| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| miłość | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 222 |
|
miłość - taka prawdziwa co nie daje spać. jak to można wytłumaczyć? wiem wiem temat troche z innej beczki, nie ale jest dużo rzeczy które trudno wyjaśnić, nie tylko problem (?) Boga, UFO i kosmosu
|
|
|
Mój błąd ? Gdzie ? Moja postawa jest wynikiem mych przeżyć i wyciągniętych wniosków , a takżę sporej erudycji.
A może podyskutujemy - co to znaczy być prawdziwym mężczyzną ? Bo chyba Brat nie wie....
|
|
|
byc prawdziwym mezczyzna to znaczy mieć szacunek do kobiet i dobre podejscie do zycia.ale TY tych cech nie posiadasz......no wlasnie a co TY myslisz że tylko TY masz zle przezycia?Wyobraz sobie że ja też jestem zrażona co facetów ale aż takiego zdania o nich nie mam.
|
|
|
zakończmy. I wśród facetów i wśród kobiet zdażają się niedobrzy ludzie. Ale są oni lepsi od nijakich Winter. Nie będę rozmawiał z tobą na niektóre tematy, bo jeszcze nie jesteś na to p[rzygotowany. powiedzmy jeśli spotkamy się za rok to wtedy spróbuję...
Pozdrowienia :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Przeczytałem tylko kilka postów na początku (lenistwo) i chciałbym tylko pocieszyć Pompona. Pomponie: nie wierz tym, którzy twierdzą, że miłość to tylko jakieś chormony, chemia i elektryka! To coś znacznie subtelniejszego lecz absolutnie realnego. Subtelnego i realnego jak ty - atma, dusza - która przenika to ciało i je napędza, a której nie są w stanie dostrzec naukowcy ani ezoterycy. Miłość jest naturalną i nierozdzielną cechą duszy, pragnieniem związku z doskonałą osobą. Metabolizm nie jest życiem, a wydzielenie się jakichś chormonów nie jest miłością. To są tylko objawy istnienia życia i miłości. Jeżeli są na tym forum osoby, które doświadczyły OBE, niech wytłumaczą czy będąc poza ciałem (i ich naszprycowanymi mózgami) doświadczyły braku uczuć?
Pozdrawiam
|
|
|
tylko w wypowiedziach Wintera nie ma jakiejś prawdy o tym czym jest miłośc.
Brat tak zdarzaja się źli ludzie ale Winter nie jest od nich gorszy.On poprostu został skrzywdzony i nie potrafi zrozumieć tego dlaczego akurat mu to sie przydarzyło.i to coś go tak zraniło że narazie nie potrafi miec szacunku do zadnej kobiety.
A własnie Winter mam pytanie czy swoja Matkę siostre lub kuzynkę tez uważasz za nic?Jak to jest?
|
|
|
Dobra zostawmy tego Ktosia, który chciał sie popisac, ale mu nie wyszło, mam do Was inne pytanie. A mianowicie, co sądzicie o miłości na odległosć (nie chodzi mi tu o jakies zauroczenie przez internet lub te podobne sprawy, lecz chodzi mi o miłość dwóch osób które z jakiej przyczyny nie mogą przez dłuuuugi czas być fizycznie blisko siebie) czy ma szanse przetrwać, byc wierna i tak samo głęboka jak przed tymczasowym rozstaniem? Czy związek, który miał przetrwać wszystko jest w stanie przejsc próbe np 2 -letniej rozłąki ( no moze troche przesadzam)? Chciałaby chętnie zobaczyc Wasze opinie na ten temat związany blisko z miłością.
:)))))
|
|
|
Uważam że takie zwiazki istnieja i moga przetrwać ale pod warunkiem że to jest prawdziwa miłośc a nie tylko zauroczenie.Kiedy ludzie się kochaja i nie widza się nawet kilka dni to te kilka dni stają się dla nich wiecznoscią.moja koleżanka poznala chłopaka na kolonii 5 lat temu ona jest z Gorzowa a on ze Szczecina i pomimo tego że dzieli ich odległośc ciągle sa ze soba.a to że tak długo sie nie widza zbliza ich tylko do siebie :)
|
|
|
naiwne? a co masz na mysli?może tylko sie tak Tobie wydaje?
|
|
|
może i macie rację co do Wintera... Ale zostawmy Go w spokoju... natomiast co do miłosci na odległośc, to wg mnie zawsze ma ona mniejsze szanse przetrwania niż ta z bliska. To normalne. Trudno jest kochać zdjęcie. Oczywiście są wyjątki i sądzę, że jesli miłość jest prawdziwa, to nawet podróże kosmiczne nie przeszkodzą jej...
Pozdrowienia :) Trzymajcie suię cielputko :)
|
|
|
A ja kocham bogów , a jestem z nimi na odlłegłość. Możecie to jakoś wytłumaczyć ?
|
|
|
Szkoda, że dopiero teraz wszedłem na ten wątek, bo inaczej miałbym doskonały humor na cały dzień. :))) A tak - zmarnowane 3h siedzenia w pracy ! Zgroza. Jak si was wszystkich do kupki czyta, to naprawdę można zacząć się turlać ze śmiechu... :))))
Winter, moje gratulacje !! Nie, bynajmniej nie za przekonania, bo w tych się jednak różnimy, ale za magiczny wpływ, jaki wywierasz na kobiety. :) Te, które się zarzekały że stoją wyżej od Ciebie na drabinie ewolucji, że nie chcą mieć nic wspólnego z takim śmieciem jak Ty... te właśnie kobiety, feministki i bojowniczki o równouprawnienie (czy raczej, równoupośledzenie) mimo tych górnolotnych słów wciąż się z Tobą spierają w zacietrzewieniu przekraczając granice dobrego smaku... Tobie wolno, im nie. Dlatego powinienem inaczej zareagować, nie śmiecham. Jednak... Jednak to wszystko utwierdza mnie tylko w moich niepopularnych, samczo-szowinistycznych opiniach (może nie tak radykalnych jak Twoje...) i zamiast usiąść i zapłakać nad grobem, jaki sobie te "feministki" kopią, ja wolę usiąść w cieniu drzew i z piwem w dłoni napawać się tą idiotyczną wymianą zdań, tym obrzucaniem się błotem (nie nachlapce mi do kufla), tym inwektywom, temu jadowi wzajemnej nienawiści... Brat, występujesz w roli mediatora, ale odpuść sobie. Szczerze mówiąc, i Ty się głupio w tej roli czujesz, i - niestety - głupio w niej wyglądasz. Alfa, zapraszam, jest jeszcze jedna oszroniona butelka i miejsce na widowni.....
Ciekawe, co dalej wymyślicie. Winter, machaj muletą, o'le !
Hahahaahahahahahaahahahaaaaa......!!
|
|
|
Dobra, no to jazda.
Co do miłości - jak widzę jakąś zakochaną parę , śmiać mi się chce z tych głupich zwierzątek. Miłość to szary śnieg i skrzypiąca kanapa. Miłość to wyprane słowa , to chemia. Miłość to puste frazesy. miość to tania prostytutka sprzedające swe wdzięki na bulwarze. Miłośc to sklepy z przesłodzonymi różowymi misiami i tandetną koronkową bielizną. Miłość to gówno , w które każdy chćą czy nie chcąc kiedyś wdepnie... Ble. To tyle.
|
|
|
Powiedz Leto , dlaczego jestem tak nielubiany ?
P.S. Niech sędzia Brat podliczy punkty, muszę wiedzieć jak wypadłem ; )
|
|
|
Winter, jesteś nielubiany, bo jesteś "politycznie niepoprawny". A większość ludzi ma ciasne horyzonty i afiszując się z nienawiścią do Twojej nietolerancji - przyznają się do własnej nietolerancji....
A jak Ci Brat podliczy punkty, to padniesz ze śmiechu !
|
|
|
a kto Ci Winter powiedział że jesteś nielubiany? wręcz przeciwnie. pomimo Twoich idiotycznych poglądow ktore mnie niezwylke bawią darzę Cie sympatią bo zawsze potrafisz wprowadzić mnie w dobry humor.:)
ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie czy swoja matke i wogóle kobiety w rodzinie uważasz za nic?
|
|
|
Myślę, że padne ze śmiechu nie z wyniku ,a z podliczenia : )
|
|
|
Tak czy owak, mnie to ominie, bo teraz parę dni będę poza siecią. Czyli poza pracą. Jjupi !
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 222 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |