| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| silnik grawitacyjny. | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
|
Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania .
mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam
kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem.
Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej .
Szukam kontaktu na temat silnika a.g.
Marian.
|
|
|
Piękny artykuł na ten temat jeszcze piękniejszy życiorys ;)
Urodził się 30 czerwca 1885 roku w Holzschlag w Austrii. Wychowany w rodzinie drwala dość szybko oswoił się z otaczającą go przyrodą i od młodych lat począł zgłębiać jej tajemnice. Obserwacje jakie czynił w dzieciństwie zaważyły na całym późniejszym życiu Austraika. Jego ulubionym zajęciem były badania strumieni górskich i próba ustalenia prawideł, które związane były ruchem wody.
By kontynuować swoją pasję postanowił rozpocząć studia na wydziale leśnym, ale sytuacja materialna rodziny spowodowała, że przerwał studia i przyjął oferowaną mu w 1919 roku posadę nadleśniczego w dobrach księcia Adolfa Schaumburg Lippego. Decyzja ta nie przeszkodziła mu jednak w badaniu zagadnień hydrologii. Codzienne obcowanie z naturą przyczyniło się do rozwoju kilku śmiałych i kontrowersyjnych jak na owe czasy koncepcji. Swoimi spostrzeżeniami zaskakiwał znanych profesorów, łamiąc nierzadko ustalone prawa fizyki. Słynął z ciekawych rozwiązań związanych z gospodarką wodną i leśną. Jego konstrukcje pozwalały m.in. na spławianie z wysokich gór, drzew ściętych przez drwali. Metoda ta była na tyle tania, że zaczęły napływać coraz to nowe zlecenia. Jednak Viktor Schauberger nie zamierzał poprzestać na zarabianiu pieniędzy. Wiedział, że zjawiska, których badania się podjął nie są znane w konwencjonalnych środowiskach naukowych i wymagają wytłumaczenia. Wierzył, że energia (implozja) wody i powietrza pozwoli na konstruowanie maszyn, które m.in. pozwolą na budowę tańszych środków transportu.
W 1934 roku jego prace zainteresowały nazistów, którzy rozpoczęli już poszukiwania ludzi, których prace pomogłyby w realizacji ekspansyjnych dążeń. Prawdopodobnie spowodowane to było pojawieniem się rok wcześniej książki, którą Schauberger wydał we Wiedniu. Sam Hitler zapoznał się z koncepcjami Schaubergera i zaproponował mu pieniądze na kontynuacje jego badań. W 1938 rozpoczęto prace nad nowym rodzajem energii, która służyłaby do skonstruowania niekonwencjonalnych statków powietrznych. Świadkowie tych badań mówią o zbudowaniu modeli, które wzbijały się ponad dachy budynków znajdujących się w obrębie centrum badawczego.
Nie wiadomo dokładnie komu do latch czterdziestych bezpośrednio podlegał Schauberger i jego pracownicy. Jednak w 1943 roku Himmler postanowił wziąć całą ekipę badawczą pod swoje skrzydła. Dano Schaubergerowi wybór praca dla SS lub śmierć. Austriak zgodził się na współpracę, która miała odbywać się pod szyldem Entwicklungsstelle IV. E-IV była specjalną grupą badawczą, która zajmowała się supertajnymi projektami SS. Warto wspomnieć, że grupa ta pracowała m.in. nad tajemniczymi dyskami Vril, Haunebu oraz napędem Thule. Schauberger najprawdopodobniej nie widział nawet o pracach nad takimi projektami. Wszystko co robiło Entwicklungsstelle IV jest utajnione do dziś. Ludzie, którzy pracowali dla tej jednostki SS, najczęściej znikli po upadku III Rzeszy.
Prace nad latającymi statkami (pod patronatem SS) rozpoczął Schauberger w miejscowości Rosenhugel. Ośrodek ten uległ jednak zniszczeniu w czasie nalotu i całość prac przeniesiono do Leonstein koło austriackiego miasta Lintz. Do pomocy przy konstrukcji latających obiektów przydzielono więźniów pobliskiego obozu koncentracyjnego.
Nie wiadomo dokładnie co udało się stworzyć Schaubergerowi. Faktem jest jednak, że Amerykanie oraz Rosjanie bardzo żywo interesowali się tymi pracami. Wiadomo również o przechwyceniu przez wojska alianckie jednego z tzw. bączków Schaubergera, które wnosiły się w powietrze wydzielając przy tym poświatę wokół siebie. Był to tylko prototyp, ale pod koniec wojny podjęto decyzję o budowie obiektów pełnowymiarowych, a więc najprawdopodobniej takich, które mogłyby posiadać załogę (podobnie jak w przypadku dysków Haunebu). Mimo, że Niemcy nie zdążyli z budową takich konstrukcji, Schauberger twierdził, że pod koniec wojny udało mu się rozwiązać wszystkie problemy i był gotowy do stworzenia pełnowymiarowych statków latających. Po wojnie współpracował z kilkoma firmami oraz naukowcami, m.in. z firmą Swarowski w Tyrolu oraz Rosenbergiem w Salzburgu.
Osoba Viktora Schaubergera jest tak samo tajemnicza jak prace, które prowadził w okresie swojego życia. Ciekawym jest m.in. fakt, że pomimo tak ogromnego zainteresowania osobą i pracami Schaubergera, nie był on internowany po wojnie. Może miało na to wpływ jego austriackie obywatelstwo? Dopiero kilkanaście lat później (w 1958 roku) wraz z synem Walterem wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie miał jakoby podzielić się swoją wiedzą. Ale i tu trudno o potwierdzenie. Amerykanie do dziś bowiem nie skonstruowali obiektu, który wykorzystywałby energię i rozwiązania proponowane przez Schaubergera. Do dziś również uczeni nie są w stanie w pełni wyjaśnić zasad związanych z Schaubergerowską implozją. Wiadomo jedynie, że głównym punktem jego badań było wykorzystanie tworzącej się w specjalnie skonstruowanych lejach wodnych, energii antygrawitacyjnej.
Viktor Schauberger zmarł w kilka dni po powrocie ze Stanów Zjednoczonych. Może jednak przekazał swoją wiedzę Amerykanom i stał się zbędnym świadkiem? Przecież żył swobodnie do roku 1958?
Moim zdaniem jeśli chodzi o kwestię metodologii badań ujęto wszystko jak trzeba ;)
Pozdrawiam
Igor
ps. tego szukałem ;)
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
http://video.google.pl/videoplay?docid=5547481422995115331&q=zeitgeist&total=1148&start=0&num=10&so=0&type=search&plindex=0
film jest długi i niestety po angielsku, ale warto obejrzeć:)
|
|
|
O rety, to fajny temat, ogolnorozwojowy dla ludzi pozytywnie zakręconych, ale dla mnie za trudny. Nie ta materia. Lecz chyba dostrzegłam też inne, ktore bardziej mi przystają. Biegnę w ich kierunku.
|
|
|
To temat nowy lub jak ktoś woli na nowo odkrywany ;) a że mało się kto na tym na świcie zna w tym wątku wszyscy są równi ;) Oczekujemy tylko wytężonego i konstruktywnego myślenia ;)
Pozdrawiam
Igor
ps. villemo dzięki za link ;)
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Tesla i inni
Piękny obrazek.
Najzabawniejsze są historie z jakimi wiąże się owe urządzenie :)
|
|
|
Prawo grawitacji ledwo pamiętam ze szkoły. Bo to coś o przyciąganiu ziemskim było, a na fizyce wiele rzeczy sie robiło nie koniecznie zwiazanych z ta nauką. Ale mam pomysł! Szukam tylko jego realizatorów.
W starym gospodarstwie jeszce chyba moich pradziadkow jest taka cudowna komórka. Nazwałyśmy to z córka Klamotnik. I ile tam skarbów. Jakby tak koło zębate połączyć z resztkami roweru, domontować silniczek, nie wiem chyba od pralki typu Frania, kabinkę zrobić ze starej szafy /żeby tchnęło historią/, wszystko to osadzić na płozach od starych sań- wariant zimowy, wersja wodna - balia, z lądowa mam lekki kłopot ale gdy zbiorę myśli dam radę, do latania parasol z połową połamanych drutów chyba wystarczy. Pomyślałąm tez o paliwie. Jest baniaczek, a wlaściwe gąsiorek starego wina, tak wiekowego,że sprobować strach, ale przez to power jaki może być! A jak sie nie nada to około 10 km. stamtąd duży poligon jest. Wystarczy po lasku pochodzić to i bombkę się znajdzie i granacik. Fajnie jest i potencjał duży. Pomysł jest. Poszukuje tylko kogoś ze zmysłem technicznym i odwagą.
Co, nie podoba Wam się. Bez sensu - tak jak lokata? No nie wiem...
Zaraz, zaraz jest sens! Duży sens - znalazłam sponsora! Marek Konrad. On podatny na wyzwania. Od aktorstwa , poprzez reklamy do importera win. Dlaczego nie miałby chłopina rozwinąć skrzydeł. Trzeba tylko wykorzystać moment. Np. gdy będzie po degustacji całej gamy win...Nabiera sensu , oj nabiera! Spieszmy sie więc,żeby nikt tego patentu nie podkupił.
Zgłoszenia od kandydatów na wykonawców przyjmuję we wtorki i czwartki. W razie mojej nieobecności ofertę proszę zostawić pod 3 doniczką na prawo od Klamotnika.
Kurcze, może Nobla za to dostanę...
|
|
meduza |
|
Acha, oczywiście zapomniałam o najważniejszym! O silniku od Frani, ktory ma być grawitacyjny. Zapewniam będzie! Ja usiądę na nim okrakiem - tak , że przyciąganie bedzie jak cholera! Za skarby świata nie ruszy z miejsca. Może trochę pojęczy i porobi smrodku. Ale chyba sprobować warto. Jak sądzicie?
|
|
meduza |
|
|
|
|
Hi, hi, hi ale się uśmiałam!
Brawo Meduza!Tak trzymaj. To jest urocze. Chmielewska i Grochola w jednym. Już sobie Ciebie wyobraziłam w tym ustojstwie.I na pewno wszystkim będzie przyjemniej jak będziesz się uśmiechać.
Powodzenia
|
|
|
Informacja dotyczaca Viktora Schauberger´a,
dnia 13 wrzesnia 1958 roku, podczas swojego pobytu w USA
podpisal on dokumenty, ktore byly napisane w jezyku angielskim,
nieznajac ich tresci (z braku znajomosci j. angielskiego)
Bylo to zrzeczenia sie wszystkich praw i roszczen do swoich wynalazkow oraz osiagniec,
ktore dokonal przez cale swoje zycie.
Rowniez wszystkie patenty przeszly na nowego wlasciciela, czyli na Donner-Gerchsheimer-Konsortiums.
Podczas tego pobytu w USA mial ze soba swoje wynalazki, ktore rowniez zostawil. Dopiero po powrocie do Austrii uswiadomil sobie ze zrzekl sie swoich praw.
Zmarl dnia 25 wrzesnia 1958, piec dni po powrocie z USA.
Zrodlem tych informacji jest ksiazka napisane przez Franza Ferzaka "Viktor Schauberger".
Wracajac do jego wyksztalcenia, to skonczyl on gimnazjum, jak prawie wszyscy z jego 6 braci, takze jego ojciec byl bardzo surowy i wymagajacy. Rodzina Schauberger nalezala do rodziny szlacheckiej, ktora zostala przez biskupa Passau pozbawiona wszystkich dobr materialnych. Jego ojciec chcial aby wszyscy pracowali na znaczacych pozycjach w uwczesnym spoleczenstwie. Mial wiec Viktor podstawy wyksztalcenia we wszystkich prawie zrodlah podkresla sie ze byl prostakiem, ale mial cos co brakuje profesorom. Umiejetnosc obserwacji, wysuniecia z nich poprawnych wnioskow oraz umiejetnosc wdrozenia w zycie. Dlatego w swicie uczonych nie znalazl zrozumienia, poniewaz tak jak i w obecnych czasach nie posiadal "prof" przed swoim nazwiskiem.
Hitler wykorzystal jego zdolnosci, i w umiejetny sposob byl on obserwowany, a jego badania byly interpretowane i wykorzystywane przez naukowcow III Rzeszy.
do IGORA: czy jestes zainteresowany ta osoba?
gdzie slyszales o Schaubergerze?
Jego wynalazki sa o tyle okryte tajemnice, poniewaz Schauberger
chcial na tym zarobic duze pieniadze, dlatego malo informacji jest o jego odkryciach,
czy myslisz ze ludzkosc jest gotowa do przejscia na zrodlo energii, ktore nie potrzebuje zadnego surowca tylko wykorzystuje zjawisko implozji a nie eksplozji ?
skad wiesz co amerykanie lub rosjanie maja ukrytego w swoich bunkrach?
Troche na temat zjawisk zwiazanych z tym tematem;
http://www.evert.de/ - tu jest duzo teorii
http://f25.parsimony.net/forum62901/messages/3996.htm - opisana jest turbia ktora zostala zbudowana przez Hans Mazenauer, oparta na tej samej zasadzie co "latajacy talerz" Viktora Schaubergera.
Niestety sa to strony w j. niemieckim.
W naszym jezyku jest bardzo malo stron opisujacych te zjawiska.
Szukam tez osob ktore maja "swira" na tym punkcie.
*
|
|
|
A tak jeszcze z innej strony tego tematu czy ma ktoś was ciekawą jakąś literaturę na temat Filozofii Przyrody bo mnie akurat temat bardzo interesuje w takim zakresie jak opisana definicja poniżej:
dział filozofii zajmujący się formułowaniem wniosków filozoficznych wynikających z dokonań nauk przyrodniczych.
Filozofia przyrody, w odróżnieniu od filozofii nauki, nie zajmuje się krytyką i analizą metod badawczych stosowanych przez nauki przyrodnicze, lecz raczej stara się wyciągać daleko idące wnioski z dokonań tych nauk, przyjmując je za rodzaj pewnika.
Filozofię przyrody dzieli się często na filozofię przyrody ożywionej i nieożywionej.
Typowe zagadnienia występujące w filozofii przyrody to np.:
* materialność, przestrzenność, czasowość, zmienność i przygodność bytu fizycznego (każdy byt materialny jest rozciągły w przestrzeni i w czasie, jest zmienny i niekonieczny, czyli przygodny),
* czym właściwie jest materia w świetle teorii strun i mechaniki kwantowej?
* jakie filozoficzne wnioski wynikają z faktu, że wg współczesnych poglądów w fizyce wszechświat materialny jest skończony zarówno w czasie jak i przestrzeni?
* czy wyższe formy życia mogły rzeczywiście powstać zupełnie spontanicznie?
* czy świat ożywiony ewoluuje w jakimś konkretnym kierunku, czy też jest to proces zupełnie przypadkowy?
* początek i koniec Wszechświata, jego pochodzenie i przeznaczenie,
* pytanie o możliwość ostatecznego poznania Wszechświata – jak np. Ogólna Teoria Wszystkiego (ang. Theory of Everything). Theory of Everything jest oczywiście teorią - czy raczej próbą teorii - fizykalnej, ale może też być dyskutowana z filozoficznego punktu widzenia, właśnie na terenie filozofii przyrody. Dyskusja może dotyczyć nie tylko samej teorii czy jej wyników, ale nawet samej możliwości powstania takiej teorii.
* dyskusja wyników kosmologii fizycznej to znaczy obserwacyjnej.
Jako że obraz świata prezentowany przez nauki przyrodnicze jest obrazem ilościowym i odpowiada na pytania typu jak?, filozofia przyrody chce dać jakościowy obraz świata i szukać odpowiedzi na filozoficzne pytania typu dlaczego?,
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Czesc Igor,
te pytania co tu zadajesz nie maja nic wspolnego z glownym tematem,
czyli z silnikiem grawitacyjnym.
Jezeli to ty prowadzisz to forum, to tu tylko mieszasz,
z tego forum i tematu nic nie bedzie.
Jezeli znajdujesz jakies nowe pytania / zagadnienia,
to trzymaj sie tego glowengo tematu.
A jak nie to daj sobie spokuj.
Masz zawsze jeszcze inna mozliwosc, rozpocznij nowy temat.
Jezeli ludzie nie chca pisac to moze dlatego ze sie wtracaja w ten temat Ci,
ktorzy nic nie maja do powiedzenia
a chca sie tylko troche posmiac.
Pozdrawiam wszystkich.
Dariusz
|
|
Iskra życia
Pozdrawiam wszystkich
Dariusz :) |
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
dgfocus1a
Wczoraj o 22:56
Dobrze to ująłeś - nie czytałem do końca twojej wypowiedzi ;) teraz jednak przyznam ci rację,:
"Masz zawsze jeszcze inna mozliwosc, rozpocznij nowy temat.
Jezeli ludzie nie chca pisac to moze dlatego ze sie wtracaja w ten temat Ci, ktorzy nic nie maja do powiedzenia
a chca sie tylko troche posmiac."
Pozdrawiam
Igor
ps. załóż sobie swój nowy wątek ;)
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Magnetohydrodynamika
[edytuj]
Z Wikipedii
Skocz do: nawigacji, szukaj
Magnetohydrodynamika (MHD) lub hydromagnetyka, magnetogazodynamika, magnetoplazmodynamika - akademicka dyscyplina dział mechaniki płynów zajmujący się zagadnieniami związanymi z ruchem płynów przewodzących prąd elektryczny w polu elektromagnetycznym. Szczególnym zainteresowaniem MHD jest oddziaływanie ośrodka i pola magnetycznego.
Magnetohydrodynamika bada oddziaływanie przewodzących cieczy i przewodzących (zjonizowanych) gazów (np. płynne metale (rtęć), plazma) wraz z polem magnetycznym oraz obejmuje również zagadnienia budowy silników plazmowych, generatorów magnetohydrodynamicznych, aerodynamiki wielkich prędkości, obejmuje również niektóre zagadnienia kontrolowanych reakcji syntezy termojądrowej i magnetyzmu ciał kosmicznych.
Współtwórcą MHD był Hannes Alfven. Podstawę magnetohydrodynamiki stanowią trzy główne prawa:
* prawo ciśnienia magnetycznego,
* prawo wmrożonego pola magnetycznego oraz
* prawo dyfuzji pola magnetycznego.
Pole magnetyczne indukuje w poruszającym się płynie prądy elektryczne. Oddziaływanie powstałych prądów z polem magnetycznym wpływa z kolei na wielkość tego pola i ruch płynu. Jednym z charakterystycznych zjawisk rozpatrywanych przez magnetohydrodynamikę jest występowanie w płynie znajdującym się w zewnętrznym polu magnetycznym fal poprzecznych (tzw. fal Alfvéna) rozchodzących się w kierunku tego pola z prędkością zależną od jego natężenia i gęstości płynu.
Magnetohydrodynamika (MHD), to dziedzina powstała z połączenia hydrodynamiki z elektrodynamiką.
Pozdrawiam
Igor
ps. ta Wikipedia to wcale taka głupia nie jest ;)
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Witam.
Dawno nie zabieralem glosu. Nie najlepiej u mnie z czasem.
Sam temat wedlug mnie bardzo ciekawy. Wydaje mi sie, ze chodzi o znalezienie sposobu zamiany (choc znikomej czesci) energii elektrycznej na grawitacyjna. Odwrotna zamiana jest w powszechnym uzyciu (np. elektrownie wodne). Dlaczego to takie wazne? Niektorzy z Was wiedza, ze sily elektryczne w naszym otoczeniu, a nawet w atomie sa znacznie wieksze, niz grawitacyjne. Elektron w atomie przyciagany jest elektrycznie przez proton z sila 10^40 (do 40 potegi, 1 i 40 zer) razy wieksza, niz sila ich grawitacyjnego przyciagania. Dlatego oddzialywanie to jest pomijane przez mechanike kwantowa (teoria atomu i w ogole mikroswiata).
Z powyzszych, znanych powszechnie ustalen wynika, ze stosunkowo malym nakladem energii elektrycznej otrzymac mozna grawitacje dzialajaca w kierunku nadanym przez urzadzenie, grawitacje stosunkowo silna. To bylaby ogolna zasada ideowa, stanowiaca baze dla budowy takiego silnika. Idee czegos takiego przedstawilem gdzies miesiac temu. Osobiscie jednak nie mam warunkow dla realizacji. Mam tez pomysl na wytwarzanie energii elektrycznej przez wykorzystanie slonej (morskiej) wody. Ele to juz inna historia. Przede wszystkim nie eksperymentowalem, wiec byc moze wszystko to zwykly pic (na wode).
|
|
|
No w końcu znalazłem czas by zająć się tematem jak trzeba ;)
Pozdrawiam
Igor
ps. najgorsze jak człek wda się w takie jakieś dziwne sprawy i potem na nic niema czasu ;)
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Bardek
16 września, 19:58
Ja ci powiem tak, że biorąc pod uwagę to i owo nurtuje mnie metoda anihilacji nie tyle atomów wodoru co swobodnego strumienia elektronów.
Zastanawiam się już nad tym tylko w kategorii bezpieczeństwa zachodzenia procesów ;) to tak tylko techniczne rozważania ;)
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |