|
|
Nicze
Ja Ci to wytłumaczę słowami mojej żony (jeszcze o rozwód nie złożyłem, bo to formalność i niczego nie zmienia, a rozwód kościelny już mamy), bo dziś (wczoraj) odwiedziłem ją z córkami, jak już wróciła z kościoła.
Nieraz pisałem, że przez lata tłumaczyła nam wszystkim (moim rodzicom też) zasady tej wspaniałej religii.
Ona potrafi wytłumaczyć wszystko i w tej sytuacji też okazała się niezawodna.
Otóż Izraelici musieli mordować tych innych, bo wyznawali różne szatańskie kulty, a że dzieci też, to Bóg przecież wiedział lepiej, co należy uczynić, bo zna szerszy kontekst - nie ludziom to oceniać.
Jak ją kiedyś zapytałem o Boga, który masowo topił itp. ludzi, to odpowiedziała, że musiał przecież wybić wyznawców Szatana i ona zrobiłaby to samo.
A teraz pomyśl Nicze, co by było, gdyby tacy, jak ona mieli pełną władzę...
Zapewne wreszcie na świecie zapanowałaby Boska sprawiedliwość i nie musielibyśmy już zastanawiać się nad takimi błahostkami, jak to, kto jest prawdziwym Polakiem, a kto nie (ostatnio Kaczyński powiedział, że Kościół = Polska), czy kto jest lepszym, a kto gorszym sortem..., bo nie byłoby już wreszcie tych gorszych, tzn. powiedzmy wprost - złych, bo wszyscy (ci, co by zostali) byliby katolikami i kochaliby Boga.
Pytałem ją o Boga, więc mi odpowiedziała, że chodzi konkretnie o Boga katolickiego, bo tylko ten jest prawdziwym Bogiem, a reszta czci Szatana, więc pójdą do piekła. Protestanci też czczą Szatana, a nie Boga.
Aha - odnośnie tych mordowanych dzieci powiedziała jeszcze, że jeśli były niewinne, to i tak poszły do nieba, więc... w czym problem?
Dzieciom od maleńkiego też tłumaczyła takie rzeczy, a nawet zaprowadziła do egzorcysty, jak nie chciały chodzić do kościoła.
Myślę, że gdyby wprowadzić w życie te wszystkie zasady wiary, to wreszcie na świecie byłoby... dobrze.
I to jest właśnie Nicze ta siła przekonywania, o której mówiłeś wcześniej.
W Polsce ludzie powinni być bardziej wierzący, a wtedy byłoby... dobrze.
Wiadomo, że do przekonywania potrzeba pieniędzy, dużo pieniędzy - wszystko kosztuje, więc Kaczyński wie, co robi dając Kościołowi pieniądze, więcej pieniędzy.
Po co się ograniczać i mówić o "chrześcijańskich korzeniach"? Lepiej chyba powiedzieć wprost, że Kościół = Polska i wpisać to do konstytucji?
Wreszcie można by było zrobić porządek z tymi wszystkimi... szatanami, nieprawdziwymi Polakami, wykształciuchami, komuchami, pedałami, lesbijkami... - przecież cholera bierze człowieka... i Boga - trzeba wreszcie pomóc Bogu zrobić tu... raj, bo inaczej wszyscy pójdziemy do piekła, jak nie znajdą się sprawiedliwi - prawi i sprawiedliwi ;)
No dobra Nicze - to już nie jest śmieszne, tylko straszne, jak ktoś zagłębi się w taką mentalność.
|