Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Przybysze z kosmosu stworzyli życie na Ziemi
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 354
Poprzednia strona | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | .. | 17 | 18 | Następna strona

13 grudnia 1973 roku młody Francuz spotkał się z przedstawicielem cywilizacji, pochodzšcej z innej planety. Człowiek z poza Ziemi posiadajšcy około 120 cm wzrostu, miał długie czarne włosy, migdałowatego kształtu oczy, oliwkowš skórę i pełnš harmonii osobowoœć. Powiedział: „jesteœmy tymi, którzy stworzyli całe życie na Ziemi, braliœcie nas za bogów, my byliœmy głównych Ÿródeł waszych głównych religii. Teraz, gdy osišgnęliœcie poziom technologiczny na tyle wysoki, by móc podróżować w kosmos i klonować zwierzęta w laboratoriach, dojrzeliœcie na tyle by zrozumieć. Pragniemy wejœć w oficjalny kontakt z ludzkoœciš poprzez naszš Ambasadę.” Życie na Ziemi nie jest rezultatem przypadkowej ewolucji, ani dziełem „nadprzyrodzonego” Boga. Życie to zamierzona kreacja, przy użyciu inżynierii genetycznej i syntezy DNA, wykonana przez istoty z innej planety. Jest o nich mowa w Biblii, gdzie nazywani sš ELOHIM – słowo starohebrajskie w liczbie mnogiej, niesłusznie przetłumaczone na „Bóg”, a znaczšce „Ci, którzy przybyli z nieba”. To oni zainicjowali wszystkie stare religie za poœrednictwem swoich dawnych wysłanników, takich jak Mojżesz, Jezus, Budda, Mahomet. W swoim Posłannictwie, przynoszš nam oni nowš wizję wszechœwiata, klucze do rozbudzenia naszego własnego potencjału, serię wartoœci, które zrewolucjonizujš społeczeństwo. Koniec wojen, chorób i wyzysku. Tylko szczęœliwe, długie życie. Kto chce się dowiedzieć więcej o życiu w prawdziwej miłoœci oraz o Ruchu Raeliańskim - organizacji majšcej na celu informowanie o Przesłaniu Elohim - naszych stwórców, zapraszamy na: Oficjalna strona Międzynarodowego Ruchu Raeliańskiego - www.rael.org Forum Polskiego Ruchu Raeliańskiego Pod tym linkiem znajduje się Przesłanie Raela

Campari chamstwem to od ciebie bije.

Oto Twoja Campari natchniona twórczoœć: "nasuwa się jednak pytanie dlaczego to akurat Goœka miałaby byc tym orędownikiem prawdy? na jej niekorzyœć przemawia jednak przede wszystkim twierdzenie, że w kosmosie jest tlen, a Księżyc œwieci własnym œwiatłem (chyba tak to leciało ;). to jš kompromituje i jednoczeœnie kwalifikuje do grona pospolitych wariatów." Campari za to ma wšty do wszystkich kobiet, które majš jakšœ wiedzę z racji swego zamiłowania do czytania streszczeń ;-) Oczywiœcie materiały z chęciš od Goœki weŸmie.

Campari, ciężko znosisz uszczypliwoœć, co??

I co Campari przeczytałeœ te materiały, czy Cię zatkało, dlatego się wyżywasz na Goœce?

nie, nie zatkało, tylko nie chcę mi się odpowiadać na twoje żenujšce komentarze

O rany, to czemu wcišż odpowiadasz??

Widać, że jak ktoœ wyrabia sobie opinię na streszczeniach, to póŸniej wycišga nieodpowiednie wnioski... Sš jakieœ pytnaia może? I proszę o niezaœmiecanie tematu...

Tak, o raelianach, jak już wspominałam, czytałam ogólnie, o ich działalnoœci, faktach i wpadkach.

Jakie fakty i jakie wpadki? Może porozmawiamy o tym?

macie jakieœ dowody na to, że doszło do spotkania waszego przywódcy z przedstawicielami obcej cywilizacji? i dlaczego to akurat on został wybrany?

ja pochodze od szarakow... od takich wlasnie... http://www.kantonslabor-bs.ch/images/18/Hase.jpg MIL EGO WEEKENDUuuuuuuu :)

Ujmę to tak. Podczas pierwszego spotkania, Rael miał podyktowanš I częœć przesłania, i był wtedy sam... więc jeœli chodzi o œwiadków itd. to ich nie,ma... Ale nawet jeœliby takowe dowody były, to zauważmy. Że nie ważne, czy Rael wzišłby klamkę od pojazdu, czy zrobił sobie "zdjęcia rodzinne".. to i tak by mu nie uwierzono, bo powiedziano by, że klamka jest od samochodu, a zdjęcia spreparowano... nie miałoby to większego sensu. Tak samo Jezus - czynił cuda jako dowody na boskie pochodzenie - a i tak go ukrzyżowano... Niemniej jednak po drugim spotkaniu. Rael miał na ramieniu znaki (3 kółka), które po 2 tyodniach znikły zostawiajšc jasnš plamę na skórze. Znaki te oznaczajš (w wielkim skrócie, omijajšc przytaczanie co i jak), nowego Maitreyę, czyli - Nowego Buddę. Rael został wybrany na takiej samej zasadzie co Jezus... miał ojca w niebie :D, na dodatek tego samego...

a wiecie co to jest?? http://www.stratis.demon.co.uk/fluffy_blue_rabbit.gif hm ?

INDYGO-SZARAK!!! hi hi...

Dreadnoth:
Pracš zajmš się roboty, a człowiek będzie mógł się poœwięcić temu do czego został stwprzony - rozwoju i przyjemnoœci...
To mi się podoba i może bym nawet przystał do was, gdyby nie to:
Dreadnoth:
Œmierć ciała foizycznego jest faktycznie końcem œwiadomoœci, która jest właœciwie impulsami przeskakujšcymi między neuronami. Dlatego nie ma co reinkarnować itd.
W tym momencie wasze teksty robiš się mocno podejrzane, gdyż nawet ludzie (bez pomocy żadnych kosmitów) już wiedzš, że istniejš œwiaty duchowe, gdzie dusza udaje się po œmierci ciała fizycznego, a relacji potwierdzajšcych reinkarnację jest tak dużo, że możemy tu mówić o dowodach. Wracajšc natomiast do kosmitów, to wyglšda na to, że ci Elohim, których spotkał ten wasz prorok sš jedyni w swoim rodzaju i ich przekazy odbiegajš zasadniczo (np. w kwestii duszy i reinkarnacji) od przekazów innych cywilizacji (lub duchowych bytów) kosmicznych. W tym momencie odpowiem na pytanie (skierowane nie do mnie) Dodo o pochodzenie życia jako takiego. Otóż "słowo ciałem się stało" - materia i życie w materii pochodzi z wymiarów duchowych, które stanowiš 99% stworzenia. Współczesnej nauce jest już wiadome, że wszystko jest energiš, w akceleratorach cyklicznych czšstki elementarne sš rozbijane na jeszcze mniejsze częœci składowe. Tak - materia, a następnie istoty typu ludzkiego powstały aby zostać noœnikiem duszy, pojazdem umożliwiajšcym jej integrację ze œwiatem materii.
Dreadnoth:
Jednakżę, daltego popieramy klonowanie, które jest kluczem do nieœmiertelnoœci.
I w tym momencie jasnym się staje, o co w tym wszystkim chodzi. Jakiœ facet (Rael) bojšcy się œmierci wymyœlił sobie filozofię, dzięki której ma zamiar stać się bogaty i doprowadzić do powszechnego klonowania ludzi (w tym przede wszystkim siebie). Można by to osišgnšć na drodze naukowego postępu i cišgłych batalii moralno-etycznych z prawodawstwem œwiatowym, ale ze wszechmiar lepszym sposobem jest utworzenie państwa w państwie - sekty. Wystarczy wymyœlić sobie chwytliwš filozofię (tu kosmici), znaleŸć wyznawców, którzy będš Ÿródłem dochodów i ogłosić się prorokiem. Kolejna sekta - szkoda słów i czasu.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

dobrze to podsumowałeœ. ale trzeba przyznać, że ładnie to obmyœlili ;)

I jeszcze coœ: - Czy Bóg stworzył wszechœwiat? - Tak. Bóg jest Przyczynš wszystkiego. Jest Wielkim Inicjatorem. Jest Zasadš, od której wszystko się zaczęło. - Czy w zrodzeniu człowieka ma większy udział Bóg czy kosmici? - Bóg. Bóg powołał do życia człowieczego Ducha. Od tej chwili Duch sam szuka dróg doskonalenia się. Jednš z nich jest umiejętnoœć przejawiania się w materii, którš sobš ożywia. Samš materię mogš na różne sposoby ugniatać przeróżne istnienia, lecz tylko Duch może wpleœć w niš życie. W przyszłoœci także ludzkoœć stworzy nowe gatunki, lecz życiem napełni je Duch i z woli Ducha tak się stanie. Tak, formę człowieka stworzyły obce rasy, lecz to Duch Człowieczy zstšpił w niš, upatrujšc szansę dla własnego rozwoju. Człowiek Prawdziwy sam wybrał takie rozwišzanie. - Czy to znaczy, że człowiek mógł wyglšdać zupełnie inaczej? - Wyglšdał i wyglšda. Duch Człowieczy wciela się w różne postacie. - Czy obecna postać ludzkiego ciała jest dobrym kompromisem między umiejętnoœciami Ducha a fizycznymi zdolnoœciami adaptacyjnymi? - Tak. I to bardzo, choć stworzycielom formy przyœwiecały w czasie jej powstawania zupełnie odmienne cele. - Czy kosmici chcieli uczynić z nas niewolników? - I oni, i człowiek materialny jest marionetkš w rękach sił wyższych. Gra toczy się w wielu wymiarach i na różnych poziomach œwiadomoœci. Sš zaangażowane w niš siły stojšce niemal u kresu doskonałoœci. Dla człowieka już samo uczestnictwo w tej grze oznacza awans. Na szczęœcie siły opiekujšce się ludzkš rasš majš cele zbieżne z naszymi. - Słyszałem, że ludzkoœć jest najpotężniejszš cywilizacjš w Kosmosie. Jak to w takim kontekœcie rozumieć? - Ludzki Duch jest wielkš nadziejš wszystkich na zrozumienie œwiadomoœci i istnienia. Zwrócona jest na niego uwaga ras doskonalszych od ludzkoœci. Już wiadomo, że to przez człowieka objawi się prawda ostateczna i że to on zjednoczy u kresu swej drogi całe istnienie w Bogu. To jedna z przyczyn przysposabiania naszego gatunku do przewodnictwa. Lecz na efekty tych przeobrażeń trzeba jeszcze długo czekać, choć wielu ma już o tym mgliste pojęcie. - Czy ludzie żyjš także na innych planetach? - Tak. Duch Ludzki przejawia się w swojej rodzinie na różne sposoby. Rozmaity wyglšd ciał, dopasowanych do istniejšcych na planetach warunków, niewiele tu zmienia. Jednak to Ziemia, a nie pozostałe œwiaty, uważana jest za dom człowieka. Tutaj, w różnych wymiarach, zachodzš prawie wszystkie najistotniejsze zmiany zwišzane z naszš ewolucjš. Mogę was zapewnić, że milowymi krokami nadchodzi radosny czas odrodzenia. Już dokonujš się w człowieku zmiany, które niedługo pozwolš mu poznawać rzeczywistoœć na poziomie równym objawieniu. Wtedy zniknš liczne wštpliwoœci, a człowiek przestanie się wikłać w bezzasadne spory. - Dlaczego tak mało prawd było przekazywanych w wiekach wczeœniejszych? Wasze słowa mogłyby bardziej przyspieszyć rozwój duchowy ludzkoœci. - Nie mogłyby. Dusza ludzka ewoluuje stopniowo i wczeœniej nie była jeszcze przygotowana na radosne nowiny. Tylko nieliczni dostępowali objawień. Większoœć z nich cierpiała z tego powodu lub ginęła, nie znajdujšc zrozumienia współczesnych i nie mogšc dopasować się energetycznie do nowych warunków egzystencji. Lecz ziarno zostało posiane, czego teraz zbieracie plony. - Czy treœci Starego Testamentu sš prawdziwe? Czy Bóg tam opisany zstšpił na górę Syjam (Syjon)? - Opisy dotyczš jednych z założycieli waszej cywilizacji, tak samo materialnych jak wy. Za to stojšcych na znacznie wyższym poziomie technicznego rozwoju. Ale i oni sš instrumentem w rękach Panów Waszego i Naszego Œwiata. Pan Waszego i Naszego Œwiata także podlega woli Boga. Uczy się poprzez nas. Nie sšdzicie chyba, że opisane w Starym Testamencie historie, gloryfikujšce ludobójstwo i upadłš moralnoœć, mogš mieć coœ wspólnego z Bożš Doskonałoœciš? Nie mogš i nie sš. Wasi materialni przewodnicy popełnili wiele błędów i wiele się dzięki temu nauczyli. Teraz uczš się was. Powiedzmy, że w tekstach Raelian jest trochę prawdy, ale przemieszanej z fałszem, a prawda jak zwykle leży po œrodku. Gdyby nie moja wiedza (również odnoœnie istot pozaziemskich), rozeznanie, a także doœwiadczenie (również kontakty), to może bym uwierzył w filozofię Raelian, ale moja wiedza skłania mnie tylko do tego, abym uznał ich za kolejnš sektę.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
W tym momencie wasze teksty robiš się mocno podejrzane, gdyż nawet ludzie (bez pomocy żadnych kosmitów) już wiedzš, że istniejš œwiaty duchowe, gdzie dusza udaje się po œmierci ciała fizycznego, a relacji potwierdzajšcych reinkarnację jest tak dużo, że możemy tu mówić o dowodach.
A ja na to: Czy przypadki wzięć można uznać za wiarygodne? Przypadki wzięć sš bardzo interesujšce, nie tyle dlatego, że mogłyby być prawdziwe, ale również dlatego, że jeżeli nie sš, jak tłumaczyć podobieństwo tego, co pewne osoby przeżywajš? Najprawdopodobniej, przeżycia te informujš nas bardziej o tych osobach, aniżeli o istotach przybyłych z innych planet. To, że istniejš pozaziemskie istoty jest wysoce prawdopodobne; można myœleć, że im bardziej sš one podobne do nas, tym bardziej chcš dać o sobie znać. Jednak mniej logiczne wydaje się to, że istoty posiadajšce technologię lotów z jednego układu słonecznego do drugiego odczuwajš potrzebę porywania ludzi, by ich badać we wszystkich przekrojach. W niecałe 30 lat, nasi specjaliœci odkryli techniki badania mózgu, zastępujšc w ten sposób stare metody polegajšce na otwieraniu czaszki by obserwować go z bliska. Z ponad tysišcletnim wyprzedzeniem względem nas - jest to mniej więcej niezbędny czas na udoskonalenie naszej technologii, by podróżować do innych gwiazd - jest pewne, że rozwinęli techniki innego rodzaju aniżeli badanie za pomocš prymitywnego skalpela, i potrafiš odczytać z odległoœci system molekularny każdej istoty by nie ingerować w jej życie. Skalpele, strzykawki oraz dłuta, by pobierać próbki ciała oraz te wszystkie implanty w mózgu sš raczej formš ekspresji naszej rodzimej (na Ziemi) prymitywnej medycyny, tak samo jak opowieœci o badaniach narzšdów rozrodczych odzwierciedlajš tematy tabu naszej epoki. Zazwyczaj osoba, która została „wzięta” budzi się w œrodku nocy i, sparaliżowana, odczuwa silne œwiatło, lub obecnoœć jakiejœ istoty, która porusza się w ciemnoœci. Po przeniesieniu tej osoby w powietrzu (nie wiadomo jakim sposobem), małe szaraki wprowadzajš jš do statku, gdzie jš badajš, lub nawet zapładniajš! Wszystko to sš klasyczne objawy sennego paraliżu. W nocy, nasz mózg wydziela substancję, która rozluŸnia mięœnie, co uniemożliwia nam ruszać się we wszystkie strony i urzeczywistniać w ten sposób nasze sny. Właœnie to powoduje „opadanie głowy”, kiedy zaczynamy zasypiać. Problem pojawia się wtedy, kiedy budzimy się przed ustšpieniem działania tej substancji. To może nas przestraszyć. Kiedy jeszcze nie obudziliœmy się do końca, mózg usiłuje wytłumaczyć sobie to, co się dzieje i zmyœla całš historię jako autentyczne zdarzenie, tak jak wstawiamy dzwonienie budzika w sen, wyobrażajšc sobie, iż jest to alarm pożarowy, szkolny dzwonek lub coœ podobnego. To się nazywa konfabulacja; jeden z aspektów naszej percepcji, całkiem naturalny i niewinny. Służy nam jako sposób postrzegania œwiata kompletujšc „puste pola”. Paraliż fizyczny, stan bliski snu, powišzane z faktem, że dana osoba słyszała o dziwnych wydarzeniach, stanowiš dla mózgu odpowiedni przepis pozwalajšcy interpretować wydarzenie jako autentyczne wzięcie. Proces jest taki sam podczas hipnozy. Nie można, więc polegać na hipnozie, ponieważ jesteœmy w stanie zahipnotyzować byle jakš osobę i wpoić jej byle co, jak na przykład wrażenie, iż ma ona cztery ręce. Mimo tego ludzie nadal jš uważajš za œwiętš wyrocznię prawdy. Jeœli osoba nie zapamiętała rzekomego wzięcia przed pójœciem na seans hipnozy, cała historia, którš podœwiadomie ułoży sobie będzie opierała się na domysłach tego, co mogło się zdarzyć. Na 100 osób relacjonujšcych jakiœ wypadek, statystycznie otrzymamy krzywš Gaussa, jeżeli chodzi o podobieństwo opowiadań; większoœć osób opowie to samo, mniejsza iloœć osób opowie coœ nieco innego, jeszcze mniejsza iloœć osób coœ jeszcze innego itd. Opowieœci o wzięciach nie odpowiadajš tego typu krzywej: wszystkie sš bardziej podobne do siebie, niż można się było tego spodziewać. Jest to dowód na to, iż opowieœci te nie opierajš się na zapamiętaniu nie-zależnie postrzeganych zdarzeń, lecz sš to domysły tego, co mogło się zdarzyć. Tak naprawdę, dlaczego dana osoba skłonna jest przypuszczać, iż miało miejsce wzięcie? Jest wielce możliwe, że to z tego samego powodu, z jakiego ludzie z Salem „widzieli” diabła oraz swoich sšsiadów, jak odlatywali na miotle, ponieważ odpowiadało to ówczesnym ludowym wierzeniom. Nigdy nie pojawia się Mahomet (Mohamed) w krajach chrzeœcijańskich, natomiast tysišce ludzi „widziało” Marię lub Jezusa. Ponieważ teraz szaraki należš do œwiadomoœci kolektywnej, należy się spodziewać, iż wczeœniej czy póŸniej spotkamy się z nimi. Co może powodować podobne zakłócenia snu? Istnieje na ten temat wiele teorii. Zdarza się, że chrapanie powoduje wzrost iloœci dwutlenku węgla we krwi, ukrócajšc czas snu i powodujšc zachwianie równowagi do tego stopnia, że odczuwamy nieraz nagłš sennoœć w cišgu dnia. Klasyczne objawy to: alteracja postrzegania rzeczywistoœci, zanik pamięci - sš to objawy bardzo podobne do tych, które majš miejsce przy rzekomych wzięciach w cišgu dnia. Zauważono, iż pole magnetyczne oraz burze geomagnetyczne wpływały na chemię mózgu. Istniejš przypuszczenia, że to co się dzieje, między innymi, jest wynikiem przemian na poziomie melatoniny oraz serotoniny - substancje te majš duże znaczenie w zaburzeniach snu oraz przy aktywnoœci seksualnej człowieka, co tłumaczyłoby charakter seksualny niektórych rzekomych wzięć oraz paraliżu sennego. Ponadto, szyszynka (gruczoł produkujšcy melatoninę) działa pod wpływem œwiatła słonecznego, i połšczona jest z nerwami optycznymi, co mogłoby wytłumaczyć zjawisko silnego œwiatła, które często było opisywane w przypadku wzięć. Hipoteza, że szaraki podpisały pakt z rzšdem Stanów Zjednoczonych, by udostępnić im technologię w zamian za możliwoœć okazyjnego eksperymentowania na żywych ludziach też nie trzyma się kupy. Bowiem, po co zawracaliby sobie głowę na współpracy z nami? Przecież i tak mogliby robić to, co im się podoba! Ponadto, z pewnoœciš posiadajš technologię, za pomocš której potrafiliby klonować ludzi, więc po co tyle daremnego wysiłku, by nas schwytać? Wszystkie te zjawiska „wzięć” sš raczej objawem naszych starych prymitywnych lęków przed nieznanym. Chciałbym więc zaproponować nieco inny scenariusz: jest pewne, że im bardziej dana cywilizacja dšży do rozwoju technologicznego, tym bardziej potrzebna jest jej mšdroœć i etyka, by odpowiednio wykorzystać swoje osišgnięcia technologiczne, między innymi dosyć rozwinięty szacunek do życia. Apogeum mšdroœci jest miłoœć. Bez tego, wszelka cywilizacja, niezależnie od swojej natury, ulega samozagładzie jak tylko posišdzie takš możliwoœć. Tej samozagłady unikajš jedynie cywilizacje pokojowe i takie cywilizacje sš zdolne przebyć podróże międzygwiezdne. Jedyne wiarygodne przypadki „wzięć” to te, w których nie jesteœmy do niczego potrzebni kosmitom, oraz gdzie ci kosmici szanujš naszš wolę i podsuwajš nam propozycje oparte na ich mšdroœci i wysokim stopniu rozwoju. Takich przypadków nie brakuje. Jednym z nich jest przypadek Raela, któremu podyktowano dosyć entuzjastyczny przekaz wolnoœci, miłoœci oraz harmonii. Przybysze z kosmosu obiecali mu, że jawnie i oficjalnie powrócš, jeżeli wybudujemy im ambasadę na neutralnym gruncie, gdzie ich obecnoœć nie naruszy równowagi socjoekonomicznej. Takie postępowanie okazuje się bardziej realne i œwiadczy o dosyć wysokim poziomie kultury i stylu życia. Marcus Wenner - przewodnik raeliański, Japonia MAły komentarz do tekstu. Powyższy tekst dotyczy zdawać by się mogło porwań przez UFO. Jednakze odnieœć go można także do "objawień" religijnych czy wrażeń "wychodzneia z ciała" itd. Wszystko przebiega w naszym mózgu, wszystkie te doznania, sš zwykłymmi reakcjami elektrochemicznymi w mózgu, niczym więcej. Tak samo jak weŸmiemy narkotyk, to jest zwykła chemia, a działa niesamowicie na nasz mózg, widzimy zjawy, czujemy sie się silniejsci itd... Ale to jest chemia, tak samo zdażyć się może, że w wyniku traumatycznego przeżycia, jak bliskoœć œmierci, przesadka mózgowa wytworzy jakiœ inny zwišzek chemiczny i widzimy potem duchy itd... Więc tu nie ma mowy o dowodach, raczej o subiektywnym postrzeganiu, wypaczonym postrzeganiu na skjutek zaburzeń chemicznych w mózgu.
wendol:
Wracajšc natomiast do kosmitów, to wyglšda na to, że ci Elohim, których spotkał ten wasz prorok sš jedyni w swoim rodzaju i ich przekazy odbiegajš zasadniczo (np. w kwestii duszy i reinkarnacji) od przekazów innych cywilizacji (lub duchowych bytów) kosmicznych.
Dlatego, że tak jak powiedziałem powyżej, reinkarnacja, channeling (który został obalony "wieki" temu...), œa wymysłami nszych mózgów, a czasami zwykłaš mistyfikacjš ich autorów chcšcych zarobić kupę forsy... - pytanie dlaczego nie ma w historii ludzkoœci wzmianki o "przekazach" z innych planet od Plejadan itd.? Bo wtedy nie było tylu pisarzy łasych na forsę.
wendol:
I w tym momencie jasnym się staje, o co w tym wszystkim chodzi. Jakiœ facet (Rael) bojšcy się œmierci wymyœlił sobie filozofię, dzięki której ma zamiar stać się bogaty i doprowadzić do powszechnego klonowania ludzi (w tym przede wszystkim siebie).
Rael nie jest bogaczem... ma dom rodzinny, którego się zrewsztš sam dorobił będšc redaktorem naczenym pisma motoryzacyjnego, ma jeden samochód, i mieszka w hotelach - za pienišdze ze swoich płyt oraz ksišżek. To wszystko, wszelkie pienišdze w Ruchu Raeliańskim - a jest ich w tej chwili ponad 9 milionów euro, sš przeznaczone na dwa cele: 1. Szerzenie przesłania na œwiecie 2. Budowa ambasady I NIKT nie ma do nich dostępu, wszyscy w Ruchu jesteœmy wolontariuszami, dziłamy społecznie, poœwięcajšc nasz czas. Co do klonowania - Rael nie wymyœlił klonowania, nie ma wykształcenia itd, by mieć z tego jakškolwiek forsę. Ale to jest tak jak się czyta brukowce i relacje dziennikarzy... Clonaid - osobny projekt finansowany z pieniędzy niezależnych firm nie jest wogóle powišzany z Ruchem, w żaden organizacyjny sposób... u pienšdze z klonowania idš do kieszeni tychże sponsorów... Dlatego powyższe stwierdzenia, że Rael nabija sobie kieszenie, sš wyssane z palca.
wendol:
Kolejna sekta - szkoda słów i czasu.
Więc po co piszesz i się udzielasz?

Bo mnie facet rozbawiłeœ i lubię czasem pogadać z "kosmitami" :) Rozumiem, że jak każda religia macie swoje dogmaty i jesteœcie odporni na wiedzę, tzw. naukowš też. Jeœli to, co piszesz bierze się u ciebie z braku wiedzy, to polecam wštek: http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=49371&p=1 Ale jeœli jest to skutkiem przekazów waszego proroka, to chyba już nic Ci nie pomoże. Na tym forum raczej nie znajdziecie nowych wyznawców, poszukajcie ich raczej wœród scjentologów.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Campari: "ale trzeba przyznać, że ładnie to obmyœlili ;)" Nic w tym planie fenomenalnego.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 354
Poprzednia strona | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | .. | 17 | 18 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.