| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| OOBE - ciąg dalszy | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 286 |
|
Ciąg dalszy poprzedniego topca OOBE założony na prośbe jednego z uczystników forum któremu się wolno ładuje. ; )
|
|
|
1. Kurde na pole znaczy na podwórko, może mówie jakimś innym językiem, ale u mnie jest raczej pole niż podwórko wiecie te góry.
Tak to była czakra gardła, ale było to spowodowane tym, że zacząłem słyszeć jakieś głosy, a jak wiesz ta czakra odpowiada za słyszenie astralne.
Metoda.
A więc było to zwykłe leżenie przy muzie, wiesz lepiej puścić sobie jakąś spokojną muzykę, która będzie zagłuszała hałasy z zewnątrz.
Co jest najlepsze to to, że cholerne wibracje przychodzą właśnie wtedy gdy ich nie chcesz, a jak próbuje wywołać je samemu to szlak trafia.
Ale spróbuj metodę przeniesienia punktu, bo właśnie po krótkim stosowaniu tej metody, wzmogły się wibrację, albo poprostu leż i czekaj. Jak ci się uda to w pewnym momencie po twoim ciele przejdzie szybko fala paraliżu (niedawno poczułem jak paraliż zaczął się od góry i przeszedł szybko wdół), a w głowie zacznie wzmagać się dźwięk no i przyjdą, a raczej energia zacznie szybciej wibrować, a wtedy wystarczy ruszyć ręką, albo wstać (stety twoje ciało fizyczne zostanie tam gdzie było :-)).
Może nie jestem jeszcze ekspertem, ale już raczej kiedy to się zaczyna czuję, że panuję nad tym całkowicie. Dziwne porusznie, pół myślą, pół normalne.
Dzisiaj znowu spróbuje, może się uda, nie napewno się uda.
Narazie.
|
|
|
Nie pulsują mi "nieczyste" czakry,tylko te,które wymieniłam.Nio nie wiem kim byłam w poprzednich wcieleniach.Ale jakoś nie umiem wyjsc :( ja nie wiem sama cio mam robić, jestem dosłownie dobita,wszystko mi przeszkadza w skupieniu się,i w ogóle zauważyłam,że jak próbuje to strasznie mnie to męczy,nie mam siły próbować dalej :( Coś jest chyba nie tak,przynajmniej tak mi się wydaje. Ale musze próbować dalej...
|
|
|
no cóż kiedyśnapewno wyjdzie, może jutro, może dzisiaj, ale napewno wyjdzie, jak nie podczas ćwiczeń nie wyjdzie, to może się zdarzyć, że wyjdzie potem, ale spontaniczne.
|
|
|
Może się stać ,dokładnie tak jak mówisz.Próbować warto,powodzenia,cze.
|
|
|
Owszem , ćwiczenia w celu wyjścia są b męczące. Ale zawsze można odespać. Jest mi trochę za gorąco i za głosn. Będę musiał wyjechać na łono natury i tam spróbować. Zrobię to z mtodą przeniesienia punktu w celu wywoływania wibracji. Sam wibracje miałem raz niejeden ale wyjść mi nigdy się nie udało. Poza tym często "spływały" od głowy do dołu i z czasem ustawały.
|
|
|
Skoro nie umiem wyjść świadomie to może popróbuję LD? Czytałam,że jest sposób,żeby się tego nauczyć.Nie mam nic do stracenia a OBE będę próbowała nadal.
I doszłam jeszcze do jednego wniosku:czasami jak próbowałam OBE to czułam jakby jakieś istoty koło mnie stały,więc pomyślałam sobie,że to są właśnie te istoty,które korzystają z mojej energii ezoterycznej,żeby przetrwać w tym wymiarze?Sama nie wiem,ale to by sie zgadzało.Mam nadzieję,że nic złego mi nie zrobią... :)
|
|
|
Mnie taka jedna istota "wyssała" podczas mojego otwierania czakr , dlatego robie już to o czym mówisz. Pracuje nad LD aby móc to przekształcać w obe.Trochę czasu to zajmie , myślę jednak że warto.Powodzenia
|
|
|
Ja też myślę,że warto,chociaż nie bedzie z pewnością to łatwe ani szybkie.Powodzenia równiez.
|
|
|
Ja nie miałem problemu z rzadnymi istotami. Może przywoływaliście jakiś opeiekunów, albo coś tam innego ja postanowiłem nie korzystaćz pomocy rzadnych istot i nie prosić o tą pomoc.
Myśle, że takie działanie jak przywoływanie kogoś tam ma czasem bardzo opłakane skutki.
nara.
|
|
|
Właśnie problem w tym,że ja nikogo nie prosiłam o pomoc,po prostu czułam,że coś stoi koło mnie i to nie jedno ale wiele.Nie wiem co to było,ale się bałam i dlatego na jakiś czas przestałam próbować OBE. Nawet nie słyszam o tym,że można prosic jakieś istoty o pomoc.Ale one chyba same przychodzą po energię, tylko nie wiem w jaki sposób wybierają swoje "ofiary".Może przypadkowo trafiło na mnie i na Wintera?
|
|
|
Podobno w astralu jest wielu chętnych "opiekunów" do pomocy. tyle , żę ta "opieka" to czysty wampiryzm energetyczny. Ja osobuiście nic nie przywołałem ale mnie wysssało.
|
|
|
Kurcze przed chwilą się obudziłam i musze to napisać.Normalnie byłam śpiąca, więc gdzieś tak 2h temu położyłam się i zasnęłam.Spałam taaakim głębokim snem jak chyba nigdy dotąd.Śniło mi się,że wychodziłam z ciała razem z moją mamą,ale czegoś się bałyśmy.I jak sobie tak 'latałam' nad łóżkiem i się bałam, nagle przyszła mi do glowy myśl :"przecież to jest tylko sen,nie ma się czego bać".I odzyskałam świadomość :) Niestety trwało to baardzo krótko i znowu śniłam nieświadomie.Lecz w ciągu tego snu zdarzyło się to 2 razy.I drugi raz też się bałam czegoś (w śnie) i przyszła taka myśl. Nie wiem co mam o tym myśleć,ale z drugiej strony cieszę się z tego. Nie wiem czy ma to jakieś znaczenie,ale moja mama spała w pokoju obok mniej-więcej w tym samym czasie co ja,a ten sen był dziwny mniej za sprawą tego,że odzyskałam 2 razy świadomość, lecz przez to,że był niesamowicie realny i był przesycony takimi barwami jakich nie widziałam w życiu.Coś pięknego :)
|
|
|
Musze jeszcze coś napisać,nie ma to związku z OBE ale nie mam z kim o tym porozmawiać.Otóż mam taki "problem": odkąd pamiętam interesuję się Starożytnym Egiptem,praktycznie wszystkie ważne marzenia sa związane właśnie z nim,chce z nim związać moją przyszłość,przeprowadzić się tam,uczyć się o nim itd. Mam totalnego świra na punkcie starożytnego egiptu, a jak widzę jakieś filmy albo zdjęcia to tak mi serce zaczyna walić jakbym po prostu dostawała zawału.Może ktoś powie,że jestem wariatką, ale wydaje mi się,że może w innym wcieleniu byłam egipcjanką/egipcjaninem... Nie daje mi to spokoju,chciałam iść do psychologa,żeby mnie zahipnotyzował,wiecie- regresja...Jednak rodzice się nie zgadzają :( A ja po prostu tęsknie za Egiptem,ja tam kce być!!! :( Cio mam zrobić??
|
|
|
Miałem jakieś dziwne jasnowidzenie rano , po relaksacji i próbie wyjścia. Widziałem przez zamknięte oczy jakiś obszar. Zorientowałem się , żę widzę chmurę. Potem dotarło do mnie , że widzę jakiś obszar nieba. I tak patrzyłem. Widziałem też czubki koron drzew ale nie mogłem sie obrócić aby zobaczeć je całe. Cóż , wiele gadżetów przerzyłem ale samego obe jeszcze nie : )
|
|
|
ćwicz jeszcze,bez pośpiechu,ćwicz kiedy [intuicyjnie] masz taki [dzień],powodzenia.cze.
|
|
|
Heh, no dobra, niejaki Winter zmusił mnie do dodania paru zdań od siebie chociaż niechętnie dziele sie swoimi wrażeniami i spostrzeżeniami... (po prostu nie lubie jak ktoś zarzuca mi nieznajomość tematu)
Psyhotroniką i projekcjami zajmuje się już ładnych pare lat, OBE rzeczywiście istnieją, ale nie dokońca jestem przekonany czy to nie dzieje sie wyłacznie w naszej psychice... coprawda widuje sie znajome miejsca i ludzi, nawet oddziaływuje sie na przedmioty, ale po powrocie nie widać efektu swoich działań (może zostały w świecie równoległym)... to nie wszystko, podejżewam, ze nie tylko należy oddziaływać na przedmioty, ale i na czas, którym podczas OBE można sterować (wynika to chyba z kolejnego wymiaru)...
co do OBE i czakramów, to wartobybyło aby każdy chętny na początek czakramy sobie odblokował, tzn popracował z wahadełkiem, lub po prostu z swoją ręką, czesto sie zdarza ze czakry główne są zablokowane albo wirują nie w tym kierunku co powinny, a za tym idzie blokada OBE...
poza tym, przy wyjsciu z OBE mozna sie troszke pomylić i napotkać niezbyt miłe osobniki, które czekają na żywiciela (tzn. po każdym wyjściu i wejsciu trzeba zrobić analize sowich czakramów głównych i pomocniczych (a tego troche jest), by zobaczyć, czy po powrocie przypadkiem "ktoś sie nie dokleił"), prosty przykład...
...wahadełko to nic innego jak przyrząd pomiarowy - przedłużenie, zwiekszenie czułości naszego organizmu - wahadełko wizualizuje nam nasze diagnozy... rysujemy na kartce papieru postać człowieka - bokiem do nas i sprawdzamy (po uprzednim "dogadaniu" sie z wahadłem jego reakcji - własnie na plecach, tuż poniżej lini karku umiejscawiają sie demony i inne przyklejacze, które to należy z siebie zdjąć, gdyż niektóre z nich powodują bardzo złe samopoczucie i niemożliwość ponownego wejscia w OBE...
...co do wahadła - to NIGDY NIE DAWAĆ NIKOMU SWEGO WAHADAŁA !!!
... co do OBE i wejscia w ten stan:
... ja siadam na kolanach i zamykam oczy, głeboko oddycham i staram sie dostrzec swiatełko (patrze przez zamknięte powieki), gdy je sobacze wyobrażam sobie ze zaczyna sie kołysać tak jakby chciało sie kecić naokoło mojej głowy - umysłem wodzę za nim (to tak jakby moja głowa kręciła się w kółko, coraz szybciej, az punkt swietlny kreci sie tak szybko ze tworzy swiecący okrąg za mną w środku, potem okrąg rozszerza się w walec, a ja ciagle w srodku... gdzy walec jest wysokości mojej postaci, zamyka się od dołu (tworzy sie stożek), i stożek zmniejsza sie zamykając moją osobe w malutkim punkcie... jak sie to stanie, to wchodzisz w OBE...
... niemiłe jest ten stan corazszybszego krecenia sie tego punktu w pierwszej fazie, mozna stracic przytomnosci i nici z OBE
... poza tym po wejsciu z OBE nalezy ponownie (mysląc intensywnie) postawic ten walec naokoło swojego ciała fizycznego, gdyż łatwiej bedzie sie zabezpieczyć przy powrocie...
...co do trzeciego oka, to u większości ono jest zamknięte, ale watrto nad otwarciem popracować (otwarte 3-cie oko stanowi czeste zagrozenie na przyjmowanie różnych niemiłych doświadczeń, demonki lubią atakować, gdy widzą niedoświadczoną osobę)...
...nasze pierwsze przeżycia z OBE były niezbyt miłe i przy długich podróżach warto wybierać się w 2 osoby, tzn jedna podróżuje, a druga zostaje w sąsiedztwie pozostawionych ciał - w otoczce białej energii - energi obmywającej pozostawione ciała...
/pozdrawiam
/Mell
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 286 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |