Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
2 0 1 2
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 2036
Poprzednia strona | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | .. | 101 | 102 | Następna strona

2012 - czy slyszeliscie cos na temat tej liczby? Czytalem interpretacje Wielkiego Kalendarza Majów... jak wiadomo uwazali oni go za najwieksze osiagniecie naukowe ich kultury. Jak wiadomo kalendarz ten przedstawial pewne cykle zyciowe, rowniez zawarte w nim byly wszystkie kombinacje lancuchow DNA i RNA czlowieka.. to juz samo w sobie jest zastanawiajace! Tak samo jest zastanawiajace istnienie wielkich ich budowli.. egipskich piramid.. wielkich ksiag. Interpretacja kalendarza zapowiada - przeliczajac na nasz system kalendarzowy - na rok 2012 tzw "przejscie swiata, w kolejny wymiar swiata" (5 wymiar) - wedlug nich. "To co bylo zakopane zostanie odkopane". Podobnie czytalem o przepowiedniach Nostradamusa... i tu kolejne powiazanie do tej sprawy.. rowniez jego przepowiednie polegaly na zauwazeniu pewnych cykli zyciowych. Data nie jest zbyt jasnie okreslona (moze to byc w przedziale 2009-2012)... zdaniem jasnowidza ma nastapic rowniez przjescie ludzi w inny wymiar... nastapi EPOKA PRAWDY. Nostradamus byl bardzo zaglebiony w ewolucje swiadomosci ludzkiej - jak wiadomo! Kolejne powiazanie jest do Biblii: zmarli powstana z grobow.. to nawiazuje do przepowiedni Majów! Kolejnym ciekawym argumentem, ktory laczy to w pewien sposob w calosc jest to, iz na rok 2012 naukowcy spodziewaja sie przelotu wielkiego materotytu... i juz zaczely sie spekulacje czy przypadkiem nie zawadzi o Ziemie... prawdopodobnosc trafienia to: 1/1000 000. Ale nie tym sie przejmuja... Zastanawiaja sie mianowicie: jesli w nas nie trafi.. i przeleci blisko obok naszej planety... czy nie nastapi czasem przemagnetyzowanie biegonow Ziemi!? Strach pomyslec jakie to niesie ze soba konsekwencje. Wydaje mi sie ze temat jest wystarczajaco ciekawy.. zwlaszcza ze wiele faktow z roznych miejsc na Ziemi wiaze to w jakas sensowa calosc. Jestem ciekaw czy posiadacie podobne informacje i rowniez dostrzegacie ta sprawe. Mozliwe ze dowiem sie od Was cos jeszcze wiecej. Pozdrawiam wszystkich i biernie obserwuje Wasze wypowiedzi ma plaszczyznie naukowej jak i religijnej!

To bylo tak podobno ziemia byla na takim poziome ze za 20 tys lat tej techniki nie dogonimy jesli dozyjemy ........ i cofnela sie do epoko kamienia a co dalej napisze dokladnie jutroooooo jeszcze Z pne znaleziona tabliczki na ktorych byly liczy 40 cyfrowe gdzie my 30 lat temu wprowadzilismy 9 cyf............

Jednakże sumerowie przewidzieli datę kolejnej katstrofy, dając jej datę 2012roku. Ja mówię że zdarzy się to szybciej. Mówicie że numerycznie się to nie zgadza, przemyślcie jeszcze raz znaczenie piątki - nikt nie mówi że ludzie nie przeżyją, wręcz przeciwnie, są już organizacje które opracowują ewakuacje, , .Planetka jest niezauważalna z ziemi z kilku względów: ma odmienną polaryzacje: dopuki nie znajdzie się w odległości nieco za plutonem będzie niemalże "przezroczysta". Kiedy już wejdzie do układu będzie widoczna jako czarna plama na niebie - nie jestem jeszcze pewien czemu. Moje spostrzeżenie mówią że ostatnio nibru był przy ziemi 1400l.p.n.e - kto wie czy wtedy nie były właśnie Ciemności egipskie - polaryzacja Ziemi uległa zmianie, lud wybrany uszedł z egiptu - to by się zgadzało: Egipcjanie nic takiego nie odnotowali w naszej rzeczywistości - akurat przebywali w innej polaryzacji - zamienili się miejscami z egipcjanami którzy nie znają nibru. Natomiast lud wybrany swoją drogą przywędrował z nikąd. Wrazie jakiś pytań, moi znajomi odpowiedzą. Mam nadzieję, że tekst się podobał. Tzn czarna gwiazda tak to opisane jest nadleci nie kometa jakas! kula wielkosci nie pamietam jakiej dokladnie ale ze ziarenko tej kuli ma tako masse ze moze znisczyc caly wszechswiat a ona jest napewno wiekszym cialem niz jowisz,,,,,

My w to wierzymy,poniewaz kolega nam wczesniej o tym opowiadal.Tylko dlaczego ta sprawa jest zatuszowana!!??Chialybysmy to rozglosnic!!

Sprawa nie jest tuszowana.. to kewstia tego, jak bardzo dana osoba zaangazuje sie w ten temat. Juz coraz glosniej mowi sie m.in. o globalnej zmianie klimatu oraz o tym, ze coraz wieksza czesc ludzkosci zadaja pytanie: po co zyje? Ludzie zaczynaja dostrzegac nietrwalosc systemu w jakim zyja. SSylwia i PPatrycja - trzymajcie sie tych slow: "szukajcie, a znajdziecie", "proście, a bedzie wam dane", "kolaczcie, a otworza wam drzwi". Nie interpretujcie tego tylko w doslowny sposob... jest bowiem PRAWDA, ktora byla i bedzie na zawsze, pochwycicie ja, to sie czuje, to sie wie! Skoro ktos temu neguje, zapytam: skad o tym wie? Ja to co mowie wiem: stad!

Witaj Piotrze!napewno dostajesz wiele listów,w zwiazku z ty co tutaj napisales , mozesz nawiazac kontakt ze mna?zaciekawilo mnie to co przekazales .bede bardzo wdzieczna jesli to uczynisz. pozdrawiam Monika

Hm. Generalnie wszyscy są w błędzie. Po pierwsze rok 2012 jest umowny i błędnie naliczany. Jak wiadomo to wogóle nasz rok od 0 do 2004 jest naliczany z dużym błędem co najmniej kilka lub nawet kilkanaście lat więc jaki mamy rok dzisiaj??? Tak więc nostradamus i wszystkie jego przepowiednie to bzdura niestety. ( albo na szczęscie ) Po drugie mało osób wie ale na przełomie historii ludzkości takich kolesi nak Jezus Chrystus było co najmniej kilkunastu, którzy zakładali różne religie i od których zaczynano zaliczać czas tak jak w przypadku naszego Chrześcijaństwa ( co prawda nawet z dużym błędem ale zawsze ). Po trzecie Majowie żyli przecież długo przed narodzinami Jezusa więć nie wiedzieli że po ich "zagładzie" ktoś na świecie będzie naliczał czas znowu od początku. Tak więc rok 2012 jest tym bardziej wyssany z palca. Po trzecie niedługo na świecie zacznie się stosować nowe żródła energii jak wodór i inne dlatego że ropa będzie strasznie droga. Co prawda klimat się ociepla ale nie dlatego że mamy zanieczyszczone środowisko tylko dlatego że właśnie jesteśmy na samym "szczycie" epoki lodowcowej. Oczywiście jeszcze ciągle będzie gorąco aż do momentu kiedy zacznie się znowu ochładzać. Po czwarte. Koniec świata nastąpi na pewno jak słońce tak jak każda gwiazda przestanie isnieć i wraz z nią ziemia i cały układ słoneczny. Po piąte i ostanie. Wiecie dlaczego człowiek wymyśla te wszystkie bajki? dlatego że żyje za krótko i nie jest w stanie przeniknąć całej historii życia na ziemi. A kto to wszystko stworzył to już inna historia.

Widac ze nie czytasz, tylko snujesz wlasne tezy:))) Wiadomo przeciez ze wszystko zostalo przeliczone na nasz system liczenia... heheh w przeciwnym razie w ogole bym tego nie poruszal! No ale, kazdy zyje w innym swiecie, bo to zalezy od tego jak na nie spogladamy...

przeczytajcie, bardzo ciekawe, ale najbardziej dwa ostatnie "akapity" http://www.ejsi.com.pl/tajne/?id=360

Prawda nadejdzie, gdy wpuszcza w koncu badaczy do piramid w Egipcie... i w koncu odnajda to, co Atlantydzi pozostawili dawno temu, zakryte i zakopane!

Arkadiush. Własne tezy :) Co by tu jeszcze dodać. Majowie ułożyli sobie kalendarz do własnych potrzeb tak jak każda "cywilizacja". Trzeba przyznać że byli nieźli dlatego że ich kalendarz śięgał o wiele dalej niż np. nasz. Czy wiesz że nasz kalendarz ludzi z 21 wieku oficjalnie kończy się w roku 2099. Tak są ustawione systemy, przeliczenia itp. Tak więc jeżeli teraz nadejdzie jakaś "zagłada" to następna cywilizacja "odkopie" nasze stare dyski twarde i się uśmieje. Po prostu Majowie nie przewidzieli że wcześniej "znikną", a kalendarz po prostu gdzieś musiał się przecież skończyć. Gdy ktoś mówi że np. 2012 symbolizuje to czy tamto to poprostu śmiać się chce i tyle.NIC się nie stanie. rok 2012 będzie taki jak zwykle. Ponadto mam własne tezy bo właśnie czytałem dosyć sporo i potrafię wyciągać wnioski. Pozdr.

http://www.quantumfuture.net/pl/ to adres strony na której jest niesamowita wiedza. Jest to channeling z 6 gęstości. Dla porównania my jesteśmy w 3-ciej. Osoby biorące w tym udział są na bardzo wysokim stopniu rozwoju duchowego dlatego informacje jakie uzyskały są w dużym stopniu wiarygodne. Natomiast uduchowienie istot które to wysyłają jest jeszcze wyższe. Są tam odpowiedzi na większość naszych pytań i wątpliwości. Jeżli ktoś się zajmuje analizą psychometryczną to wie że duchowość można zmierzyć. Dla przykładu najwyżej uduchowionymi istotami byli Chrystus, Budda po 36 . Po przekroczeniu 36 człowiek przenosi się do wyższej gęstości-świadomości.

Odpowiedź do 3. Nie mogę się z Tobą zgodzić. Wiadomo, że każdy człowiek, istota tworzy swój własny świat i ma swoje własne wyobrażenia....itp. Rok 2012 do końca nie będzie taki sobie zwyczajny. Osobiście poświęciłem trochę czasu na zapoznanie się z licznymi przepowiedniami dotyczącymi tego roku. Mam wiedzę z wielu źródeł i niekoniecznie się one uzupełniają. Rok 2012 będzie "Rokiem Duchowości". Skłania mnie do tego wniosku wiedza Majów, Egipcjan, Sumerów, istot spoza Ziemii i relacji różnych osób. Faktem jest, że w roku 2012 zakończy się Wiele Cykli czasowych np cykl 25000 lat w przybliżeniu, a więc powiązany z cyklem precesji. Domkną się także inne cykle rozwojowe, jakie były przeznaczone dla ludzkości. Do roku 2012 ponadto znacznie zwiększy się liczba nowinek technicznych i niewykluczone, że padniemy pod ich ciężarem. Rozwój świadomości nie nadąża za rozwojem technicznym. Dowodem na to jest nasza cywilizacja i zjawiska w niej się toczące. Dla przykładu problem z ubóstwem na świecie, z wodą pitną itp. Do mojej wiedzy o roku 2012 muszę dodać także wiedzę bardzo mądrej społeczności czyli indian Hopi. Chyba znacie ich przepowiednie?.... Są one dość wiarygodne i zaskakujące. Niewiele społeczności dziś ma szacunek....podkreślam jeszcze raz szacunek do Ziemii, do natury, do ekologii. Moim zdaniem wszystko zmierza ku temu, by nasza cywilizacja poniosła sromotną porażkę. Rozejrzyjcie się wokół siebie. Dla mnie wstydem jest to, co biały człowiek uczynił z Ziemią. Jest to jakby walka białego człowieka wypowiedziana naturze i jej potędze. Biały człowiek odszedł od natury, od prawdziwej duchowości. I nie mam tu na myśli religii czy podobnych wierzeń. Chodzi mi tutaj o filozofię czerwonoskórych i pozostałych 2 ras. Jest taka ciekawa historyjka związana z 4 rasami: białą, żółtą, czerwoną i czarną. Dawno temu Wielki Duch przekazał każdej z 4 ras poszczególne nauki i rozesłał je na 4 strony świata. Troszkę tu zmienię historyjkę, na potrzeby myślenia kategoriami Zachodu. Czerwoni poszli na zachód i dostali żywioł ziemii pod władanie. Czyli musieli posiąść nauki związane z uprawą ziemii itp. Czarni udali się na południe i dostali żywioł wody. Żółci zaś poszli na wschód i dostali pod władanie żywioł powietrza. Biali zaś udali się na północ i dostali żywioł ognia. Sami wiecie, że np Azjaci do dziś mają wielką wiedzę na temat technik oddechowych. Tego się nie da podważyć. To właśnie dlatego, żółci są tak dobrzy w medytacji i walkach takich jak judo, karate.... Biały człowiek oczywiście też zrozumiał żywioł ognia i macie go dziś pod postacią elektryczności. Indianie Hopi parę razy ostrzegali świat, niestety bez powodzenia. Teraz mawiają, że nie podadzą ręki rasie białej, żółtej i czarnej by doszło do zjednoczenia.... przykładem ignoranctwa było odrzucenie ich apeli na forum ONZ. Myślę, że nadchodzi ten czas "Wielkiej Czystki". Być może to już niedługo. Po tej czystce zapanuje wreszcie pokój i ci co przeżyją inaczej podejdą do życia itp. Doskonale to pasuje do nadchodzącej Epoki Wodnika.... Co jeszcze można dodać? Dla przykładu około roku 2011-12 będziemy mieć maksimum aktywności Słońca. Może też nastąpić hiperaktywność... może mieć to opłakane skutki. Czy ziemskie pole magnetyczne się odwróci.... czy wreszcie ktoś zechce wykorzystać osłabienie pola magnetycznego Ziemii? A może szykuje się bitwa......?

STRUMYK. Hm... Jeżeli porównasz długość życia ziemi (kuli ziemskiej) i naszego układu słoneczengo wraz ze słońcem (które jest najstarsze w układzie) z życiem ludzi na ziemi to dojdziesz do wniosku że ludzie żyją dopiero niecałą minutę (grubo poniżej minuty) z doby jeżeli dobę określimy jako czas życia naszego układu słonecznego. Tak więc bardzo niewiele. Jest to zastanawiające że żyjąc tak krótko ludzie chcą się unicestwić. Tak jest, czekają na koniec świata jak na jakieś zbawienie. Jeżeli mówimy o zmianach to owszem przyjdą ale powoli, nie postrzeżenie, i w długim czasie. Zresztą ciągle "nasza" tzw. cywilizacja gna do przodu. I bardzo dobrze. Takich dat "przełomów" było w dziejach ludzkości bardzo dużo. Czy wiesz że gdyby nie np. Jowisz (taka planeta w naszym układzie słonecznym :) ) to ziemia byłaby bombardowana ciągle meteorami i mielibyśmy co kilka dziesiąt lat koniec świata? Albo słońce będzie miało przesilenie za 8 lat.? hehe. A co to jest 8 lat w porównaniu z ponad 5 milionami lat. ( przybliżona ilość lat życia słońca do dzisiaj ). Słońce ma już półmetek swojego życia za sobą. Tak więc przykro że cię rozczaruję ale 2012 to zwykły numerek w kalendarzyku. Dodatkowo mogę ci powiedzieć że cykl jako taki istnieje oczywiście bo ziemia obraca się wokół słońca i reszta planet. Ale nigdy już np. ziemia nie stoi po roku na tym samym miejscu względem słońca. Tak więc co roku jest już inaczej - podobnie ale inaczej. (apropo słońce też krąży ale wokół własnej osi) Niezły łeb to poukładał, a ludzie chcą przełomu? albo wmawia im się że chcą. Pozdr.

A co jeśli w tym osławionym 2012 roku nic sie nie stanie???????????????????????????????????????? Oczywiście mam głęboką nadzieje, że coś będzie, byłoby ciekawie, :D Ale co jeśli nie???? nara

Oto moja kolejna odpowiedz. Oczywiście wiem, że istnieje taka planeta jak Jowisz, znam także inne planety...niekoniecznie w naszym Układzie Słonecznym. Wszystko zmierza ku 2012 rokowi, temu punktu przecięcia się epok ewolucyjnych. Oto co wygrzebałem w necie.... nie po raz pierwszy zresztą. ""Rok 2012, czyli Złoty Przełom Odpowiedzi na temat Złotego Przełomu szukać można w otaczającym nas świecie i jego obserwacji. Tutaj zawarte są wszystkie przejawy wzrastających ziaren czasu. Nasza rzeczywistość zbudowana jest na zasadzie dipola / dla przypomnienia to układ + - /, tak jak człowiek jest kompozytem dodatnio ujemnym. Wszystko podlega zmianom, które mają swoją częstotliwość. Zaburzenie równowagi + - wywołuje stan określany mianem choroby, która jest właściwe stanem zapalnym, przez który dochodzi się do zdrowia. Rzeczywistość rozrysować możemy wg kształtu ósemki, znaku nieskończoności. Z jednej strony jest umowny + z drugiej -, w samym środku na przecięciu pętli, znajduje się punkt równowagi, umowne 0. To coś to Bóg, funkcjonujący między wymiarami, to punkt tworzący naszą świadomość. Wiele szkół wschodu mówi: zrozumcie to proste, to bóg chodzi do pracy, śpi, zarabia i wydaje pieniądze przez Was. Dysharmonie w przepływach harmonizują się właśnie w tym punkcie. Jeśli narysujesz ósemkę i zaczniesz zataczać pętle pojmiesz sens harmonizacji. Wszystko podlega wzajemnym wpływom, siły syntezy i analizy nieustannie prowadzą ze sobą grę wymian, co jedna z części zbuduje, druga musi rozłożyć, taki jest sens postępu i wszystkich procesów życiowych. Religie nazywają te prądy siłami dobra i zła, ale to właściwa dla kościołów przesadna ocena. Ziemia, a właściwie światy istnieją na zasadzie poukładanych dipoli / przypomina to ciągi ósemek, spirale DNA /. Wszystkie wychodzą z jednego punktu i do niego wracają. Ciągłość rzeczywistości jest podstawową przyczyną, dla której myśli raz wysłane nie giną, możliwa jest prekognicja i channeling. Dwukierunkowo tworzą się klatki filmu o życiu każdego z nas. Fizyka kwantowa nazywa to "propozycją transakcji". Przyszłosć i przeszłość łaczą się w jednym punkcie, Tu i Teraz. Jesteśmy sumą dnia poprzedniego i następnego, i właśnie Teraz tworzy się przyszłość i przeszłość, dzięki czemu możliwe jest ćwiczenie, które podaję na końcu. Na takiej zasadzie są to samoharmonizujące się układy. Jednak co pewien czas dipol zmienia swój kierunek, cały układ zaczyna pracować jakby w drugą stronę. Ten punkt nazwano dla mnie / w przekazie channelingowym / Złotym Przełomem. Nazwa związana jest z aktywnością poszczególnych centr / bram energetycznych, Słońc, które są punktami 0 układów, energetycznymi twórcami i opiekunami życia, czczonymi przez różne kultury. Przez cały układ wszechświatów przelatuje potężny impuls elektromagnetyczny, który zmienia warunki fizyczne/życiowe w światach. To już się zaczęło w światach współistniejących, dlatego też zbliża się dzień, w ktorym impuls dotrze i tutaj, w naszą rzeczywistość. Stąd też mistrzowie z sąsiednich układów przesyłają informacje o tym co stanie się w niedalekiej przyszłości, a danych dociera coraz więcej. To o czym piszę ma wymiar ponadplanetarny, jest to proces dotyczący całego wszechświata, który zbudowany jest właśnie na zasadzie naprzemiennego układu znaków z instytucją boga pomiędzy/ takiej terminologii tu się używa, do opisania świadomości międzywymiarowej /.Jeśli weźmiemy pod uwagę atom, jako drobinę tworzącą rzeczywistość, rozpoznano już że jest formą energii, ale czym jest atom? Jest energią o pewnym rejestrze częstotliwości wyższej lub niższej. Jest przejawem występującym w drganiu między światami. Szybkość drgań decyduje o jego ciężarze masowym i miejscu w okresowym układzie pierwiastków, jest zapętloną w symbolu ósemki energią przenikającą światy. Ilość odwiedzin w poszczególnych światach, zliczana w strumieniu czasu, określa właśnie jego częstotliwość i właściwości. To co może stać się w roku 2012 podobne jest do eksperymentu filadelfijskiego / link do krótkiego opisu jest na końcu /, kiedy to statek z załogą poddano działaniu olbrzymiego pola elektromagnetycznego, obiekt zniknął, a po powrocie załoga / która przeżyła / w większej części została hospitalizowana psychiatrycznie, może w celu ukrycia relacji z podróży w inny wymiar. Oczywiście jakość szerokopasmowej konstrukcji generatorów pola z eksperymentu, nie może być porównywalna z częstotliwościami słońca, które są sumą wszystkich fal życia. Nadaktywność słoneczna, czyli olbrzymi wybuch energii, spowodować może takie właśnie zakrzywienie czasoprzestrzeni w ciągu ułamka sekundy. Czasoprzestrzeń przebiegunuje się i to co było po stronie świata współistniejącego, przejdzie w nasz świat i odwrotnie, ale bez tak spektakularnej formy. Jakie to może mieć skutki dla cywilizacji ziemskiej? Zmienią się układy wartości, ponieważ cywilizacja techniczna może zniknąć w formie teraz istniejącej. Działo się to już przed tysiącami lat, i stanie się znowu. Piramidy m.in. mogły mieć funkcje bunkrów w których schroniła się garstka, niepewna przetrwania lub skutków impulsu słonecznego. Imuls niszczy powiązania przyczyn i skutków pomiędzy światami, to katharsis po którym znikają karmiczne powiązania. Układy światów współistniejących są w taki sposób "serwisowane", oczywiście religie opisują to w sposób baśniowy, ale fizyczność jest ciagiem procesów energetycznych. Śmierci nie ma, zostaje jedynie jako przejaw emocji żalu po stracie. Jest pojęciem. Przejście między wymiarami nie oznacza zagłady ludzkości, oznaczać może zmianę wymiaru, w sposób niezauważalny, bez możliwosci refleksji nad stratą czy lęku. Cdn:) Pozdrawiam Merhlin Ćwiczenie synchronizacji czasu. Zrelaksuj się i zobacz siebie w przyszłości i w przeszłości, zobacz jaki byłeś i będziesz ponieważ ziarna czasu zostały zasiane, a ten obraz jest zapisany ale modyfikowalny. Teraz porozmawiaj ze sobą z przyszłości i sobą z przeszłości. Zobacz siebie poza czasem i porozmawiaj o swoich problemach, pytaniach, wspólnie poszukajcie rozwiązań, rozmawiaj jak z najlepszym przyjacielem, którym dla siebie jesteś. Możesz mieć dziwne wrażenia, przepływającego przez ciebie "prądu", lekkości, radości itd. To może być drobny wstrząs ale naprawdę istniejesz poza czasem. Przyszłość, przeszłość i teraźniejszość, czyli czas związany jest tylko z pewnym stanem rzeczywistości, przestrzeni doświadczenia. Jest kanałem przez który nieustannie przepływa informacja tworząca twoje światy. Od tej chwili świadomie możesz zacząć kreować siebie, Tu i Teraz."" P.S. Więcej o eksperymencie filadelfijskim: http://www.rudykot.pl/~fikander/eksperyment.html

Mnie ciekawi dlaczego nie traktujemy poważnie (aż tak) innych przepowiedni Majów (i spółki). Może dlatego że człowiek widzi to co chce widzieć. Po prostu my chcemy aby "to" przyszło, chcemy aby zapanował pokój, żebyśmy zmądrzeli, zaczeli szanować naszą planetę i próbujemy przekonać siebie że tak się stanie i szukamy o tym informacji wszędzie mając nadzieje że mamy jednak rację. Zbyt gorączkowo analizujemy "przepowiednie" i przeinaczamy (nieświadomie) je tak aby poparły naszą tezę. Tak zresztą jest ze wszystkim. Polecam film "Pi", daje on wiele do zrozumienia. To jest potęga wiary, jeśli bardzo w coś wierzymy to będziemy szukać "znaków" wszędzie. Ale mogę się mylić bo teraz jest trudno odróżnić informacje "prawdziwe" i "kłamstwa", może ja nie chcę w to wierzyć- nie wiem. Pozdro

Oczywiście wiara jest ważna. Bez wiary człowiek jest nikim. Przepowiednie trzeba znać, ale nie każdy musi w nie wierzyć. Dają one nam ogólny zarys tego co może się zdarzyć. Jeśli rzeczywiście nauczymy się kształtować nasze teraźniejsze życie, będziemy czynić to świadomie, to przyszłość sama będzie ukazywać nam nasze błędy jakie czyniliśmy podczas procesu tworzenia. Przeszłość dla mnie to wielki zbiór nagromadzonych już doświadczeń i biblioteka naszych wcześniejszych błędów :). Ważne jest by rozumieć czym są ciągi przyczynowo-skutkowe. I jak to się ma do każdego z nas. W przepowiedniach chodzi przecież o pokazanie nam przyszłych ścieżek rozwoju.... a nie o nachalne straszenie końcami świata... skoro jesteśmy duchami nieśmiertelnymi... to nie będzie nigdy czegoś takiego jak KONIEC ŚWIATA. Bo niby kiedy to miałoby się zdarzyć? Wtedy kiedy wszechświat się ponownie skurczy? No raczej nie... TERAZ chodzi o to, by spojrzeć na nasz świat TRZEŹWYM okiem i nauczyć się OBSERWACJI zjawisk i wyciągać z tego wnioski. Rok 2012 oczywiście przeżyjemy, zdarzą się pewnie jakieś katastrofy, może przenikniemy do innego wymiaru. Trudno powiedzieć co FAKTYCZNIE się zdarzy, ale przypominam, że słońce ma dla nas niespodziankę w postaci zwiększonego emitowania swoich cząstek... Mnie tylko interesuje to czy pole magnetyczne Ziemii będzie w stanie wytrzymać napór cząstek wysłanych prosto ze słońca. Daty: 21,22.12.2012 będą na pewno szczególne.... tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Na pewno będzie panować niepokój i myślę, że cała ludzkość to odczuje. Na razie słonko przecież ładnie świeci i trzeba pamiętać, że ono daje nam życie jak również łatwo może je nam odebrać. Mam rację?????? <:)

3 - meltana blokada.. wiecej nie mowie.. zamkniete horyzonty myslowe klaniaja sie u ciebie... ja rozwazam wszystko alternatywnie.. a ty opowiadasz sie tylko po jednej stronie.. najwidoczniej jeszcze nie uswiadomiles sobie dwubiegunowosci w jednosci istnienia! Trudno.. przyjdzie i na to czas:) Nigdy nie mowilem ze tak bedzie.. i bede to powtarzal wielokrotnie.. chodzi mi tylko o to, ze takie cos jest mozliwe, bo wiele faktow sprowadza sie w jakas sensowna calosc. Zaglebiajac sie w sprawy duchowe odnajdziesz rowniez te calosc... ty narazie spogladasz tylko naukowo. Ja nie bede narzucal ci swojej woli, abys w to wierzyl.. bo to kwestia kazdego z osobna. Jesli sie to nie wydarzy.. to zycie plynie dalej... jednak co bedzie, jest okaze sie to prawda? - przemyslenia pozostawiam tobie. Moj czas konczy sie... przypuszczam, ze wiele postow nie pozostawie tu w przyszlosci... temat rzucialem aby naswietlic troche sens i cel zycia, aby uswiadomic niektorym, jak kruche jest cialo, jak wielki jest Bog (ktorego niektorzy chca pojac, a i tak nie pojma:)), uswiadomic to, ze nalezy sie zmieniac na lepsze, ze nalezy wkroczyc na droge postepowania (jest bowiem roznica miedzy kroczeniem sciezka, a znaniem jej), chcialem uswiadomic to, ze czlowiek nie wie ile istnieje i po co istnieje - a wiec takie cos jest mozliwe, gdyz poza on prawde... bo prawda jest nieunikniona. Pozdrawiam wszystkich, ktorzy przyczynili sie to tego tematu... ktorzy maja "oczy otwarte" i "uszy pochwycajace kazdy dzwiek", ktorzy wierza i rozwijaja sie duchowo, ktorzy potrafia odroznic ducha od materii... ktorzy chca zyc i budowac, tworzyc. Pozdrawiam rowniez tych, ktorzy atakowali upartymi negatywami do tematu... i na nich przyjdzie czas, by zrozumiec... bowiem na wszystko jest miejsce i czas z gory juz zalozone przez JEDYNEGO BOGA = nic nie istnieje bez swojego przeznaczenia (nawet proznia ma swoje przeznaczenie, aby byc niczym!)

Hehehe :) przestałem się udzielać a tu bardzo ciekaw rzeczy powychodziły... Może niech każdy kto się tutaj wypowiada napisze an samy końcu swojej wypowiedzi czy uważa że w 2012 coś się stanie czy też nie :) taka mała ankieta :) Pax vobiscum :) CAŁYM SERCEM NIE

Cześć, Widze że temat ciągle aktualny. STRUMYK - nie chciałbym się wymądzać ale nie ma przyszłości. To biała plama. Jest natomiast przeszłość zapisana w twoim mózgu. Ponadto wszystko co emituje światło lub je odbija także zostawia po sobie tzw. historie. ( Jeżeli siedziałbyś na marsie i miałbyś wielką lunetę która spoglądała by na ziemię to widziałbyś przeszłość (prędkość światła). Gdybyś jednak zaczą oddalać się od ziemi z taką "lunetą" przyspieszając do prędkości światła to widziałbyś świat który się zatrzymał. Oczywiście tzw. luneta musiałaby przybliżać obraz z tą samą prędkością kótrą ty oddlasz się od ziemi. Gdybyś jednak zaczą lecieć z większą prędkością niż prędkość światła to wtedy zaobserwował byś że wszystko zaczyna się cofać i REALNIE widziałbyś przeszłość. O przyszłości nie ma mowy. To samo jeżeli chodzi o nas samych. Człowiek nosi w swoim mózgu wszystkie wydarzenia z własnego życia oraz PEWNE wydarzenia z życia swoich przodków. Nie chce was zanudzać ale jeżeli chodzi o przyszłość to niektórzy odczytują tą przyszłość ze snów. Mózg działa w ten sposób że odbiera bodzce ze świata teraźniejszego i porównuje te informacje z informacjami zapisanymi podświadomie z przeszłości. Tak więc mózg wyciąga wnioski i przedstawia sugerowane rozwiązanie sprawy. To oczywiście działa w 99% o dziwo? Tak więc przyszłość bardzo łatwo przewidzieć tylko trzeba mieć strasznie dużą bazę danych z przeszłości. Jeżeli ktoś ma, będzie miał taką wiedzę to będzie mógł przewidywać wszystko co do sekundy. Ale przewidywać bo przyszłości po prostu nie ma fizycznie. I jeżeli "ten, ci" który stworzył(li) to "wszystko" też zapewne zna(ją)przyszłość co do sekundy ale nie ma jej fizycznie. Jest jeszcze teoria prawdopodobieństwa też jest ciekawa, ale nie chce mi się teraz tego pisać. Arkadiush - czemu podchodzę do wszystkiego trochę naukowo? Kiedyś hm... nie tak dawno szukałem, czytałem rózne religijne sprawy wraz z Koranem, Biblią, która jest ok (pewne rozdziały w starym testamencie - można się rzeczywiście głębiej zastanowić nad tym wszystkim) Nowy testament to niestety.................(ale to inna historia) Doszedłem do wniosu że czas i niewiedza + zła wola niektórych grup (może komuś na tym zależy) tworzą dosłownie papkę poplątaną z pokręconym. Błąd na błędzie dosłownie tzn. zło potyka się o samą siebie, a normalość została tak wykrzywiona że aż strach. Arkadiush - "Bóg" ma teraz ręce głęboko w kieszeni ( ten który "stworzył" ŻYCIE na ziemi) pomyśl nad tym. CZEŚĆ.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 2036
Poprzednia strona | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | .. | 101 | 102 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.