Papieskie encykliki do edukacji seksualnej - tak wymyślił sobie minister
"Zdaniem ministra edukacji Przemysława Czarnka, w polskich szkołach kładzie się niewystarczająco mocny akcent na spuściznę Jana Pawła II. W wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" polityk przekonuje, że nauczanie papieża Polaka można z powodzeniem zaadaptować do takich dziedzin, jak m.in. podstawy przedsiębiorczości czy edukacja seksualna."
Jak najbardziej - KrK jako najpotężniejsze przedsiębiorstwo na świecie, można brać przykład. Edukacja seksualna? Też najwyższej klasy specjaliści. Nikt nie wie tak dużo o seksie, jak księża, nawet osobiście, podczas zajęć praktycznych wprowadzają dzieci w arkana tej wiedzy. Najlepsi z nich są znani z naprawdę wielkich dokonań na dużą skalę.
Kościół katolicki może naprawdę wiele nauczyć ludzi, rządzących...
Najdonioślejszą księgą jest oczywiście Biblia, jest w niej instrukcja, jak rządzić.
Po pierwsze ludzie nie powinni dążyć do poznania, do wiedzy, bo to grzech (słynny owoc z drzewa). Za coś takiego należy ich przykładnie ukarać i wszystkich ich potomków po wsze czasy. W międzyczasie należy ich masowo wybijać poprzez potopy, susze itp.
Jeśli ludziom taka władza się nie podoba, to czeka na nich miejsce wiecznych tortur.
Oczywiście jest sposób, by taki władca nie był aż tak bardzo okrutny - można mu złożyć jakąś ofiarę: zwierzę, człowieka (najlepiej syna pierworodnego - był taki zwyczaj) lub obecnie pieniądze.
Oczywiście "słowo boże jest niezmienne", ale KrK nie jest już taki zły jak kiedyś - nie palą ludzi na stosach, nie torturują fizycznie ludzi (najwyżej trochę dzieci), tylko psychicznie, ale przecież wystarczy ich słuchać, być posłusznym, nie buntować się, chodzić do kościoła, klękać, dawać na tacę..., a będzie dobrze - wystarczy uznać przewodnią rolę Kościoła, podporządkować się, nie podskakiwać, nie myśleć... To tak wiele?
Przecież wódz wszystkich wodzów Kaczyński powiedział do wszystkich indian, że ręka podniesiona na szamanów, to ręka podniesiona na... sojusz wodzów z szamanami.
Tak sobie siedzą w wigwamie wodzowie z szamanami, wszystko między sobą ustalają, a indianie pod wigwamem bardzo niewiele mają do powiedzenia (nikt ich nie pyta o zdanie), a jak protestują, to można na nich posłać wojowników, bo zarazę roznoszą.
Odnośnie zarazy...
Już dawno pisałem, że system się wali i jest coraz gorzej...
Protesty żółtych kamizelek we Francji, bo stopa życiowa się obniża, zadłużenie rośnie, więc i podatki, inflacja...
Zaraza to błogosławieństwo dla rządzących, bo jest/będzie źle, ale... to przez zarazę, a nie przez konstrukcję systemu, bo przecież wcześniej było coraz lepiej... co z tego, że na kredyt, ale tego przecież nie było widać, tzn. zaczynało być widać, ale... znalazł się kozioł ofiarny - zaraza. Kryzys przyspieszył, ale to już nie wina systemu, tylko zarazy.
O tym też już pisałem, gdy zaraza się zaczęła, a nawet wcześniej, że system jest słaby, bo oparty na starych założeniach nieprzystających już do rzeczywistości.
I znowu polecę książkę, która już lata temu otworzyła mi szerzej oczy:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/150171/swiat-na-rozdrozu
Niewesoła perspektywa i tu bym widział rolę KrK, gdyby nie to, że robią to samo co inni władcy, są tak samo puści - chcą rządzić i nachapać się jak najwięcej, bez umiaru.
Duchowość to szerokie pojęcie, ale KrK to najgorsze, co może być nawet na tle innych kościołów "chrześcijańskich" - tzn. w KrK jest najmniej chrześcijaństwa.