| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Kiedy UFO przybedzie? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1725 |
|
U mnie w dzieci przedszkolu bogate mamusie organizuja u siebie w domach rozne imprezy. Wiec chodze. Kiedys byl na imprezie tatus z synkiem. I tak sobie z nim rozmawialam. Tatus rozszedl sie z mamusia i ona juz jest z kims innym.
Pare miesiecy po tym znajoma mi mowi ze ten tatus bardzo mnie lubi, ze jego byla jej powiedziala. Co najlepsze w tej historii tatus jest biseksualny:)
Mialysmy ubaw;)
|
|
|
Coś mi się skojarzyło i przypomniało sprzed lat.
W pracy wręcz szczycę się tym, że w testach na płeć mózgu wyszło mi, że jestem kobietą.
To było kilka lat temu i nie znałem wtedy pojęcia "androgynia" (autor tych testów też chyba nie), moi koledzy tym bardziej, więc dziwnie reagowali - jeden koleś zaczął się nawet ode mnie odsuwać, bo stwierdził, że mogę go "zaatakować od tyłu". Przy ludziach takie żarty robił, więc przy ludziach go zgasiłem. Powiedziałem głośno, że tak - jestem kobietą, ale lesbijką. Prości ludzie inaczej nie zrozumieją, bo wszystko z seksem im się kojarzy.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
http://innemedium.pl/wiadomosc/amerykanski-think-tank-rand-potwierdzil-istnienie-fenomenu-ufo
Ile lat można czekać na głośne potwierdzenie oczywistej oczywistości? :)
Niech powiedzą o tym wreszcie Kowalskiemu w "Wiadomościach" TV i będzie z głowy - wreszcie polecimy dalej bez kuli u nogi, bo poza Kowalskim już wszyscy o tym wiedzą.
Większość z tych, którzy wiedzą, ale nie chcą przyjąć tego do świadomości czegoś się boi.
Czego się boicie?
Zjedzą tylko Niczego ;)
Słyszałem jeszcze, że porwanym robią sondy... ana..., gwałcą itp.
No dobra - kończę, bo mi ręce opadają.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
|
SETI np. co kilka lat ogłasza, że już niedługo nawiążą kontakt z pozaziemską cywilizacją - robią to, gdy chcą im obciąć fundusze :)
Fale radiowe to raczej kiepskie medium przesyłu informacji przy odległościach liczonych w latach świetlnych.
Ja bym tu poszedł w stronę cząstek splątanych - ma to związek z ich... spinem - pozdrawiam :)
Robiono też doświadczenia z przesyłem informacji do załogi okrętów podwodnych przy pomocy... telepatii :)
Jak dla mnie te próby nawiązania kontaktu z kosmitami przy pomocy fal radiowych to działania pozorowane.
I tak tzw. oficjalna nauka zrobiła ogromny postęp. Kiedyś ludzie porozumiewali się przy pomocy tamtamów, znaków dymnych... Kto wie, czym posługują się kosmici - tym bardziej, że nas odwiedzają :)
Polecam:
http://www.dobreksiazki.pl/b1643-penetracja.htm
Sam też doświadczyłem zjawiska telepatii w "rozmowach" z... - tego nie powiem, bo to tajemnica :)
Żadna tajemnica, bo pisałem o tym kiedyś na "tajnym" - oczywiście możemy przyjąć, że to całe forum jest tajne :)
Z moich doświadczeń wynika, że telepatia działa najlepiej w odniesieniu do osób, z którymi coś nas łączy - jakieś stosunki emocjonalne.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
http://innemedium.pl/wiadomosc/papiez-franciszek-oswiadczyl-ze-chetnie-ochrzcilby-obcego :))
Już wcześniej o czymś podobnym pisałem, ale teraz poszli dalej.
Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać nad ich głupotą.
Jakoś wierzyć mi się nie chce, że nawet papież uwierzył w "misję" Kościoła i w ten religijny bełkot. Jak dla mnie, to tylko kwestie polityczne, a ludzi mają za idiotów.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Choć znam przypadki teologów, którzy dopiero po wielu latach tkwienia w tym zaczynali mieć własne przemyślenia i zrywali z Kościołem.
Jak ktoś latami przechodzi pranie mózgu, to czasem trudno mu samodzielnie myśleć.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ten "luz" Franciszka jest mocno limitowany - robią tylko tyle, co konieczne, by przynajmniej częściowo zwolnić tempo odpływu ludzi z Kościoła.
Polska jest w tej "komfortowej" sytuacji, że u nas Kościół i kościółkowi mocno przeginają, więc wszystko jest bardzo kontrastowe.
Jest jeszcze sporo "wiernych", niektórzy się jeszcze "umacniają" idąc w kierunku "betonu", więc mamy tu "tygiel" - z jednej strony Radio Maryja, czy Natanka, a z drugiej Palikota itp.
Przynajmniej coś się dzieje i jest wesoło :)
Choć z drugiej strony "co za dużo, to niezdrowo" i czasem niedobrze mi się robi, jak słucham "czarnych" i ich "wiernych".
Kiedy tu wreszcie będzie normalnie?
Na razie za bardzo dają się we znaki "czarni karierowicze", fanatycy, idioci, umysłowo chorzy i inni narwańcy. Ta wojna już mnie nudzi. Trochę spokoju by się przydało. Niech Kościół wreszcie się ukorzy i zajmie należne mu miejsce na marginesie życia społecznego - ci, co go potrzebują i tak znajdą drogę.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Kościół się nie "podda" i będzie ostro walczył (przynajmniej w Polsce), bo dużo tu ich i potrzebują dużo "karmy", by zachować styl życia, do jakiego się przyzwyczaili lub przynajmniej mieć "co do gara włożyć".
Są takie kraje, gdzie kapłani chodzą po wioskach i proszą o datki nawet raz na tydzień...
U nas ludzie coś chętnie im nie dają "jałmużny", więc Kościół próbuje siłą wydzierać systemowo od państwa - wiedzą, że na "łaskę" ludzi nie ma co liczyć.
Im ostrzej będą próbować i więcej żądać, tym ludzie będą częściej ich unikać, ale oni tego nie rozumieją, bo przyzwyczaili się przez wieki do działania na siłę, straszenia i odgrażania się.
Więcej pokory wam życzę Panowie "dostojnicy" - złość piękności szkodzi. Styl macie beznadziejny - to już nie te czasy, gdy rządziliście "motłochem" z ambon. Dziś ludzie nie dają już sobie w kaszę dmuchać i sobą pomiatać.
Mniej kija, a więcej marchewki, to jeszcze trochę pożyjecie, bo inaczej ludzie się wam do gardeł rzucą - zwłaszcza ci, co wam "zaufali", bo ich agresji nauczyliście - wezmą z was przykład i odpłacą pięknym za nadobne, jak ktoś im wroga wskaże - antyklerykałów będziecie mieć całe mnóstwo.
Ja was olewam i nie chcę mieć z wami do czynienia, bo się wami brzydzę - tylko tyle. Bić was nie będę, bo nie chcę się ubrudzić. Jak któryś będzie za bardzo przynudzał i wejdzie mi w drogę, to może spowodować u mnie co najwyżej odruch wymiotny - ręki mu nie podam.
Jak to kiedyś w "Psach" powiedział Linda, jak mu w nocy pod domem jacyś ludzie hałasowali strzelając? Wypier...ać :) Ostatnio ksiądz (jakiś nowy i niezorientowany) chciał mnie odwiedzić "po kolędzie" - powiedziałem, że sobie nie życzę z trochę płaczliwą miną, po czym zrobiłem twardą, jak on zrobił brzydką. Ich metody są dla mnie za ostre - zbyt wrażliwy jestem, żeby się z nimi zadawać. Złych ludzi traktuję gazem pieprzowym, jak nie mam innego wyjścia - rękoczyny (i nogoczyny) stosowałem kiedyś, jak nie miałem lepszych narzędzi. W nocy można użyć też mocnej latarki - może kogoś... oświeci :)
Od wielu lat nie spotkałem na swej drodze człowieka, który byłby w stanie mnie skrzywdzić - "czarni" też mnie omijają i nie dyskutują.
No dobra - czasem sam się "krzywdzę", jak próbuję pomóc nieodpowiednim ludziom, na których mi zależy, ale wnioski wyciągam coraz szybciej.
A po co wchodzicie do "domu czarnych"? - Sami się prosicie, by was denerwowali, straszyli i nękali psychicznie. Odpuśćcie sobie i... im - dla nich nie ma już ratunku, bo interes, zysk materialny im wszystko przesłonił.
Wiem, że trzeba z czegoś żyć, ale nie kosztem innych - nie kosztem materialnego i mentalnego ich ograbiania i poniżania.
Prawdziwy, duży "grzech" popełniacie.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ale miałem wczoraj wenę - pewnie duch święty mnie natchnął :)
Normalnie jak w czasach biblijnych - mało spałem (przez cały tydzień jakieś 4 h na dobę), "pościłem" (mało jadłem)... i miałem "wizje" ;), tzn. te no... objawienia... myślowe :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||||||
|
|||
|
|||||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Darek to jest ciekawy materiał.
https://www.youtube.com/watch?v=EOsSRVIFa4c
Tak czy owak pewne rzeczy będą miały swoje miejsce, bądźmy dobrej myśli.
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
|||||||||||||||||
|
|||||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Miałem dziś niefajną sytuację...
Zostałem "zaalarmowany" i "wezwany" do udzielenia pomocy. To co usłyszałem i to o czym wiedziałem wcześniej dało mi taki obraz sytuacji, że żonę lub któreś z dzieci niedalekiego sąsiada trzeba szybko gdzieś zawieść samochodem. Tak to zrozumiałem nie oczekując szczegółowego wyjaśniania sytuacji. Stwierdziłem tylko, że nie ma co czekać- wziąłem tylko dokumenty i włożyłem buty i do samochodu! (z tym bełkoczącym coś sąsiadem- był pijany)
Po drodze dopiero zorientowałem się mniej więcej, że nie chodzi o pogotowie, czy coś w tym stylu i dopiero wtedy zacząłem racjonalnie wszystko rozważać....
Nie będę opisywał wszystkiego, bo to nie ma wielkiego sensu, ale skończyło się na tym, że zawiozłem tego typa do bankomatu, potem do sklepu, gdzie kupił sobie flaszkę i dla mnie piwo (za przysługę- fajny jestem, nie?), a potem do jego wujka na dokończenie libacji alkoholowej...
JA PIERDOLE! Jak wróciłem do domu i opowiedziałem o co chodziło (u mnie w domu też wszyscy zrozumieli, że coś złego się wydarzyło i trzeba szybko kogoś gdzieś przewieść)- zapadła taka cisza.... Nikt nie wiedział co powiedzieć. Zaczęli się dopiero odzywać jak przerwałem ciszę głośnym wyklinaniem tego bydlęcia...
Dziś rano moja żona jechała rowerem do kościoła i przejeżdżając obok tego sąsiada zauważyła radiowóz policyjny na podwórku...
dwie godziny później po prostu dodałem dwa do dwóch i wyszło mi, że po odjeździe policjantów ten pijaczek coś nawyczyniał i zrobił komuś krzywdę...
Po powrocie do domu miałem ochotę zawrócić auto i pojechać, żeby mu wpieprzyć (jak już przemyślałem sobie swoją naiwność).
Jak takich typów "nawracać" bez bicia? Chyba się nie da...
Takie rzeczy nie dotyczą tylko kościółka- wszędzie są pasożyty...
Wiem, że to nie w temacie, ale chciałem to gdzieś "zrzucić", bo nadal mam napięte nerwy :(
Eeeeech ludzie...
|
|
|
Aha- facet jest super wierzący i super praktykującym katolikiem. Niemal co niedziela do kościółka z żoną i dziećmi na mszę... I stoją tak (widziałem, bo czasem tam bywałem) robiąc te swoje uduchowione miny, pozując na porządnych ludzi, mamrocząc coś pod nosem- niby modlitwę...
:(
|
|||
|
Spoko - taki człowiek prędzej, czy później tak przegnie, że poniesie poważne konsekwencje.
Tylko szkoda, że inni się z nim męczą.
Była w szkole przerabiana taka książeczka pt. "Moralność pani Dulskiej" - o tym, jak to "brudy pierze się" we własnym domu..., bo, co ludzie powiedzą?
Są kobiety, które męczą się latami z takimi typami (są nawet bite) i ich kryją...
Konsekwencje ponoszą nie tylko one same, ale i dzieci.
Nie rozstaną się, bo to byłby "wstyd" przed ludźmi. A niech dalej robią sobie krzywdę :/
http://www.ebaumsworld.com/audio/play/80907779/
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1725 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |