Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
OOBE - ciąg dalszy
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 286
Poprzednia strona | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | .. | 14 | 15 | Następna strona

Ciąg dalszy poprzedniego topca OOBE założony na prośbe jednego z uczystników forum któremu się wolno ładuje. ; )

Moim zdaniem muszę trochę popościć. Nawet w biblii jest napisane, że głodówka dobrze robi na różnego rodzaju wizje

Mam pomysł , przejdę na głodówkę i spróbuje osiągnąć OBE. Poza tym post to świete przeczyszczenie organizmu.

Mam taki głupi problem, jak próbuję się rozluźnić i osiągnąć OBE nagle serce zaczyna mi walić jak szalone i mam takie dziwne uczucie na czubku głowy i własnie w okolicach serca jakby się coś chciało wyrwać :( Bardzo jest to nieprzyjemne i trochę się tego boję...

Aha i jeszcze cosik do Wintera:bardzo mnie zainteresowało co piszesz o swojej wierze czy też niewierze(jak wolisz),ogólnie o Bogu.A co powiesz na rzekome objawienia,czy też "cuda" (uzdrowienia itp...)? Czytałam książkę "Objawienia" Denikena i pisze on bardzo przekonywująco i cudzie (nie pamiętam gdzie i kiedy,w każdym razie nie było to dawno)-gdy słońce przed tysiącami ludzi zaczęło "tańczyć" lub np. Fatima? Co o tym sądzisz?

Qrcze jeszcze coś.Mam pytanie do wszystkich,którzy to czytają i miewają OBE- ile czasu zajmuje wam wprowadzenie się w ten stan?

Przy samoistnym,-czasem natychmiast,czasem do jednej minuty.Przy wymuszonym,-czasem do piętnastu minut,- u mnie .Moim zdaniem przy miarowych ćwiczeniach i odpowiednim przygotowaniu,-[pomieszczenie ,cisza itp]powinno się coś wyklarować w czasie kilku miesięcy a nawet wcześniej.Oczywiście zakładam że poradzisz sobie ze strachem.Strach niweczy efekty ćwiczeń.Domniemam że spora część osób nie uzyskuje obe z powodu strachu.Ćwiczymy i już mamy się rozdzielić a tu nagły strach,dodam że strach ma jednak swoje podstawy,poprostu ja to wiem.powodzenia,-cze.

Prócz postu rzucam palenie, chcę mieć całkowicie czysty umysł. Do Grasicy: Też miałem z początku walenie serca, najpierw zwalniało, a potem chciało mi wyskoczyć, teraz mimo że nie miałem OBE to podczas relaksacji nie mam już łomotania serducha, a strach zastąpiła ciekawość

Jo. Ja znam dużo metod na wprowadzenie się w obe, ale co prawda to prawda, ale zużywają one dużo energii mentalne, ale mniejsza z tym. Znacie może taką technikę przeniesienia punktu? Jeżeli nie to zamieszczam ją tutaj: Metody osiągnięcia projekcji astralnej YaGi Materiały zaczerpnięte ze strony http://www.timekillers.co.uk (to dla formalności) Połóż się wygodnie na plecach, oczy otwarte, skup wzrok na pojedynczym punkcie ponad głową, na suficie. Teraz zamknij oczy i nie ruszając nimi, ani głową, rozpocznij wizualizowanie tego punktu jak przesuwa się w prawo. Wyobraź sobie, że pełznie on po suficie jak jakiś robak, w kierunku ściany. Gdy dojdzie do ściany, wizualizuj jak dalej pełznie po w dół, po ścianie w kierunku podłogi. Pamiętaj aby nie poruszać oczami. Jest to działanie mentalne i nie można go przerywać, w przeciwnym wypadku będziesz musiał zacząć od nowa. Gdy punkt dojdzie do podłogi, wizualizuj go jak kontynuuje swoją pełzanie wzdłuż podłogi oraz pod łóżkiem na którym leżysz. Na tym etapie możesz poczuć się nieswojo jako że wizualizacja, którą wykonujesz, wywiera nacisk na twoje ciało astralne aby się obróciło wewnątrz ciała fizycznego. Kontynuuj przesuwanie punktu po drugiej stronie łóżka, w górę przeciwległej ściany, do punktu, z którego zacząłeś. Powtarzaj to ćwiczenie aż twojemu ciału astralnemu uda się wytoczyć z ciała fizycznego. ............................................................................................................ A teraz moje spostrzeżenia: Punkt można wyobrazić sobie jako światełko. Wyciągnięcie wyimaginowanej ręki i wskazywanie nią w stronę punktu pomaga. Metoda polega na tym, aby obraz ten punkt mieć cały czas przed swoimi oczami. Zobaczycie jakie bajery zaczną się dziać jak dojdziecie do wyobrażenia punktu pod łóżkiem(całkowite przemieszanie energii w ciele astralnym). Metoda dość trudna z początku, ale skuteczna(co prawda nie wyszedłem za jej pomocą, ale nic dziwnego bo jak się zrobi lewo dwa kółka jeszcze bez transu do nic z tego, chociaż wyraźne odczucia są już przy pierwszym kole, ale to bardzo wyraźne). Metoda ta pobudza do ruchu ciało astralne więc, automatycznie wprowadza w trans, a także całkowite skupienie na wykonywanym zadaniu powoduje, że już za pierwszym razem zapominacie, że macie ciało. Wybrałem tą metode ponieważ budzi ona ciekawe doznania nawet siedząc bez relaksu i takich tam. Myślę że będzie skuteczna dla większości z was i mam nadzieję że ją wypróbujecie. Ps. Spróbujcie zrobić 20 obrotów o na 99% powinniście wyjść, ja doszedłem do 4, bo dalej mi się nie chciało, wiecie ja skaczę z metody na metody (to jest błąd), a i czasu nie miałem, chociaż znam ją już od początku moich eksperymentów. Miłeych i udanych wyjść życzy: SIMONUS, ALBO CAPMAN jak kto woli.

DO GRASICY : Te walenia to są prawdopodobnie twoje czakry - punkty energrtyczne. Czy to jest puklsowanie ? Jeżeli tak to masz to samo co ja. Już teraz łatwo nie osiągniesz OBE , o nie ! Musimy znaleźć jakiś sposób.

Co do wprowadzania się w trans , moje najdłuższe trwało 4 godziny , jak mówię , zależy mi na tym.

Objawienia: Objawienia od dawna już są dziełem bogów ( obcych ) to oni są odpowiedziałni za wyprawadzenie żydów z egiptu itd. Dlaczego to robią ? NIe wiem. Może coś badają , albo po prostu się bawią. Heil Bogowie !

Jak to winter, to walenie w czakrach znaczy, że zaczynają one pracować po to abyś mógł opuścić ciało, moim zdaniem czasem to jest czasem nie ma, ale czakra serca tak pracuje podczas projekci tzn. przyśpiesza, aby nadąrzyć z przekazaniem energii do ciała astralnego no cóż chyba normalka. Co do wprowadzenia w trans myślę, że samo korzystanie z jakiejś metody w celu wyjścia połączone z relaksem tak czy tak doprowadzi do transu.

No właśnie , myslę żę ma jednak związek. Robert Bruce napisał , żę czakry przekazują energię do ciala astralnego aby projekcja była bardziej wyraźna. To że mi się one uruchomiły nie znaczy że bylo mi łatwiej wyjśc , nie wyszedłem wcale. Ale myslę , zę opanowanie czakr jest warte zachodzu gsy już się umie wychodzić. Możę to zwiększyć możliwości podróżowania zarówno co do czasu jak i głębokości podóży w świat duchów.

Dzięki wszystkim:) Do Wintera: tak,to jest takie pulsowanie...dzisiaj w nocy wręcz nie umiałam tego wytrzymac,i oprócz pulsowania czuję takie drganie i rozrywanie od środka.Czemu nie będzie nam łatwo wyjść?:( Ja chcę wyjść,i zrobię wszystko,żeby to osiągnąć! Niech moc będzie z wami!

Tak , to są więc czakry. Opisz jeszcze w jakich punktach czułaś to pulsownie. Będzie mi łatwiej stwierdzić. To rozrywanie od środka - czy ja wiem ? Nic takiego nie czułem , ale mozliwe. Ja też zrobiłbym wszystko aby wyjść. Chyba mamy problem bo zamiast wprowadzać się w trans to robimy medytacje z czakrami. P.S. Nie lekceważ czakr , należy je zamknąć po każdym otwarciu. Najlepjej coś zjeść , albo po prostu wizualizować zamykanie i poczekać aż przestaną pulsować zanim zaśniesz. W astralu jest wiele istot łasych na energię z czakr.

co do czakr to nietylko wyssanie nam grozi zbyt duży przepływ eneri bez uprzedniego przygotowanie (czyt. praktyki) może spowodować nawet chorobe. Winter ma racje nielekważcie czakr, Garsica radze ci zapoznać sie bardziej z pracą z czakrami, tu okazuje sie niezastąpiona moja ulubiona strona :) oczywiście gwiezdne wrota :) jest tad troche na ten temat a napoczatek z całą pewnościa wystarczy czegoś nierozumiem Winter pisesz ze to żle że pracują czakry a czy to niejest właśnie dobrze?? wkońcu aby wyjśc jest potrzebna energia a czakry między innymi (lub głuwnie) dostarczają energi napisałeś >"Chyba mamy problem bo zamiast wprowadzać się w trans to robimy medytacje z czakrami. "< czy to niejest normalny etap wyścia -pulsowanie czakr

Mam się tego bać? Do Wintera: pulsuje mi najbardziej w okolicach klatki piersiowej, i czasem na czubku głowy. Jakies 2 godziny temu próbowałam znowu, i widziałam przed oczami takie błyski.No i oczywiście te pulsowania i jakby zawroty głowy,ale nie udało mi się nic oprócz tego osiągnąć.Aha, w sumie to czułam się taka...hm sztywna,jakbym była zabetonowana (sory za wyrażenie,ale nie umiem znaleźć innego). No i jeszcze jak zaczyna pulsować, to czuję się troszeczke "obrócona" zawsze w lewo. Chyba znam tą stronę 'gwiezdne wrota',przeczytam o czakrach i znowu będę próbowała. :)

http://hyperreal.info/~astral/oobe/ Moskit , znalazłem nową stronę o OOBE. Jeżeli chodzi o czakry i obe. To owszem , potrzebna jest energia. Jedak ja jestem początkujący i wielu na tym etapie wychodzi wogóle o czakrach nic nie wiedząc. teraz uaktywnianie się czakr bardziej przeszkadza niż pomaga. Nie można się skupić na wchodzeniu w trans. Bedzie to jednak pomocne kiedy już opanuje wyjścia ,jeżeli opanuje. Po miejscach , które opisałąs znaczy , że pulsują ci centralne czakry razem ze Sahasrarą-Brahmarandrą , czakrą czubka głowy. Dziwne. Nie pulsują ci czakry "nieczyste" umieszczone w okolicach narządów płciowych ? Jeżeli nie to dobrze. Same uskutecznianie się czakr może byc skutkiem zajmowania się samorozwojem w poprzednich wcieleniach. Możę byłaś jako mężczyzna na drodze samorozwoju w poprzesnim wcieleniu , Grasica ? Ja mogłem być średniowiecznym nichem francuskim. Myślę tak , dlatego ,że aktywną dzisiaj mam czakre 3-go oka. Mnisi zajmowali się rozwojem jednej czakry i przy niej pomozy , na jej energii wychodzili głęboko w astral. jest nawet metoda wyjścia zwana francuską pochodząca od mnichów , Moskit powinieneś wiedzieć. I to jedne 3-cie oko jest u mnie szczególnie aktywne. Muszę podjąć mą drogę samorozwoju w tym wcieleniu....

Jo. chciałem tylko napisać, że znowu naszły mnie wibracje i znowu bez problemu sobie wyszedłem, ale stał się z tego jakby w sen(pewnie byłem na poziomie astralnym) i powstał z tego obe-sen to znaczy zobaczyłem swoje ciało na łóżku niestety nie rozpoznałem. Jeszcze jedna dziwna rzecz- zobaczyłem niby swoje odbicie w szybie od szafy tzn. postać(czy ciało astralne ma odbicie?), no i znowu problemy z widzeniem, jakieś niewyraźne, trudności z otwarciem oczu. Jeszcze jedno z początku poniewierałem się po podłodze, potem postanowiłem sobie zrobić wycieczkę na polę, bo była akurat ładna pogoda. Podczas projekcji słyszałem jakieś głosy, no i czułem pulsowanie w czakrze gardła. Niewiem ile to wszystko trwało, chyba od 15-30 minut, potem sam przerwałem, jak zwykle sprawdzić czy wywołam wibracje (nie wywołałem) Kurde. moje leżenie trwało ok 1,5 godziny od 18.00 do 19.30 to było raczej balansowanie na pograniczu snu, nawet coś mi się śniło do czasu gdy mój umysł się obudził i nastąpiły mocne wibracje. No to tyle. Nara.

Co to znaczy na polę ? Jesteś pewny że to była czkakra gardła , a może coś ci tam stanęło ? Pytam bo sam wielokrotnie czułem różne zjawiska w ciele a nie były to czakry. Jeżeli jednak to czakra to gratuluję. Podaj tylko metode jaką stosowałeś. Ja niestety szybko nie wyjdę , nie w mieście. Cały czas hałas samochodów i światło z ulicy. Nie daje rady , tak trudno jest się skoncentrować. Wyjadę na pustkowie na tydzień , do domu bez bierzącej wody. zobaczymy co zdziałam na łonie natury.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 286
Poprzednia strona | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | .. | 14 | 15 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.