Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Przybysze z kosmosu stworzyli życie na Ziemi
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 354
Poprzednia strona | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | .. | 17 | 18 | Następna strona

13 grudnia 1973 roku młody Francuz spotkał się z przedstawicielem cywilizacji, pochodzšcej z innej planety. Człowiek z poza Ziemi posiadajšcy około 120 cm wzrostu, miał długie czarne włosy, migdałowatego kształtu oczy, oliwkowš skórę i pełnš harmonii osobowoœć. Powiedział: „jesteœmy tymi, którzy stworzyli całe życie na Ziemi, braliœcie nas za bogów, my byliœmy głównych Ÿródeł waszych głównych religii. Teraz, gdy osišgnęliœcie poziom technologiczny na tyle wysoki, by móc podróżować w kosmos i klonować zwierzęta w laboratoriach, dojrzeliœcie na tyle by zrozumieć. Pragniemy wejœć w oficjalny kontakt z ludzkoœciš poprzez naszš Ambasadę.” Życie na Ziemi nie jest rezultatem przypadkowej ewolucji, ani dziełem „nadprzyrodzonego” Boga. Życie to zamierzona kreacja, przy użyciu inżynierii genetycznej i syntezy DNA, wykonana przez istoty z innej planety. Jest o nich mowa w Biblii, gdzie nazywani sš ELOHIM – słowo starohebrajskie w liczbie mnogiej, niesłusznie przetłumaczone na „Bóg”, a znaczšce „Ci, którzy przybyli z nieba”. To oni zainicjowali wszystkie stare religie za poœrednictwem swoich dawnych wysłanników, takich jak Mojżesz, Jezus, Budda, Mahomet. W swoim Posłannictwie, przynoszš nam oni nowš wizję wszechœwiata, klucze do rozbudzenia naszego własnego potencjału, serię wartoœci, które zrewolucjonizujš społeczeństwo. Koniec wojen, chorób i wyzysku. Tylko szczęœliwe, długie życie. Kto chce się dowiedzieć więcej o życiu w prawdziwej miłoœci oraz o Ruchu Raeliańskim - organizacji majšcej na celu informowanie o Przesłaniu Elohim - naszych stwórców, zapraszamy na: Oficjalna strona Międzynarodowego Ruchu Raeliańskiego - www.rael.org Forum Polskiego Ruchu Raeliańskiego Pod tym linkiem znajduje się Przesłanie Raela

Ale dla niektórych to prawdziwe objawienie :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Bo mnie facet rozbawiłeœ i lubię czasem pogadać z "kosmitami" :)
Polecam się na przyszłoœć.
wendol:
Rozumiem, że jak każda religia macie swoje dogmaty i jesteœcie odporni na wiedzę, tzw. naukowš też.
To Ÿle rozumiesz, bo my jako jedyni tworzymy serwis informacyjny ze œwiata nauko zwany rael-science, gdzie co dzień otrzymujemy nowe informacje zróżnych dziedzin. Jak dotšd ŻADNA informacja nie wskazywałaby na to, że Bóg istnieje, jak dotšd sš same potwierdzenia przesłania.. Poniższy tekst traktuje od dowodach i dogmatyŸmie Raeliańskim, oraz "religijnoœci"... Widzisz, powiem ci tak: jeżeli doszukujesz się dowodów bezpoœrednich, w postaci matematycznych wzorów na promienie odpychajšce, albo kawałków stopu metalu z pojazdu latajšcego, w którym Rael spotkał się z Elohš... tego typu dowodów naukowych nie posiadamy, a więc nie jesteœmy ci w stanie podać takich dowodów. Niestety więc, jeżeli Twoje zrozumienie czy akceptacja Przesłania i idei zawartych w nim jest uwarunkowana od dostarczenia ci takich dowodów, to tracisz czas, jak już ci powiedziałem wczeœniej. He Smile .. najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że nawet - przypuœćmy - gdyby Rael zrobił 1000 zdjęć latajšcego pojazdu, albo "rodzinne zdjęcie" z jego pobytu na Planecie nieœmiertelnych z Mahometem, Jezusem i Elohim, przyniósł kawałek klamki od drzwiczek pojazdu, to wynik byłby ten sam: zawsze znaleŸliby się ludzie, którzy powiedzieliby że zdjęcia sš podrobione, a dowody sfałszowane Smile... Bo tak naprawdę ludzie widzš, to co chcš widzieć. Ja to widzę tak: dowody bezpoœrednie to nie sš (i niewiem czy takie wogóle istniejš - dyskusja co jest "dowodem" a co nie to inna sprawa)... każdy z elementów, œladów na Ziemi, dokonań naukowych obecnych naukowców.. każda z tych rzeczy traktowana z osobna nic nie udowadnia i nie jest rzeczowym dowodem (tutaj całkowicie się z Tobš zgadzam) - ale wszystko to traktowane w całoœci, ułożone w logicznš całoœć, powoduje, że możemy zrozumieć logicznie powišzujšc ze sobš różne elementy, œlady etc... Z moich osobistych przeżyć: Tak też doszedłem do Przesłania: czytałem dużo o lotach kosmicznych, nauce, genetyce, archeologii i gdy poznałem Przesłanie, ułożyło mi się to po prostu w logicznš całoœć - używajšc logiki, rozumu i zdolnoœci kojarzenia faktów - pojšłem i zrozumiałem, że to, co było napisane w Przesłaniu jest Prawdš. W tym też sensie Rael naucza nas, byœmy przestali wierzyć (tj. przyjmować coœ na słowo, tylko dlatego że inni tak wierzš albo tak zostaliœmy wychowani) a zaczęli rozumieć (czyli układać dzięki inteligencji logiczne powišzania między elementami wiedzy, informacji etc... posługiwać się naszš zdolnoœciš kojarzenia faktów). W tym też sensie można rozumieć to co sledgehammer nazywa "brakiem Dogmatów" - ja bym bardziej uœciœlił jako "brak dogmatycznego podejœcia do procesu poznawczego raeliańskich poglšdów" .. Istotnie, gdy już ten etap mamy za sobš (tj. zrozumieliœmy Przesłanie) i przyjmujemy Chrzest Raeliański - czyli Przekazanie Planu Komórkowego - przyjmujemy na bazie tego całego procesu zrozumienia przesłania - pewne pewniki: to że Elohim istniejš, że sš naszymi stwórcami i że Rael jest ich Prorokiem, to co ty możesz nazwać "dogmatami". Cała więc dyskusja i niezrozumienie wynika moim zdaniem z tego, że mówimy być może o różnych rzeczach.
wendol:
Na tym forum raczej nie znajdziecie nowych wyznawców, poszukajcie ich raczej wœród scjentologów.
My nie potrzebujemy "wyznawców", udzieliłem się ti tylko dlatego, ze moim celem jest opinformowanie ludzi o Przesłaniu i udzilenie podstawowych informacji, to właœnie robię... kto poczuje, że chce spróbować - prosze bardzo, a kto nie to życzę szczęœcia i miłoœci gdzie indziej.

Natx w tym przypadku ironia nie jest obronš, ale ostatniš ( w miarę kulturalnš ) formš wyrażenia swojej dezaprobaty dla ignorancji i głupoty :/ Pax :-)

Mówisz Dreadnoth, że Jezus jak i wszyscy inni prorocy pochodzš z tamtšd, co ci wasi Elohim. To w takim razie dlaczego ci wszyscy prorocy mówili o Bogu i ludzkiej duszy? Podczas, gdy ten wasz prorok Rael powtarza za tymi Elohim, że ani Bóg, ani dusza nie istnieje. Zawsze mnie ciekawił rys psychologiczny ludzi bojšcych się œmierci. Jakoœ nie rozumiem sensu klonowania ludzi. Rozumiem, że ten wasz Rael ma jakiœ problem ze sobš. Ale żeby do tego dorabiać tak oryginalnš filozofię? Jeszcze jedna rzecz: tworzenie kultu jednostki œwiadczy o niskim poziomie rozwoju duchowego.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Mówisz Dreadnoth, że Jezus jak i wszyscy inni prorocy pochodzš z tamtšd, co ci wasi Elohim. To w takim razie dlaczego ci wszyscy prorocy mówili o Bogu i ludzkiej duszy?Podczas, gdy ten wasz prorok Rael powtarza za tymi Elohim, że ani Bóg, ani dusza nie istnieje.
Wystarczy pomyœleć logicznie. Czy istniał sens chićby w czasach Jezusa, mówienia o inżynierii genetycznej? NIE, ludzie nie pojęliby czegoœ takiego jak DNA, komórka, atom itd. Dlka nich szczytem techniki były wielbłšdy, które dawały im możliwoœć "szybkiego" przemieszczania się. DNA, zastšpiono słowem dusza i powiedziano, że dusza ludzka jest nieœmiertelna (aluzja do klonowania), oraz, że do zbawienia jest "koniecznie potrzebna" - zgadza się? Bez DNA nie ma z czego odtworzyć człowieka, nie ma jak powołać go do nowego życia. Lepiej, przecież w Torze (Biblijnym Starym Testamencie), nie ma ani razu użytego słowa BÓG, tylko Elohim, to póŸniej, kiedy zaczęto tłumaczyć w czasach Imperium Rzymskiego, oryginalne teksty aramejskie ihebrajskie, zmieniono Elohim (które wtedy snaczyło już Bóg), na znane nam Domine - Pan. I powstało coœ co się zowie - Pan Bóg. Zauważmy dalej, że gdy pojawił sie Prorok Mohamet, już wtedy na œwiecie panowała opinia głoszona przez koœciół, że Jezus jest Bogiem... A Mohamet mówił wyraŸnie - Jezus był Prorokiem, nie żadnym Bogiem (zresztš Elohim właœnie dlatego go zesłali, by naprawił wypaczone juz nauki Jezusa)... Co ciekawe, Mohamet miał spotkanie z kim - Archaniołem Gabrielem (jest to napisane w kolejnych surach)... A kim w takim razie jest Allah? Otóż Allach pochodzi od hebrajskiego słowa Eloah, czyli od - tego, który przybył z nieba. Dlatego też "niespójnoœci" wynikajš po pierwsze ze "znajomoœci technicznej ludzi", oraz manipulacji słowami kolejnych proroków (np. Jezus NIGDY nie twierdził, że jest Bogiem). Z kolei w BuddyŸmie, Boga nie ma wogóle, tylko dšżenie do harmonii "ducha" z ciałem... poprzez medytację... Gdyby buddyzm "rozebać" z mstycyzmu otrzymalibyœmy raelianizm. Dlatego też stwierdzenia typu:
wendol:
Jeszcze jedna rzecz: tworzenie kultu jednostki œwiadczy o niskim poziomie rozwoju duchowego.
Sš kompletnie chybione... Raelianie nie majš kultu jednostki. Rael nie daje nam "rozkazów", bo jesteœmy ludŸmi i każdy ma prawo decydować o sobie i o swoich poczynaniach. Co więcej rozwój duchowy Raelian stoi na bardzo wysokim poziomie, co więcej, wielu byłych buddystów zotało Raelianami, bo tylko u nas - jak sami twierdzš - mogš w pełni zcharmonizować ciało z umysłem... Tak z umysłem, nie z duszš.
wendol:
Zawsze mnie ciekawił rys psychologiczny ludzi bojšcych się œmierci. Jakoœ nie rozumiem sensu klonowania ludzi. Rozumiem, że ten wasz Rael ma jakiœ problem ze sobš. Ale żeby do tego dorabiać tak oryginalnš filozofię?
Teraz juz zagłębiasz się w coœ co jest oczywiste. Każdy przecież kiedyœ umrze i nie ma się tutaj czego dopatrywać. I Rael nie wymyœlił klonowania - ile razy mam to mówić. Marzeniem każdego szczęœliwego człowieka jest żyć wiecznie. A jeœli nauka daje nam takš możliwoœć - to czemu nie? Jakie problemy mógłby miec Rael ze sobš co?

Że Jezus nie jest Bogiem, to wiem. Elohim (liczba mnoga) to "bogowie" (tak samo materialni jak my) i nie pokazali się ludziom z dobrej strony. Powiem więcej - wykorzystywali ich i okrutnie karali. Bóg natomiast (Absolut, ródło, Miłoœć) jest bytem niematerialnym (duchowym), jest wszechogarniajšcš i spajajšcš wszystko energiš. Bóg jest zjednoczonš mocš, pierwotnš i wiecznš. Ta moc jest autentycznš siłš, dzięki której powołane zostało życie, aby stało się jej towarzyszem i wędrówkš. Życie, które zostało powołane poddawane było wielu eksperymentom, aż noœnik duszy został ukształtowany tak, że mógł wzišć czšstkę tej mocy do zewnętrznych, rozszerzajšcych się wszechœwiatów. Bezkształtna œwiadomoœć jest tš czšstkš Boga, której zmniejszono prędkoœć z częstotliwoœci stanu boskiego do indywidualnoœci, gdzie może stać się autonomiczna i doœwiadczyć wolnej woli. Wszystkie czšstki majš podobne częstotliwoœci albo prędkoœć wirowania (spin-rate) i sš one zdolne obniżyć swojš częstotliwoœć na życzenie, w przypadku wejœcia do membran œwiadomoœci, do których można wejœć tylko po przybraniu formy. A więc bezkształtnoœć staje się formš i zaraz przed wejœciem w ciało, œwiadomoœć aktywuje szablon DNA stosownie do wymaganych przez niš doœwiadczeń wewnštrz membrany rzeczywistoœci, którš wybrała. Boga można znaleŸć wszędzie, ponieważ jest zjednoczonš mocš, ale paradoksalnie, bycie zjednoczonš mocš jest także unikalne albo indywidualne. Fizycy tłumaczš, że we wszechœwiecie odgrywajš rolę cztery podstawowe siły (moce): silna jšdrowa, słaba jšdrowa, grawitacji i elektromagnetyczna. Moce te sš faktycznie fasetami pojedyńczej mocy, bardziej pierwotnej (główniejszej) i absolutnie przyczynowej. Leżšcym u podstaw (pierwotnym) celem istnienia jest poszerzanie i urozmaicanie form życia, w celu umożliwienia Pierwotnemu Stwórcy pełnej ekspresji i percepcji (postrzegania) życia. Gatunek ludzki jest jednym z niezliczonej liczby czujšcych form życia, których liczba i różnorodnoœć wcišż roœnie w całym kosmosie. Jest on jednym z atomów w Ciele Kolektywnego (wspólnego) Boga. W jego œwiadomoœci, rodzaj ludzki jest ograniczony w postrzeganiu wszechœwiata całoœci, z powodu zbytniego polegania na pięciu zmysłach. Zmysły te sš potężnymi siłami skupiajšcymi ludzki instrument na oddzielnej (pojedynczej) rzeczywistoœci, tak jak maska nurka może skupiać jego uwagę na podwodnym œwiecie. Te inne wizerunki Boga zostały stworzone tak, że instrument ludzki może zgłębiać Pierwszego Stwórcę i krystalizuje obraz Niezrównanego Istnienia wystarczajšcy, by posuwać się naprzód przez Hierarchię i dostšpić perspektywy Suwerennej Całoœci. Niemniej jednak to, co utrzymujecie jako Boga, nie jest Pierwszym Stwórcš, ale fasadš Pierwszego Stwórcy, rozwijanš przez Hierarchię jako zrozumiała interpretacja Pierwszego Stwórcy. Musimy wam powiedzieć, że te "interpretacje" sš niezmiernie nie utrafione w swym portretowaniu.
Dreadnoth:
dusza ludzka jest nieœmiertelna (aluzja do klonowania)
Bardzo nacišgana ta aluzja, oj bardzo.
Dreadnoth:
Marzeniem każdego szczęœliwego człowieka jest żyć wiecznie. A jeœli nauka daje nam takš możliwoœć - to czemu nie?
Ja dziękuję za takie "życie wieczne", szybko bym się znudził i zapragnšł poznać inne wymiary istnienia. A Rael? Niech się klonuje - jego wybór. Oczywiœcie nie przeczytałeœ tego, co Ci polecałem. O takich osobach jak dr Michael Newton, Robert A. Monroe, Bruce Moen słyszałeœ? Jeœli nie, a chcesz się czegoœ więcej dowiedzieć, to zapraszam na mojš stronę: http://www.wendol.cba.pl Niestety wyglšda na to, że nie interesuje Cię wielostronne spojrzenie na sprawę. Złożyłeœ już przecież "wyznanie wiary" (jak w każdej religii) i przyjšłeœ nawet Chrzest Raeliański, klamka zapadła, amen :) A istnieje u was pojęcie grzechu przeciwko zasadom głoszonym przez Proroka Raela?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

I jeszcze jedno. A o Michelu Desmarquecie słyszałeœ? On też miał kontakt z przedstawicielami cywilizacji pozaziemskiej (w tym przypadku z Nordykami), ba - był nawet na ich planecie (Jehooba), ale jakoœ z tego ruchu parareligijnego nie zrobił i prorokiem się nie ogłosił. Ksišżka Desmarqueta jakoœ do mnie przemawia. Zauważyłem jeszcze jednš ciekawš rzecz, mianowicie facet pisał w ksišżce wydanej po raz pierwszy w 1993 roku o Nordykach i ich sposobie latania za pomocš "pasów antygrawitacyjnych". Otóż w cišgu ostatnich kilku lat zanotowano szereg obserwacji bardzo wysokich humanoidów unoszšcych się w powietrzu bez żadnych widocznych przyrzšdów. Ja natomiast coœ zauważyłem - dŸwignię do sterowania pasem antygrawitacyjnym - dokładnie jak to Desmarquet opisywał ! Latajšcych humanoidów możecie zobaczyć (i o nich poczytać) tu: http://www.nautilus.org.pl/article.php?articlesid=266 lub tu: http://www.ufoinfo.pl/index.php?artid=108 A ksišżkę Desmarqueta możecie œcišgnšć stšd: http://www.thiaoouba.com lub stšd: http://www.wendol.cba.pl/books/polecane/misja.pdf

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ekhm... Co do latajšcych humanoidów, to podobne zjawisko widział niejaki Ezekiel, co więcej napisał nawet własnš Księgę na ten temat...

Przeczytaj Desmarqueta, to będziesz wiedział o czym mówię. Jest tam wiele ciekawych rzeczy na różne tematy. A Ezehiel był nietechniczny (norma w tamtych czasach) i jego język jest mało (to mało powiedziane) precyzyjny. Ezehiel opisywał pojazd latajšcy i na podstawie jego opisów jakiœ inżynier z NASA ciekawy projekt zrobił.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Za to Sitchin był wielce techniczny, rozebrał na czynnni kierwsze teksty sumeryjskie. Co za cuda tam się działy, to byœ dopiero wiedział o czym z kolei ja mówię...

Wiem, znam, czytałem Sitchina. Opisy w Wedach indyjskich też sš niezłe - typy pojazdów latajšcych, rodzaje broni. Walki pomiędzy obcymi. Jeden władca ziemski dostał nawet jeden taki pojazd (wraz z uzbrojeniem) w prezencie i nieŸle dołożył swoim wrogom.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://nikswieweg.colibri-reisen.de/images/natur/tiere/uw/bigeye.jpg

http://nikswieweg.colibri-reisen.de/images/natur/tiere/uw/barracuda.jpg

Ty Natx masz naprawdę poważny problem. Do ilu jeszcze wštków to zdjęcie wrzucisz? To już chyba nawet spamboty były mniej ucišżliwe.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Poszukaj, może znajdziesz tam wœród tych ryb siebie.

Hmm... jakie to tajemnicze, abstrakcyjne i poetyckie ;) Tylko, że nie na temat, bez sensu i przede wszystkim œmieciowate. Precz ze spamem i innymi Natxami !

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Œmieci to sš takie różne pozostałoœci po użytkowaniu, a to sš rybki w oceanie.

Rybki sš w ławicy, którš tworzš też raelianie. Ja jestem rybkš z innej ławicy, więc co by nie pisali raelianie, to ja się nie zmienię. Czemu Ci raelianie mnie nie rozumiejš?? Majš po prostu inne mózgi i lubiš pływać w ławicy.

Nie - to jest obrazek rybek w oceanie wrzucany przez Ciebie do różnych wštków. Gdyby był wštek o rybkach, to ten obrazek miałby sens. Rozumiesz?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jakoœ poważnš dyskusję z tym raelianem tylko ja podjšłem. A Ty teraz z rybkami wyjeżdżasz i dorabiasz na siłę do tego jakšœ ideologię.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 354
Poprzednia strona | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | .. | 17 | 18 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.