Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Reinkarnacja....
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 267

Reinkarnacja - wielu z was zapewne wie czym jest. Ale czy rzeczywiœcie jest nieskończonoœciš istnienia? Czy to dar czy może raczej cierpienie? Gdyby możliwe było otrzymanie odpowiedzi na jedno pytanie,wiecie o co pragnęłabym się zapytać?Czy istnieje reinkarnacja.Tak wielu ludzi opowiada różne historie,znane sš różne przypadki.Ale czy to wszystko jest prawda?Być może kiedyœ się tego dowiemy,bo przecież każdego z nas czeka jedna pewna rzecz na tym œwiecie - œmierć. Podobno,kiedy na Ziemi patrzysz w oczy jakiejœ osobie - nawet dopiero co poznanej - i dostrzegasz w nich œwiatło,które znałeœ już wczeœniej....cóż,mówi ci ono wówczas o niej coœ ważnego.Jako człowiek nie wiesz dlaczego tak jest,ale twoja dusza to sobie przypomina. Nasze wspomnienia z tej planety nigdy nie ginš - wiecznie szepczš w duchowym umyœle na skrzydłach mistycznych snów,podobnie jak to czyniš w ludzkim umyœle wyobrażenia œwiata duchowego. Piszę ten post, gdyż chciałabym wiedzieć jaka jest wasza opinia na temat reinkarnacji. Opisujcie tutaj wszystkie wasze odczucia, przemyœlenia, refleksje zwišzane ze zjawiskiem reinkarnacji. [%sig%]

http://sklep.spojrzenie.com.pl/proces-odzyskiwania-solo-melodia-astralnej-wedrowki-p-314.html

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://portalwiedzy.onet.pl/4868,11123,1625269,1,czasopisma.html Rewolucja (lub raczej ewolucja) w pojmowaniu tych spraw odbywa się na naszych oczach.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Reinkarnacja- gęboki temat:) zwłaszcza dla osób szukających prawdy, sensu, zrozumienia i poznania tego co nieznane i nie wiadomo czy osiągalne bo przecież tego my tutaj na ziemi nigdy się nie dowiemy, podobnie jak wierzymy (przynajmniej większość katolików, bo można być katolikiem i być równocześnie ateistą, prawda?), iż po śmierci czeka na nas niebo, piekło lub czyściec. Przyznam szczerze, żę kiedyś zastanawiałam się się czy możliwa jest reinkarnacja- życie po życiu w innym wcieleniu. Kiedy ktoś umiera, odchodzi ten temat staje się jakby ponadczasowy. Może nie dla wszytkich, każdy z nas jest inny, inaczej patrzy na świat i to co go otacza, ale w jedym jesteśmy tacy sami, wszyscy ten świat kształtujemy. Chyba takie myśli nasuwają się tym którzy patrzą dalej niż bieg życia codziennego, który czasami wcale nie jest taki kolorowy.

Ancik1410:
ale jest też kilka innych, ciekawych pozycji ksążkowych. Np. "Karma i reinkarnacja", "Kim byłeś", "Blizniacze dusze"...
"BLIZNIACZE DUSZE karma i reinkarnacja" Autorem jest J. T. Licauco. Pisze bardzo ciekawie. Bliżniacze dusze powstały razem, w tym samym momencie, albo spotkały się i coś sobie ślubowały.Przyrzeczenie powoduje zacieśnienie się więzi między duszami i z tych dwóch powodów spotykają się w kolejnych wcieleniach. Autor - Filipińczyk ma blizniaczą duszę w Stanach. Wcześniej spotkali się w starozytnym Egipcie na dworze Faraona. Teraz mają swoje rodziny i mimo to spotkali się ponownie. Bliżniacze dusze czują się ze sobą bardzo dobrze, rozumieją się bez słów - telepatycznie, porozumiewają się też poprzez sny. Seks ich nie męczy, wręcz przeciwnie - dodaje energii. Zwykły dotyk dłoni jest niesamowitym przeżyciem energetycznym. To związek partnerski oparty na niemówionej psychicznej więzi, instynktownym wyczuwaniu, co siędzieje z drugą osobą, duchowe małżeństwo, metafizyczny, transcendentalny, oparty na nieśmiertelnej więzi. To spotkanie bratnich dusz na statku astralnym, we śnie i na jawie. To taniec bratnich dusz zdarzający się raz w życiu i niezwykle rzadko. Ale temat nie jest wcale taki "baśniowy". Niestety, rzadko bliżniacze dusze spotykają się, a jeśli zdarzy się spotkanie, to nie zawsze kończy się ślubem. To bardzo skomplikowany temat. Chcę go zgłębić sama na własnym przykładzie. Przeżyć to osobiscie. Odkąd pamiętam zawsze czułam, że jest jakiś "byt", jakaś inna osoba, którą chcę mieć blisko siebie. Choć mam liczną rodzinę, na brak koleżanek i kolegów nie narzekam, to ta jedna osoba nie mogła mi się dotąd ujawnić, pokazać i zawsze bardzo mi jej brakowało. Tęsknota narastała latami. Myślałam, że niewłaściwe lokuję uczucia. Ciągle dążyłam do znalezienia ideału. Wiem, jaki powinien być, wyobrażałam sobie nie raz kolor jego włosów, oczu, sposób poruszania się, styl mowy, cechy charakteru, ...Podświadomość dyktowała mi to wszystko. Choć starałam się najlepiej, jak potrafiłam - w moich związkach ciągle były jakieś przeszkody i wtedy po chwilach zauroczania, zakochania wracały chwile tęsnoty za "tym KIMŚ". Związki bliżniaczych dusz czasem bywają niszczące, ale ja zakładam, że nie będzie tak żle - musi być wreszcie dobrze !!! Poczytajcie, a wszystko zrozumiecie. Wzruszająca książeczka! :)

To jak Adam i Ewa, ktorych Bog przeznaczyl dla siebie i tylko dla siebie. To jest wlasnie ta druga polowa jablka. Tak to sie w naszym zyciu nazywa. Piekne uczucie. Niesamowite wrazenie ! Spokoj, usatysfakcjonowanie przewyzsza pozadanie, ktorym mozna cos zepsuc, bo przeciez to pycha wiec grzech, ktory w takim spotkaniu sam sie eliminuje. Taka wiez moze sie okazac doskonalsza od obrazu Adama i Ewy !

BLIŻNIACZE DUSZE cd. Nie wszystkie dusze, które sobie coś obiecały stają się bliżniaczymi. Mają tylko jakieś zobowiązania wobec siebie, jakąś karmę do wypełnienia. Znam powody moich spotkań, wiem, jakie miałam zobowiązania, kto i co mi obiecał, dlaczego działy się takie a nie inne rzeczy. Mimo zobowiązań nie były to moje blizniacze dusze. Ze spotkaniami bliżniaczych dusz bywa różnie. Nie zawsze są to związki partnerskie. Bywają duże różnice wieku (np. ona wiele lat starsza od niego, lub odwrotnie). Bywa, że wcielenia bliżniaczych dusz są tej samej płci. Takie związki mają najtrudniejszą drogę. Zdarza się, że wcielenia bliżniaczych dusz są spokrewnione, np. matka i dziecko, ojciec i dziecko, kuzyni, dziadkowie z wnukami itp. Nie zawsze związki partnerskie są idealne. Bywa, że bliżniacze dusze spotykają się przez kilka wcieleń i nie zawsze są ze sobą szczęśliwe. Miewają burzliwe, konfliktowe życie. Ciekawe są opowiadania ze spotkań bliżniaczych dusz. Ludzie muszą zrozumieć te kwestie, wtedy będą tolerancyjni i wyrozumiali dla nietypowych par, które łączą się nie z powodu upodobań seksualnych, ale z powodu zobowiązań karmicznych.

Ancik1410, ciekawie to napisalas. Bardzo Ci dziekuje.

Jak zwykle zamieszczam tu link do materiału, który gdzieś tam sobie "wygrzebałam". Przypominam, że nie traktuję tego jako pewnik, ani rewelację coś nowego wnoszącą do naszej wiedzy. Wrzucam to tu, żeby coś odświerzyć, dać wam trochę do myślenia (można porównać swoją wiedzę do wiedy innych i zdać sobie sprawę z poziomu własnego uświadomienia). Czasem wystarczy jedno zdanie w całym nic nie mówiącym materiale, żeby jakieś światełko jaśnie nas oświetliło. http://portalwiedzy.onet.pl/4868,11127,1640304,1,czasopisma.html w środku znajdziecie jeszcze dwa: http://strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka/zycie-po-zyciu,1,3657695,artykul.html http://portalwiedzy.onet.pl/4868,25297,1635328,1,czasopisma.html

Juz dawno chciałem Ancik napisać że jesteś zbyt skromna :) Pozdrawiam... Ps. Linki nie wchodzą.

rosomak:
Ps. Linki nie wchodzą.
Już mi to kiedyś Darek tłumaczył. Przepraszam, nie dostosowałam się do zaleceń. :) Za to pozostaje mi/nam grzecznie go poprosić: "Darjuszu, ty, co Księciem jesteś tego forum, wszechmocnym władcą w krainie Tajne Forum, ty,który odbierasz głos głupoty gadającym (piszącym) forumowiczom - bądz tak łaskaw i napraw to." Aha! Dodać jeszcze należy (jak w każdej modlitwie): i obiecuję solenną poprawę, albowiem w przeciwnym razie niech mnie forumowicze zespamują" :) Może podziała:) A co do skromności - nie przesadziłeś? Zwykłą babą jestem - materialistką z krwi i kości! A że sobie trochę zerknę tu i tam, to i coś dla ducha od czasu do czasu skapnie :)

Bardzo śmieszne... ale takie przesadne teksty nie robią na mnie wrażenia. Przesada bywa zniesmaczająca.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

To nie dla zesmaczenia. Czasem używam różnych sztuczek, żeby nie oberwać po łbie. Wstydzę się, gdy ktoś mi coś tłumaczy a ja i tak swoje. Przepraszać i płaszczyć się - niezręcznie, więc lepiej jakoś inaczej. :) Przynajmniej guz mniejszy, albo mniaj sprany tyłek :) I tak mi się nie udało. I tak mnie opieprzył!

Przepraszam, zajrzyjcie na: www.strefetajemnic.onet.pl Znajdziecie tam filmy, artykuły. Nadal uważam, że warto czytać różne materiały mimo błędów w nich zawartych, lub mimo powierzchowności treści itp... Darek - masz rację: to było głupie. Przepraszam :)

UNCLASSIFIED > I cross ocean, poor and broke. > Take bus, see employment folk. > > Nice man treat me good in there. > Say I need to see welfare. > Welfare say, 'You come no more, we send cash right to your door. " > > Welfare checks - they make you wealthy! Medicare - it keep you healthy! > By and by, I get plenty money. > Thanks to you, you Aussie dummy! > Write to friends in motherland. > Tell them 'come fast as you can. " > They come in turbans and Toyota trucks, > And buy big house with welfare bucks! > They come here, we live together. > More welfare checks, it gets better! > Fourteen families, they moving in, > But neighbour's patience wearing thin. > Finally, Aussie guy moves away. > Now I buy his house, then I say, > 'Find more immigrants for house to rent. " > And in the yard I put a tent. > Everything is very good, > And soon we own the neighbourhood. > We have hobby, it's called breeding. Welfare pay for baby feeding. > Kids need dentist? Wives need pills? We get free! We got no bills! > Australians crazy! They work all year, to keep the welfare running here. > We think Australia darn good place. > Too darn good for Aussie race! > If they no like us, they can scram. Got lots of room in Afghanistan! Autor unknow

http://www.youtube.com/watch?v=kPMV5Z0wY&feature=player_embedded

Wczoraj chodziło mi o film "Jak być szczęśliwym". Wszystko, co na nim jest stosuję od dawna, od dziecka, nikt mnie tego nie uczył, nie tłumaczył. Ja tak mam. I już. :) A jednak mimo to są jakieś braki, czegoś nie mogę przełamać. Przepraszam cały świat za wszystko, staram się nikogo nie urazić. I ...klops. Może dlatego, że za bardzo ... Skoro nie daje się odtworzyć z YouTube, to znajdziecie na vismaya-maitreya.pl w zakładce "miecz prawdy". Ja wchodzę w"prawo przyciągania a oczyszczanie karmy" i tam wszystkie filmiki mi się otwierają. http://www.youtube.com/watch?v=1_kPMV5Z0wY&feature=player_embedded Potrafię się cieszyć każdym drobiazgiem, co bardzo dziwi wielu ludzi. Najbardziej cieszę się z tego, że jestem , że żyję i dziękuję Bogu za to wszystko. Za każdy dzień, każdą miłą chwilę, za słońce, za deszcz, za wiatr, za śnieg, za to, że są ludzie których kocham, za to, że mam spokój, za wszystko, wszystko, wszystko ...

Wzruszające: http://www.youtube.com/watch?v=FVdxFkqdykg&NR=1

Cytat:
Wzruszające
Ogólnie, pranie mózgu. Ktoś o czymś śpiewa ale efekt osiągany jest odwrotny od założonego, jeśli tam coś w ogóle jest deklarowane pozytywnie. Uwalenie psychiki na "smętach". Tam nie trzeba szukać wzruszenia tam należy się dopatrzeć że jakoś dziwnie przygotowywuje nas to na kolejne ciosy. System tak jakoś sprawia,że nie mamy oczekiwać niczego szczęśliwego tylko kolejnych porażek. Nie mamy być szczęśliwi.

nicze:
Ogólnie, pranie mózgu
Oj, Nice, potrafisz sprowadzić na ziemię i przypomnieć o brutalności świata. :) Ja w tym raczej widzę wyciszenie, uspokojenie, poprzez mniejszą ilość złych wydarzeń. Zobacz, co się dzieje dookoła, jak niewielu ludzi cieszy się czymś. Jeśli słychać śmiech - to szyderczy (nie radosny), jeśli widac czyjąś radość - to z tryumfu, że ktoś komuś dokopał, że coś się komuś stało. Brak współczucia u ludzi, brak zrozumienia dla drugiego człowieka, brak zwykłej życzliwości, tolerancji, przychylności, radości bycia, ... Dla mnie to bardziej powód do przemyślenia, zastanowienia się, co można zrobić, żeby było lepiej, jaśniej, przyjemniej. Porzuć czarnowidztwo i nie mów, że to uwalenie psychiki i pranie mózgu. Dla mnie to sygnał motywujący do innego działania, zmuszający do przemyślenia spraw. Może część z nich zależy ode mnie, być może mogę coś zrobić, bodaj jakąś małą rzecz, która jest ziarenkiem w całej garści piasku. Tyle, że do tego sa potrzebni jeszcze inni myślący i zastanawiający się ludzie. Może uda się zebrać całą garść ziarenek i zrobi się jaśniej. :) Kris, Liszaj i ktoś jeszcze pisali o negatywnych myślach tworzących złą energię. Może warto zacząć wprowadzać zmiany począwszy od drobnych rzeczy - tych, na które możemy mieć jakiś wpływ. Nie oczekujmy cudów od razu. Na efekty trzeba poczekać. :) Wtedy będzie mniej negatywnych wydarzeń, kiedy cierpliwie będziemy drążyli ten temat i wcielali w życie lepsze wzorce. Dobrze, że wdałeś się w dyskusję ze mną, bo temat jest ciekawy. O tym cały czas tu się pisze. Piosenka dotyczy tego wszystkiego, o czym mówimy cały czas. To nasze życie!!! Niestety coraz czarniejsze. Im więcej optymistów dostrzegających choć najmniejsze zmiany - tym lepsze efekty powinny sie coraz częściej pojawiać. Mentalność ludzi trzeba zmieniać drobnymi kroczkami i na pewno nie poprzez umoralnianie, ale poprzez dyskretne miłe drobne codzienne gesty i dostrzeganie, że już mniej jest tego, czy tamtego (złego) w naszym życiu. :) A system tworzą ludzie. Nieszczęśliwi mają być ci, którzy sobie nieszczęście i biadolenie na nie narzucili. Jeżeli założysz, że będziesz nieszczęśliwy, to własnymi myślami to nieszczęście wyregenerujesz sobie. Trzeba zacząć pozytywnie myśleć, żeby było lepiej, trzeba się częściej uśmiechać i dostrzegać, że nieszczęść jest mniej. I cieszyć się każdą dobrą chwilą. Pozdrawiam :)

Akurat mnie odrzuciło na tej produkcji, jakiś trujący lukier, wyciszenie na przeżywaniu czy wręcz poszukiwaniu swojego bólu, dziękuję. Po za tym się zgadzam jest mało radości w naszym życiu. Ale też usiłuje pokazać że ma to jakiś ogólny mechanizm sterowany przez cesarstwo służący temu żeby owieczki garnęły się do religii. Idzie na wiosnę więcej na łonie przyrody trzeba przebywać. Pozdrawiam.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 267
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.