| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Globalne ocieplenie | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 610 |
|
Globalne ocieplenie- naukowcy bijš na alarm
Globalne ocieplenie będzie znacznie poważniejsze niż do tej pory przewidywano. Naukowcy sugerujš, że wzrost temperatur może być niedoszacowany nawet o 75 procent, a skutki ocieplenia katastrofalne dla całej ludzkoci.
Naukowcy z Holandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz USA nie zgadzajš się z dotychczasowymi obliczeniami, które wskazujš, że podwojenie iloci dwutlenku węgla w atmosferze podwyższy jej temperaturę maksymalnie o 4,5 stopnia.
Takie sš oficjalne wskazania Międzynarodowego Panelu Zmian Klimatycznych odpowiedzialnego za tego typu prognozy. Obliczenia Panelu biorš pod uwagę dwa czynniki: obecnoć dwutlenku węgla bezporednio zatrzymujšcego ciepło oraz zmniejszone odbijanie promieni słonecznych przez powierzchnię Ziemi ze względu na topniejšce niegi. Dwa zespoły naukowców publikujšce w Magazynie Badań Geofizycznych dodały trzeci czynnik: dwutlenek węgla dodatkowo uwalniany przez ekosystemy w zwišzku z ociepleniem atmosfery.REKLAMA Czytaj dalej
Zespół amerykański obliczył, że maksymalny wzrost temperatury przy podwojonej iloci dwutlenku węgla będzie miał zakres od 1,6 do 6 stopni Celsjusza, górna granica jest o 1,5 stopnia wyższa od prognozowanej dotychczas.
Zespół europejski, który używał innej metodologii, wskazuje na jeszcze wyższe wartoci i sugeruje, że przy najczarniejszym scenariuszu wzrost iloci dwutlenku węgla spowoduje wzrost temperatur na lšdach o 8 stopni do końca wieku.
Jeden z autorów publikacji, Peter Cox, dyrektor naukowy projektu zmian klimatycznych w brytyjskim Centrum Ekologii i Hydrologii, powiedział Polskiemu Radiu, że taki wzrost temperatur może przyczynić się do powstania gigantycznych huraganów i susz, a także wyganięcia Pršdu Zatokowego czy wyschnięcia lasów Amazonii
ródło www.onet.pl
|
|
|
Globalne Ocieplenie - Globalny Szwindel (z polskim lektorem)
http://www.youtube.com/watch?v=BbWCdP2MNhQ
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Tajemnicza wichura spustoszyła Nigerię
(25.04/10:13) - Wichura przeszła nad rejonem Cross River w południowej Nigerii w Afryce. Według danych nigeryjskiej Narodowej Agencji ds. Zarządzania Kryzysowego (NEMA) porywisty wiatr poważnie uszkodził bądź też całkowicie zniszczył 1,2 tysiąca domów. Zrujnowane zostały także budynki szkół, szpitali, sklepów, ubojni, kościołów i meczetów. W rejon kataklizmu wysłane zostały służby, które dokładnie zbadają rozmiary zniszczeń. Obecnie organizacje humanitarne starają się zapewnić pomoc 15 tysiącom ludzi, którzy utracili dach nad głową. W niektórych wioskach zniszczeniu uległa nawet połowa domostw. Sytuacja staje się krytyczna, zwłaszcza, że w Nigerii panuje obecnie pora deszczowa i zagrożenie szerzeniem się tropikalnych chorób jest bardzo duże. Ludność potrzebuje wody pitnej i żywności, inaczej będzie zmuszona korzystać z brudnej deszczówki. W oficjalnym komunikacie poinformowało, że w rejonie Cross River miała miejsce tajemnicza wichura. Sądząc po skali zniszczeń niewykluczone, że było to tornado. Nigeria położona jest nieco na północ od równika, dlatego warunki do powstawania tego typu zjawisk nie są sprzyjające. Jednak podczas pory deszczowej, kiedy każdego dnia szaleją gwałtowne burze, możliwe są nie tylko ulewy i gradobicia, ale także niszczycielskie w skutkach wichury. www.twojapogoda.pl
Czy to nie są czyjeś eksperymenty.
|
|
|
Największa od 20 lat powódź w Brazylii
Dramatyczna powódź we wschodniej Amazonii pojawiła się w momencie, kiedy ludność odczuwająca skutki suszy najmniej się tego spodziewała...
PEŁNY ARTYKUŁ
Pogłębia się największa od 20 lat powódź w północno-wschodniej Brazylii. Poziom rzek we wschodniej Amazonii, w tym rzeki Xingu, podnosi się z prędkością ponad 30 centymetrów nad dobę. Nawet najczarniejsze scenariusze nie zakładały tak dramatycznego przebiegu sytuacji hydrologicznej. Wszystko przez niezwykle ulewne deszcze, które powinny zmniejszyć swoją intensywność wraz z końcem kwietnia. Jednak ze względu na to, że monsunowe chmury znajdują się dalej na północ niż zwykle o tej porze roku, to najsilniejsze opady występują tam, gdzie powinny być dużo słabsze. Prognozy są fatalne, ponieważ nie przewiduje się osłabnięcia opadów przez następne kilka tygodni, a to oznacza, że w zagrożeniu znajdzie się życie tysięcy osób. Według najnowszego bilansu podanego przez brazylijskie władze powodzie pozbawiły życia 32 osoby. Tysiące domów zostało zatopionych na wysokość ponad 1,5 metra. Dlatego też bez dachu nad głową pozostało 200 tysięcy ludzi. Wolontariusze Czerwonego Krzyża organizują dla nich tymczasowy nocleg na polach namiotowych. Najtrudniejsza sytuacja ma miejsce w stanie Maranhao, gdzie rwące nurty rzek niszczą mosty i uniemożliwiają żeglugę. Region utrzymujący się z wydobycia i transportu rzecznego dotkliwie doświadcza skutków masowej powodzi. Pod wodą znajdują się kilometry kwadratowe pól a wraz z nimi uprawy ziemniaków, bananów i manioku. Wiele wiosek jest odciętych od świata i nie może liczyć na szybką pomoc w postaci żywności i wody pitnej. Powódź jest niezwykłym zjawiskiem, gdyż dotychczas wschodnie regiony Amazonii nękane były przez długotrwałe susze, które nie dawały nadziei na jakiekolwiek większe deszcze. Dlatego ich skala przeraziła Brazylijczyków. Już dawno została przekroczona dogodna suma opadów, a obecnie z każdym kolejnym litrem deszczu powódź zwiększa swoje rozmiary. Zupełnie inna sytuacja ma miejsce na południu Brazylii, gdzie z kolei panuje intensywna susza, podobnie jak w innych krajach środkowej i południowej części Ameryki Południowej. Przez ostatni miesiąc spadło tam do 25 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi, czyli czterokrotnie mniej niż normalnie powinno. W regionie Mato Grosso są miejscowości, gdzie zamiast 100 litrów deszczu spadł zaledwie 1 litr.
|
|
|
Na tej stronie mozna zobaczyc film o modyfikowaniu pogody.
http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=9214
|
|
|
W zeszłym roku był podobny komentarz chyba go przedrukowali jeszcze raz.
Wojsko nie musi wstrzymywać deszczu
(09.05/07:03) - Każdego roku 9 maja Rosjanie hucznie obchodzą rocznicę zakończenia II Wojny Światowej. Aby nic nie przeszkodziło donośnym obchodom wojsko dba o to, aby niebo ponad stolicą Rosji było pozbawione chmur, a już na pewno, aby na szacownych gości z całego świata nie padał czasem zimny deszcz. W tym roku skomplikowane operacje rosyjskiego wojska są zupełnie zbędne, gdyż niebo nad Moskwą od kilku dni jest zupełnie czyste i takie pozostanie przez cały dzisiejszy dzień. Nic więc nie przeszkadza w oficjalnym przemówieniu prezydenta Rosji na Placu Czerwonym. Nawet temperatura, która zwykle bywa niska, po południu przekroczy 22 stopnie. Niepotrzebne okazało się dziś sztuczne wstrzymywanie opadów deszczu na które władze wydały w przeliczeniu aż 6,5 miliona złotych, chociaż z pewnością znajdą się ci, którzy uwierzą, że dzisiejszy brak deszczu to właśnie efekt nowoczesnej rosyjskiej technologii. Nie zawsze jednak w ten dzień wszystko było w różowych barwach. W ostatnich latach wojsko i meteorolodzy robili wszystko, aby wstrzymać opady i rozgonić chmury, ale zdarzało się, że ich dantejskie zabiegi kończyły się katastrofą. W 2005 roku na uroczystość do Moskwy przybył sam George W. Bush i jak się okazało przechodzącego nad miastem frontu nie udało się zmusić do wstrzymania zrzucania na ulice hektolitrów deszczu. Prezydent USA przed kamerami pokazał całemu światu wymachując parasolem, że wojsko rosyjskie tym razem się nie spisało i wszyscy mokli w strugach majowego deszczu. Poczynania wojska spełzły na niczym, chociaż Rosjanie mają za sobą cały arsenał środków zapobiegawczych, w tym 12 wyposażonych w specjalne urządzenia maszyn A-12 i Ił-76. Maszyny startują z podmoskiewskiego lotniska Czkałowskij. Z samolotów na chmury spuszczane są ładunki suchego lodu i ciekłego azotu. Mimo iż suchy lód, jak i ciekły azot rozprowadzane w powietrzu są całkowicie niegroźne dla środowiska, to jednak brak opadów jest już sporym zagrożeniem. Każda ingerencja w zjawiska atmosferyczne zawsze powoduje reakcję. Na przykład w 2004 roku wpływanie na zjawiska pogodowe doprowadziło do długotrwałej suszy i gigantycznych pożarów syberyjskiej tajgi. Dodajmy, że dzisiaj na oficjalnej stronie rosyjskiej służby pogodowej znaleźć można artykuł o słonecznej pogodzie, która zawsze panowała w tym dniu, a deszcz mógł się pojawić "jedynie w postaci łez płynących z oczu dumnych kombatantów". www.twojapogoda.pl
Tak "nie" muszą nic gwałtownie ustawiać bo robią to praktycznie przez większą część roku. Ten haarp i posypywanie nas z góry jakimiś chemikaliami z samolotów. Pogoda coraz mniej ma szansę być taka jaka "chce" bez kontroli nad tym.
Problem przyznawania się do tego to jest problem brania odpowiedzialności za szkody wynikłe z tej czyjejś działalności.
Stąd zaprzeczanie jakiej kolwiek możliwości odziaływania na pogodę czy zasłanianie sie kosztami że się nie da.
Tak tylko patrząc na niebo gdzie nie ma czasami żadnej naturalnej chmury tylko obłoki z chemisrali stwierdza się że środki są na to. Około 24 kwietnia było sporo chemistrali co było do zauważenia na niebie nad Warszawą a potem po komentarzach w necie.
Normalnie latoś bywało że w kwietniu kwiecień plecień wciąż przeplata trochę zimy trochę lata. I o maj te przeplatanie też zawadzało. Chłodno czasami potrafi być.W zeszłym roku przymrozki to zaskoczyły i pod koniec czerwca w okolicach Moskwy.
|
|
|
Kiedyś sie to musiało stać jak nie wojna to tragedia atmosferyczna lub żywiołowa heh,Czy ktos bedzie ztym cos robił szczerze powiem ze raczej nie :P więc piwko trzeba machnąć i oszronić ocieplenie gardła:}.
|
|
φίλος κόσμος |
|
Prąd strumieniowy pędzi do 500 km/h
(16.05/18:13) - Czasem zastanawiamy się jakiej wysokości sięgają najwyższe chmury. Okazuje się, że jest niewidzialna granica, której nie mogą przekroczyć. Jest nią prąd strumieniowy, czyli strumień powietrza przemieszczający się z zawrotną prędkością z zachodu na wschód na pograniczu mas powietrza o zróżnicowanej temperaturze. Po raz pierwszy dowiedziano się o jego istnieniu podczas Drugiej Wojny Światowej, kiedy piloci wznieśli się na wysokość ponad 10 kilometrów i zauważyli, że coś niewidzialnego powoduje zwiększenie się prędkości przemieszczania się ich samolotów. Obecnie prąd strumieniowy jest wykorzystywany przez pilotów, aby dolecieć do wyznaczonego celu szybciej, przy tym zużywając mniejsze ilości paliwa. Jednak lot w przeciwnym do niego kierunku może spowodować znacznie większe zużycie paliwa i przy tym opóźnić lot nawet o ponad pół godziny. Prąd strumieniowy przemieszczający się w okresie zimowym ze średnią prędkością 150-250 kilometrów na godzinę, a w okresie letnim 90 km/h, uniemożliwia rozwój chmur powyżej wysokości 15 kilometrów nad powierzchnią ziemi. Najwyżej sięgające chmury burzowe o nazwie cumulonimbus na swoim szczycie mają charakterystyczne kowadła, co jest właśnie objawem zderzania się z prądem strumieniowym. Wypuszczane do stratosfery balony meteorologiczne mierzą prędkość przepływu mas powietrza na kilkunastu kilometrach nad gruntem. Dzięki temu wiemy, że w skrajnych przypadkach prąd strumieniowy może pędzić z prędkością 500 km/h. www.twojapogoda.pl
|
|
|
Tak się kończy manipulowanie huraganem
(13.06/10:12) - W 1947 roku doktor Irwin Langmuir, szef amerykańskiego programu naukowego "Cirrus", wzniósł się na pokładzie samolotu wojskowego nad huragan pustoszący stan Georgia i rozpylił kilkadziesiąt kilogramów suchego lodu. Chciał w ten sposób osłabić siłę żywiołu, a doprowadził do tragedii. Tornado powstałe na chmurze burzowej, składającej się na huragan, przeszło przez miasto Savannah dokonując niewyobrażalnych zniszczeń i zabijając jedną osobę. Po tym wypadku zaprzestano eksperymentów z huraganami. Armia USA od dawna analizuje pogodę pod kątem wykorzystania jej w działaniach wojennych. W ośrodku HAARP (High Frequency Active Auroral Research Program) w Gakona na Alasce sztab naukowców zawiaduje siecią nadajników radiowych olbrzymiej mocy. Według oficjalnych doniesień HAARP prowadzi między innymi badania jonosfery, jednak niektórzy naukowcy zwracają uwagę na fakt, że dysponując mocą nadajników ośrodka można nie tylko badać pogodę, ale również ją zmieniać i właśnie do takich procederów, oczywiście nieoficjalnie, tam może dochodzić. Falami elektromagnetycznymi o odpowiedniej częstotliwości wystarczy rozgrzać na przykład chmurę pyłu rozsianego w górnych warstwach atmosfery. Zupełnie jak w gigantycznej mikrofalówce. A stąd już tylko krok do sterowania masami powietrza, chmurami, a nawet cyklonami tropikalnymi i huraganami. Rezolucja przyjęta w 1976 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ zakazywała modyfikowania pogody dla celów militarnych. Naukowcom pozwolono jedynie "bawić się" klimatem w pokojowych celach. O tym, że ta zabawa nadal trwa, świadczą coraz częste doniesienia. Chiny i Malezja z powodu suszy wymuszają opady deszczu. Z takiego sposobu korzystają także amerykańscy farmerzy. Władze niektórych stanów na wypadek suszy trzymają w pogotowiu samoloty z ładunkiem jodku srebra. W Rosji z okazji ważnych uroczystości wojsko próbuje zapewnić pogodne niebo. Tymczasem wieloletnie próby wywołania opadów w Etiopii skończyły się wielkimi powodziami. Czy warto więc manipulować pogodą. www.twojapogoda.pl
|
|
|
Cykloniczna cisza na światowych oceanach
(15.06/07:05) - Niepokojąca cisza zapanowała nad światowymi oceanami. Od wielu dni nie narodził się ani jeden cyklon, huragan i tajfun, mimo iż mamy już za sobą oficjalne początki sezonu na te zjawiska zarówno na Atlantyku jak i na Pacyfiku. Najbardziej zaskoczeni są mieszkańcy wschodniej Azji, gdzie sezon tajfunów jest zwykle bardzo aktywny. Nieobecność żadnego z nich już od ponad miesiąca jest dość podejrzana. Ostatnim tajfunem był Chan-hom, który zanikł 11 maja nad wodami Oceanu Spokojnego. Od tego czasu nie narodził się nawet niż tropikalny, nie wspominając już o cyklonie i potężniejszym od niego tajfunie. Chińscy meteorolodzy jeszcze w drugim tygodniu maja uprzedzali, że dwa tajfuny jeden za drugim to wskazówka, że sezon może być aktywny. Jednak długotrwała cisza sprawia, że ich prognozy mogą się nie sprawdzić. Z zaciekawieniem sytuację pogodową nad miejscami, gdzie cyklony rodzą się najczęściej, obserwują też amerykańscy meteorolodzy. Jednak ani nad gorącymi wodami Zatoki Meksykańskiej, ani też nad okolicami Wysp Karaibskich nie ma ani jednej chmury burzowej, która wykazywałaby skłonność do przeistoczenia się w cyklon. Na wodami Atlantyku cyklonu ani też huraganu od początku 2009 roku jeszcze nie było. Pod koniec maja mieliśmy natomiast do czynienia z niżem tropikalnym, który przeszedł z dala od wschodniego wybrzeża USA. Jeszcze dziwniejsza sytuacja ma miejsce na wodach wschodniego Pacyfiku, gdzie podczas sezonu cyklony i huragany zwykle docierają nad zachodni Meksyk. Chociaż tegoroczny sezon rozpoczął się tam 15 maja, to jednak nie narodził się ani jeden niż tropikalny, cyklon i huragan, a dzisiaj przecież mija miesiąc od tego dnia. Jeśli dziś nie pojawi się cyklon, to będzie to pierwszy od 14 lat przypadek, kiedy pierwszy cyklon narodził się później niż w dniu 15 czerwca. www.twojapogoda.pl
|
|
|
Trochę o pogodzie.
Tak zimnych nocy w lipcu jeszcze nie było
(04.07/03:40) - Panujące nad północną Europą pogodne wyże zaciągają znad Arktyki coraz zimniejsze powietrze i wysyłają je ku Finlandii i europejskiej części Rosji. Niedawno informowaliśmy o spadkach temperatury do 5 stopni, jednak teraz jest jeszcze zimniej. Tej nocy w Finlandii termometry pokazują zaledwie 2 stopnie. Mimo, że w tym kraju nawet w letnich miesiącach zdarzają się spore spadki temperatury, to jednak te notowane obecnie są nadzwyczajne. Najbardziej dokuczliwe okazują się dla Rosjan. W mieście Peczora w północno-wschodniej części Republiki Komi temperatura przed dwoma dniami o wschodzie Słońca spadła do 1,2 stopnia. Jeszcze nigdy w lipcu w europejskiej części Rosji nie było tak zimno. Poprzedni rekord wynoszący 2,5 stopnia zanotowany został w lipcu 1982 roku. Rekord padł także w mieście Samara nad Wołgą, gdzie temperatura spadła do 5 stopni. Poprzednio najzimniej było w 52 lata temu, kiedy termometry pokazały 8 stopni. Fala chłodów dotarła także do Moskwy. Najzimniej będzie jutro o świcie, kiedy temperatura spadnie do 5 stopni. Fala chłodów zacznie ustępować na początku przyszłego tygodnia przenosząc się coraz bardziej w stronę Skandynawii. www.twojapogoda.pl
Ziemia znajduje się najdalej od Słońca
(03.07/23:55) - Tej nocy planeta Ziemia znajduje się najdalej od Słońca, podczas swej ciągłej wędrówki wokół naszej dziennej gwiazdy. Oba ciała niebieskie dzieli teraz odległość 152,1 miliona kilometrów. Wbrew temu co mogłoby się wydawać Ziemia najdalej Słońca jest każdego roku na początku lipca, czyli latem, a najbliżej na początku stycznia, czyli zimą. Dla porównania w najbardziej bliskim momencie od Słońca dzieli nas 147,1 miliona kilometrów. Jednak odległość od Słońca przez cały rok w skali astronomicznej niewiele się zmienia i ma to znikomy wpływ na temperaturę panującą na naszej planecie. W 90 procentach mają na nią wpływ długość dnia i masy powietrza, dzięki którym jest albo cieplej, albo też zimniej, wbrew temu czy na niebie są chmury, czy też ich nie ma. Odległość od Słońca nie ma więc wpływu na temperaturę powietrza, ale jest jednak minimalna różnica w wielkości tarczy słonecznej, ponieważ latem Słońce na naszym niebie jest minimalnie mniejsze od tego w zimie, właśnie z powodu dzielącej nas odległości. Warto jeszcze dodać, że zdecydowanie mniej skomplikowanie jest na południowej półkuli Ziemi, gdzie trwa obecnie astronomiczna zima. Tam zimą Słońce jest najdalej od Ziemi, a latem najbliższej, ale podobnie jak na półkuli północnej nie ma to żadnego wpływu na temperaturę. www.twojapogoda.pl
|
|
|
W Botswanie pora sucha niesie powodzie
(06.07/03:11) - Nietypowa jest w tym roku pora sucha na południu Afryki. W Botswanie, gdzie mokry monsun zakończył się w kwietniu, nadal padają ulewne deszcze, głównie pochodzenia burzowego. Powodują one powodzie na masową skalę. Według danych zebranych przez wolontariuszy Czerwonego Krzyża i Półksiężyca najtrudniejsza sytuacja panuje w północnej i wschodniej części Botswany. Na pustynnych i półpustynnych obszarach, gdzie przez cały miesiąc nie powinno spadać więcej niż 50 litrów deszczu, w ciągu tylko 24 godzin potrafiło spaść ponad 100 litrów wody. W dystryktach Kweneng i Serowe/Palapye na skutek powodzi bezpośrednio ucierpiało ponad 3 tysiące osób. Sytuacja pogarsza się, ponieważ deszcze nie ustają, zwłaszcza w południowo-wschodniej części Botswany. Jednak nie tylko ten kraj na poważne problemy z nadmiarem opadów. Podobnie jest w całej południowej Afryce, a więc w Namibii, Suazi, Lesotho i w Republice Południowej Afryki. Regiony, które od kilku lat zmagają się z suszą, teraz nawiedzane są przez jej przeciwieństwo. I chociaż ludność pragnęła, aby spadł obfity deszcz, to jednak teraz jest go stanowczo zbyt dużo i zamiast pomagać, jedynie niszczy. Według naukowców nadzwyczaj obfite deszcze to efekt działalności anomalii El Niño i radykalnej zmiany pogody na razie nie należy oczekiwać. www.twojapogoda.pl
W tym roku jakoś dużo deszczów.
|
|
|
|||
|
Chłodne i wilgotne lato w środkowej Azji
(09.07/21:13) - Po bardzo mokrej wiośnie w krajach byłego ZSRR w środkowej i zachodniej Azji nadeszło równie wilgotne lato. Pada niemal codziennie i są to głównie bardzo silne burze z gradem i porywistym wiatrem, które sieją spustoszenie na polach uprawnych. W odróżnieniu od wiosny, tym razem poza deszczem jeszcze jeden składnik pogody popada w ekstrema. Jest to temperatura, która oscyluje na bardzo niskim poziomie. Przez cały ostatni miesiąc średnia temperatura była niższa od normy wieloletniej o 3-4 stopnie, a to już odchylenie znaczące. Z powodu chłodów i nadmiernych deszczy najbardziej cierpią mieszkańcy obszarów granicznych Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu. Jeszcze zimniej jest w Iranie, gdzie temperatura oscyluje na poziomie 4-5 stopni poniżej normy. Oznacza to temperatury dobowe nawet o 10 stopni niższe od tych, które normalnie powinny panować o tej porze roku. Szczególnie trudna sytuacja panuje w środkowej i północno-zachodniej części tego kraju. Przez miesiąc spadło tam nawet dziesięciokrotnie więcej deszczu niż powinno, a przecież w latem panuje tam zwykle pora sucha, które nie przynosi ani jednej kropelki deszczu. Ulewy pochodzenia burzowego spowodowały podtopienia zmuszając do opuszczenia swych domów dziesiątki osób, szczególnie na rozległym obszarze graniczącym z Turcją. Problem z opadami mają także Turcy i mieszkańcy Kaukazu. Także tam częściej niż zazwyczaj formują się chmury burzowe. Są one efektem dużego zróżnicowania temperaturowego między chłodnym Iranem a gorącą Turcją i południowym Kaukazem. www.twojapogoda.pl
Czy Ci też mieli pragnienie deszczu.
|
|
|
Zmien pogode pilotem :
http://wiadomosci.wp.pl/kat,28434,wid,5805253,wiadomosc.html?ticaid=113a8
|
|
|
Księżyc wpływa na aktywność cyklonów
Od dawna wiemy, że Księżyc ma wpływ na nasze samopoczucie. Naukowcy zaczęli więc poszukiwać jego wpływów na zjawiska pogodowe.
Bardzo ciekawa publikacja została zamieszczona na stronie internetowej amerykańskiego Discovery Channel. Od dawna wiemy, że Księżyc wpływa na naszą planetę. Niektórzy skarżą się na złe samopoczucie podczas jego pełni. Okazuje się, że wywołują to zależności fizyczne pomiędzy Księżycem a Ziemią. Jednym z najbardziej namacalnych skutków wzajemnego oddziaływania są oczywiście pływy morskie. Naukowcy postanowili odpowiedzieć sobie na pytanie: czy pływy wywołane fazami Księżyca są w stanie wpływać na zjawiska atmosferyczne? Według Peter'a Yaukey z Uniwersytetu Nowoorleańskiego w USA, tak właśnie jest. Okazuje się, że znaczny wpływ ma nów, czyli ta faza Księżyca podczas której nasz naturalny satelita jest oświetlony od przeciwnej względem Ziemi strony, czyli na niebie pozostaje w całości niewidoczny. Naukowcy prześledzili rozwój i aktywność tropikalnych huraganów na Oceanie Atlantyckim między 1950 a 2007 rokiem. Okazało się, że podczas nowiu i krótko po nim aktywność huraganów zwiększała się aż o 49 procent. W żadnym innym okresie blisko miesięcznego cyklu księżycowego nie zaobserwowano tak dużego wzrostu. Naukowcy nie wiedzą jeszcze co tak naprawdę wpływa na ten proces, ale w toku badań coraz bardziej jasne staje się to iż fazy Księżyca wpływają na pogodę zarówno w skali lokalnej, jak i globalnej. W przypadku nowiu można mówić o większej aktywności burz. Może to mieć związek z pływami morskimi, ale również wysyłaniem podczas nowiu w kierunku Ziemi większych ilości pyłu kosmicznego, który zasiewając chmury potęguje zjawiska w nich zachodzące. Jedna z teorii jest najbardziej prawdopodobna, a mówi ona o ciepłych prądach morskich, które przemieszczają się podczas pływów bliżej powierzchni Atlantyku. Jak wiemy ciepła woda to paliwo dla tropikalnych huraganów, dzięki któremu bardzo szybko przybierają na sile. Naukowcy z amerykańskiego Krajowego Instytutu do spraw Oceanów i Atmosfery (NOAA) zamierzają prześledzić ten sam proces we wcześniejszych latach, czyli od 1878 do 1950 roku i przekonać się, czy również zaobserwowany zostanie wzrost aktywności huraganów w okresie nowiu i tuż po nim. Według nich na Atlantyku powstaje tylko 13 procent światowych tropikalnych cyklonów i huraganów. Więc jeśli fazy Księżyca mają wpływ na zachowanie tych zjawisk w tym oceanie, to muszą też mieć swoje skutki na Pacyfiku i Oceanie Indyjskim. Dokładne badania mogą ujawić niezwykłe zależności i być może przybliżą nas do odkrycia przynajmniej części sekretów tropikalnych huraganów.
(09.07/01:05) twojapogoda.pl
|
|
|
Ciekawe jest to, czego by nie było bez Księżyca, bo może do szczęścia wcale nam niepotrzebny i może sobie polecieć tam skąd się tu przywlókł.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Jego nieobecność sporo wywróciła by do "góry nogami".
Ale trak na prawdę nie jest do końca przewidziane czy wyszło by to na dobre czy złe.
To jest bardziej problem eksperymentu a potem oglądania skutków i analizowania czy to co uważamy za korzystne jest we wszystkich aspektach korzystne.
To samo jest z czymś mało korzystnym to czasem rodzi sytuację mobilizacji i gdzie indziej jesteśmy w stanie coś poprawić, polepszyć a bez tego byśmy zgnuśneli bo nic nie robili.
|
|
|
Przepiękny spektakl obłoków srebrzystych
Wczoraj wieczorem mieliśmy okazję zobaczyć prawdziwą eksplozję obłoków srebrzystych, zjawiska malowniczego i wciąż tajemniczego...
PEŁNY ARTYKUŁ
Wczoraj po zachodzie Słońca nad wieloma regionami Polski oraz środkowej i północnej Europy można było obserwować nietypowe i zarazem bardzo ciekawe zjawisko. Pojawiły się bowiem obłoki srebrzyste, których sezon występowania w tej części Europy właśnie trwa. Tym razem doszło do prawdziwej eksplozji tego zjawiska, ponieważ tak dobrej ich widoczności nie było od dawna. Jeśli szczęście nam dopisze, to jest szansa, że zobaczenie ich krótko po zachodzie Słońca także dzisiaj. Obłoki srebrzyste wciąż pozostają zjawiskiem w znacznej części tajemniczym, ponieważ do tej pory naukowcom nie udało się do końca wyjaśnić tego jak powstają. Na nocnym niebie, gdy dni są najdłuższe w całym roku, a noc zapada na zaledwie kilka godzin, na niebie zobaczyć można obłoki, które tylko z pozoru wyglądają normalnie. W rzeczywistości są to obłoki o barwie niebieskawej lub srebrzystej, a czasami pomarańczowej do czerwonej. Dzięki temu odcinają się na tle ciemnego nocnego nieba. Są one bardzo podobne do chmur wysokiego piętra, a więc cirrus i altostratus. Zjawisko to występuje jedynie w północnej części strefy umiarkowanej, gdyż tylko tam w porze letniej Słońce chowa się za horyzont najpłycej, z uwagi na bliską obecność terenów panowania dnia polarnego. Obłoki srebrzyste unoszą się na wysokości 85 kilometrów nad powierzchnią ziemi, a więc o ponad 70 kilometrów wyżej niż nawet najbardziej rozbudowane w pionie zwyczajne chmury, w tym cumulonimbus i cirrus. Naukowcy nie są ostatecznie pewni o sposobie ich powstawania. Dlatego też wysłali sondę kosmiczną, której celem jest zbadanie i odkrycie wszystkich tajemnic niezwykłych obłoków srebrzystych. Sonda została wyniesiona na orbitę, na wysokość 600 kilometrów nad powierzchnię Ziemi. Wyposażona jest w instrumenty wykonujące zdjęcia satelitarne chmur, dokonujące pomiaru limbu, co umożliwia określenie pionowej struktury atmosfery, a także w instrument, który pozwala na ocenę źródła cząstek pyłu kosmicznego w górnej atmosferze. Urządzenie jest zasilane poprzez panele słoneczne. Wyniki jej badań mogą okazać się przełomem w dziedzinie poznawania ziemskiej atmosfery, która wciąż ma wiele tajemnic. Obecnie sądzi się, że obłoki srebrzyste są zbudowane z drobnego pyłu kosmicznego. Inna teoria mówi o czynnikach bezpośrednio związanych z globalnym ociepleniem, a więc trującymi gazami powstałymi w skutek działalności ludzkiej. Wiemy też, że pierwsza ich obserwacja została poczyniona dopiero w 1885 roku, czyli dwa lata po erupcji wulkanu Krakatau, jednej z największych erupcji w dziejach ludzkości. Dlatego też nie wyklucza się tego, że wywoływać je może obecność popiołów wulkanicznych lub gazów. Dodajmy jeszcze, że obłoków srebrzystych nie należy mylić z zorzami polarnymi, które powstają w zupełnie inny sposób. Tak czy inaczej obłoki są tak niecodziennym zjawiskiem, że na pewno warto je wypatrywać w letnie wieczory. Takie świecące obłoki wypatrzyli nasi czytelnicy, których zdjęcia prezentujemy pod artykułem.
(14.07/01:06) twojapogoda.pl
Tak, coś co trudno podejrzewać że zbyt bardzo ma pochodzenie od wody.
Jak to rozpatrywać, od czego?
Czy ktoś to tam sypie sztucznie?
BO jeśli z jakiś powodów robi chemitriale na wysokości 10km to dlaczego by nie próbować parę kilometrów wyżej.
Czemu to służy?
|
|
|
Poniższy link odpowiada na pytanie czy picie wody butelkowej jest na pewno bardziej zdrowe od zwykłej ,,kranówy" i umieszczam ten link nie dla samej wody ale produkowany plastik do wyrobu nie potrzebnych butelek zanieczyszcza świat w globalne ocieplenie nie wierze :) ale w ochronę środowiska jak najbardziej:
http://www.youtube.com/watch?v=l7niZcRsNJk&feature=related
|
|
|
Może komuś się przyda zapoznać się z takim artykułem
aczkolwiek nie ma w nim wiele rewelacji
czegoś czego byśmy się nie spodziewali
Satelity szpiegowskie i zmiany klimatu
(28.07/04:15) - Barack Obama ujawnił to, co przez lata było skrzętnie ukrywane przez administrację prezydenta George'a Bush'a. Do mediów trafiło ponad tysiąc zdjęć wykonanych w ciągu ostatnich 10 lat przez szpiegowskie satelity Stanów Zjednoczonych. Zdjęcia mają niezwykłą dokładność do 1 metra kwadratowego, dzięki czemu są bardzo cenne dla naukowców badających postępowanie zmian klimatycznych. Dotychczas musieli się oni zadowolić zdjęciami niskiej rozdzielczości na których nie były widoczne te najbardziej istotne elementy efektu cieplarnianego. Najbardziej spektakularne są zdjęcia północnego wybrzeża Alaski wykonane w lipcu 2006 roku (zamieszczane pod artykułem). Widoczna jest na nich zwarta pokrywa lodowa u wybrzeża miejscowości Barrow, czyli w najbardziej wysuniętym na północ miejscu USA. Dokładnie rok później po lodzie nie było już śladu. Morze Czukockie u wybrzeża Barrow było zupełnie wolne od pokrywy lodowej. Świadczy to o gwałtowności postępowania zmian klimatycznych. W jednym roku w okresie letnim lód ma się całkiem dobrze, a już następnego lata całkowicie znika. Może to niepokoić, nie tylko dlatego, że zmienia się odwieczny krajobraz dalekiej północy, lecz dlatego, że zmianom ulega środowisko życia miejscowe fauny, która potrzebuje bardzo dużo czasu, aby móc przystosować się do nowych warunków. Dla amerykańskich naukowców głównym celem jest pozyskanie wiarygodnych danych, które pozwolą poznać na jakim etapie zmian klimatycznych się znajdujemy. Miała ku temu posłużyć sonda OCO, ale w lutym tego roku w wyniku awarii rozpadła się ona na kawałki. Ujawnianie materiałów badawczych przez administrację Obamy, to część nowej strategii dzięki której Amerykanie będą przekonywani do tego, aby wspierać działania na rzecz klimatu. Poniżej omawiane zdjęcie Alaski. www.twojapogoda.pl
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 610 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |