| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| silnik grawitacyjny. | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
|
Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania .
mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam
kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem.
Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej .
Szukam kontaktu na temat silnika a.g.
Marian.
|
|
|
Artykuł przyznam ciekawy, nie czytałem co prawda do końca ale przeczytam ;) dziękuję za radę jak otworzyć, wżuciłem do edytora stron i poszło jak trzeba ;)
A tak już z innej beczki co wiecie o ciężkich fotonach ;) Koledzy sympatyczni ;)) bo wydaje i się, że jestem już w domu a pro po jednolitej teorii kwantowej pola i może już w końcu rozumiem dlaczego do lewitacji potrzebna jest minimalna energia a nie jakieś jej mega ogromne wymiary ;)
To kręcenie dyskiem ileś razy na minutę też jest do niczego nie potrzebne => to są jaja Panowie po prostu jaja jak balony taki numer przyroda wywinęła ;)
Pozdrawiam
Igor
ps. Bóg Jest Wielki ;)
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Tak siedzę dalej jeszcze i myślę i wydaje mi się choć oczy mi się coraz bardziej otwierają, że do uzyskania tego całego efektu wystarczy energia zwarta w baterii typu paluszek ;)
Zatem model powinien swobodnie operować około 2 do 4 godzin na energii zawartej w paluszku - przy czym wykorzysta z potencjalnej energii baterii około 2 % do 4 % reszta pójdzie na starty związane z przesyłaniem tej energii ;) do naszego transformatora ;)
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
|||
Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO |
|
Zreszta kiedys tutaj zamiescil krotka notke o nim chyba X-Libra, a jest to tutaj:http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=700&p=68
wiec pozdrawiam jeszcze raz
|
|
Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO |
|
Pomijając te wszystkie różnego rodzaju triki tzn. prowokacje służb i instytutów badawczych w celu uzyskania jakiejkolwiek informacji w jakim kierunku mają prowadzić badania dochodzę do wniosku, że jednym powszechnie dostępnym materiałem łatwym w wyprofilowaniu w celu zyskania odpowiednich kształtów i powierzchni o stróktóze jednak węgla czyli kryształu jest drewno ;)
Wszak brylanty to tez specyficzne odmiany węgla ;) a jak wiemy juz z prac osobnik w X lub Y światło czyli swobodny strumień fotonów musi przejść przez rodzaj próżni kwantowej ;) byśmy na wyjściu uzyskali interesujący nas efekt ;)
Pozdrawiam
Igor
ps. interesuje mnie tylko ta specyficzna magnetoskopijnosc drewna lub jak ktoś woli węgla w początkowej postaci lub przejściowej
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
No, od drewna to jesteś specjalistą :)
Wymyśl coś :)
Kiedyś lubiłem płaską baterią rozgrzewać grafit (tyż wyngiel).
Życie na Ziemi też na węglu jest oparte.
Podobno życie krzemowe też może istnieć gdzieś w kosmosie - np. komputery lub silikon ;)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO |
|
Ten pojazd na dole widziałem po raz pierwszy w swoim życiu w 1 978 lub jakoś tak w młodym techniku miał latać jakieś 80 KM/h - maiłem w tedy 7 lat od tego czasu stale chodzi mi to po głowie ;) jakbym to znał latał tym itd...
Takie dziwne uczucie mam od lat ::)))
Pozdrawiam
Igor
ps. nie ma to jak w domu ;)
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
- ja tez to widzialem w "Mlodym techniku". Ale ja "znam" pojazdy takie jak kule. Latajace kule i czuje sie w nich doskonale. "Wiem" jak jest wewnatrz. To znaczy wydaje mi sie, ze wiem. Nie ma dla nich barier.
pozdrowienia
|
|
Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO |
|
A wiecie dlaczego swego czasu wymyślono koncepcje wirującego dysku wewnątrz pojazdu ;) ?
Otóż Ziemia kręci się dookoła własnej osi z prędkością 29 KM/s zatem 29 000 m/sekundę aby zatem zrównoważyć pole grawitacyjne dysk musi o obwodzie 50 centymetrów musi mieć prędkość obrotową na poziomie 58 000/minutę - powyżej miał wytwarzać własne pola "odrzutowe".
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Efekt Searla - generatory elektryczności i latające dyski
Autor: Chris B.
--------------------------------------------------------------------------------
HISTORIA WYNALAZCY
John Roy Robert Searl urodził się 2 maja 1932 roku w miejscowości Wantage, w hrabstwie Berkshire, w Anglii. Ukończył szkołę podstawową i średnią. Wiele z dalszych informacji jest niestety nie do końca jasnych. Wiadomo jednak że Searl przyuczał się do wykonywania i wykonywał zawód elektryka i elektronika. Prawdopodobnie posiada także doświadczenie jako chemik-farmaceuta, pielęgniarz oraz pracownik laboratorium szpital-nego. John Searl posiada także cywilną licencję pilota.
Pierwsze eksperymenty i urządzenia miał Searl wykonać z kolegą jako nastolatek. Pomysły pochodziły podobno z niezwykłych snów jakie miewał.
Pierwsze w pełni działające urządzenie miało zostać zbudowane w Midland Power Board. Searl zbudował je z własnych materiałów przy użyciu narzędzi firmy (oczywiście za ich zgodą). Tu istnieją dwie wersje wydarzeń - w jednej Searl douczał się tam do zawodu, w drugiej był już pełnoprawnym pracownikiem. Jedna wersja nie zaprzecza drugiej gdyż wstępnych eksperymentów mógł dokonać jako praktykant a działające urządzenie mógł zbudować już jako etatowy pracownik. Działo się to w latach 1946-1956.
Niezależnie od tego jak się ta historia rozpoczęła doszło do tego że do końca lat 60tych Searl zbudował jeden lub kilka działających generatorów różnej wielkości. Jednego z nich miał używać jako źródła energii elektrycznej dla swojego domu (co stało się potem przy-czyną jego problemów z firmą energetyczną), pozostałych używał do eksperymentów.
Jednym z bardziej znanych eksperymentów Searla była próba mechanicznego i elektrycznego przeciążenia generatora w celu sprawdzenia jego maksymalnych osiągów. Po prze-ciążeniu generator zaczął się zachowywać odwrotnie niż konwencjonalne urządzenia - zamiast rozgrzać się i zwolnić, przyspieszył i silnie się ochłodził. Zaczął także gwałtownie tracić ciężar i otoczył się różową poświatą. Po utracie ciężaru generator zaczął lewitować, istniejący wokoło urządzenia ciąg miał usunąć z jego najbliższego otoczenia powietrze, pod wpływem pola elektrostatycznego wokoło uruchamiały się odbiorniki radiowe. Generator uniósł się w powietrze ciągle zwiększając obroty, po kilku minutach urządzenie wystrzeliło w górę i już się więcej nie pojawiło prawdopodobnie ulegając zniszczeniu.
To był początek tzw. "antygrawitacyjnych" dysków Searla.
Mówiąc o antygrawitacji należy powiedzieć że pod tą nazwą należy tu rozumieć "dowolną siłę zdolną do pokonania ciążenia która nie jest odrzutem, aerodynamiką albo aerostaty-ką".
Idea Searla polegała na zbudowaniu odpowiednio dużego i sprawnego generatora, obudowania go i zainstalowania kabiny dla załogi. Już wczesne eksperymenty wykazały że wytwarzane przez jego urządzenie efekty powodują między innymi lokalny spadek ciśnienia. Przy dużych generatorach, odpowiednich do stworzenia pojazdu załogowego, spadek ciśnienia był tak duży że groził załodze uduszeniem co wymusiło budowę hermetycznej kabiny z systemami podtrzymywania życia. Searlowi nigdy się to nie udało - kabina zawsze była nie do końca szczelna a profesjonalne systemy podtrzymywania życia zbyt kosztowne. Poza tym pojawił się problem innego rodzaju - Searl twierdzi że nylon z którego wytwarzał powłoki swoich dysków, pod wpływem pola generatora ulegał chemicznemu przekształceniu w... strychninę.
Searl nie zbudował pojazdu załogowego ale twierdzi że posiadał działające modele bezzałogowe, sterowane drogą radiową.
Cała historia oraz postępy budowy były tematem cyklu programów telewizyjnych emitowa-nych przez BBC w latach 70-tych oraz artykułów w gazetach głównie brytyjskich oraz no-wozelandzkich i australijskich wydawanych w latach 1968-1981.
Na krótko przed ukończeniem budowy pojazdu załogowego Searl został oskarżony przez firmę energetyczną i prawdopodobnie osadzony w więzieniu. Nie znam szczegółów tej sprawy ale w każdym bądź razie w tym czasie jego dom został splądrowany, zniszczono jego pracownię oraz spalono wszelkie zapiski oraz fotografie zbudowanych i działających modeli. John Searl zdołał jednak odtworzyć większość informacji dotyczących budowy swoich urządzeń.
Ok. roku 1983 John Searl zdecydował się odejść na emeryturę. Przerwał ją jednak ok. roku 1987 i od tego czasu zamienił swoje hobby w biznes zajmując się wdrażaniem ko-mercjalnego zastosowania swoich odkryć. Założona przez niego organizacja oprócz bez-pośrednich związków z badaniami i budową tych urządzeń, promuje też jego odkrycia oraz zbiera wszelkie archiwalne informacje prasowe oraz radiowo-telewizyjne pochodzące z czasów największej działalności Searla.
BUDOWA URZĄDZENIA
Podstawowym zespołem funkcyjnym jest tzw. "Gyro-Cell" składająca się z pierścienia (na-zywanego po tu po angielsku "plate") oraz zespołu cylindrycznych rolek (ang. "runners") - rysunek 1. Gyro-Cell. Elementy te wykonane są z materiału magnetycznego. Układ bie-gunów jest bardzo prosty - są nimi płaskie powierzchnie pierścienia i rolek a ich ustawie-nie jest przeciwne - przykładowo: jeżeli płasko położony pierścień ma na górnej po-wierzchni biegun północny to rolki powinny mieć na niej biegun południowy i vice versa. Odległości między rolkami powinny być równe ich średnicy.
Na przedstawionym zdjęciu znajduje się eksperymentalny pierścień i rolki wykonany przez konsorcjum badawcze Searla. Na rolkach widoczne jest segmentowanie gdyż są one ze-stawiane z kilku mniejszych magnesów.
Doświadczenia wykonane przez Searla i jego współpracowników dowodzą że moc urządzenia wzrasta wraz z ilością rolek ale dla uzyskania i utrzymania gładkiego i pewnego ruchu stosunek między średnicą pierścienia a średnicą rolki musi być liczbą całkowitą większą bądź równą 12.
Zalecenie związane jest z wymaganiem kreślenia przez punkt na rolce cykloidy o całkowi-tej liczbie "pętli"/"łuków" (rysunek 2. Cykloida i magnetyczne ścieżki). Oznacza to że każdy punkt na rolce posiada odpowiadający mu punkt na pierścieniu. Wiąże się to z wy-twarzaniem magnesów oraz powstającymi w tym procesie szeregami biegunów magne-tycznych tworzących ścieżki na pierścieniu i rolkach. Każdy biegun ścieżki pierścienia ma posiadać odpowiednik na rolkach.
Według Searla obecność tych ścieżek biegunów magnetycznych jest wymagana dla zadziałania urządzenia jako samonapędzającego się silnika magnetycznego.
Tak więc "Gyro-Cell" może być uznany za samodzielny silnik zbudowany jedynie z ma-gnesów stałych.
Pojedyncza "Gyro-Cell" może być składana z innymi w bardziej złożone urządzenia np. w celu zwiększenia ich mocy bądź uzyskania silnego efektu lewitacji. (rysunek 3. Potrójny generator). Na rysunku przedstawiony jest trójpierścieniowy generator. W tym przypadku dla sprawnego działania powinna zostać zachowana zasada równości mas poszczegól-nych sekcji urządzenia.
Urządzenia Searla mogą generalnie wytwarzać trzech formy energii - mechaniczną oraz dwa rodzaje elektryczności.
Energię mechaniczną w prosty sposób możemy pozyskiwać z obracających się rolek co polega po prostu na połączeniu ich ze sobą oraz podłączeniu do osi.
Energię elektryczną możemy pozyskujemy dzięki cewkom indukcyjnym umieszczonym na obwodzie urządzenia, współpracującym z przemieszczającymi się magnetycznymi rolkami (rysunek 4. Cewka i elektroda) albo dzięki elektrodom zbiorczym oddziaływującym z wy-twarzanym przez urządzenie silnym polem elektrostatycznym.
Searl opisuje że odpowiednie zaprojektowanie cewek i ich uzwojenia pozwala na proste przystosowanie produkowanego przez urządzenie prądu do potrzeb domowych. Sam miał tak robić w stosowanych przez siebie generatorach.
Ilustracja na ekranie pokazuje trójpierścieniowy generator - nie jest to niestety zdjęcie ale rysunek komputerowy.
Dookoła jego zewnętrznej krawędzi widoczne są cewki indukcyjne z których pobierany jest prąd.
W urządzeniach tych stosuje się specjalnie wykonane magnesy stałe. Proces ich wytwarzania jest stosunkowo prosty ale niektóre szczegóły do dziś pozostają niejasne. Materiał magnetyczny jest komponowany z proszków metali i niemetali takich jak glin, krzem, siar-ka, tytan, neodym i żelazo oraz substancji wiążącej którą często był nylon (lecz może to być w zasadzie dowolny materiał termoplastyczny). Mieszaninę tą umieszczano w pojem-niku podgrzewanym następnie elektrycznie do temperatury ok. 150-200°C i prasowano pod ciśnieniem ok. 200-400 barów przez ponad 20 minut (rysunek 5. Forma do magne-sów)
Tak uzyskane materiały były następnie poddawane obróbce mechanicznej tzn. cięte i szli-fowane do odpowiednich rozmiarów a następnie magnesowane co polegało tu na oddzia-ływaniu stałego magnetycznego na które nałożona zostaje składowa zmienna o częstotli-wości radiowej.
Przykładowe parametry używane do magnesowania:
1. Cewka pola stałego - ok. 200 zwojów, prąd o natężeniu ok. 150-180A.
2. Cewka pola zmiennego - ok. 10 zwojów, prąd o natężeniu ok. 0,1-0,2A i częstotliwości ok. 1-3MHz.
(rysunek 6. Układ do magnesowania i cewka)
Każdy element był magnesowany oddzielnie ale części jednego generatora powinny być magnesowane takimi samymi parametrami.
Tak przeprowadzony proces magnesowania ma powodować wytworzenie w magnesach wspomnianego efektu ścieżek biegunów magnetycznych.
Istnieje także inna wersja dotycząca budowy pierścienia. Miał by się on składać z warstw - patrząc od środka pierścienia: neodymu, nylonu, żelaza i tytanu. Niezbędny jest odpowiednio czysty nylon gdyż w przypadku jego zbyt dużego zanieczyszczenia urządzenie zaczyna działać impulsowo zamiast płynnie. Dowiedziałem się jednak że zastosowanie rzadkich metali nie jest konieczne.
UDANE REPLIKI
Niewiele wiadomo na temat wykonanych przez niezależne osoby udanych replik urządzeń Searla. Źródła zachodnie są dostępne za opłatą członkowską a publicznie dostępne dane są raczej skromne.
Udało mi się jednak trafić na stronę internetową Alexa V. Frolov'a - rosyjskiego badacza tego typu technologii, który przedstawia skrócony raport na temat wykonania w Rosji ok. roku 1992 udanej repliki urządzenia Searla. Rosjanie oparli się o dostępne źródła literatu-rowe ale jednocześnie nie do końca przestrzegali procedury budowy a mimo to ich urzą-dzenie działało. Między innymi nie zastosowali specjalnej metody magnesowania a ma-gnetyczne ścieżki stworzyli przez wbudowanie w pierścień i rolki małych magnesów sta-łych (wykonanych z metali ziem rzadkich). Warto też dodać że zastosowali oni drugą wer-sję budowy pierścienia tj. z warstwy metali i nylonu.
Ich maszyna o średnicy pierścienia ok. 1m produkowała prąd elektryczny o mocy ok. 7kW (pobierany z cewek indukcyjnych) jednocześnie redukując swoją wagę maksymalnie o ok. 35% oraz schładzając swoje bezpośrednie otoczenie o ok. 6-8°C.
Biorąc pod uwagę przewidywania Searla, moc tej maszyny nie była zbyt duża w stosunku do jej wielkości. Na stronach konsorcjum badawczego Searla pisze się o budowie urzą-dzena niewiele większego niż 0,5m o mocy 15kW.
EFEKTY DZIAŁANIA URZĄDZENIA
Najważniejsze efekty działania urządzenia Searla to:
- wytwarzanie ciągłego ruchu
- spadek wagi/ciężaru (przy dużych wartościach objawiający się jako lewitacja)
- wytwarzanie pola elektrostatycznego
- wytwarzanie ozonu
- wytwarzanie spadku ciśnienia
Pomiary pokazały że różnice potencjału elektrycznego są wytwarzane promieniście mię-dzy pierścieniem a rolkami. Co ciekawe spadek ciśnienia powstaje w tym samym miejscu oraz ma podobny układ.
Searl wspomina także o pozytywnym wpływie działającego generatora na zdrowie. Miał on swego czasu groźny wypadek w którym uległ poparzeniu. Na obecnym poziomie wiedzy można jedynie teoretyzować że wytwarzane przez urządzenie pole elektrostatyczne oczyszczało powietrze z unoszących się w nim cząstek np. kurzu, powstający dzięki dzia-łaniu generatora ozon dział sterylizująco co przyspieszyło gojenie.
Podczas testów wspomnianej rosyjskiej repliki wykryto także nie opisywany nigdzie (co przyznają sami konstruktorzy) efekt powstawania w czasie działania urządzenia, pionowych "ścian" stałego pola magnetycznego. "Ściany" te miały koncentryczny układ który badacze określili jako podobny do fal na wodzie gdy wrzuci się do niej kamień, biegunowość taką jak pole magnetycznych rolek generatora, grubość ok. 6-8cm a odległości między nimi wynosiły ok. 50-60cm. Wykrywano je nawet w odległości 15m od urządzenia oraz dwa piętra wyżej nad laboratorium mimo sufitu ze zbrojonego stalą betonu. Odnotowano też wewnątrz tych "ścian" spadki temperatury podobne jak w pobliżu generatora czyli ok. 6-8°C.
Oprócz tego, obserwując w ciemności działający generator dało się zobaczyć wyładowa-nia koronowe, błękitno-różową luminescencję a także otaczającą pierścień i rolki toroidal-ną, zjonizowaną chmurę. Luminescencja na powierzchni rolek posiadała widoczny w tle falisty wzór. Na rolkach pojawiały się także bezgłośne i ruchliwe wyładowania żółtawego koloru.
Działanie generatora Searla nie zawsze powoduje spadek masy i lewitację. W rosyjskiej replice przy zmianie kierunku obracania się rolek na przeciwny generator powodował ta-kie same efekty elektromagnetyczne i cieplne w otoczeniu ale nie redukował swojej wagi a zwiększał ją. Wynika z tego że kierunek i zwrot wytwarzanego przez to urządzenie ciągu jest efektem wzajemnych relacji kierunku obrotowego rolek, oraz kierunków i zwrotów wektorów linii sił pola magnetycznego wytwarzanego przez pierścień i rolki.
TEORIA NA TEMAT DZIAŁANIA
Przy okazji warto by wspomnieć o teoriach dr inż. Jana Pająka związanych z działaniem tego typu urządzeń. Dr Pająk wspomina co prawda ale nie opisuje nigdzie samego gene-ratora Searla. Nazywa go "telekinetycznym agregatem prądotwórczym" a jego działanie miało by się opierać o tak zwany "efekt telekinetyczny". W/g dr Pająka efekt ten powstaje podczas przyspieszeń pola magnetycznego np. przez ich wirowanie, przecinanie bądź zderzanie z innymi polami magnetycznymi, przeskok i pulsowanie. Jak widać niektóre z tych sposobów można by przypisać urządzeniu Searla. Oprócz tego efekt telekinetyczny miał by powodować szereg efektów np. ochładzanie otoczenia i świecenie, utratę wagi na czas działania urządzenia oraz efekty przyspieszonego leczenia.
PODSUMOWANIE I ZAKOŃCZENIE
Nie jest wiadome jak Searl doszedł do postaw tej technologii. Możemy teretyzować że by-ło to wynikiem połączenia żywej i bujnej wyobraźni Searla jako nastolatka połączonej z latami obserwacji i nauki a potem pracy w warsztatach zajmujących się elektrycznością i magnetyzmem. Możemy zgadywać że dzięki temu Searl mniej lub bardziej przypadkowo odkrył coś co doprowadziło go do technologii naprawdę przełomowej. Ale prawdy nie do-wiemy się chyba nigdy.
Ani pochodzenie tej technologii ani brak twardych dowodów Searla na poparcie swoich twierdzeń nie mają jednak znaczenia w świetle tego że urządzenia te działają tak jak opi-suje to ich twórca a co potwierdzają niezależne źródła.
Podstawowy element tych urządzeń nazywany "Gyro-Cell" jest samonapędzającym się silnikiem magnetycznym o otwartej i łatwej do przystosowania budowie. Jednak jego kon-strukcja jest odmienna od znanych już silników magnetycznych w rodzaju tych wykona-nych przez Howarda Johnsona czy Stewarta Harrisa oraz ich wariacji.
Wytwarzane przez Generator Searla efekty nie są także niczym szczególnym bowiem spadek temperatury, wytwarzanie ozonu czy też lewitację oraz niezwykłe efekty elektromagnetyczne zaobserwowano już podczas działania innych urządzeń np. Vacuum Triode Amplifier Floyda Sweeta (lewitacja i ochłodzenie) czy Thesta-Distatika szwajcarskiej grupy Methernitha (ochłodzenie i wytwarzanie ozonu), ale (z wyjątkiem spiętego na krótko Vacuum Triode Amplifier) chyba nigdy nie osiągały one takiej intensywności. Prawdopodobnie także żadne z urządzeń początkowo służących wyłącznie do produkowania energii nie doprowadziło ich twórcy do stworzenia na ich podstawie urządzenia latającego.
Zrodlo: http://www.ndw.v.pl/art.php?nr=431
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
Czyli, ze chyba wracamy do Searl'a i jego prac.
SEG - Generatora Efektu Searla (ang. Searl Effect Generator) - stworzony w latach '40-'60 XX wieku przez Anglika Johna Roberta Roya Searla generator wywołujący efekt tzw. diody magnetycznej, która była podstawą jego urządzeń latających tzw. Wehikułów Odwróconej Grawitacji (ang. Inverse Gravity Vehicles -IGV) oraz generatora wolnej energii. SEG wg twierdzeń grupy badawczej Searla był pierścieniem składającym się z czterech warstw:
1) warstwy z ziem rzadkich np. neodymu,
2) namagnesowanej warstwy stali lub niklu,
3) warstwy nylonu 66 lub teflonu oraz
4) warstwy paramagnetyka aluminiowego lub miedzianego.
(Według wcześniejszych doniesień np. raportu Gunnara Sandberga SEG miał być zbudowany w całości z materiału magnetycznego składającego się z proszków metalicznych wiązanych nylonem.) Wokół pierścienia rozłożonych miało być 12 mniejszych rolek o podobnej budowie. Po specjalnym namagnesowaniu pierścienia i rolek oraz złożeniu układu ruch rolek wokół pierścienia miałby rosnąć do prędkości 250km/h zaś zajwisku towarzyszyć efekt antygrawitacyjny. Prędkość rolek Searl miał regulować radiowo. Doświadczenia Searla zostały potwierdzone eksperymentami dokonanymi w Rosji na początku lat 90'tych XX wieku przez Roszczina i Godina.
zreszta niejaki prof.dr.inz. Jan Pajak
- on wlasnie opisuje to chyba najlepiej, jesli chodzi o polskie strony, oraz sa tam zamieszczone linki to najwazniejszych serwisow niedzynarodowych
pozdrowienia
no i jeszcze warto zobaczyc to video:
http://video.google.com/videoplay?docid=-8635897559220353909 |
|
Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO |
|
'' Źródła zachodnie są dostępne za opłatą członkowską a publicznie dostępne dane są raczej skromne.''
Chodzi o to, ze moge sie zapisac, zeby wyslali za oplata jakies glebsze materialy. Tylko nie za bardzo mam namiary na to. Nie traktujcie tego jako wymowke ;-) Poszwedam sie po angielskich stronach. Swoja droga, ciekawe, ile kosztuje ta oplata czlonkowska :-)
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
Dobre są te materiały pokazują one jednak efekt podobny lub analogiczny do balonu na ciepłe powietrze ;)
Pozdrawiam
Igor
ps. jest rewolucyjny lecz nie rozwiązuje innych problemów praktycznych ;)
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Tak siedzę i myślę sobie o tej wodzie jako paliwie ostatecznym i zarazem najbardziej wydajnym, byłem na stronach polecanych przez Wendoła i powiem artykuły ciekawe i woda rzeczywiście to paliwo przyszłości nurtuje mnie jednak inny nieco problem związany ze zjawiskiem anihilacji w kategoriach bezpieczeństwa a mianowicie.
Maszyna Sherla wykorzystuje zjawisko samoindukcji to znaczy po rozpędzeniu do prędkości X sama zasysa swobodne strumienie enenergii z otoczenia.
Zjawisko rozumiem i jest ono podobne do ciężkiego kola młyńskiego umieszczonego w nurcie rzeki, nurtowi ciężko kolo rozruszać samemu jednak kiedy sie poruszy jego siła bezwładności wzmacnia jego ruch obrotowy przy niewielkim udziale strumienia .
Podobnie jest w tym urządzeniu Serlowym ;) tak sobie myśle w tym swoim prostym ciesielskim łbie, bo wszak energia zasysana byćmusi jeśłi jej nie posiada obiekt x lub y.
No ale by sie nie rozwodzić caly czas mnie nurtuje anihilacja swobodnego strumienia elektronów zachowującego sie jednak jak strumień cząstek.
wydaje się jednak, że była by to metoda najbezpieczniejsza, przy założeniu ze efekt sherla wysysa powietrze, a inne paliwa sa zbyt niebezpieczne ze wzgledu na zbyt wysokie promieniowanie elektromagnetyczne badź radiacyjne ;)
Zatem reasumując pozostaje nam zwykły prąd stały.
Znając efekt zadziałania e=mc [kwadrat] zaryzykuje stwierdzenie ze energia potrzebna do utrzymania zjawiska wystarczy na niewielkim poziomie potrzeba tylko rozrusznika na chwilkę by zainicjować proces jak np w reakcji termojądrowej ;)
zatem przy założeniu ze do podtrzymania potrzeba baterii 1.3 v to do zainicjowania procesu potrzeba prądu 10 razy większego ;)czyli jakieś 12 do 13V, zakładając ze stałe fizyczne są jednakowe dla wszystkich procesów powinno to wystarczyć jak w samochodzie osobowym ;) przy użyciu kondensatora powinna to ociągnąć i bateria 1.2 v ;)
Pozdrawiam
Igor
ps. idę myśleć dalej bo już za nie długo czas się brać do roboty ;)
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
I tak jeszcze myślę o ty Polu i tym kształcie i wiecie co dochodzę do wniosku, że nas tak Najwyższy w konia zrobił jak mało kto kogo ;) zobaczcie w czym tkwi tajemnica koła młyńskiego które wykorzystuje naturalne siły przyrody ;)
Pierwsze co prawda napędzały młyny a najnowsze całe miasta ;)
Pozdrawiam
Zwariowany Igor
p. Bóg Jest Wielki ;)
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
OK a co sądzicie o tym artykule tylko serio się pytam ;)
http://www.jaromiko.republika.pl/shawyertheory.pdf
Pozdrawiam
Igor
ps. ciekawy artykuł czytałem w Nexusie ale on utwierdza mnie tylko w jednym przekonaniu, że jesteśmy an dobrej drodze ;)
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
|||
Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO |
|
"Zarówno w filmie jak i w książce Prot twierdzi, że dostał się na Ziemię i wróci na swoja planetę za pomocą jakieś formy energii świetlnej - mówi operator John Mathieson, dlatego światło, jego refleksy, odgrywają niezwykłą rolę dla dramaturgii całego filmu". No ale, tego co dla potrzeb "K-pax" nakręcił Mathieson nie da się opisać, to trzeba zobaczyć! Tak doskonałej, pełnej pasji roboty operatorskiej od dawna nie widziałem w żadnym amerykańskim filmie.
Na koniec oddajmy na chwilę głos reżyserowi Iainowi Softleyowi, dla którego "K-pax" to po "Miłości i śmierci w Wenecji" kolejny wielki sukces - "W tym filmie jest trochę komedii, trochę tajemnicy, trochę ludzkiego dramatu. Ta historia każe nam spojrzeć poza racjonalność, poza granice naszej wiedzy i przyjąć możliwość istnienia różnych wersji prawdy".
http://media.putfile.com/k-pax-9
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |