| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Co jest potrzebne -BYŚ Uwierzył?? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 236 |
|
Witam w pierwszym moim temacie i chce zapytać Forumowiczów Co jest potrzebne by uwierzyć.
Czego potrzeba by człowiek uwierzył? :
Czy Pokazania Faktu?
Czy Pokazania Niecisłoci?
Czy Pokazania Obłudy?
Czy Pokazania Nieprawdy?
Czy Kto kto jest sceptykiem tak zwanym Niewiernym Tomaszem potrzebuje tylko dotknšć?
Czy Kto kto zobaczy Uwierzy Od razu?
Czy Potrzeba Wielu Przykładów?
Czy Wiare bierzemy od Rodziców ?
Czy Bierzemy jš z otoczenia?
Czy Bierzemy jš z nauki?-Własnej-Przekazanej-Wpojonej-Narzuconej?
A Co z ludzmi którzy:
Widzš
Wiedzš
Znajš
Rozumiš
A jednak niedajš się przekonać!
Czy potrzebne jest :
Logiczny wywód?
Logiczne tłumaczenie?
Logiczne zobrazowanie?
Pokazanie zdięcia?
Pokazanie pisma?
Pokazanie różnic?
Co WAS Jest w stanie przekonać?
[%sig%]
|
|
|
Zobaczcie jeszcze tu tu, że Sitchin kłamliwie (bo inaczej niż Katarzyna Emmerich) przypisuje wieży Babel rolę platformy z rakietš sięgajšcš do nieba: http://www.ianlawton.com/mes6c.htm A tymczasem Katarzyna Emmerich mówi, że wieża Babel to była wištynia diabła, bez funkcji wyrzutni, ale za to z funkcjami kultystycznymi-satanistycznymi, prędzej by na niej uwiadczył pentagramy i sataniczne krucafuksy http://i3.ebayimg.com/01/i/02/20/20/ae_2.JPG z trzema szóstkami, nili zbiorniki paliwa i przewody do tankowaniapaliwa.
|
|
|
Katolik
Jasne :) taka wieża jak przedstawiajš malarze na swoich obrazach i rycinach :) W końcu XIX wiek to rozwój malarstwa :)
|
|
|
Włanie takš wieżę Babel jak u malarzy z XIX w. A jeste ciekaw skšd oni to wiedzieli? Stšd: http://www.objawienia.pl/sub/text/emmerich.html
|
|
|
Owszem, ten szatański krucafuksik nic nie mówi o wieży Babel, ale bliżej mu do celu w jakim wieże Babel zbudowano niż Sitchinowi. Wieża Babel to miała być główna wištynia szatana, odwrotnoć Watykanu.
|
|
|
doro dzieki:) choc szczerze mowiac wszelkie moje tutaj wywody na nic sie nie zdaja w owym przypadku;(
katolik w innych "herezjach"sie nieprawidlowosci doszukales?!a w biblii nieprawidlowosci nie ma?!daj spokoj! "w szczegolach diabel spi"(to ci chyba do gustu przypadlo;)ale pamietaj ze to w dwie manki dziala!!!
ja nie wierze(choc wiara pojeciem wzglednym jest o czym chyba ten temat mial traktowac:)w kosciol ale wierze w boga,jest we wszystkim i w kazdym,rozne religie roznie go slawia i nazywaja.
bog nie ma jednoznacznego oblicza,moze nawet nie jest tworem osobowy tylko energia,zrodlem...a dla mnie jest miloscia,ciagle sie czegos ucze i staram sie rozwijac choc czasem wracam do przyziemnych spraw, bo myslenie i duchowe poszukiwania bez uprzedniego treningu moga prowadzic do powaznych kontuzji psychiki. na to trzeba czasu i otwarcia sie, zamykanie w ramach danej religii nie zapewni nam tzw zbawienia.
ludzie i ich rozwoj umyslowy i duchowy potrzebuja na poczatku jakichs ram,ale po jakims czasie kiedy nasze sumienie i poczucie wlasnej duchowosci jest silne,trwanie w obrebie jednej i jedynie slusznej wiary jest ograniczeniem...
|
|
|
aha! ogry tez sa kuliste bo sa jak cebula!i tez maja warstwy;P!!!
|
|
|
taka jedna
Nie tylko w Tym przypadku, ale tak już jest - gdy zaprogramowani choć " stare" nie chce się sformatować :):D i wgrać program , który daje szersze poznanie :)
|
|
|
Od szerszego poznania mam objawienia katolickie, a jedna odpowied od Boga pozwala zaoszczędzić tryliony dolarów na badania.
|
|
|
moj rozwoj duchowy i emocjonalny nie osiagnal jeszcze poziomu takiego abym miala tyle cierpliwosci do kontynuacji tak bezowocnej dyskusji.
doro dzieki i dobranoc
katolicki rowniez dobrej nocy zycze moze doswiadczysz objawienia i zadziwisz nas wszystkich prawdziwoscia przekazu;)
pozdro
|
|
|
Katoliku, bracie, ortodoksie drogi mój, nawet gdyby chciał zainplantować sobie inny program albo nowš wersję swojego katolickiego, to uwierz mi nie da się, bo miast dysku masz beret z mocheru. Objawień nie neguje, choć sam nie dowiadczyłem, widać nie pora albo w twoim mniemaniu jestem człekiem słabej wiary, politowania godnym.... Ja rozumiem to póki co tak: od Boga jedynego mamy dyszę, w każdym z nas jest ta włanie czšstka jego, od Bogów Elohim mamy ciało z całym jego balastem instynktów, lęków, nawyków, zmysłów, wad i zalet, a co najważniejsze od nich mamy ciało z naszym DNA. Nie jest ono (DNA) idealnym rozwišzaniem i dlatego włanie w nasze ciała w dogodnym dla nich momencie inkarnujš dusze, mylę że ich najważniejszym zadaniem jest zmiana DNA tak bymy stali się lepsi. Z każdych dwóch kodów DNA powstaje trzeci inny, dusza wskazuje nam kierunek, pomaga nam się zmienić trzeba "tylko" umieć jej słuchać i mieć wiadomoć że w nas jest.
Aloha
|
|
|
Zgadzam się (nie tylko ja) z tym, co tak krótko i zgrabnie ujšł Analizator.
Mam więcej cierpliwoci niż taka jedna, dlatego co jeszcze na koniec napiszę do Katolika.
Biblia jest oparta w znacznej mierze na przekazach sumeryjskich, bo nie dysponujemy starszymi ródłami.
Sumerowie byli na tyle rozwinięci i rzetelni, że to co widzieli opisywali doć dokładnie, bez zbytnich upiększeń i alegorii, bo znali kontekst i właciwie na codzień obcowali z "bogami" i ich technikš. Proponuję tu porównać opisy sumeryjskie z chociażby biblijnym przekazem Ezehiela opisujšcym podobne dzieła "bogów".
Biblia jest dla ciebie Katoliku jedynym ródłem prawdy i wszystko co nie jest z niš zgodne, jest zapewne dziełem szatana, a co najmniej herezjš.
To może teraz definicja herezji:
"Definicja herezji podawana we wszystkich słownikach brzmi następujšco: “poglšdy przeciwne w stosunku do ortodoksyjnych dogmatów chrzecijańskich biskupów" W wietle tej definicji wszystkie inne poszukiwania, w których mieci się większoć współczesnych naukowych i medycznych dociekań, to również herezja. Słowo “herezja" to nic innego jak obraliwa etykietka stosowana przez lękliwš hierarchię kocielnš, która od wieków stara się rzšdzić ludmi za pomocš strachu przed nieznanym. Tak więc herezjš sš wszystkie te aspekty filozofii i badań, które usiłujš poznać to, co nieznane, i które znajdujš czasami rozwišzania będšce w całkowitej sprzecznoci z doktrynš Kocioła."
Dlaczego miałbym się posługiwać tylko Bibliš, a wszystkie inne ródła odrzucać?
Skoro mamy dostęp do wczeniejszych, obszerniejszych i bardziej szczegółowych ródeł, to dlaczego także w nich nie mielibymy poszukiwać odpowiedzi na nasze pytania?
Wracajšc jeszcze do szczegółowej kwestii wieży Babel, to pozwolę sobie na koniec przytoczyć następujšcy cytat:
W kategoriach historycznych ten kompletny upadek sumeryjskiego imperium nastšpił po założeniu około roku 2000 p.n.e. Babilonu przez króla Ur-Babę. Tak więc historia o Wieży Babel i wynikajšcy z niej gniew Jehowy dokładnie pasuje do ram czasowych odejcia Anunnaki z Sumeru.
Księga Rodzaju podaje, że ludzie, o których Jehowa mówił, że sš “bardzo dobrzy", zostali surowo ukarani z powodu dziwnego wykroczenia, które wczeniej nim nie było. Polegało ono na tym, że wszyscy ludzie mówili tym samym językiem, którym był oczywicie język sumeryjski – pierwszy język na Ziemi posiadajšcy formę pisemnš.
Z przyczyn, których Biblia nie podaje jasno, w Księdze Rodzaju czytamy, że Jehowa nie był szczęliwy z powodu Wieży Babel, przeto “zstšpił i pomieszał języki całej Ziemi".4
Sumeryjskie dokumenty mówiš prawie to samo, tyle że pomieszanie języków jest w nich wyjanione znacznie lepiej i przypisane hordom najedców, którzy przybyli do tego regionu. Okazuje się, że najazd był wynikiem tarć wewnštrz Anunnaki, ponieważ po odejciu Anu z Wielkiego Zgromadzenia przewodnictwo nad nim objšł jego najstarszy syn EnIil-Jehowa. Ogłosił on, że jest panem całej Ziemi, pozostawiajšc swojemu bratu Enki-Samaelowi zwierzchnoć nad morzami. Enki wcale me był szczęliwy z powodu roszczeń swojego brata, ponieważ mimo iż był on starszy, jego matka, Ki, była młodszš siostrš ich ojca Anu, podczas gdy matka Enki, Antu, była jego starszš siostrš. Prawdziwe dziedziczenie, twierdził Enki, następuje w linii matriarchalnej, w zwišzku z czym to on jest pierworodnym synem, któremu należy się sukcesja:
— Jam jest Enki.. wielki brat bogów.
— jam jest ten, który został zrodzony jako pierwszy syn boskiego Anu.
W rezultacie Babilończycy owiadczyli, że uznajš Enki i jego syna Marduka, czego EnIil-Jehowa nie mógł JUŻ znieć. Straciwszy popularnoć otworzył najedcom bramy Sumeru. Kronikarze piszš, że przepełniony chęciš odwetu, sprowadził “wielkš i okropnš burzę", która spowodowała kompletne zniszczenie całej kultury Sumeru, tak że język sumeryjski przestał być językiem dominujšcym i nastšpiło “wielkie pomieszanie języków".
Cały trud włożony w budowanie unikalnej cywilizacji został zniszczony jednym pocišgnięciem EnhIa-Jehowy, który nie chciał się dzielić władzš ze swoim bratem Enki. Pochodzšce z tamtego okresu zapisy potwierdzajš, że w tym momencie historii Sumeru Wielkie Zgromadzenie Anunnaki opuciło swojš siedzibę l odeszło “jak migrujšce ptaki".
Dobranoc.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Tak.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wykroczeniem była budowa wieży Babel ku czci własnej pychy, więc i szatana, bo gdyby budowali jš ku czci Boga to Bóg by pozwolił budować dalej i skończyć tš wieżę, a nie wspólna mowa. Prędzej wykroczeniem byłaby wspólna zmowa okultystyczna ludzkoci. Mylisz mowę ze zmowš!
Z Katarzyny Emmerich o wieży Babel:
Wieża Babel była dziełem pychy. Budujšcy chcieli zrobić dzieło wedle rozumu swego, by się rzšdom Bożym sprzeciwić. Gdy się dzieci Noego bardzo rozmnożyły, połšczyły się najzdolniejsze i najdumniejsze z nich celem utworzenia dzieła tak wielkiego i trwałego, iżby każdy je na wieczne czasy podziwiać, a tych, którzy je wystawili, jako najzdolniejszych i najpotężniejszych wychwalać musiał. O Bogu przy tym wcale nie myleli, tylko o własnej sławie, inaczej bowiem, jak mi na pewno owiadczono, Pan Bóg byłby na ukończenie tego dzieła zezwolił.
Pierwotny język praindoeuropejski nie był żadnym wykroczeniem. Sumeryjski to wtórny pospolity żargon, a nie żaden więty język pierwotny!
Z Katarzyny Emmerich o języku pierwotnym:
Pierwsza mowa ojczysta Adama, Sema i Noego jest inna i tylko w poszczególnych jeszcze narzeczach istnieje. Pierwszymi czystymi córkami tej mowy jest mowa Baktrów, Zendów i więta mowa Indów. W tym języku napisana też jest ksišżka, którš w dzisiejszym Ktezyfonie, nad rzekš Tygrys leżšcym, widzę.
Języki Baktrów, Zentów i Indów to potomkowie mowy praindoeuropejskiej, a nie jakiego sumerskiego żargonu.
|
|
|
Anunnaki i Nibiru to taka sama bajka taka jak kaczor Donald i myszka Miki. Żadnych Anunnaki ani żadnego Nibiru nie było! A oto dowód z Katarzyny Emmerich, że to sam Bóg w Trójcy Jedyny a nie jakie sitchinowskie małpy od Darwina stworzyły ludzi:
---CYTAT---
Widziałam, że Adam nie był stworzony w raju, lecz w okolicy póniejszej Jerozolimy. Widziałam, jak w postaci janiejšcej i białej występował z żółtego pagórka, jakoby z formy. wieciło słońce, a ponieważ byłam dzieckiem, zdawało mi się, że to słońce wiatłociš swojš wyprowadza Adama z pagórka. Wyglšdał jakoby ze ziemi narodzony, która była dziewicš. Pan Bóg jej błogosławił i stała się jego matkš. Nie wyszedł od razu z ziemi, trwało to dłuższy czas. Leżał w pagórku, oparty na lewš rękę, ramię trzymajšc nad głowš, a cienka mgła, jakby zasłona przezroczysta go okrywała. Widziałam figurę w jego prawicy i poznałam, że to była Ewa, którš, Pan Bóg z niego w raju wycišgnšł. Pan Bóg zawołał nań i zdawało się, jakoby się rozstšpił pagórek i oto Adam powoli wystšpił. Naokoło niego nie było drzew tylko małe kwiaty. Także widziałam, że zwierzęta pojedynczo wychodziły z ziemi, a potem dopiero samiczki z nich się wydzielały.
---CYTAT---
Zamiast Anunnaki było co innego, czyli tak jak Katarzyna Emmerich mówi, upadłe anioły.
---CYTAT---
Widywałam często, że, gdy aniołowie upadli, pewna tychże liczba na chwilę żałowała i nie zapadła się w głębinę, jak inni, i że tym włanie póniej Pan Bóg na miejsce pobytu bezludnš, bardzo wysokš i niedostępnš przeznaczył górę, która podczas potopu zamieniła się w morze, mam na myli Morze Czarne. Ci aniołowie mogli działać na ludzi, o ile ludzie oddalali się od Boga. Po potopie zniknęli z tego miejsca i przenieli się w powietrze; dopiero w dzień sšdu ostatecznego do piekła zostanš wtršceni.
---CYTAT---
A zamiast Nibiru było przestrzenne miejsce zamieszkiwania aniołów wokół kuli Trójcy więtej:
---CYTAT---
Najpierw widziałam przestwór pełen wiatłoci; a w tym przestworze, jako kulę jeszcze bardziej lnišcš, podobnš do słońca i leżšcš w słońcu, widziałam — tak mi się zdawało — jednoć w Trójcy. Nazwałam to wszystko zgodš, a widziałam z niej jakoby skutek; wtem powstały pod owš kulš jakoby w sobie leżšce jasne koła, piercienie i chóry aniołów, niezmiernie janiejšcych, potężnych i pięknych. To morze wiatłoci leżało jakoby słońce pod owym wyższym słońcem.
Z poczštku wszystkie te chóry wychodziły z owego wyższego słońca jakoby w zgodzie i miłoci. Naraz spostrzegłam, że jedna częć tych wszystkich kół się zatrzymała; zatapiajšc się we własnš pięknoć. Czuły własnš rozkosz, widziały całš swš pięknoć, zastanawiały się, tylko sobš były zajęte.
Najpierw wszystkie, przejęte uwielbieniem dla Boga, nie posiadały się od rozkoszy i radoci; nagle jedna częć, nie mylšc już o Bogu, zapatrzyła się we własnš istotę. W tej chwili widziałam, jak owa cała częć chórów janiejšcych upadła na dół i się zaćmiła, widziałam, jak inne chóry ich miejsca zajęły; nie widziałam jednakowoż, czy ich cigały, wychodzšc z formy obrazu. Tamte stały spokojnie, zajęte sobš i spadły na dół, za te, które się nie zatrzymały, wstšpiły w ich miejsce, a to wszystko nastšpiło od razu.
Po ich upadku widziałam na dole tarczę cienistš, jakoby ta tarcza była ich mieszkaniem; poznałam, że wpadły we formę niecierpliwš. Przestrzeń, którš odtšd zajmowały, była daleko mniejsza, od tej, którš, będšc u góry, zajmowały, dla tego też wydawały mi się daleko więcej cienione.
Od chwili, kiedy, będšc dzieckiem, widziałam, że owe chóry spadły, we dnie i w nocy bałam się ich działalnoci, mniemajšc zawsze, że wiatu wiele szkodzš. Zawsze około wiata kršżš; dobrze, że nie majš ciała, inaczej bowiem zaćmiłyby słońce i patrzelibymy na nie jako na ćmy słońca, a to byłoby strasznie.
Zaraz po upadku widziałam, że duchy, pozostałe wród kół lnišcych, korzyły się przed kołem Bożym, błagajšc, by to, co było upadło, znowu było naprawione. Potem widziałam poruszenie i działanie w całym kole wiatła Bożego, które dotšd stało spokojnie i, jak czułam, na tę probę czekało.
Po tej akcji chórów anielskich przekonałam się, że odtšd mocnymi pozostać i już więcej rozlecieć się nie miały. Poznałam też, że taki przeciwko nim zapadł wyrok odwieczny: walka miała trwać dopóty, dopóki chóry upadłe nie będš przywrócone. A ten czas wydawał się duszy mojej niezmiernie długim, prawie niemożliwym. Walka miała być na ziemi, za tam, u góry, żadnej nie miało być więcej walki, tak On postanowił.
Po takiej pewnoci nie mogłam już więcej mieć litoci z szatanem, albowiem widziałam, że z własnej złej woli gwałtem upadł. Także na Adama nie mogłam się gniewać; zawsze też litowałam się nad nim, albowiem sšdziłam, że to wszystko było przewidziane.
---CYTAT---
|
|
|
To sumeryjskie heretyki się podszywajš pod Biblię i Objawienia, tak jak lutry czy kalwiny. Sam Jezus Chrystus zignorował sumerskie tałatajstwo pogańskich bożyszcz Anunnaki:
Z katarzyny Emmerich o Ur i Sumerze:
----CYTAT----
Celem podróży Jezusa było miasto Ur czyli Urhi, położone także nad Tygrysem o trzydzieci godzin drogi na południe od Mozian. W tej to okolicy była siedziba Abrahama.
Wieczorem, jeszcze przed zapadnięciem szabatu, zbliżył się Jezus do miasta. Przed miastem zatrzymał się przy studni obsadzonej cienistymi drzewami i zaopatrzonej w kamienne siedzenia. Tu umyli uczniowie nogi Panu i sobie, spucili podkasane podczas podróży suknie, i wtedy dopiero poszli do miasta. Miasto wydało mi się nieco inaczej zbudowane, niż te, które dotychczas widziałam. Pełno było wież z galeriami; schody wiodły na nie z zewnštrz, a na górze umieszczone były dalekowidze do badania gwiazd. Kobiety nie były tu tak cile odosobnione od mężczyzn. Mieszkańcy wiedzieli z gwiazd o zbliżaniu się Jezusa, więc czekali Go niecierpliwie i każdego obcego podróżnika brali za Niego. Gdy Jezus wchodził do miasta, ujrzało Go kilku i zaraz pobiegli z oznajmieniem do wielkiego domu, stojšcego na wolnym placu. Dach tego domu był płaski, na górze zatknięta była choršgiew; zapewne był to budynek szkolny. Po niedługiej chwili wyszedł z domu orszak mężów w długich jednobarwnych szatach, przepasanych zwieszajšcymi się rzemykami. Na głowach mieli okršgłe czapki, obramowane wałkiem z wełny, czy też z piórek; paski wałka zbiegały się ku górze w pęk piór. Z pod tego stroiku wyglšdały włosy. Upadłszy przed Jezusem na twarz, zaprowadzili Go ci mężowie do wielkiej sali, cišgnšcej się przez cały budynek. Było tu mnóstwo ludzi zebranych, więc Jezus miał krótkš naukę; przemawiał z mównicy, na którš wchodziło się po schodach. Następnie zaprowadzono Go do innego domu, gdzie już zastawiona była uczta. Jezus przekšsił tylko troszkę stojšc i zaraz z uczniami oddalił się do odosobnionej komnaty, by obchodzić szabat. Nazajutrz nauczał Jezus na placu przy studni z kamiennej mównicy. Niewiasty wszystkie zebrały się na słuchanie nauki; były one tak skrępowane szatami, że ledwo mogły chodzić, na głowie miały czapki podobne do kapuz, a z boku zwieszały się dwa płatki na uszy. Jezus zaczšł najpierw mówić o Abrahamie, a w dalszym toku surowo gromił ich oddawanie się bałwochwalstwu. Było tu bowiem kilka bałwochwalnic, w których bożyszcza okryte byty zasłonami. Jezus nie wchodził do żadnej z nich. Przypominam sobie, że Tomasz, przybywszy tu po raz pierwszy, nikomu chrztu nie udzielił.
Mieszkańcy Ur odprowadzili gromadnie Jezusa, posypujšc drogę przed Nim gałšzkami. Rozstawszy się z nimi, szedł Jezus długo przez piękne pola w kierunku zachodnim, dalej napotkał grunt piaszczysty, a minšwszy jakie chaszcze, skierował kroki Swe ku południowi i zatrzymał się na odpoczynek przy jakiej studni
----CYTAT----
|
|
|
Kto tu próbuje rzucać klštwę voodoo 'aloha' na mnie, ale nic z tego! APAGE ALOHA! APAGE VOODOO! Moher rzšdzi, a herezje Sitchina za Bug, tam gdzie CCCP! Jahwe/Jehowa nie ma nic wspólnego z żadnymi bożkami Anunnaki! Blunisz! Żeby sumerskiego/nibirskiego jednoosobowego małpoluda Enlila porównywać do JHWH - Trójosobowej Kuli Trójcy więtej! To nie przejdzie! Dle mnie Bóg to Kula Trzech Osób Boskich a nie jakie małpoludy od Darwina! A oto dowód z Marii Valtorty: http://www.voxdomini.com.pl/of_ks/koniec_frgm1.html
---CYTAT---
Wewnštrz wiecznego koła Ojca jest drugie koło, zrodzone przez Ojca, działajšce inaczej, lecz nie działajšce przeciwstawnie, gdyż Natura jest jedna. To Syn. Jego wiatło, bardziej drgajšce, nie tylko ciałom daje życie, ale - dzięki swojej Ofierze - udziela Życia także duszom, utraconego przez nie. To zalew potężnych i słodkich promieni, które karmiš waszš ludzkš naturę i pouczajš wasz umysł.
We wnętrzu drugiego koła jest trzecie, powstałe jako wynik działania dwóch pierwszych: koło wiatła jeszcze bardziej drgajšcego i rozpalonego. To Duch więty. To Miłoć, która powstaje z relacji Ojca z Synem, istniejšca między Nimi i wypływajšca z Obojgu, cud nad cudami.
Myl utworzyła Słowo, i Myl i Słowo kochajš się. Miłoć jest Parakletem.
---CYTAT---
Ten ludzik Enlil... gdzie mu do Trójcy Przenajwiętszej? Jednoosobowy człowieczek? Nie ma szans!
|
|
|
Proroctwo Ezechiela.
<http://www.comel.net.pl/~glowacki/>
Jest tam wiele ciekawostek.
Oraz kilka rzeczy które sš dla autora jakby"białymi plamami" (tzn.czarnymi w wiadomoci) A bardzo łatwo je zobaczyć.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 236 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |