| nicze: |
| Każdy zostanie raczej przy swojej koncepcji dlaczego jest źle. |
I tu jest problem w relacjach międzyludzkich, w dogadaniu się.
Każdy z nas ma rację - część racji

Gdyby tak zebrać to razem, to powstałoby coś, co tłumaczy "wszystko"

Niestety, a raczej "stety" nie ma kogoś, kto wiedziałby i rozumiał "wszystko" - dzięki temu jest rozwój i jest ciekawie

Ty Nicze chciałbyś spokoju, stabilizacji, teorii, która dałaby Ci "opokę" i zwolniła od analizowania licznych kłamstw, bo to męczące się robi, gdy po długich poszukiwaniach coś odnalazłeś, po czym znowu ktoś Ci mówi, że to "ślepa uliczka".
I co? Znowu masz się wycofywać i stwierdzać, że straciłeś czas?
I znowu szukać, analizować? Ile można?
Można, jak jesteś dzieckiem lub masz "mentalność dziecka".
Odrzuć swoje przekonania, nie oceniaj, tylko poznawaj, chłoń, obserwuj, ale warto przy tym skupić się na sprawach budujących, a nie takich, które Cię zdenerwują - te olewaj. Są też inni, którzy "ciemne sprawki" wyciągają na światło dzienne i je piętnują - nie jesteś sam, takich jak Ty przybywa coraz szybciej.
W pewnym wieku warto wreszcie zadbać o "spokój duszy".
Wybór oczywiście należy do Ciebie - rób, co chcesz - to Twoja sprawa, ale musisz się liczyć z konsekwencjami zdrowotnymi.
Jeśli potrafisz zachować zdrowy dystans, to proszę bardzo - uskuteczniaj to dalej, ale jeśli nie..., to szkodzisz sobie.
"Oni" są "gruboskórni", ale osoba wrażliwa poznając ich sprawki zaczyna się sama zadręczać i wchodzić w pole ich niskich wibracji, które dla osoby dobrej, wysokowibracyjnej są na dłuższą metę zabójcze.
Otaczaj się przyrodą i dobrymi ludźmi, a złych zostaw ich przeznaczeniu (marnie skończą) i "wojownikom", którzy są na tyle silni, by w bezpośredniej konfrontacji stawić im czoła - od tego są różne służby i organy - daj im czas, a zrobią swoje, bo wszystko coraz szybciej na jaw wychodzi.
Kukiz... - niech... walczy - ma do tego siły i środki - wystarczy, że dasz mu swoje poparcie.
Widzę w nim tą słynną, przepowiadaną "iskrę", która obudzi ludzi i poprowadzi do działania ku zmianom na lepsze - zmianom, które swoim zasięgiem obejmą nie tylko Polskę...
Złodzieje im są wyżej, im większe mają możliwości, tym więcej kradną - potrafią wszystko i wszystkich doprowadzić do upadku, więc od góry trzeba zacząć, bo to ostoja największych złodziei.
Oczywiście, jak ich nazwiesz po imieniu, to się oburzą, bo przecież robią "wszystko zgodnie z prawem", więc - no cóż, trzeba im te możliwości odebrać, bo nie dorośli do tego - ich niepochamowana żądza, nienasycenie, brak umiaru, brak zasad, brak empatii..., to wielka patologia, której trzeba położyć kres dla wspólnego dobra, bo inaczej rozwarstwienie będzie postępowało i będziemy mieli 5%, do których będzie należało 95% dóbr, a gdy system się zwija, zamiast rozwijać, to doprowadzi to do upadku wszystkiego, gdyż suma zasobów (prawdziwych, a nie wirtualnych) maleje i to pozostałe 5%, które zostanie do podziału dla 95% społeczeństwa, będzie stanowiło coraz mniejszą wartość..., a ludzi przybywa - biednych przybywa, a bogatych ubywa - tzn. ubywa "klasy średniej", a bardzo bogaci mają coraz więcej kosztem pozostałych, a im więcej mają, tym mniej szanują pozostałych ze względu na swoje kompleksy, poczucie pustki umysłowej i "duchowej", które jest tym większe, im więcej mają dóbr materialnych - sami się degenerują coraz bardziej, bo nie znają umiaru w "zbytkach" - potrzeba im ich coraz więcej, więc coraz więcej środków na to wydają i potrzebują.
Władza demoralizuje - im większa, tym bardziej.
Kościół też się zdemoralizował i dąży do własnego upadku, bo brak im pokory wobec innych ludzi.
Ja znalazłem sobie sposób na to, by nie czuć się "za dobrze", by mieć umiar w "rządzeniu" - "na ziemię" sprowadzają mnie "złe kobiety" - na razie "wirtualne"

Dla równowagi psychicznej jest to bardzo potrzebne.
Tylko, że ludzie z kompleksami nie potrafią sobie "zaaplikować takiego leku" - oni będą chcieli mieć coraz więcej władzy, bo są niedowartościowani.
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem.
http://wendol.cba.pl
wendol@o2.pl