - świetnie bo jezus właśnei złożył ofairę z siebie aby wyzwolić człowieka od "okupacji grzechu". Więc już się zgadzasz, że ofiara nie była bezsensowna? Tylko niepisz, że Jezus walczył z Rzymem... "oddajcie to co cesarskie cesarzowi".
Od "okupacji grzechu" mówisz - ciekawe. Nie rozumiem jak to działa. Do śmierci Jezusa ideologię dorobiono dopiero później. Rzymianie ukrzyżowali mnóstwo ludzi - czasem krzyże ciągnęły się kilometrami po obu stronach drogi - taki zwyczaj mieli. Teksty o równości głoszone przez Jezusa były zagrożeniem zarówno dla Rzymu, jak i dla każdej innej władzy pochodzącej z tego świata. Aby Jezus nie został męczennikiem, Rzymianie winą obarczyli Żydów, gdy Konstantyn wprowadzał chrześcijaństwo jako obowiązującą religię.
Brat:
Aha :-) U nas prawo jest podobne :-) Dziwne że aż sąd musiał zezwolić na ich publikację. A ciekaw jestem jak wyglądają materiały źródłowe - dotarłeś do nich? Nakład mógł się rozejść szybko bo nie był wielki - wiesz ile wyniósł? Oczywiście to hipotezy i pytania. Znasz na nie odpowiedzi?
Nie wiem jaki był nakład, a jeśli chodzi o odpowiedzi na pytania odnośnie fenomenu UFO, to oczywiście nie znam odpowiedzi na wiele z nich. Mamy obserwacje, relacje, zdjęcia, filmy, ślady i... tyle - reszta to hipotezy. Dotarłem do materiałów źródłowych ;) - są bardzo... czarne :) Jako że jestem w bardzo dobrym humorze (wzmocniliście mnie swą krwią), to przedstawię Wam te materiały do których dotarłem. Oto one: http://img259.imageshack.us/img259/6049/stp606947rg.th.jpg http://img174.imageshack.us/img174/8827/stp606956oq.th.jpg http://img174.imageshack.us/img174/5038/stp607018qk.th.jpg A to znacie? Jezus i apostołowie wędrują rozmyślając. Nagle Jezus mówi: - Wiecie, raj jest jak x kwadrat plus trzy x minus osiem. - O co mu chodzi? - zapytał jeden z apostołów drugiego - Nie wiem, to chyba jakaś parabola...

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ideologię do śmierci Jezusa dorobił sam Jezus całym swoim życiem i publicznym nauczaniem. Krzyżowali setki ludzi, ale jednego Boga-Człowieka, który wzywał do Miłości :-) Równości? Jezus nie sprzeciwiał się władzy - nie musiał, bo stał ponad władzą. Nie ma fragmentu w którym Jezus nawoływałby do buntu czy do oporu, choćby biernego. Żydzi mięli czynny współudział w śmierci Jezusa, nie tyle przez Konstantyna, co przez fakty ewangeliczne. Jezus głosił Ewangelię i przez to, że słuchały go tłumy i ludzie wirzyli znakom, które zdziałął bali się go Żydzi - kapłani. Zresztą nie można też zapomnieć o misterium inquinitatis. Pewnie coś w tych aktach jest :-) Ale raczej nie dowiemy się co. Zresztą można dywagować jeśli tak wyglądają dokumenty opublikowane - gdzie w zasadzie widoczna jest data i dwie linijki ( z których odcyfrowałem tylko "flying sauccer" ) :-) Ciężko z takich materiałów wyciągać jakiekolwiek logiczne wnioski :-) Pax vobiscum :-)

A jak to jest Bracie z tym braniem cudzych grzechów na siebie, i co to za grzechy, które ludzkość dostała "w spadku"? No i jak to jest ze składaniem ofiar Bogu? Czy to jest potrzebne (wymagane), i co to daje? Bóg jest wtedy zadowolony?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 459
Poprzednia strona | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | .. | 22 | 23 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.