| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Kiedy UFO przybedzie? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1725 |
|
Ja też mówiłem o tym ludziom już dawno temu...
i kilka razy niedawno, nawet na tym forum.
No cóż - trzeba olać "możnych", bo z nimi nie ma poważnej, sensownej rozmowy.
Tylko nie zachowujcie się jak oni, bo w ogóle do niczego nie dojdziemy.
Trzeba by ich piętnować na każdym kroku, wytykać palcami, może kiedyś nawet zamknąć w jakichś "rezerwatach", a właściwie sami się tam już pozamykali, pochowali. Pokazać ludziom się boją - chyba, że z obstawą.
Współczuję im - przerąbane mają życie - ładunek pewnej energii kiedyś ich dobije. Coraz mocniej muszą odreagowywać i coraz mniej im to daje.
Jak się nie zmienią, nie przystosują do wzrastających wibracji, to... wyginą. Następców ich linii mentalnej już nie będzie.
Na razie padają, osiągają dno najbardziej jaskrawe przypadki - "czarni". Na "szarych" też przyjdzie pora - tym szybciej, im więcej będzie "białych".
Starajcie się i czyńcie coraz więcej dobra, a długo nie wytrzymają - najbardziej "zatwardziali" będą przeginać coraz mocniej i tym samym sami się wykończą. Zło samo się niszczy - trzeba tylko dać im możliwości wykazania się :) Niech sobie zbierają :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Starożytni Grecy (ci mądrzejsi - filozofowie) uważali, że "diablos" (czy jakoś tak) jest pomocnikiem Boga - egzaminatorem. Ma "wodzić na pokuszenie", "wyłapywać" i więzić (a może nawet "resocjalizować" :)) podatne na zło jednostki.
To by nawet niegłupie było - odizolować tzw. złe dusze od dobrych, bo jedni z drugimi długo nie wytrzymają.
Jak mamy przejść na wyższy poziom rozwoju jako "cywilizacja", to trzeba najpierw zrobić "odsiew", bo wyższy poziom rozwoju daje większe możliwości czynienia zarówno dobra, jak i zła. "Dobry" (sprytny) przestępca jest "inteligentny", ale nie mądry - może więcej zgromadzić kosztem krzywdy ludzkiej i nie dać się złapać itp.
Najsprytniejsi pchają się do władzy wszelakiej i tam najszybciej, jeszcze bardziej się demoralizują na wielką skalę.
I znowu Wiedźmin :)
http://www.ebaumsworld.com/audio/play/80879055/
Podobno jesteśmy na tzw. poziomie trzecim i zbliżamy się do czwartego, który może być jeszcze negatywny, ale piąty już nie.
"Program" dla Ziemi jest taki, że poziom czwarty ma być pozytywny.
Pomożecie? :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Są tacy, którzy w obecnym wcieleniu już się nie zmienią wystarczająco - dajcie im i sobie spokój, bo inaczej was zdenerwują i ściągną w dół. Jeszcze więcej zła wyrządzą wam i sobie.
Niech odejdą - będą odchodzić coraz szybciej.
Tak jest najlepiej dla wszystkich - dla nich też, bo więcej sobie nie nagrabią. To dla nich i dla was wybawienie.
TAM zostaną podsumowani i będą mieli kolejną szansę, ale już gdzie indziej.
Nasze drogi się rozchodzą - Ziemia ma być czysta.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Syndrom pomagania za wszelką cenę jest najczęściej związany z DDA.
Poczytajcie sobie - to ważna nauka psychologiczna.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
DDA
Czytam... (Co by tu do mnie pasowało)
PRZYCZYNY SYNDROMU DDA:
-duża ilość traumatycznych doświadczeń,
-chaos i nieprzewidywalność zdarzeń i zachowań dorosłych,
-stałe napięcie, życie w przewlekłym stresie,
-dominacja cierpienia,
-niezaspokajenie potrzeb i zaniedbania rozwojowe,
-brak oparcia, odrzucenie, opuszczenie,
-zagrożenie i przemoc domowa,
-niepełny przebieg procesu rozwoju więzi,
-lekceważenie i ośmieszanie w wychowaniu,
-izolacja i brak bliskości,
OBJAWY SYNDROMU DDA:
-krzywda emocjonalna wynikająca z odrzucenia przez rodziców
-zakotwiczenie emocjonalne w relacji z rodzicami w roli dziecka
-problemy w kontakcie ze swoimi uczuciami i potrzebami
-niejasność uczuć i potrzeb, nieadekwatny obraz siebie, niska samoocena i poczucie własnej wartości
-brak świadomości i umiejętności obrony własnych i respektowania cudzych granic
-trudność w budowaniu relacji z innymi (w tym z osobami płci przeciwnej)
-brak jasnych wzorców dotyczących ról związanych z płcią
-lęk przed bliskością
-wrogość w relacjach
-nieufność i wzmożona kontrola
-potrzeba akceptacji za wszelką cenę
-lęk przed odrzuceniem skojarzony z doświadczeniami z relacji z rodzicami
-podwyższony poziom lęku
-zwątpienie w siebie, niskie poczucie własnej wartości
-poczucie winy, wstydu i strachu
-zamknięcie w sobie, skrytość
-pesymizm
-brak równowagi, drażliwość, histeryczność, huśtawki emocjonalne, zalegające uczucia złości, lęku, wstydu, smutku poczucia winy i krzywdy, chroniczne napięcie
-potrzeba mocnych wrażeń, zachowania ryzykowne (sięganie po substancje zmieniające świadomość, agresja, autoagresja
-czarno-białe spostrzeganie świata
-perfekcjonizm, skłonność do kompulsywnych zachowań, somatyzacje, impulsywne zachowania, zachowania seksualne
-trudności z określaniem celów życiowych utrata sensu życia, utrata energii
-depresje, zaburzenia jedzenia
Dorosłe Dzieci...
-mają trudności z przeprowadzeniem swoich zamiarów od początku do końca
-kłamią, gdy równie dobrze mogłyby powiedzieć prawdę
-osądzają siebie bezlitośnie
-mają kłopoty z przeżywaniem radości i z zabawą
-traktują siebie bardzo poważnie
-mają trudności z nawiązywaniem bliskich kontaktów
-przesadnie reagują na zmiany, na które nie mają wpływu
-bezustannie poszukują potwierdzenia i uznania
-myślą, że różnią się od wszystkich innych
-są albo nadmiernie odpowiedzialne albo całkowicie nieodpowiedzialne
-są niezwykle lojalne, nawet w obliczu dowodów, że druga strona na to nie zasługuje
-ulegają impulsom
-czują strach przed ludźmi
-lubią zachowywać się jak ofiary
-bardzo boją się porzucenia i utraty
-łatwo popadają w uzależnienia
-są impulsywne - mają tendencję do zamykania się w raz obranym kierunku działania bez poważnego rozpatrzenia innych możliwości postępowania i prawdopodobnych konsekwencji podjętych działań, ta impulsywność prowadzi DDA do zamieszania, nienawiści do samych siebie i utraty kontroli nad otoczeniem; w dodatku potem zużywają przesadną ilość energii na oczyszczenie sytuacji
Co pomaga "przetrwać" w rodzinie alkoholowej:
-wsparcie od niepijącego rodzica, brata/siostry
-własne pragnienie ucieczki z ?alkoholowego? kręgu i wybudowanie swojego zdrowszego środowiska
-uświadomienie sobie, że jedyną osobą na której mogę polegać to ja sam
-dążenie do odizolowania od uzależnionych rodziców, zdystansowania się od nich
-dążenie do stanięcia na własnych nogach, samodzielnego zarabiania na życie
-dążenie do oderwania się od tego, co dzieje się w rodzinie, angażowanie się w różne działania poza jej obrębem
Źródło:
http://www.stowarzyszenie.edu.pl/projekty-2010/program-partnerstwa-transgranicznego-kompetentna-pomoc-wspouzalenionym/syndrom-dda-objawy-przyczyny-i-leczenie
Nie wszystko, co tam jest napisane pasuje do mnie. Przekopiowałem tylko to co pasuje... Nie które z tych rzeczy nie są zgodne w 100%, ale są bliskie... Inne- to cały ja. Moje życie
Trudno się do tego przyznawać...
|
|||
|
Reagujemy na to na co jesteśmy uwrażliwieni
na rzeczy pozytywne czy negatywna
to tylko nasza wewnętrzna zdolność
aktywowania się jakimś
problemem
z którym jesteśmy w rezonansie.
A większym problemem jest to że jest to tylko "nasz" wewnętrzny problem
to coś co dla kogoś z zewnątrz nie istnieje może nie byc istotne.
Niewątpliwie jest to związane z problemem osiągania celów.
Zostaliśmy wbici w cele które nic nie wnoszą.
Podstawą do wszelkich rozważań na tematy fizyczne jest to
co został wsadzone na temat o grawitacji z doświadczeń Lucjana.
Kolega 79277 jak weźmie sobie to jako podstawę do przemyśleń
to może wymyśli co chciał zrobić jak znalazł się na tym forum.
Fizycznie raczej robić różnych rzeczy nie trzeba bo nie ma to sensu
bo inni zrobili.
Ważne jest jakieś rozumienie problemu.
Czyli to że nikt "tutaj" na górze nie chce żeby było lepiej na dole
Czyli te różne syndromy DDA czy choroby sierocej jako przeszkoda w realizacji "siebie" i swoich celów
to jest samo w sobie założone jako sposób na życie dla osób które chce się ograniczyć.
Dzięki takiemu rozumieniu można iść gdzie indziej dalej i zajmować się tym co jest bieżąco istotne
dla nas samych
czyli nie koniecznie istotnych dla kogoś z zewnątrz.
|
|
|
|||
|
|||
|
:))
Niezły kabaret...
Dzięki Nicze - rozbawiłeś mnie.
Trzeba przyznać, że jesteś wyjątkowo "konsekwentny" :))
Najpierw UFO, następnie sprawy duchowe, samoloty... z których kiedyś "UFO" - może w tym szaleństwie jest jakiś sens? ;)
Tylko, że najbardziej ducha i zrozumienia drugiego człowieka nam brakuje - jak mówi "daj spokój", to zrób to.
Niektórzy są za bardzo "techniczni", a za mało empatyczni.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
... i forsują na siłę swoje zainteresowania, przekonania, "stanowisko".
Jesteś wielki Nicze w zrozumieniu tego całego transportu i zagadnień z tym związanych ściślej lub luźniej.
Już dobrze?
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ja to mówię ogólnie takie techniczne sprawy
może ktoś przy okazji coś z tego zrozumie
z poza stałych bywalców forum których jakoś niewielu się ostało
bo to inspirujące przynajmniej dla mnie.
Oznacza to że jedną siłą wywołujemy inna siłę
i jakkolwiek właściwie trudno to wyliczyć
ale intuicyjnie pokazuje że to czego poszukuje kolega 79277 jest do przeskoczenia.
Empatia ma mało z tym wspólnego,mówię o technicznych sprawach.
Natomiast istotnie taki punkt widzenia jest tylko moim udziałem a kolega 79277 idzie w inną stronę jego własną.
Jeżeli coś z jego drogi wynika, słuszne jest zrozumienie tego co jest wartościowe Dla "naszego" widzenia naszej drogi.
Każdy niesie jakieś zrozumienie czegoś i ktoś z boku może się przy tym czegoś nauczyć.
Ja nie neguję tego że od każdego można się czegoś nauczyć,
ale jak ktoś z góry zakłada ze nie ma co się uczyć od kogoś
to jest to czyiś wybór.
Pozdrawiam
|
|
|
|||
|
Dwa więcej do usunięcia. Czasami jednak nie mogę wytrzymać...
Pzdr W.
|
|
|
Hmm...
Ciekawe.
Wygląda na to, że niedowartościowanie prowadzi do wojen.
Cenna nauka.
Więc wyzbądźmy się kompleksów :)
Psychoanaliza to dobra rzecz.
Każdy musi zrozumieć samego siebie i będzie dobrze :)
Już się chyba nie boję :)
Nie taki "diabeł" straszny.
Czuję się wyzwolony :)
To mnie nie zniszczy - to mnie uleczy :)
Co za ulga :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Co do wszelkich analiz to trzeba pamietać, że niekiedy tworzone są tylko po to by ludziemogli lepiej zrozumieć świat:
http://wolnemedia.net/zdrowie/psychiatria-%E2%80%93-oszustwo-za-parawanem-uzdrawiania/
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
wendol
3 dni temu o 22:23
kiedyś doszedłem do tego samego wnisoku, taki fire wall ;)
pozdrawiam
igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
"Fire" (wall) jak najbardziej.
Najgorsze "bestie" są dezintegrowane i muszą jak Fenix odradzać się z popiołów - zaczynać od początku - od minerałów, poprzez rośliny, zwierzęta, aż znowu uzyskają poziom duszy typu ludzkiego, a dalej...
Mogą zostać "Bogami" i tworzyć własne wszechświaty.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
wiele razy obserwowałem osoby włamujace się do astralu, bez posiadania odpowiednich uprawnień i z pominieciem użycia hasła.
O ile tylko przeglądali zbiory nic się z nimi nie działo - poza tym, że nastepnym raaem system odmawiał dostępu.
Natomiast u grzebiących w systemie a w szczegolności motywowanych negatywnymi emocjami obserwować można było w późniejszym etapie całe masy negatywnych zachowań - mówiąc kolokwialnie poświrowali w wyniku zainfekowania.
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Dlatego najpierw rozwój duchowy, a nie na siłę zdobywanie narzędzi, bo będzie jak z małpą i brzytwą.
Dotyczy to zarówno "zabawek" materialnych, jak broń, jak i narzędzi psychotronicznych.
Niektórzy myślą, że jestem jakimś "magiem", że "klątwy" rzucam, bo jak powiem, tak się dzieje, a ja im tłumaczę, że nie mam takich możliwości, że samo się...
Po prostu system tak działa, że jak ktoś coś robi w imię najwyższego dobra, to mu sprzyja - te słynne "zbiegi okoliczności" - nie trzeba nawet się wysilać. Ci, co mają coś na sumieniu się ciebie boją, a pozostali są pełni zachwytu i kochają.
Psychotronik mi tylko doradził, żebym nie rzucał pereł przed wieprze i nie biegł wzdłuż peronu, bo i tak wsiądę do pociągu, bo zajmuje cały peron :)
Tak tu sobie rozmawiamy, by inni skorzystali :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1725 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |