| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Globalne ocieplenie | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 610 |
|
Globalne ocieplenie- naukowcy bijš na alarm
Globalne ocieplenie będzie znacznie poważniejsze niż do tej pory przewidywano. Naukowcy sugerujš, że wzrost temperatur może być niedoszacowany nawet o 75 procent, a skutki ocieplenia katastrofalne dla całej ludzkoci.
Naukowcy z Holandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz USA nie zgadzajš się z dotychczasowymi obliczeniami, które wskazujš, że podwojenie iloci dwutlenku węgla w atmosferze podwyższy jej temperaturę maksymalnie o 4,5 stopnia.
Takie sš oficjalne wskazania Międzynarodowego Panelu Zmian Klimatycznych odpowiedzialnego za tego typu prognozy. Obliczenia Panelu biorš pod uwagę dwa czynniki: obecnoć dwutlenku węgla bezporednio zatrzymujšcego ciepło oraz zmniejszone odbijanie promieni słonecznych przez powierzchnię Ziemi ze względu na topniejšce niegi. Dwa zespoły naukowców publikujšce w Magazynie Badań Geofizycznych dodały trzeci czynnik: dwutlenek węgla dodatkowo uwalniany przez ekosystemy w zwišzku z ociepleniem atmosfery.REKLAMA Czytaj dalej
Zespół amerykański obliczył, że maksymalny wzrost temperatury przy podwojonej iloci dwutlenku węgla będzie miał zakres od 1,6 do 6 stopni Celsjusza, górna granica jest o 1,5 stopnia wyższa od prognozowanej dotychczas.
Zespół europejski, który używał innej metodologii, wskazuje na jeszcze wyższe wartoci i sugeruje, że przy najczarniejszym scenariuszu wzrost iloci dwutlenku węgla spowoduje wzrost temperatur na lšdach o 8 stopni do końca wieku.
Jeden z autorów publikacji, Peter Cox, dyrektor naukowy projektu zmian klimatycznych w brytyjskim Centrum Ekologii i Hydrologii, powiedział Polskiemu Radiu, że taki wzrost temperatur może przyczynić się do powstania gigantycznych huraganów i susz, a także wyganięcia Pršdu Zatokowego czy wyschnięcia lasów Amazonii
ródło www.onet.pl
|
|
|
Ja nie produkuje strachu i nie karmię pasożytów, po prostu realnie patrzę na tredy.
Mogę to rozpatrywać jako coś wariantowego w rozwinieciu sytuacji.
Natomiast jestem zwolennikiem że ta sytuacja przed nami jest czymś co jest już dokonane. I problem dla tych którzy to usiłuja dopasować do swoich wąskich oczekiwań jest taki że oni są martwi za życia to co jest ponad nami nie bedzie zainteresowane rozwojem sytuacji w ramach ich widzi mi się bo jest to obraz jednej wielkiej nudy. Ile można mieć dóbr i nie umieć się nimi podzielić.
Nie ten ma co ma tylko ten co się nimi dzieli.
Jeżeli ktoś by doprowadził do tego że było by to się dalej tak ciągnęło tak jak jest to ten wyścig szczurów jest samo zagładą.
Wypełnianie sobie przestrzeni dobrami materialnymi prowadzi do pustki emocjonalnej.
I do braku z tego przyjemności.
Jedyną sensowną sprawą jest to, że ta rzeczywistość zrobi woltę i zrealizuje coś co będzie miało więcej sensu.
|
|
|
|||
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!! |
|
W kwestii dotyczącej dóbr materialnych nie sposób się nie zgodzić z Tobą Nicze :)
Tylko widzisz - niektórzy jeszcze nie wyszli poza etap egoizmu charakterystyczny dla dzieci i nie dadzą innym pobawić się swoimi zabawkami. Jeszcze do nich nie dotarło, że największą przyjemność sprawia wspólna zabawa i dzielenie się, a w wyniku tego widok szczęścia innych.
Niektórym w głowie się nie mieści, że można komuś coś dać bezinteresownie, dla samej przyjemności dawania i uczestniczenia w radości drugiego człowieka.
Ci, którym coś daję nieraz nie wiedzą co zrobić, są totalnie zdziwieni i myślą, że są mi coś winni. - Nie jesteście mi nic winni, bo to ja sobie wymyśliłem, że coś wam dam - to moja sprawa - wy o nic nie prosiliście, a jak macie potrzebę odwdzięczyn, to po prostu bądźcie szczęśliwi, niech wam to wszystko jak najlepiej służy - to dla mnie najlepsza zapłata.
Jestem za globalnym ociepleniem... w stosunkach międzyludzkich :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
System stara się wynagradzać i promować tych którzy się dopasowywują do niego.
Dla kogoś kto działa inaczej rzuca się kłody pod nogi.
I taką terapiastara się go odwieść od innych pomysłów.
System jest skuteczny i ci którzy mają poglądy ze należy się dzielić są wyjątkami. To wynika z ograniczenia że za wszystko trzeba płacić i braku darmowej energii.
Wyjście poza ograniczenia dało by inne widzenie świata. Ale czy ktoś do tego jest zdolny.
|
|
|
Za wszystko trzeba płacić. Cóż był by wart dar, gdyby był bezpłatny(darmowy), nic nie kosztował(był bez wysiłku) ?
Nie jest prawdą, że ludzie, którzy chcą się dzielić są wyjątkami.
Jest ich duuużooo.
A propos efektu cieplarnianego - para wodna jest gazem, który jest 1000 razy efektywniejszy od dwutlenku węgla i nic się o tym nie mówi.
Nie dziwne ? A może nie na rękę ?
Pozdrawiam
Wasz Ufita
|
|
|
|||
|
Nieładnie jak dziewczynka używa brzydkich słów :P
Można było napisać "myli Ci się".
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Temat pogodowy
ale zdjęcia do tego pod orginalnym artykułem
fajne
Niezwykłe śnieżne walce na Dolnym Śląsku
(03.02/07:20) - Niecodzienne zjawisko uwiecznił na zdjęciach nasz internauta mieszkający w Jeleniej Górze. W dzielnicy Cieplice tuż po wschodzie słońca pojawiły się śnieżne walce. Jak zauważa internauta, mniej było ich między blokami, natomiast zdecydowanie najwięcej na otwartej przestrzeni na pobliskim polu. Śnieżnych walców były setki i rozciągały się one niemal aż po horyzont. Na pierwszy rzut oka za wykonanie tego można obarczyć UFO, ale w rzeczywistości jest to fenomen związany ze zjawiskami atmosferycznymi. Rano w Jeleniej Górze miała miejsce bardzo specyficzna pogoda, która stała się przyczyną powstania śnieżnych rzeźb. Miasto położone u stóp Karkonoszy w południowej części Dolnego Śląska nawiedzone zostało przez ciepły wiatr wiejący ze wschodu. Osiągał on w porywach nawet 70 kilometrów na godzinę, a więc był najsilniejszy o tej porze spośród wszystkich regionów Polski. Temperatura zaś wzrosła do plus 2 stopni i również była najwyższą w naszym kraju. Silne podmuchy wiatru unosiły grudki roztapiającego się śniegu i niczym niewidzialna ręka obracały je i zwijały tworząc przy tym coraz większe śnieżne walce. Dzięki pomiarom internauty, wiemy iż walce miały średnicę od 10 do 25 centymetrów, a ślady zwijania miały długość od 1 do 5 metrów. Szkoda, że zjawisko to zostało uwiecznione po tym jak się zakończyło, ponieważ jest ono na tyle rzadko spotykane, że ciekawe byłoby podziwianie kolejnych etapów jego powstawania. Poniżej zamieszczamy omawiane zdjęcia śnieżnych walców. www.twojapogoda.pl
|
|
|
Niezwykłe. Pierwszy raz coś takiego widzę. Natura potrafi zawsze zaskoczyć.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Zgadzam się natura jest nieobliczalna A anomalia pogodowe jeszcze lepsze np.zasypana śniegiem Anglia czy opady śniegu w Irlandii. Np.wczoraj jak zaczął padać śnieg w Irlandii ludzie powychodzili i robili zdjęcia,a co niektórzy przerażeni zasłaniali okna nie wiedząc co się dzieje co się dzieje.Przyznaje wyglądało to dość komicznie:-)
|
|
|
Dodam tylko iż niebo w tym dniu było wyjątkowo niebieskie choć było mrozno wskazywało raczej na bardzo ładną pogodę a tu taka niespodzianka:-)
|
|
|
Może jednak zbliżamy się dużymi krokami do globalnego oziębienia. Znajdą nas potem pod lodem razem z mamutami.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Alarmujące informacje podała telewizja CNN - Ziemia osiągnie punkt krytyczny!
Artykuł tendencyjny, propagandowy, polityczny, ale komentarze bardzo ciekawe.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Drobne skrajności pogodowe
USA: Plus 20 stopni nad Wielkimi Jeziorami
(20.02/04:26) - W całej wschodniej połowie Stanów Zjednoczonych ostatnie kilkanaście dni przyniosło nadzwyczaj wysokie temperatury. Skok z chłodnych do bardzo ciepłych mas powietrza miał miejsce niemal z dnia na dzień. Nowojorczycy jednego dnia musieli znosić 10-stopniowy mróz, a już następnego w cieniu było ponad 15 stopni. Na tym jednak nie koniec, ponieważ w najcieplejsze dni temperatura sięgała nawet 20 stopni, co w lutym można już nazwać zjawiskiem niezwykłym. Podobny szok termiczny przeżyli Amerykanie zarówno z południa jak i z północy. Podczas, gdy nad brzegami Zatoki Meksykańskiej zobaczenie na termometrach 30 stopni było już zaskoczeniem, to nad Wielkimi Jeziorami 20 kresek powyżej zera mogło przyprawić o zawrót głowy. Wśród miast, które zimą odczuwają solidne mrozy, a które ostatnio zmieniło się w wiosenną oazę znalazło się Chicago. W drugiej połowie stycznia w nocy temperatura na ulicach miasta spadła do minus 30 stopni. Na ciepłe masy powietrza z południa długo nie trzeba było czekać. Już na początku lutego termometry pokazały w cieniu 16 stopni. Temperatura była więc o ponad 15 stopni wyższa od tej którą uznaje się w lutym za normę. Pogoda lubi jednak równowagę, więc jeśli gdzieś jest zbyt ciepło, gdzieś indziej jest z kolei zbyt zimno. Chłody zapanowały na zachodzie USA, od Oregonu na północy po Arizonę na południu. W Kalifornii temperatura nocami potrafiła spadać poniżej 5 stopni. Tegoroczna zima przynosi Amerykanom skrajne zjawiska, nie da się jednak ukryć, że prognozy sprzed pół roku się sprawdzają i w rejonie Wielkich Jezior jest znacznie zimniej niż zazwyczaj, mimo przejściowego ciepła. www.twojapogoda.pl
Jak na dziś ktoś sobie kołderkę z ciepłem do siebie przeciągnął a nam zostawił zimę.
|
|
|
Trochę bujd na resorach poniżej.
Jak komuś na czymś zależy koszty nie grają roli.
Artykuł tendencyjnie wyolbrzymia finanse.
Gdyby to było prawdą nikt nie odpalał by fajerweków.
Sztuczne wywoływanie śniegu w Pekinie
(21.02/04:26) - Chiny już po raz drugi w ciągu pół roku rozpoczęły na dużą skalę operację zmuszania chmur do dawania opadów. Wcześniej informowaliśmy, że sztuczne wywoływanie opadów przeprowadzono w regionach najbardziej dotkniętych przez największą od 58 lat suszę, natomiast przed kilkoma dniami podobna operacja miała miejsce w chińskiej stolicy. Ze względu na to, że wówczas w Pekinie panował mróz, to zamiast deszczu próbowano otrzymać śnieg, który przynajmniej częściowo zaspokoiłby zapotrzebowanie na wodę. 28 armatek umieszczono na zachodnich przedmieściach stolicy, czyli tam, skąd nad miasto napływają chmury. Następnie niskie warstwy atmosfery zaczęto ostrzeliwać miniaturowymi ładunkami jodku srebra. W zetknięciu się z cząsteczkami pary wodnej substancja ta powodowała ich kondensację w większe krople. Krople te stawały się tak ciężkie, że nie mogły ich udźwignąć prądy termiczne, dlatego też zamarzały i opadały na ziemię w postaci śniegu. W przypadku opadów białego puchu szansa na powodzenie operacji jest mniejsza niż przy opadach deszczu. Mimo to ulice Pekinu zmieniły kolor na biały. Śnieg w Pekinie nie należy do bardzo częstych zjawisk, ale pojawia się niemal każdej zimy. Tym razem opady wystąpiłyby nawet bez ingerencji człowieka, jednak przez operację pobudzania chmur do opadów zanotowano nieco większą pokrywę śnieżną niż zazwyczaj. Nie były to jednak ilości takie, jakie zakończyłyby suszę. Podobnie jest w przypadku innych regionów Chin, gdzie ludność nie może się doczekać opadów. Sztuczne ich wywoływanie ma charakter krótkotrwały i jedynie lokalny, ponieważ armatki można rozstawić tylko w niektórych miejscach, ich liczba jest ograniczona, a koszty całego przedsięwzięcia są wręcz niewyobrażalne i całkowicie nieopłacalne. www.twojapogoda.pl
|
|
|
Wyjątkowa zima
w Wielkiej Brytanii
Takiej zimy Brytyjczycy nie mieli już od dawna. Najpierw okazała się ona najzimniejszą od 13 lat, a później także najbardziej śnieżną od 18 lat...
PEŁNY ARTYKUŁ
Tak mroźnej i śnieżnej zimy mieszkańcy Wielkiej Brytanii nie przeżywali od kilkunastu lat. Wyjątkowo często napływały arktyczne masy powietrza, które sprawiały, że zamiast tradycyjnego deszczu, padał śnieg i to chwilami bardzo intensywnie. Brytyjczycy nie byli przygotowani na taką aurę, zwłaszcza po ostatnich ciepłych zimach. Pierwsze oznaki nietypowej zimy zaczęły się pojawiać w grudniu, kiedy temperatury częściej niż zazwyczaj o tej porze roku spadały nocami poniżej zera. W styczniu było jeszcze zimniej. W Londynie w pierwszym tygodniu roku temperatura w godzinach nocnych spadła do nawet minus 7 stopni. 10 stycznia w godzinach popołudniowych nie było cieplej niż minus 2 stopnie. Średnia dobowa temperatura była aż o 10 stopni niższa od tej, którą uważa się za styczniową normę. Apogeum zimy nadeszło na przełomie stycznia i lutego, kiedy temperatura zaczęła błyskawicznie się obniżać. W pierwszych dniach lutego nad Anglię i Walię nadciągnęły śnieżyce, które całkowicie sparaliżowały codzienne życie milionów ludzi. Stanęły pociągi, zamknięto lotniska, na ulice nawet największych miast nie wyjechały autobusy, a policja zanotowała największą od lat liczbę kolizji i wypadków. Miejscami w południowo-wschodniej części Anglii pokrywa śnieżna miała wysokość 30 centymetrów. Przez następny tydzień Brytyjczycy powracali do normalności zdając sobie sprawę z tego, że w ogóle nie są przygotowani na anomalia pogodowe wynikające z postępujących zmian klimatycznych. Brak było pługów, które mogłyby udrożnić ulice, samochody nie miały zmienionych opon na zimowe, a medycy nie byli gotowi na przyjęcie masy ludzi ze złamaniami kończyn. Meteorolodzy ogłosili, że średnia temperatura zimą na obszarze całej Wielkiej Brytanii wyniosła 2,9 stopnia i była najniższą od 13 lat. Dla porównania średnia wieloletnia wynosi 3,7 stopnia, ubiegłoroczna zima przyniosła 4,9 stopnia, a ostatniej tak chłodnej zimy z przełomu 1995 i 1996 roku zanotowano 2,5 stopnia. Najbardziej skutki zimy odczuli Walijczycy, gdyż temperatura była u nich o 1 stopień niższa od normy i o 2 stopnie niższa od tej z ubiegłorocznej zimy. Jednocześnie opady śniegu, które nawiedziły na początku lutego Wielką Brytanię przyniosły największą pokrywę śnieżną od 18 lat. Brytyjscy meteorolodzy określili zimę jako wyjątek w czasach globalnego ocieplenia. Naukowcy dodali też, że ocieplenie to nie tylko wyłącznie cieplejsze zimy, ale również anomalia pogodowe, które mogą przynosić od czasu do czasu tak samo nadzwyczaj ciepłe jak i zimne pory roku.
Różne rzeczy sie wymyśla zeby tylko udowodnić że wszystko musi być ociepleniem nawet z oziębienia się, usiłuje się zrobić dowód na ocieplenie.
|
|
|
Zobaczymy jak będzie Pojutrze. Może na saniach do Londynu się zajedzie.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
O a tu pranie mózgu do kwadratu
Anglia: W 2080 roku 38 stopni standardem
(09.03/07:04) - Pomimo najzimniejszej i najbardziej śnieżnej zimy w Wielkiej Brytanii od kilkunastu lat, brytyjscy meteorolodzy zdecydowanie większą wagę przywiązują do ostrzegania ludności przed spodziewanymi skutkami ocieplania się klimatu. Według najnowszych informacji opublikowanych przez Brytyjską Służbę Pogodową (Met Office) w 2030 roku fale upałów podobnej do tej z 2003 roku na Wyspach Brytyjskich będą się zdarzać bardzo często. Natomiast do 2080 roku w okresach letnich będą zjawiskiem niemal codziennym. Temperatura standardowo będzie przekraczać w cieniu 35 stopni. To właśnie powinno według badaczy zdecydowanie bardziej martwić Brytyjczyków niż krótkotrwały powiew zimy. Pamiętajmy, że latem 2003 roku podczas największej fali upałów w zachodniej Europie od kilkuset lat, temperatury przekraczały 45 stopni, a lokalnie w Hiszpanii i Portugalii dochodziły do nawet 50 stopni. W samej Wielkiej Brytanii w hrabstwie Kent w cieniu zanotowano 38,5 stopnia, czyli nową najwyższą temperaturę w całej historii pomiarów. Naukowcy są zdania, że Brytyjczycy nie są przygotowani na nagły wzrost temperatury w kolejnych latach, a przystosowywanie się do niego mogą się okazać niezwykle kosztowne. Fala upałów z 2003 roku pochłonęła w zachodniej i południowej Europie kilkadziesiąt tysięcy ludzkich istnień i podczas następnych tego typu zjawisk będzie się to powtarzać. www.twojapogoda.pl
|
|
|
Tu przynajmniej
trochę głosu rozsądku że nie tylko wszystko z winy człowieka
Trzęsienia ziemi sprawcami emisji CO2
(09.03/04:22) - Pomimo nagłaśniania przez naukowców faktu, że człowiek emituje znaczne ilości dwutlenku węgla do atmosfery, który jest gazem cieplarnianym powodującym ocieplanie się klimatu i jego anomalia, nie możemy zapominać iż gaz ten emitowany jest także w sposób całkowicie naturalny. Spośród naturalnych emisji znaczą ich część można przypisać wulkanom, ale jak wynika z ostatnich badań naukowców z Uniwersytetu Teksańskiego, którzy wyniki opublikowali w periodyku Geophysical Research Letters, dwutlenek węgla emitowany jest także podczas trzęsień ziemi. Naukowcy zbadali skalę emisji tego gazu po gigantycznym trzęsieniu, które nawiedziło 12 maja 2008 roku o godzinie 8:28 czasu polskiego chińską prowincję Syczuan, a dokładniej obszar oddalony od miasta Chengdu o 87 kilometrów na północny zachód. Wstrząs o sile 7,9 stopnia w skali Richtera spowodował wówczas obrócenie się w ruinę większości zabudowań. W gruzowiskach śmierć poniosło ponad 87 tysięcy osób, a dalsze setki tysięcy zostało rannych. Podczas trzęsienia ziemi doszło do masowych obsunięć ziemi, które uwolniły do atmosfery znaczne pokłady dwutlenku węgla i metanu. Według teksańskich naukowców wyemitowanych zostało wówczas około 2 procent światowej rocznej emisji gazów cieplarnianych. Badacze dodali jednocześnie, że to podobna skala emisji do tej, która miała miejsce podczas uderzenia tropikalnego huraganu Katrina w południowe wybrzeża Stanów Zjednoczonych na przełomie sierpnia i września 2005 roku. www.twojapogoda.pl
|
|
|
Kiedy oni w końcu zrozumieją (albo przestaną kłamać), że emisja CO2 jest jedną z najnaturalniejszych rzeczy na świecie, a my produkujemy jakiś tam mały procent całości.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 610 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |