Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
miłość
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 222
Poprzednia strona | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | Następna strona

miłość - taka prawdziwa co nie daje spać. jak to można wytłumaczyć? wiem wiem temat troche z innej beczki, nie ale jest dużo rzeczy które trudno wyjaśnić, nie tylko problem (?) Boga, UFO i kosmosu

:))))))) dobre

Mój błąd ? Gdzie ? Moja postawa jest wynikiem mych przeżyć i wyciągniętych wniosków , a takżę sporej erudycji. A może podyskutujemy - co to znaczy być prawdziwym mężczyzną ? Bo chyba Brat nie wie....

byc prawdziwym mezczyzna to znaczy mieć szacunek do kobiet i dobre podejscie do zycia.ale TY tych cech nie posiadasz......no wlasnie a co TY myslisz że tylko TY masz zle przezycia?Wyobraz sobie że ja też jestem zrażona co facetów ale aż takiego zdania o nich nie mam.

zakończmy. I wśród facetów i wśród kobiet zdażają się niedobrzy ludzie. Ale są oni lepsi od nijakich Winter. Nie będę rozmawiał z tobą na niektóre tematy, bo jeszcze nie jesteś na to p[rzygotowany. powiedzmy jeśli spotkamy się za rok to wtedy spróbuję... Pozdrowienia :) Trzymajcie się cieplutko :)

Przeczytałem tylko kilka postów na początku (lenistwo) i chciałbym tylko pocieszyć Pompona. Pomponie: nie wierz tym, którzy twierdzą, że miłość to tylko jakieś chormony, chemia i elektryka! To coś znacznie subtelniejszego lecz absolutnie realnego. Subtelnego i realnego jak ty - atma, dusza - która przenika to ciało i je napędza, a której nie są w stanie dostrzec naukowcy ani ezoterycy. Miłość jest naturalną i nierozdzielną cechą duszy, pragnieniem związku z doskonałą osobą. Metabolizm nie jest życiem, a wydzielenie się jakichś chormonów nie jest miłością. To są tylko objawy istnienia życia i miłości. Jeżeli są na tym forum osoby, które doświadczyły OBE, niech wytłumaczą czy będąc poza ciałem (i ich naszprycowanymi mózgami) doświadczyły braku uczuć? Pozdrawiam

tylko w wypowiedziach Wintera nie ma jakiejś prawdy o tym czym jest miłośc. Brat tak zdarzaja się źli ludzie ale Winter nie jest od nich gorszy.On poprostu został skrzywdzony i nie potrafi zrozumieć tego dlaczego akurat mu to sie przydarzyło.i to coś go tak zraniło że narazie nie potrafi miec szacunku do zadnej kobiety. A własnie Winter mam pytanie czy swoja Matkę siostre lub kuzynkę tez uważasz za nic?Jak to jest?

Dobra zostawmy tego Ktosia, który chciał sie popisac, ale mu nie wyszło, mam do Was inne pytanie. A mianowicie, co sądzicie o miłości na odległosć (nie chodzi mi tu o jakies zauroczenie przez internet lub te podobne sprawy, lecz chodzi mi o miłość dwóch osób które z jakiej przyczyny nie mogą przez dłuuuugi czas być fizycznie blisko siebie) czy ma szanse przetrwać, byc wierna i tak samo głęboka jak przed tymczasowym rozstaniem? Czy związek, który miał przetrwać wszystko jest w stanie przejsc próbe np 2 -letniej rozłąki ( no moze troche przesadzam)? Chciałaby chętnie zobaczyc Wasze opinie na ten temat związany blisko z miłością. :)))))

Uważam że takie zwiazki istnieja i moga przetrwać ale pod warunkiem że to jest prawdziwa miłośc a nie tylko zauroczenie.Kiedy ludzie się kochaja i nie widza się nawet kilka dni to te kilka dni stają się dla nich wiecznoscią.moja koleżanka poznala chłopaka na kolonii 5 lat temu ona jest z Gorzowa a on ze Szczecina i pomimo tego że dzieli ich odległośc ciągle sa ze soba.a to że tak długo sie nie widza zbliza ich tylko do siebie :)

Ale wy naiwne jestescie!!!

naiwne? a co masz na mysli?może tylko sie tak Tobie wydaje?

może i macie rację co do Wintera... Ale zostawmy Go w spokoju... natomiast co do miłosci na odległośc, to wg mnie zawsze ma ona mniejsze szanse przetrwania niż ta z bliska. To normalne. Trudno jest kochać zdjęcie. Oczywiście są wyjątki i sądzę, że jesli miłość jest prawdziwa, to nawet podróże kosmiczne nie przeszkodzą jej... Pozdrowienia :) Trzymajcie suię cielputko :)

A ja kocham bogów , a jestem z nimi na odlłegłość. Możecie to jakoś wytłumaczyć ?

Szkoda, że dopiero teraz wszedłem na ten wątek, bo inaczej miałbym doskonały humor na cały dzień. :))) A tak - zmarnowane 3h siedzenia w pracy ! Zgroza. Jak si was wszystkich do kupki czyta, to naprawdę można zacząć się turlać ze śmiechu... :)))) Winter, moje gratulacje !! Nie, bynajmniej nie za przekonania, bo w tych się jednak różnimy, ale za magiczny wpływ, jaki wywierasz na kobiety. :) Te, które się zarzekały że stoją wyżej od Ciebie na drabinie ewolucji, że nie chcą mieć nic wspólnego z takim śmieciem jak Ty... te właśnie kobiety, feministki i bojowniczki o równouprawnienie (czy raczej, równoupośledzenie) mimo tych górnolotnych słów wciąż się z Tobą spierają w zacietrzewieniu przekraczając granice dobrego smaku... Tobie wolno, im nie. Dlatego powinienem inaczej zareagować, nie śmiecham. Jednak... Jednak to wszystko utwierdza mnie tylko w moich niepopularnych, samczo-szowinistycznych opiniach (może nie tak radykalnych jak Twoje...) i zamiast usiąść i zapłakać nad grobem, jaki sobie te "feministki" kopią, ja wolę usiąść w cieniu drzew i z piwem w dłoni napawać się tą idiotyczną wymianą zdań, tym obrzucaniem się błotem (nie nachlapce mi do kufla), tym inwektywom, temu jadowi wzajemnej nienawiści... Brat, występujesz w roli mediatora, ale odpuść sobie. Szczerze mówiąc, i Ty się głupio w tej roli czujesz, i - niestety - głupio w niej wyglądasz. Alfa, zapraszam, jest jeszcze jedna oszroniona butelka i miejsce na widowni..... Ciekawe, co dalej wymyślicie. Winter, machaj muletą, o'le ! Hahahaahahahahahaahahahaaaaa......!!

Dobra, no to jazda. Co do miłości - jak widzę jakąś zakochaną parę , śmiać mi się chce z tych głupich zwierzątek. Miłość to szary śnieg i skrzypiąca kanapa. Miłość to wyprane słowa , to chemia. Miłość to puste frazesy. miość to tania prostytutka sprzedające swe wdzięki na bulwarze. Miłośc to sklepy z przesłodzonymi różowymi misiami i tandetną koronkową bielizną. Miłość to gówno , w które każdy chćą czy nie chcąc kiedyś wdepnie... Ble. To tyle.

Powiedz Leto , dlaczego jestem tak nielubiany ? P.S. Niech sędzia Brat podliczy punkty, muszę wiedzieć jak wypadłem ; )

Winter, jesteś nielubiany, bo jesteś "politycznie niepoprawny". A większość ludzi ma ciasne horyzonty i afiszując się z nienawiścią do Twojej nietolerancji - przyznają się do własnej nietolerancji.... A jak Ci Brat podliczy punkty, to padniesz ze śmiechu !

a kto Ci Winter powiedział że jesteś nielubiany? wręcz przeciwnie. pomimo Twoich idiotycznych poglądow ktore mnie niezwylke bawią darzę Cie sympatią bo zawsze potrafisz wprowadzić mnie w dobry humor.:) ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie czy swoja matke i wogóle kobiety w rodzinie uważasz za nic?

Myślę, że padne ze śmiechu nie z wyniku ,a z podliczenia : )

Tak czy owak, mnie to ominie, bo teraz parę dni będę poza siecią. Czyli poza pracą. Jjupi !

Mazury, czyż nie ?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 222
Poprzednia strona | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.