| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Prośba o wpisanie najciekawszego snu!!! | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 139 |
|
Witam forumowiczów, ostatnio zauważyłem, że na forum pojawiają sie posty dotyczące snów, ponieważ jest to bardzo ciekawy temat, prosiłbym was o krótką recenzje waszych najciekawszych snów... Ponieważ ja jestem człowiekiem, któremu śni się bardzo wiele i w miare dobrze to pamiętam opiszę wam jedno z moich najciekawszych doznań: Moja mego snu zaczyna się gdzieś w parku kamionkowskim w Warszawie, gdyż właśnie z tamtąd pochodzę... Siedzimy sobie z kolegami na ławce i omawiamy plan zakupów na Stadionie X lecia, gdy nagle podchodzi do nas grupa antyterrostyczna i prosi o wylegitymowanie, po daniu im dokumentów, okazuje się, iż jesteśmy najbardziej poszukiwaną grupą przestepczą, trudniącą się podrabianiem płyt w kraju. Zostajemy skuci i wsadzeni do specjalnego pociągu podstawionego na wschodnim. Po zdjęciu opasek z oczu- które wcześniej założyli nam komandosi okazuje się, że jedziemy pociągiem z wieloma dziwnymi ludźmi, zwierzętami, pilnowani przez klawiszy. Jedzie z nami bardzo wielu Rosjan, którzy jednak świetnie mówia po polsku. Po krótkich pytaniach przez nas zadanych okazuje się, że wywożą nas na Sybir na ciężkie roboty przy uszkodzonej elektrowni atomowej.... Jesteśmy wstrząśnieci!!! Cała podróż trwała niezawiele, gdyż każdy z nas został przytruty jakimś specyfikiem by nie pamietać drogi którą przebyliśmy. W końcu pociąg dziwnie się odmienia, naszym oczom ukazują się okna i baaardzo dziwny widok!!! Jest to ogromny kompleks leśny, przepiękny z ogromnymi grzybami, które widać przez okna, lecz i z tabliczkami, na których widnieją trupie czachy i dziwne napisy... W końcu zatrzymujemy się!! Gdy wysiadamy z pociągu, czuć piękny zapach sosen, słońce mocno przygrzewa, ale pewien człowiek ostrzega byśmy trzymali głowy wpatrzone w ziemię i nie spoglądali na boki, gdyż jak uważa mniej się napromieniujemy... W moim umyśle w tym momencie zapanował strach i ból, przenikliwe szczypanie gardła i oczu!!! Moim kolegom też to dolegało. Po długim i męczocym marszu naszym przymrużonym oczom ukazuje się widok niesamowicie uwierzcie, niesamowicie wielkiej elektrowni, dosłownie jakby połączyć ze sobą BEŁCHATÓW, TUROSZÓW, ŁAZISKA itd ci którzy mieszkają na Śląsku wiedzą o czym piszę!! Wielkie betonowe mega kominy, a pośród nich najmniejszy tlący się białym dymem. Wokół niego pełno strażników w maskach i psy, niektóre już martwe, straszny widok!!!!! Nagle jeden z więźniów zaczyna dostawać ataku epilepsji czy czegoś w tym rodzaju. Po krótkich spojrzeniach po kumplach postanawiamy uciec. Po ogromnych trudach udaje nam się wyrwać z korowodu, wbiegamy w ten ogromny las... Za nami słychać tylko coraz cichsze poszczekiwanie psów i przekleństw rosyjsko- polskich!!!! Dostajemy się do torów kolejowych, spragnieni wody i głodni. Na naszych rękach czujemy ból od kajdanek. Nastaje wieczór, siedzimy za nasypem i po cichutku staramy sie porozbijać kamieniami ów więzy... Gdy nam się udaje jest zupełnie ciemno, kolega tłumaczy nam, że gdy przejdziemy kilkaset metrów zrobi się jaśniej, gdyż przejdziemy biegun Ziemi:) tak też robimy. Nagle spostrzegamy jakąś starą drewnianą chatę. Powolutku idziemy w jej kierunku. Pukamy do środka otwiera nam jakaś dziwna kobieta i szybko każe nam wejść do środka. Tłumaczy, że nie jesteśmy pierwszymi uciekinierami, których u siebie gościła. Po zjedzeniu dziwnie smakującej zupy itd. pokazuje nam mapę, ale mówi, że kosztuje 1 $!!. Dajemy jej nasze złotówki, ona ucieszona, otwiera nam drzwi i pokazuje przecudowne jezioro, rzekomo Bajkał u łódź wiosłową. Uciekamy do niej w oddali słyszymy strzały i jęki!!! Trudno mi opisać ale płyneliśmy baardzo długo. Wreszcie spostrzegamy jakieś wieżowce i miasto!!!! Okazuje się, że to Moskwa:) buzie nam się uśmiechają... Po dopłynięciu do brzegu szybko wysiadamy, kolega zdejmuje koszulkę Legii, bo mówi, że bardzo jej tu nie lubią, a my się nie możemy narażać mafii rosyjskiej:) Wreszcie kradniemy jakieś rowery typu ukraina i jedziemy, jedziemy, jedziemy, głównie przez lasy i pola. Nieczujemy już głodu ani pragnienia tylko spoceni uciekamy, choć nikt już nas nie goni!!!! Gdy dojeżdżamy do Polski, a od granicy do Warszawy było może z 10 km, znajdujemy się przy jakimś dworcu, ale nie wiem jakim bo w Wawie takiego nie ma:) naszym oczom ukazują się nasi rodzice i znajomi. Gdy ich spostrzegamy płaczemy, oni płaczą, pojawia się moja dziewczyna, ale nie wiem jaka bo pierwszy raz widzę ją na oczy:) też płacze i mnie całuje:) oczywiście ja też płaczę:') Wchodzimy do domu siadam wygodnie w fotelu zasypiam, budzę się jakby nigdy nic a tu ci sami komandosi co nas zatrzymali!!! Proszę ich tłumacząc, że to tylko sen i pomyłka ale oni nic!! zaczynam się bić po twarzy by się obudzić, POMAGA. Uffff!!!! Jakby nigdy nic wstaję ubieram się idę do szkoły, bo wtedy jeszcze się uczyłem!! a tu moim oczom na szkolnym korytarzu ukazuje się widok tych kominów i opisana jest historia tego wybuchu, wtedy zalewa mnie krew!!!!!! Tlumaczę kolegom, że śnie i się nie mogę dobudzić, a oni się ze mnie śmieją i mówią, że to nie sen, że coś mi się pomyliło!!!! Kurcze myślę sobie rozpędzę się na korytarzu szkolnym i wyskoczę przez okno!!!! wyskakuje.. czuję niesamowity ból. Budzę się w szpitalu.... Patrzę przez drzwi a na korytarzu szpitalnym siedzą ci sami komandosi i obserwują ten pokój w którym leże. Postanawiam zasnąć bo czuję ogromne zmęczenie!!!! Gdy się budzę, dotykam czoła spływa z niego pot!!! Patrze przez okno i oddycham z ulgą. Powróciłem do świata żywych!!!! I to koniec mojego snu, ale mówie wam co przeżyłem w nim to moje. Bardzo dziwnie się czułem jeszcze przez pare dni, a ten sen pamietam do dziś, nigdy potem nie udało mi się czegoś podobnego przeżyć. P O Z D R A W I A M!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
|
|
|
mój sen...sniło mi sie to wiecej niz 2 razy pamietam ze wiecej niz 2...
jestem w moim bloku wychodze z domu ..mieszkam na 5 pietrze a udaje sie na 7 pietro sam niewiem po co wyszedłem z domu...wchodzę do windy i jade na te 7 piętro..dojezdzam
wysiadam i dzwonie na jakis dzwonek..nikt niewychodzi ..przez szybe w drzwiach widze jakies dziwnokształtne postaacie..uciekam do windy..naciskam na 5 bo chce dostac sie do domu
winda ejzdzi tylko na 6 i na 4
a na 5 niechce sie zatrzymac
wic jade na 4 i udaje sie na schody gdzie spotykam kolegów...trzymających bronie..
nikt niemói co sie dzieje tylko doją mi bron i kazą prowadzic
idziemy po schodach na 5
ale niema tego pietra
jest tylko 4 a po nim 6
wiec wchodziym na 6 pietrze na korytarz
na kortyazu widac otwarte drzwi z mieszkania i nagle za nami słychac krzyk
drzwi od srtony schodów wybuchają i wchodza dziwne postacie
na korytazu stoją jakies meble poowa ludzi wrazze mna sie chowa za nimi.a połowa wchodzi do mieszkania..bardzo sie boje... i zawsze na tym momencie się budze...
|
|
|
Wiec udalo mi sie nareszcie przezyc efekt oobe, jestem dumny, mialo to niedawno miejsce!!! Moge to okreslic tylko tak: Kierowanie swoim snem z pozycji innego snu, tzn: Poszedlem spac, obudzilem sie o 5 rano bo moj pies potrzebowal wyjsc, przyszedlem do domu, polozylem sie do lozka ale nie za bardzo juz mi sie chcialo spac!!! Zmusilem sie, i po chwili przeszedlem w stan bardzo klarownego snu, doslownie jakby to byla rzeczywistosc moja rodzina, znajomi, normalne zycie jest lato siedzimy na dzialce ja sobie troche wypilem i tak sobie mowie a ide sie przespie to otrzezwieje!!! wiec poszedlem spac w moim snie i nagle!!!!!!! Bylem sam zupelnie sam w jasnosci po prawej stronie ciemnosci po lewej!!!! wiec mysle tu ma byc park, pojawia sie park, gdy druga strona jest calkowicie ciemna, wiec mysle sobie tam ma byc jezioro!!! powstaje jezioro, a ja zaczynam lewitowac, normalnie extaza zwlaszcza ze wiedzialem ze sam to wymyslilem!!!! Gdy sie obudzilem zaczalem wszystkim o tym opowiadac, a jedna osoba zaczela ze mnie drwic i nasmiewac sie, wiec sie wkurzylem i wdalem sie w bojke. Nagle obudzilem sie jak moi starzy mnie klepali po policzku ze juz 13 i co sie ze mna dzieje ze mnie nie mozna dobudzic!!!! normalnie mowie wam, super przezycie i wiem jedno mozna to osiagnac wlasnie poprzez obudzenie sie rano i ponowne niechetne zasniecie!!!!
|
|
|
Ot moj post i na nim chcialem Wam zyczyc Wszystkiego co najlepsze, duuuuzo prezentow, radosci, milosci bez zlosci:) Pozdrawiam wszystkich, ktorzy uczestniczyli w dyskusji na tematy snow oraz tych co jeszcze tego nie uczynili!!!! Wesolych Swiat!!
|
|
|
jestem na pólnocnozachodnim pogórzu Uralu,tak to chyba obwód permski z dwumilionowym Permem jako stolicą obłasti,chyba znajduję się w tym śnie w Permskiej Anomalii Magnetyczno-Ufologicznej.Widzę unoszący się 1 -kilometrowy prostokątny jak długa lodówka Polaru-Wrocław,biały obiekt zawieszony w przestworzach nad karłowatymi laskami uralskiego przedgórza.Aha,a więc Kosmici coś tu knują tylko co....
Nagle z zawieszonej bezszelestnie w polu grawitacyjnym naszej Ziemi białej jak śnieg gigantycznej lodówki kosmitów na ziemię leje się jakaś czarna
jak smar bryja.kurczę bladę szlag by ich trafił,tyle się mówi na Ziemi o ekologii,a tutaj jakaś cholerna ich awaria z bryją czarnosmolistą wyrzucana gdzieś z kilometra nad ziemią na poduralskie łąki.żeby ich pokręciło, na tym etapie ewolucji mogliby już zadbać o zekologizowanie tych swoich cholernych wozideł a nie zanieczyszczanie naszej "Matuszki Zjemli"...a swoją drogą prototypem kosmospołecznego superpaństwa był wyłącznie system stalinowsko-komunistyczny niestety poziom moralności bydła człowieczego uniemożliwił jego superszybki rozwój i ostateczne zmiażdżenie prymitywnego kapitalizmu jankieskiego z marnotrawstwem i "nadkonsumpcją"chociaż nadzieja na restaurację zmodernizowanego komunizmu rosyjskiego jeszcze się tli....
|
|
|
jestem na pólnocnozachodnim pogórzu Uralu,tak to chyba obwód permski z dwumilionowym Permem jako stolicą obłasti,chyba znajduję się w tym śnie w Permskiej Anomalii Magnetyczno-Ufologicznej.Widzę unoszący się 1 -kilometrowy prostokątny jak długa lodówka Polaru-Wrocław,biały obiekt zawieszony w przestworzach nad karłowatymi laskami uralskiego przedgórza.Aha,a więc Kosmici coś tu knują tylko co....
Nagle z zawieszonej bezszelestnie w polu grawitacyjnym naszej Ziemi białej jak śnieg gigantycznej lodówki kosmitów na ziemię leje się jakaś czarna
jak smar bryja.kurczę bladę szlag by ich trafił,tyle się mówi na Ziemi o ekologii,a tutaj jakaś cholerna ich awaria z bryją czarnosmolistą wyrzucana gdzieś z kilometra nad ziemią na poduralskie łąki.żeby ich pokręciło, na tym etapie ewolucji mogliby już zadbać o zekologizowanie tych swoich cholernych wozideł a nie zanieczyszczanie naszej "Matuszki Zjemli"...a swoją drogą prototypem kosmospołecznego superpaństwa był wyłącznie system stalinowsko-komunistyczny niestety poziom moralności bydła człowieczego uniemożliwił jego superszybki rozwój i ostateczne zmiażdżenie prymitywnego kapitalizmu jankieskiego z marnotrawstwem i "nadkonsumpcją"chociaż nadzieja na restaurację zmodernizowanego komunizmu rosyjskiego jeszcze się tli....
|
|
|
Przeczytalem bardzo ciekawy post, ciekaw jestem jak sie do niego ustosunkujecie??? Ja osobiscie, gdyby byla to prawda jestem na tak:):)
ZDECYDUJ CZY POWINNISMY SIE UJAWNIC!"
Niewazne, kto przekazal ci te wiadomosc, dla ciebie ta osoba powinna pozostac anonimowa. Wazne jest to, co zrobisz z ta informacja!
Kazdy z was pragnie czynic uzytek ze swojej wolnej woli i doswiadczac szczescia.
Nam zostaly te dwie rzeczy pokazane i obecnie mamy do nich dostep. Wasza wolna wola zalezy od wiedzy o mocy, jaka posiadacie. Wasze szczescie zalezy od milosci, jaka dajecie i jaka otrzymujecie.
Jak wszystkie swiadome rasy na tym etapie rozwoju, mozecie czuc sie odizolowani na swojej planecie. To wrazenie sprawia, ze jestescie pewni swojego losu. Jednakze, znajdujecie sie na skraju wielkiego przewrotu, z którego zaledwie garstka ludzi zdaje sobie sprawe.
Nie do nas nalezy odpowiedzialnosc za zmiane waszej przyszlosci, jesli wy sami o tej zmianie nie zdecydujecie. Potraktujcie te wiadomosc jako swiatowe referendum a swoja odpowiedz jako glos.
Kim jestesmy?
Ani wasi naukowcy, ani przedstawiciele religijni nie wypowiadaja sie jednoznacznie na temat niewyjasnionych zjawisk nadprzyrodzonych, jakich ludzkosc byla swiadkami od tysiecy lat. Aby poznac prawde, trzeba jej stawic czolo bez filtrów wlasnych przekonan, bez wzgledu na to jak godne szacunku moga byc.
Coraz wieksza liczba waszych anonimowych naukowców bada nowe sciezki wiedzy i coraz bardziej zbliza sie do rzeczywistosci. Dzis wasza cywilizacja zalana jest oceanem informacji, z których tylko niewielka czesc, ta mniej niepokojaca, jest rozpowszechniana.
To, co w waszej historii wydawalo sie smieszne, badz nieprawdopodobne, czesto stawalo sie mozliwe a potem stawalo sie rzeczywistoscia, szczególnie w ciagu ostatnich 50 lat. Miejcie swiadomosc, ze przyszlosc bedzie jeszcze bardziej zaskakujaca. Odkryjecie rzeczy zarówno najgorsze jak i najlepsze.
Podobnie jak miliardy innych istot w tej galaktyce, my równiez jestesmy swiadomi, niektórzy nazywaja nas „istotami pozaziemskimi̶ 1;, choc rzeczywistosc jest jeszcze bardziej misterna.
Nie ma zadnej wiekszej róznicy miedzy nami a wami, poza doswiadczeniem kilku stopni ewolucji. Podobnie jak w kazdej zorganizowanej strukturze, w naszych wewnetrznych relacjach takze istnieje hierarchia. Nasza oparta jest na madrosci kilku ras. Zwracamy sie do was za aprobata tej hierarchii.
Podobnie jak wiekszosc z was, poszukujemy Najwyzszej Istoty. Dlatego tez nie jestesmy bogami ani bozkami, ale jestesmy wam równi w Kosmicznym Braterstwie.
Fizycznie nieco sie od was róznimy, ale wiekszosc z nas ma postac humanoidalna.
Istniejemy naprawde, ale wiekszosc z was jeszcze tego nie dostrzega. Nie jestesmy tylko zjawiskiem, ale swiadomoscia, jak wy. Nie udaje sie wam dostrzec nas, bo przez wiekszosc czasu pozostajemy niewidzialni dla waszych zmyslów oraz aparatury pomiarowej.
W chwili obecnej pragniemy zapelnic te luke w waszej historii. Podjelismy wspólna decyzje, ale to nie wystarczy. Potrzebujemy tez waszej decyzji. Poprzez te wiadomosc bedziecie mogli ja podjac! Kazdy z was osobiscie.
Nie mamy na Ziemi przedstawiciela, który móglby pomóc wam w podjeciu decyzji.
Dlaczego jestesmy niewidzialni?
Na pewnych etapach ewolucji, kosmiczne "ludzkosci" odkryly nowe formy nauki wykraczajace poza sfere materialna. Dematerializacja i materializacja stanowi ich czesc. Wasza ludzkosc osiagnela to w kilku laboratoriach w scislej wspólpracy z istotami pozaziemskimi kosztem niebezpiecznych kompromisów, które celowo sa ukrywane przed wami przez niektórych z waszych przedstawicieli.
Poza zjawiskami i obiektami powietrznymi, znanymi waszym naukowcom jako UFO, zbudowane zostaly jeszcze wielowymiarowe statki kosmiczne. Wiele osób mialo kontakt wzrokowy, sluchowy, dotykowy badz psychiczny z tymi statkami, z czego niektóre sa pod wplywem sil nadprzyrodzonych, które wami „rzadza̶ 1;. To, ze tak rzadko je widujecie spowodowane jest niezwyklymi korzysciami, jakie daje stan dematerializacji tych statków.
Poniewaz nie widzieliscie ich na wlasne oczy, nie wierzycie, ze istnieja. W pelni to rozumiemy.
Wiekszosc obserwacji dotyczy przypadków indywidualnych, po to by móc wplynac na dusze jednoczesnie nie zmieniajac zorganizowanego systemu. Jest to celowe dzialanie otaczajacych was ras, z róznych przyczyn i ma rózne rezultaty.
Dyskrecja ze strony negatywnych istot wielowymiarowych, które odgrywaja role w sprawowaniu wladzy w cieniu ludzkiej oligarchii, motywowana jest ich wola, by nikt nie wiedzial o ich obecnosci, oraz wladzy jaka posiadaja.
Nasz dyskrecja wynika z szacunku dla wolnej woli, dzieki której ludzi moga decydowac o swoich sprawach, tak by samodzielnie osiagnac techniczna i duchowa dojrzalosc. Wejscie ludzkosci do rodziny cywilizacji galaktycznych jest bardzo oczekiwane.
Mozemy pokazac sie wam i pomóc wam osiagnac to zjednoczenie. Nie zrobilismy tego do tej pory, poniewaz niewielu z was naprawde tego chcialo, glównie z powodu ignorancji, obojetnosci, leku, oraz poniewaz sytuacja tego nie wymagala, ani nie usprawiedliwiala. Wielu z tych, którzy badaja nasza obecnosc liczy swiatla noca, ale niczemu to nie sluzy. Czesto mysla o nas jak o przedmiotach, gdy tu chodzi o swiadome istoty.
Kim jestescie?
Jestescie spadkobiercami wielu tradycji, które przez wieki wzajemnie sie wzbogacaly. To samo odnosi sie do innych gatunków na Ziemi. Waszym celem jest zjednoczenie sie w poszanowaniu tych korzeni, by ukonczyc wspólny projekt. Wydaje sie, ze wyglad (aspekt zewnetrzny) waszych kultur prowadzi do podzialów miedzy wami, poniewaz przedkladacie go nad swa glebsza istote. Ksztalt jest teraz wazniejszy niz esencja waszej subtelnej natury. Ta przewaga formy jest bastionem chroniacym przed jakikolwiek niebezpieczenstwem .
Wzywamy was byscie przezwyciezyli ksztalt a jednoczesnie nadal szanowali go za jego bogactwo i piekno. Zrozumienie swiadomosci formy sprawia, ze kochamy ludzi w calej ich róznorodnosci. Pokój nie znaczy, ze nie ma wojny, sklada sie na niego stawanie sie tym, czym w rzeczywistosci jestescie: braterstwem podobnych sobie.
Ilosc rozwiazan, jakie sa dla was dostepne zmniejsza sie. Jedna z nich jest kontakt z inna rasa, która bylaby odbiciem tego, kim jestescie w rzeczywistosci.
Jaka jest wasza sytuacja?
Poza rzadkimi okazjami, nasze interwencje mialy niewielki wplyw na wasza zdolnosc do podejmowanie zarówno indywidualnych jak i wspólnych decyzji dotyczacych waszej przyszlosci. Nasza motywacja byla nasza znajomosc waszych glebokich mechanizmów psychologicznych.
Doszlismy do wniosku, ze wolnosc jest budowana kazdego dnia, gdy istota staje sie swiadoma siebie i swojego otoczenia, stopniowo pozbywajac sie bezwolnosci i ograniczen, jakiekolwiek one sa. Pomimo wielki odwaznych i pelnych zapalu ludzi, ten bezwlad jest sztucznie utrzymywany dla zysku, jaki ma rozwijajaca sie scentralizowana wladza.
Do niedawna ludzkosc miala wystarczajaca kontrole nad swoimi decyzjami. Ale stopniowo traci coraz bardziej kontrole nad wlasnym losem, ze wzgledu na wzrastajace wykorzystanie zaawansowanych technologii, których skutki smiertelne dla ludzkiego i ziemskiego ekosystemu staja sie nieodwracalne. Powoli, ale stale tracicie swa niezwykla zdolnosc, by czynic zycie czyms pozadanym. Wasza zywotnosc spadnie w sztuczny sposób, niezaleznie od waszej wlasnej woli. Istnieja technologie, które maja wplyw zarówno na umysl jak i na cialo. Takie plany sa juz w drodze.
Mozna to zmienic, o ile zachowacie w sobie te twórcza sile, nawet jesli wspólistniec bedzie ona z ciemnymi intencjami, tych którzy potencjalnie moga wami rzadzic. Z tego powodu pozostajemy niewidzialni. Ta indywidualna moc zniknie, jesli z wielka moca nie zareagujecie wspólnie. Nadchodzi czas przelomu, jakkolwiek to rozumiecie.
Ale czy macie czekac do ostatniej chwili by znalezc rozwiazanie? Czy musicie spodziewac sie lub doswiadczac bólu?
W waszej historii pelno jest przykladów spotkan ludów, które musialy odkryc siebie nawzajem w warunkach czesto konfliktowych. Podboje niemal zawsze dokonywane byly ze szkoda dla innych. Ziemia stala sie teraz wioska, gdzie wszyscy znaja sie nawzajem, ale konflikty wciaz trwaja, zagrozenia róznego rodzaju narastaja i sa coraz silniejsze.
Choc istota ludzka jako jednostka ma wiele potencjalnych umiejetnosci, nie umie z nich korzystac z godnoscia. To dotyczy zdecydowanej wiekszosci z was, glównie ze wzgledów geopolitycznych.
Jest was kilka miliardów. Wyksztalcenie waszych dzieci i warunki zycia, jak równiez warunki zycia wielu zwierzat i roslin sa uzaleznione od garstki przedstawicieli politycznych, finansowych, wojskowych i religijnych.
Wasze mysli i wierzenia sa tak skonstruowane, by mogly sluzyc interesom mniejszosci, byscie byli niewolnikami, lecz jednoczesnie by dac wam wrazenie, ze w pelni kontrolujecie swój los, generalnie tak wyglada rzeczywistosc.
Ale od pragnienia do faktów jest dluga droga, zwlaszcza, kiedy nie zna sie regul gry. Tym razem nie jestescie zdobywcami. Podawanie stronniczych informacji to strategia stosowana od tysiacleci wobec ludzkich istot. Natychmiastowe sztuczne wywolywanie w was uczuc emocji, badz wprowadzanie organizmów, które nie sa czescia was poprzez technologie jest jeszcze starsza strategia.
Obok wspanialych mozliwosci rozwoju istnieje zagrozenie zniszczeniem i kleska. Te niebezpieczenstwa i mozliwosci istnieja teraz. Widzicie jednak tylko to, co sie wam pokazuje. Wyczerpanie sie zasobów naturalnych jest zaprogramowane, tymczasem nie zostal opracowany zaden dlugoterminowy wspólny projekt.
Mechanizmy wyczerpania ekosystemu przekroczyly nieodwracalny limit. Brak zasobów naturalnych oraz ich niesprawiedliwy podzial - a ich cena bedzie rosla z dnia na dzien - spowoduje bratobójcze walki na wielka skale, równiez w sercu waszych miast i wsi.
Rosnie nienawisc, ale milosc takze. Dzieki temu wierzycie w to, ze mozecie znalezc rozwiazanie. Ale masa krytyczna jest niewystarczajaca a sabotaz jest bardzo sprytnie przeprowadzany.
Ludzkie zachowanie, uformowane w przeszlosci nawyki i uwarunkowania powoduja takie obezwladnienie, ze ta perspektywa prowadzi was w slepy zaulek. Powierzacie te problemy przedstawicielom, których oddanie wspólnemu, dobrze pojetemu interesowi, ustepuje interesom korporacji. Oni zawsze debatuja nad forma, ale rzadko nad trescia.
W momencie dzialania, opóznienia skumuluja sie do tego stopnia, ze bedziecie mogli nie tyle wybierac, co poddac sie. Wlasnie dlatego, bardziej niz kiedykolwiek w przeszlosci, wasze dzisiejsze decyzje beda mialy bezposredni i znaczacy wplyw na to czy jutro przetrwacie.
Co mogloby radykalnie odmienic ten bezwlad typowy dla cywilizacji? Skad ma przyjsc zbiorowa swiadomosc, która zjednoczy wszystkich i zatrzyma ten bieg przed siebie na oslep?
Plemiona, populacje, narody zawsze stykaly sie ze soba i wzajemnie na siebie oddzialywaly. W obliczu zagrozen dla calej ludzkiej rodziny, byc moze nadszedl czas na blizsza wspólprace.
Lada moment nadejdzie wielka fala. Aspekty jej pojawienia sie beda zarówno bardzo pozytywne jak i bardzo negatywne.
Kim jest „trzecia strona”?
Sa dwa sposoby by nawiazac kosmiczny kontakt z inna cywilizacja: albo przez przedstawicieli, albo bezposrednio z poszczególnymi osobami, bez wyrózniania jakiejs konkretnej grupy. Pierwszy sposób wiaze sie z konfliktem interesów, drugi sposób przynosi swiadomosc.
Pierwszy sposób zostal wybrany przez grupe ras, które chca utrzymywac ludzkosc w niewolnictwie, dzieki czemu moga kontrolowac zasoby ziemskie, genotyp oraz energie ludzkich emocji.
Drugi sposób zostal wybrany przez grupe ras zjednoczonych w duchu sluzby. Z naszej strony, wybralismy bezinteresowna sluzbe i kilka lat temu zwrócilismy sie do przedstawicieli wladzy, którzy odrzucili nasza wyciagnieta do zgody reke pod pretekstem, ze nie jest to zgodne z interesem ich strategicznej wizji.
Wlasnie dlatego poszczególne osoby musza dzis wybrac same bez wtracania sie ze strony przedstawicieli wladzy. Proponujemy wam teraz to, co zaproponowalismy wtedy tym, którzy, jak wierzylismy, mogli przyczynic sie do waszego szczescia!
Wiekszosc z was ignoruje fakt, ze istoty pozaziemskie braly udzial w sprawowaniu scentralizowanej wladzy, bedac dla was niewykrywalnymi do tego stopnia, ze nawet nie podejrzewacie ich istnienia. Niemalze przejeli nad wami kontrole w niezauwazalny sposób. Nie musza nawet ujawnic sie na planie fizycznym, co wlasnie w najblizszej przyszlosci mogloby sprawic, ze beda niezwykle skuteczni i beda siac postrach. Jednakze, miejcie swiadomosc, ze duza liczba waszych przedstawicieli walczy z tym niebezpieczenstwem ! Miejsce swiadomosc, ze nie wszystkie porwania przez UFO sa przeciwko wam. Trudno jest rozpoznac prawde!
Jak w takich warunkach mozecie korzystac z wolnej woli, gdy jestescie tak bardzo manipulowani? Od czego tak naprawde jestescie wolni?
Pokój i zjednoczenie waszych narodów bylyby pierwszym krokiem ku harmonii z cywilizacjami innymi, niz wasza.
I wlasnie tego ci, którzy manipuluja wami z ukrycia chca uniknac za wszelka cene, dzielac rzadza! Rzadza równiez tymi, którzy rzadza wami. Ich moc pochodzi z tego, ze moga zasiac w was nieufnosc i lek. To bardzo szkodzi waszej kosmicznej naturze.
Ta wiadomosc nie mialaby sensu gdyby nie to, ze dzialalnosc istot wami manipulujacych siegnela szczytu i gdyby nie to, ze ich zwodnicze i mordercze plany moga sie stac rzeczywistoscia za kilka lat. Terminy ich realizacji zblizaja sie ku koncowi i ludzkosc doswiadczy niespotykanych cierpien w ciagu kolejnych dziesieciu cykli.
Aby obronic sie przed ta agresja, która nie ma twarzy, musicie przynajmniej miec wystarczajaco duzo informacji o tym, co prowadzi do rozwiazania tego problemu.
Tak samo jak wsród ludzi, takze, wsród tych, którzy chca was zdominowac istnieje opozycja. Tu nie wystarczy wyglad, by odróznic wrogów od przyjaciól. W waszym obecnym stanie psychiki, niezwykle trudno bedzie wam ich odróznic. Oprócz intuicji, gdy przyjdzie czas, bedzie wam potrzebne szkolenie.
Majac swiadomosc jak cenna jest wolna wola, przedstawiamy wam alternatywe.
Co mozemy zaoferowac?
Mozemy wam zaoferowac bardziej holistyczna wizje wszechswiata i zycia, konstruktywne wspóldzialanie, doswiadczenie sprawiedliwych i braterskich kontaktów, wiedze techniczna prowadzaca do wyzwolenia, zlikwidowanie cierpienia, panowanie nad wlasna moca, dostep do nowych form energii oraz lepsze pojmowanie swiadomosci.
Nie mozemy pomóc wam w przezwyciezeniu indywidualnych i zbiorowych leków, i nie narzucimy praw, których byscie sami nie wybrali.
Co bedziemy z tego miec?
Jesli zdecydujecie, ze taki kontakt ma nastapic, z radoscia zapewnimy istnienie braterskiej równowagi w tym rejonie wszechswiata, owocna wspólprace dyplomatyczna, i wielka radosc wynikajaca ze swiadomosci, ze zjednoczyliscie sie, by dokonac tego, co lezy w zakresie waszych mozliwosci. We wszechswiecie Radosc jest niezwykle cenna, bowiem jej energia jest boska.
Jakie pytanie wam zadajemy?
"CZY CHCECIE BYSMY SIE UJAWNILI?"
Jak odpowiedziec na to pytanie?
Prawde duszy mozna odczytac poprzez telepatie. Wystarczy, ze jasno zadacie sobie to pytanie i udzielicie odpowiedzi, tak jak chcecie indywidualnie badz w grupie. Niewazne czy jestescie posrodku miasta czy pustyni, to nie ma wplywu na wasza odpowiedz. TAK albo NIE, NATYCHMIAST PO ZADANIU SOBIE PYTANIA! Po prostu zróbcie to jakbyscie mówili do siebie, ale myslcie o wiadomosci.
To uniwersalne pytanie i tych kilka slów w odpowiednim kontekscie wiele znaczy. Nie pozwólcie by ogarnela wad niepewnosc. Wlasnie dlatego powinniscie przemyslec to z pelna swiadomoscia. Aby polaczyc jak najlepiej pytanie z odpowiedzia radzimy by odpowiedziec po ponownym przeczytaniu tej wiadomosci.
Nie spieszcie sie z odpowiedzia. Oddychajcie gleboko i pozwólcie, by przeniknela was moc waszej wolnej woli. Badzcie dumni z tego, kim jestescie! Problemy, jakie macie, mogly was oslabic. Zapomnijcie o nich na kilka minut po to byscie byli soba. Poczujcie jak sila w was rosnie. Macie wladze nad soba!
Jedna mysl, jedna odpowiedz moze drastycznie zmienic wasza najblizsza przyszlosc, w taki czy inny sposób.
Wasza indywidualna decyzja, by zapytac siebie, czy mamy ujawnic sie na planie materialnym, jest cenna i wazna dla nas.
Mozecie wybrac sposób, jaki najbardziej ci odpowiada. Rytualy sa bezuzyteczne. Szczera prosba z serca i wolnej woli zawsze dotrze do tych z nas, do których jest wysylana.
W swoich prywatnych wyborach okreslicie swoja przyszlosc.
Jaki bedzie efekt?
Decyzje te powinno podjac jak najwiecej z was, nawet jesli bedzie sie zdawalo, ze to tylko mniejszosc. Zalecane jest jej rozpowszechnienie w kazdy mozliwy sposób, w tylu jezykach w ilu to mozliwe, wsród osób was otaczajacych, bez wzgledu na to, czy wydaja sie byc otwarci czy nie na nowa wizje przyszlosci.
Zróbcie to w humorystyczny lub ironiczny sposób, jesli to ma wam pomóc. Mozecie nawet otwarcie sie naigrywac, jesli dzieki temu bedziecie sie lepiej czuc, ale nie badzcie obojetni, bo przynajmniej w taki sposób mozecie uczynic uzytek ze swojej wolnej woli.
Zapomnijcie o falszywych prorokach i przekazach na nasz temat, jakie otrzymaliscie. Ta prosba jest jedna z najglebszych, jakie moga byc. Samodzielne podjecie decyzji jest waszym prawem, jak równiez wasza odpowiedzialnoscia !
Pasywnosc prowadzi jedynie do braku wolnosci. Podobnie, brak decyzji nigdy nie jest skuteczny. Jesli chcecie dzialac w zgodzie ze swoimi przekonaniami, co jest dla nas zrozumiale, mozecie powiedziec NIE. Jesli nie wiecie, jaka podjac decyzje nie mówcie TAK z czystej ciekawosci. To nie przedstawienie, to codzienne prawdziwe zycie. MY ZYJEMY!
W waszej historii pelno jest przykladów, kiedy niewielkie grupy pelnych determinacji kobiet i mezczyzn potrafily zmienic bieg wydarzen.
Tak samo jak mala grupa moze przejac wladze na Ziemi i miec wplyw na losy wiekszosci, tak i mala grupa moze radykalnie odmienic wasz los, jako odpowiedz na niemoc w obliczu tak wielkiej bezwolnosci i przeszkód! Mozecie ulatwic narodziny ludzkosci do Braterstwa.
Jeden z waszych filozofów powiedzial: "Dajcie mi punkt podparcia a porusze Ziemie".
Rozpowszechnienie tej wiadomosci bedzie punktem podparcia, staniemy sie dzwignia na cale swietlne lata, w rezultacie naszego pojawienia sie bedziecie mogli ... poruszyc Ziemie.
Jakie beda konsekwencje decyzji na tak?
Dla nas natychmiastowa konsekwencja zbiorowej decyzji na tak bedzie materializacja naszych statków na waszym niebie i na Ziemi.
Dla was bezposrednim efektem bedzie gwaltowne porzucenie wielu dogmatów i przekonan.
Prosty kontakt wzrokowy spowodowalby wielkie reperkusje dla waszej przyszlosci. Duza czesc nauki zostalaby zmodyfikowana na zawsze. Organizacja waszych spoleczenstw na zawsze zmienilaby sie zdecydowanie na lepsze, we wszystkich dziedzinach. Moc bylaby domena jednostek, poniewaz zobaczylibyscie, ze istniejemy. A dokladniej, zmienilaby sie wasza skala wartosci!
Dla nas najwazniejsze byloby to, ze ludzkosc stalaby sie jedna rodzina wobec tego „nieznanego& #8221;, które reprezentujemy!
Niebezpieczenstwo oddaliloby sie od was, poniewaz bezposrednio zmusilibyscie tych nieproszonych gosci, tych, którzy nazywamy „trzecia strona” by sie ujawnili i znikneli. Wszyscy nosilibyscie to samo imie i mieli te same korzenie: Ludzkosc!
Pózniej mozliwa bylaby pokojowa i pelna szacunku wymiana, jesli tak byscie zdecydowali. Teraz, ten, kto jest glodny nie moze sie usmiechac, ten, kto sie boi, nie moze nas powitac. Smutno nam, gdy widzimy mezczyzn, kobiety i dzieci doswiadczajacych glebokiego cierpienia ciala i duszy, podczas gdy nosza w sobie takie swiatlo.
To swiatlo moze byc wasza przyszloscia. Nasze stosunki moga byc postepowe.
Przebiegaloby to w etapach kilku lub kilkudziesieciolet nich: pojawienie sie naszych statków, fizyczne pojawienie sie wsród ludzi, wspólpraca w zakresie rozwoju technicznego i duchowego, odkrywanie czesci galaktyki.
Za kazdym razem mielibyscie nowy wybór. Moglibyscie sami zdecydowac czy przekroczenie kolejnego progu jest konieczne dla waszego zewnetrznego i wewnetrznego dobrobytu. Zadna decyzja nie bylaby podjeta jednostronnie. Odeszlibysmy, gdybyscie wspólnie podjeli taka decyzje.
Zaleznie od szybkosci rozpowszechniania wiadomosci minie kilka tygodni badz miesiecy zanim sie ujawnimy, jesli taka bedzie decyzja wiekszosci z tych, którzy skorzystaja z mozliwosci wyboru i jesli wiadomosc zostanie wystarczajaco rozpropagowana.
Glówna róznica miedzy waszymi modlitwami do istot duchowych a wasza obecna decyzja jest bardzo prosta: my mamy mozliwosci techniczne do materializacji!
Dlaczego jest to taki historyczny dylemat?
Wiemy, ze „obcy” uwazani sa za wrogów tak dlugo jak sa symbolem „nieznanego& #8221;. Na poczatkowym etapie emocje, jakie wywola nasze pojawienie sie, wzmocnia zwiazki miedzy wami na skale swiatowa.
Skad bedziecie wiedziec, czy nasze przybycie bedzie konsekwencja waszego zbiorowego wyboru? Bo inaczej bylibysmy tu juz dawno, na waszym poziomie zycia! Jesli nas jeszcze nie ma to, dlatego, ze nie podjeliscie takiej decyzji w wyrazny sposób.
Niektórzy z was moga myslec, ze chcemy byscie uwierzyli, ze sami wybraliscie, choc nie byloby to prawda, po to bysmy mogli usprawiedliwic nasze przybycie. Jaki interes mielibysmy w tym, by otwarcie oferowac wam cos, do czego nie macie jeszcze dostepu, dla dobra wiekszosci z was?
Jak mozecie miec pewnosc, ze nie jest to jedynie kolejna subtelna manipulacja „trzeciej strony”, by was jeszcze bardziej zniewolic? Bo walka jest skuteczniejsza, jesli wiemy, z czym walczymy. Czy terroryzm, który was toczy nie jest najlepszym przykladem?
Cokolwiek sie dzieje, wy jestescie jedynymi sedziami w swoich wlasnych sercach i duszach! Kazdy wasz wybór bedzie dobry i zostanie uszanowany! Pod nieobecnosc przedstawicieli ludzkosci, którzy potencjalnie mogliby wprowadzic was w blad, ignorujcie wszystko, co nas dotyczy jak równiez to, co pochodzi od tych, którzy wami manipuluja bez waszej zgody.
W sytuacji, w której sie znajdujecie, zasada bezpieczenstwa mówiaca, ze lepiej nie próbowac nas odnalezc juz nie obowiazuje. Juz jestescie w puszce Pandory, która „trzecia strona” stworzyla wokól was. Jakakolwiek bedzie wasza decyzja musicie sie z niej wydostac.
W obliczu takiego dylematu - jedna nieznana przeciw drugiej, musicie kierowac sie intuicja. Czy chcecie nas zobaczyc na wlasne oczy, czy tylko wierzyc w to, co mówia wasi filozofowie? Oto jest prawdziwe pytanie!
Po tysiacleciach ten dzien, taki wybór wczesniej czy pózniej musial nadjesc - wybór miedzy dwoma niewiadomymi
Po co rozpowszechniac te wiadomosc?
Przetlumaczcie i rozpowszechnijcie te wiadomosc. Takie dzialanie bedzie mialo nieodwracalny i historyczny wplyw na wasza przyszlosc w skali tysiacleci, w przeciwnym przypadku opózni to mozliwosc wyboru o kilka lat, co najmniej o jedno pokolenie, jesli to pokolenie dozyje.
Rezygnacja z wyboru oznacza poddanie sie woli innych. Niepoinformowanie innych oznacza ryzyko, ze wynik bedzie niezgodny z oczekiwaniami. Obojetnosc oznacza dobrowolna rezygnacje z wolnej woli.
To dotyczy waszej przyszlosci. Tu chodzi o wasz rozwój.
Mozliwe, ze nie przyjmiecie tego zaproszenia, oraz, ze z powodu braku informacji przejdzie ono bez echa. Tak czy inaczej, we wszechswiecie zadne pragnienie nie jest ignorowane.
Wyobrazcie sobie, ze pojawilibysmy sie jutro. Tysiace statków. Wyjatkowy szok kulturowy we wspólczesnej historii ludzkosci. Wtedy bedzie za pózno, by zalowac decyzji, bo niczego nie da sie juz wtedy odwrócic. Nalegamy, byscie nie spieszyli sie z decyzja, ale przemysleli to! I zdecydowali!
Wplywowe media nieszczególnie beda zainteresowane rozpowszechnianiem tej wiadomosci. Dlatego wlasnie twoim zadaniem, jako anonimowej, ale wyjatkowej, myslacej i kochajacej istoty, jest przekazanie jej dalej.
Sami budujecie wlasny los...
"CZY CHCECIE BYSMY SIE UJAWNILI?"
|
|
|
Ja także na TAK. Ten świat i tak już jest przegrany i zniszczony, i nie ma tutaj żadnej innej przyszłości niż samozagłada, trzeba więc szukać alternatyw.
A skąd masz ten tekst?
|
|
|
Chcialbym odniesc sie do pierwotnego tematu. Przedewszystkim musze zaznaczyc ze okres najciekawszych snów mam juz za soba (chyba ze teraz poprostu ich nie pamietam po obudzeniu). Najwieksze natezenie snów o paranormalnych cechach mialo miejsce od 5 do 3 lat temu. Skupie sie teraz tylko na jedym rodzaju snów.
Tym rodzajem sa sny prorocze. Odrazu musze jednak zaznaczyc ze ich liczba wacha sie od 1 do 2 , a poza tym są ane dość nietypowe. Nie odnosza sie bowiem do konkretnych wydarzeń ale uczuć im towarzyszacych.
1-sen pierwszy opisuje uczucie odczuwane podzczas spadania z pewnej wysokosci (3-4m). Akcja snu rozgrywa się w mieszkaniu. Jak juz wspomnialem nie opisuje on zadnych wydarzen. Rozpoczyna sie gdy skacze z szafy na łuzko - nastepnie cala moja uwaga skupia sie na odczuciu towarzacemu spadaniu, po czym domyślnie ląduje. Tu sen sie konczy .
Sen trwał krótko i powtarzal sie conajmniej dwa razy w raczej nie zmienionej formie.
Jego spelnienie nastapilo jakies 2-3 lata po pierwszym snie, kiedy bylem u rodziny na wsi. Kozystajac z okazji iz trwaly żniwa , postanowilem skakac w stodole na magazynowanym tam siannie. Ogólnie mówiąc warunki (budowa stodoły i polozenie siana) umozliwialy oddawanie skoku własnie z 3-4 metrów. Po pierwszym z nich zorientowalem sie ze towarzyszylo mi te same uczucie co podczas snu. Ten wiecej sie juz nie powtórzyl
2-sen drugi któremu chce poświecić wiecej uwagi dotyczy odczucia bedacego efektem postrzelenia z broni palnej. Jako ze nigdy nie zostalem postrzelony nie jestem w stanie odniesc sie do jego autentycznosci. Waga która przywiazuje do niego wynika z faktu ze swoją struktóra odpowiada on dokladnie strukturze snu opisanemu powyzej:
-krótki czas trwania
-skupienie sie tylo na odczuciu
-prawdopodobie powtórzenie się
oraz temu ze ten pierwszy sie uzeczywistnił.
przejdzmy jednak do rzeczy. Sen rozpoczyna się kiedy zdaje sobie zprawe ze dostalem kulką. Ta trafia mnie w dolną prawą częc pleców. Towarzyszacy temu odczucie moge podzielic na trzy etapy. Ze wzgledu na czas który upłynal od czasu kiedy sen mi sie przysnil nie moge zareczyc ze kolejnosc tych etapów jest prawidlowa, jedak sądze ze udalo mi sie je dobrze zapamietac.
Na początku odczuwa sie cos w rodzaju "głuchego" uderzenia - czyms twardym i płaskim np deską - czuje sie odretwienie wokół miejsca trafienia w promieniu 20 cm. Nastepnie odretwienie to przechodzi w uczucie goraca, przy czym goraco to stale sie nasila. Nalezy tu tez zaznaczyc ze nie odczuwa sie bulu.
Ostatnim etapem jest narastanie goraca i przechodzenie odretwienia w mrowienie - cos w rodzaju sytuacji kiedy w wyniku skurczu czy odlezenia zdretwieje nam reka lub noga. Uczucie mające w tedy miejsce mozna najposciej opisac jako obrzydliwe. Staje sie ono wręcz nie do wytrzymania , nie jest jednak nastepstwem bólu ( mozliwe ze tez ostatni elemnt jest uwarunkowany swiadomoscia ze wewnatrz nas znajduje sie jakis przedmiot i u róznych osób moze wystepowac z róznym nasileniem).Tu sen sie konczy. Moja teoria jest taka ze w tym momecie zaczyna sie odzuwać ból.
Jezeli ktoś zostal kiedys postrzelony, ma doswiadzenie w dziedzinie snów proroczych lub po prostu posiada jakąs wiedze na ten temat, chcialbym aby ustosunkowal sie przedstawionego powyzej snu.
|
|
|
ten artykul byl Adasiu zamieszczony na onecie przy ladowniku beagle 2
|
|
|
widzę czarne zawieszone UFO nad punktem mocy przy Wale Miedzeszyńskim
przechylone pod kątem49% od poziomu w dól.wielkośc około 120 metrów.kształt
ogórek zupełnie czarnego,ponurego koloru.rejon zawieszenia-wysokość Saskiej Kępy
niedaleko restauracji gdzie zastrzelono serią karabinu maszynowego Ministra Sportu Jacka Dębskiego.W podświadomości -złowroga kontrola postępowania i czynów
oraz morale mieszkańców Warszawy a także kontrola strategicznej gry zwanej symulacją i pobudzaniem należytych dla rozwoju społeczno-ekonomicznego i kulturalnego miasta zachowań.nic dobrego owe podświadomościowe posłąnie nie niesie,w nim zawiera się pogarda zarówno dla morale jaki i dotychczasowych osiągnięć technicznych i kulturalnych polskiej(a więc ludzkiej)cywilizacji.po prostu przekaz że żle się rozwijacie- nie harmonijnie i "jak po wertepach i ostępach".
główni winowajcy w teleparapsychoprzekazie-samozwańczy rządzący krajem,złowrogie pijacko-kumplowskie siły
okrągłego stołu tego"krugłowo stoła"pod patronatem diabolicznych trupów minionego systemu-upiornego Michnika i tłustego pijaka Kuronia skrzyżowanego w tłustym pijackim choholim tańcu z kiszczakiem i tłustą kreaturą niejakim dzialączem sportowym i pseudointeligentem kwasem.Na pohybel z taką zmianą systemu społeczno-ekonomicznego to nic innego jak wielki regres pełen chaosu i poronionych decyzji ekonomicznych i socjalnych.ostrzeżenie jeśli tak dalej będzie to żle się dla was
polskie łase na pieniąchy i kurwy ,bandziory i prymitywy to wszystko razem skończy.....
|
|
|
idę z kolegą Markiem U.chyba ulicą Przewodową pomiedzy Miedzeszynem Wieś a Nowym Miedzeszynem na południowo-wschodnich okrainach dwumilionowego giganta miejskiego Warszawy.Idziemy po lewej stronie szosy w zupełnie płąsskim,mazowieckim terenie ,tu laski tam piaski.Powoli nadchodzi póżnoletni zmierzch.Piasek z mazowieckich łach przy drodze w tym mającym włąściwości lecznicze terenie zaczyna kontrastowo nabierać wraz z przyciemnieniem i zachodzącym światłem Słońca jakiegoś lekko białego,wręcz fosforyzującego koloru,pięknie na tym tle wyglądają zarysy sosn i świerków tak częstych na tych terenach.Na drodze nie ma nikogo,na tej drodze mimo wczesnego wieczoru nie ma żadnego ruchu.Zrobiło się niezwykle cicho.
Nagle znad krzewów w odległości ośmiusetmetrów od szosy ,w całkowicie niezamieszkałym terenie,majestatycznie,jak ciotczyny gloryfikujący chorujący na chorobę wczesnego elefantyzmu, domowy kredens
i dom,wyłania się powoli i spokojnie obły szaroczarnego kształtu lekko pochylony ku odległej linii powarszawskiej szosy - kosmiczny spodek latający.
A więc znowu ściagnięcie w nocy,teleportacja w celu ponownego naładowania
instrumentów stosowanej w sposób wybiórczy kontroli nad niektórymi jednostkami.Marek U.nie był przypadkowym kolegą.Jego cechy charakterologiczne,ba nawet całe jego życie było pod baczną obserwacją obcych intruzów,tym razem chyba o zacięciu socjologiczno-społecznym.W moim przekonaniu najciekawszym elemetem ich bezwzględnej kontroli i intergalaktycznych zawirowanych intelektualnie dociekań była jego uczuciowość oraz równoległa zwierzęca jak u wilka, męska agresywność a także wybitnie wysoki stopień tak zwanej"życiowej inteligencji" oraz szczególnie jego powikłana linia ,bardzo bujnego, obfitującego między innymi w długotrwały pobyt w Hiszpanii i w Niemczech oczywiście zarobkowy,człowieczego życia młodego mężczyzny w tym wypadku,szczególnie doświadczonego transformacją systemową,ustrojową,kulturową oraz naukowo-techniczną a także obyczajową.
Polska jest ciekawym"poletkiem Pana Boga".
|
|
|
Witajcie, nie poruszalbym tego postu gdyby nie sen ktory dzis mi sie przysnil!!!!:)
Sni mi sie ze wraz ze swoja dziewczyna idziemy po ulicy, gdy nagle jakis chlopak rozdaje ulotki na ktorej sa oferty pracy, bardzo zalezalo mi na czyms luznym by ktos mogl do mnie przyjsc odwiedzic mnie etc.... zglosilem sie na rozmowe kwalifikacyjna, rozmawiala ze mna jakas pani bardzo mila, dostalem te prace!!!!
Na drugi dzien przychodze i szef przedstawia mnie zalodze i mowi to jest Brat:), za moment podchodzi i mowi to jest Leto pytam sie gdzie jest Winter a on ze gdzies musial wyjsc i pyta sie skad ja ich znam a ja na to ze uczestniczylem kiedys z nimi na forum dyskusyjnym, podchodzi do mnie Brat:) i mowi ze cos mi sie musialo pomylic bo nigdy czegos takiego nie robili, wasze twarze byly smieszne, Brat:) przypominal ksiedza, Leto takiego faceta ktory z nikim sie nie zgadza lysiejacego blondyna, natomiast Wintera nie widzialem, okazalo sie ze pania ktora rozmawiala ze mna podczas rozmowy byla Midi. Wiem to moze i błache ale ten sen bardzo mi utkwil w pamieci zwlaszcza ze klocilismy sie itd.... ale tego juz nie pamietam tak dokladnie mam tylko zarysy!!!! POZDRO
|
|
|
"Brat przypominal ksiedza"
Wytrwale na to pracował : )
"takiego faceta ktory z nikim sie nie zgadza lysiejacego blondyna"
Leto, czy to prawda ? lol
Naprawde fajny sen.
|
|
|
Wiesz Winter hehe serio tylko Ciebie nie widzialem <LOL>:):):):) hehe
|
|
|
Zaczęło się w miejscu obrazowo nieznanym przeze mnie.. ale jak to już jest w snach.. mimo że ich nie widzieliśmy, wiemy jakie to miejsce! Była noc... niebo gwieździste.. a ja w nieznanym mi celu poszedłem na garażu wyprowadzić samochód... Stojąc naprzeciw drzwi poczułem coś dziwnego i spojrzalem na niebo... Gwiazdy były widoczne bardzo dobrze.. chwile wpatrywałem sie w ich piękno. Dostrzegłem głębie i wielkość kosmosu (nie umiem tego ująć słowami, czułem to tylko w śnie). W pewnym momencie mojej obserwacji.. widzę jak wszystkie świecące punky zbierają sie w jeden punkt... wirując i kierując sie w niego jakby był jakąś czarną dziurą. Całe niebo świetliste zbiera się to jednego punktu. Gdy już osiąga moment kulminacyjny - budzę się w pelni zafascynowany tym zjawiskiem... Ten sen jest najciekawszy dlatego, że do tej pory nie miałem w nim takich głebokich uczuć i myśli w snach.
|
|
|
Mnie nie mogłeś TAM widzieć ,jestem duchem,hi,-fajny sen.
pozdrówka
|
|
|
od zawsze interesowałam sie magią(to u mnie rodzinne-babcia wróży) i snami, a raczej ich interpetacją, więc z ogrmną ciekawością przeczytałam wszystkie zamieszczone tutaj wypowiedzi..najbardziej zainteresowało mnie zjawisko OOBE,dużo o nim słyszałam, ale jakoś nie zagłębiałam sie w szczegóły i nie "bawiłam" w OOBE(nie czułam sie na tyle "silna").Do rzeczy:ostatnio miałam dość dziwny sen, no może sam sobie nie był dziwny, bo treść była błaha, ale dziwne było to, że w trakcie snu kontrolowałam to, co ma sie wydarzyć za chwile. Śnił mi sie duży dom, powiedziałabym, że nawet willa, był on na skale, na początku wdrapałam sie po tej skale do tego domu, a potem miałam wrażenie, że sie unosze nad tym domem i myśle sobie, co jak ma tam wyglądać i tak sie działo, pomyslałam sobie, co ma sie za chwile wydarzyć i tak sie stawało. Super sprawa. Po jakichś dwóch dniach znowu miałam sen, który kontrolowałam na bierząco. To było jakieś trzy tygodnie temu, od tamtego czasu już mi sie to nie przytrafiło.
Często też śni mi sie w kółko to samo, albo jakieś boskie motywy ( Jezus, Bóg), jestem osobą wierzącą, jednak nie jakąś dewotką, więc nie wiem, skąd taki motyw w moim śnie. Wiem dobrze, że często sny odzwierciedlają obecny stan naszego ducha, czy też emocje, które ostatnio nam towarzyszą, ale nie które sny ciężko jest mi wytłumaczyć, a zwłaszcza to kreowanie snu na bierząco, tak to określiłam.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 139 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |