| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| deja vu | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 134 |
|
ja mam deja vu bardzo często.Gdzie tak trzy razy w tygodniu...Niektórzy twierdzš że to choroba psychiczna, inni że reinkarnacja daje nam znać, inni jeszcze że oczy sš tego głównš przyczynš? no wypowiadajcie się i komentujcie!
[%sig%]
|
|
|
Deja vu jest niesamowite, ale z drugiej strony przerażajšce. W tej chwili nie przypominam sobie jednego człowieka czy urywka rozmowya, ale całš sytuację. Ten sam układ przedmiotów w pomieszczeniu, ten sam bałagan i ja stoję w tym samym miejscu. To uczucie trwa kilka lub kilkanacie sekund a po nim mam wrażenie jakby to jednak była nieprawda. Po kilku dniach już nie jestem w stanie sobie przypomnieć czego dotyczyło deja vu choć próbuję za wszelkš cenę. Ta teoria z zapisywaniem nowego życia jest ciekawa, ale chciałabym poznać bardziej racjonalnš opcję. Przecież to jest do wytłumaczenia. Raczej nie jestem przesšdna, ale deja vu zdarza mi się doć często. Miewam nawet wrażenie, że sytuacja powtarza się nie po raz drugi, ale trzeci i czwarty... zastanawia mnie fakt, że tak wiele ludzi ma deja vu.
|
|
|
Może poprostu co podobnego miało miejsce, a ludzie szybko kojarzš fakty i wydaje im się, że to dokładnie ta sama sytuacja, bo kto pamięta szczegóły z każdego przeżytego dnia...? Bardziej racjonalne wyjcie nie przychodzi mi do głowy ;p szczerze mówišc trochę się tego boję///
|
|
|
Włanie dzisiaj miałam deja vu...
byłam z rodzicami w markecie. Zepsuła się kasa. Jaki kole w czarnym płaszczu zaczšł monologować, że kasjerki sš tak nieporadne i on nie zamierza czekać, bo ma spotkanie służbowe. Odstawił niewielkie zakupy i wyszedł bocznymi drzwiami. znajoma sytuacja...nawet szedł takim samym krokiem jakbym już kiedy go widziała. facia zadzwoniła z informacjš o zepsuciu, a potem spojrzała na mnie dziwnym, zdziwionym wzrokiem i po chwili lekko się umiechnęła... zupełnie tak jakby ona też przeżyła deja vu... zastanawiam się jak to możliwe, że dwie nieznajšce się osoby przeżywajš to samo po raz drugi. zerkała na mnie co chwila i widziałam na jej twarzy niepokój. Teraz jestem pewna, że to było deja vu.
|
|
|
To zjawisko wynika z budowy mózgu jako układu, który w największym skrócie
jest komputerem skojarzeniowym. Stale porównuje wzorce odbierane w postaci
bodców zewnętrznych ze stanami zakodowanymi w pamięci. Porównania nie
sš tak dokładne jak te wykonywane przez komputery typu von Neumana.
Stšd zdarzenia podobne, ale nie identyczne mogš dać identycznš reakcję, która
jest pamiętana i daje to odczucie identycznoci zdarzeń.
Podobieństwa mogš zachodzić na różnych poziomach abstrakcji.
Deja vu może odnosić się do miejsc, sytuacji, odczuć, itp.
Nie ma tu miejsca na żadne dziwne sprawy, a zaczerpnięcie pomysłu z deja vu
do matrixa jest tak samo ciekawe co nieprawdziwe.
Polecam troszkę poczytać np. o logice rozmytej lub sieciach neuronowych.
Zalecane sš podstawy z algebry liniowej.
Pozdro
|
|
|
jest jeszcze jedna teoria ze to
obrazy ze snow ujawniaja sie na jawie
nasza droga swiadomosc polaczona z wszechzecza ma staly kontakt z real vison lecz ujawnia sie zadko
kilka razy mialem deja vu
Wiki twoje przezycie jest chyba nie tylko deja vu
ale i krotkim spodkaniem bratniej duszy z poprzedniego wcielenia
nie bez kozery ludzie mowia ze oczy sa lustrem duszy
mam jeszcze pytanko co myslicie na temat snow ?
kiedys slyszalem ze czasami mamy kontakt z stworzycielem , Bogiem czy jak
Mu tam wlasnie podczs snu i mowi do nas jezykiem ktory kazdy powinien rozumiec lecz my czesto bagatelizujemy to co nam chce powiedziec
Pozdrowienia
Z krainy swiatla i cienia
|
|
|
Akurat na temat deja vu,to wiem sporo :)...Bo deja vu,(przynajmniej mi)zdarza sie w waznych,w jakis sposob momentach zycia...ale czesto o tej waznosci dowiaduje sie POZNIEJ..a samo deja vu jest to przypomnienie sobie snu...bo sytuacja sie nie powtarza w "realu"za to moze we snie...ja o tym sie przekonalem,pewnego bardzo dramatycznego dnia,ktory snil mi sie ze 3 razy../(co dopiero potem sobie przypomnialem)..tylko bardziej z perspektywy scigajacych...nawet nie przypuszczalem ze to ja BEDE scigany...o tym ze sytuacja sie zdazyla(we "snie")uswiadomilem sobie po zobaczeniu "klucza"...w matrixie np. byl to bodaj ze kot...u mnie czerwony ford(dostawczy)..ktorym mialem zamiar uciekac...a jak juz wszystko do kupy poskladalem...to latwiej mi bylo,bo wiedzialem co sie stanie...wszystko szlo jak po sznurku,ale nie skupialem na tym uwagi,wtedy najwazniejsze bylo:wyjsc calo z opresji (15 na mnie jednego)...skonczylo sie na CUDOWNYM ocaleniu mnie przez kolezanke ze starej klasy.../a bylo to mnw. tak:..uciekam,skacze przez ploty...przebiegam przez kosciol..nie patrze w tyl...biegne wzdluz bloku..pod jego koniec gdy mam juz skrecac...patrze w tyl..zle skoczylem przez plotek,zachaczylem noga...lece...calym cialem na lewa reke...wstaje szybko,reka chyba zlamana(i sam ten upadek swoj,do znudzenia wrecz snil mi sie wczesniej...to jakby replay tego co sie jeszcze nie wydazylo...powtarzalem sobie go/ten upadek/ setki razy,i dziwilem sie...jak moglem miec taki nie fart??!!??...tak zle spasc,a przeciez uprawiam "fere run"...-o tym wszystkim przypomnialo mi sie jak lezalem na glebie)..uciekam dalej....wzdluz zamknietych garazy...chowam sie za sciana..,stoje..jakies dziecko,wyprowadzajace akurat tam psa, patrzy na mie dziwnie..a ja z wielkim bolem i trudnoscia wkladam spuchnieta juz w nadgarstku reke do kieszeni,z trudem powstrzymuje łzy...nagle slysze,ida oprawcy...to przejebane(mysle sobie)..przede mna 3 metrowa sciana...ale biegne wzdluz garazy i nagle CUD!!..kolezanka z klasy siedzi(w otwartym :) )garazu i sprzata samochod...wbiegam....rozmawialem z nia sporo...ona poradzila bym z ta reka do lekarza szedl(nie posluchalem :P )..potem kolejne przeblyski...ona wyszla przed blok,a tu "oprawcy"..znaja ja,pytaja o mnie...ona mnie kryje(szacunek dla Beci)...nie weszli do bloku,za namowa Beatki...(a we snie pamietam ze wrecz krzyczalem :On tam jest!!..Na bank tam jest...widzialem kawalek jego glowy-okazuje sie ze sam siebie chcialem zlapac...)...potem bylem jeszcze jakis czas scigany..ale udalo mi sie "jakos" do domu wrocic....-i wlasnie w domu,po tym zdarzeniu...uswiadomilem sobie co to jest"deja vu"
[%sig%]
|
|
|
z tym "autolife" to sie zgodzic nie moge...bo jestem pewien ze moge WSZYSTKO zmienic i ZAWSZE robie to,na co mam ochote...
[%sig%]
|
|
|
Bóg jest...Szatan zreszta tez...im szybciej zrozumiecie,tym lepiej../mnie bog ostatnio z luzka zrzucil :/..dziwne, ale prawdziwe(a propos LD)..
[%sig%]
|
|
|
link do innego tematu na tym forum, ale omawiajacym to samo ... DEJA VU
a tutaj tekst:
NAUKOWCY SĽ BLISKO WYJANIENIA ZJAWISKA DEJA-VU
Zjawisko deja-vu to "psikus" naszego umysłu
Chyba każdy z nas miał czasami wrażenie, że widzi co i uczestniczy w sytuacji, która miała miejsce już wczeniej. Mylimy wówczas, że to nie możliwe przecież jestemy w danym miejscu po raz pierwszy w życiu! Według szacunków lekarzy uczucie to nie jest obce ok. 97 proc. ludzi. Naukowcy wierzš, że sš o krok od wyjanienie fenomenu deja-vu, czyli odczucia, że już kiedy widzielimy co lub dowiadczalimy czego w przeszłoci.
Kiedy przed oczami człowieka pojawia się jaki przedmiot lub scena, mózg sprawdza, czy kiedy je już obserwował. Jeli tak, następuje proces zinterpretowania ich jako znajomych .
Naukowcy przypuszczajš, że zjawisko deja–vu jest wynikiem pomyłki, jaka zachodzi włanie w trakcie tego procesu. Silne uczucie dowiadczenia czego jako znajomego lub powtarzajšcego się może być wywołane przez zupełnie obcš twarz, przedmiot lub sytuację. Innymi słowu mózg płata człowiekowi figla, wprowadzajšc go w błšd.
Naukowcy, majšc nadzieję, że ludzki mózg można sprowokować do zinterpretowania czego jako znajome, nawet, jeli dowiadcza tego po raz pierwszy, zdecydowali się na eksperyment na grupie ochotników.
Ochotnikom pokazano 24 słowa. Następnie wszyscy zostali zahipnotyzowani. Wtedy prowadzšcy eksperyment zasugerował im, że jeli po przebudzeniu zobaczš słowa otoczone czerwonš ramkš, będš im się one wydawały znajome. Jednoczenie widzšc słowa w zielonych ramkach, zinterpretujš je jako obce.
Następnie zaprezentowano im serię słów w różnokolorowych ramkach. Wród nich był także wyrazy w ramkach zielonych i czerwonych, pochodzšce z pierwszej puli 24 i nie.
Po wybudzeniu z hipnozy ochotnikom ponownie pokazano szereg słów w ramkach. Te w czerwonych oprawach wydawały się znajome 10 z 18 przebadanych osób. Zwykle interpretowali je jako te, które pochodziły z pierwszej puli 24, choć nie zawsze było to prawdš. Niektórzy twierdzili też, że kilka razy dowiadczyli deja-vu.
Pozostałe wyrazy nie wywoływały takich reakcji.
Tym samym można powiedzieć, że w warunkach laboratoryjnego eksperymentu udało się oddzielić proces rozpoznawania przedmiotów jako znajome od interpretowania je jako takie. Udało się też sprowokować mózg do zinterpretownia jako znajome słów, które takimi nie były.
Ten eksperyment – zdaniem naukowców – nie może nie tylko tłumaczyć fenomen deju – vu, ale też rzucić nowe wiatło na powstawanie ludzkich wspomnień.
Serwis NPN
ródło: www.onet.pl,
26 Jul 2006 by NPN
pozdroi uwazajcie na to co MATRIX chce Wam wmuwic !
[%sig%]
|
|
Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO |
|
A mi się czasem przypomina gdy co nastšpi, że dane wydarzenie mi się kiedy przyniło.
A gdy ma nastšpić co ważnego, to najpierw mi się to przyni ze szczegółami, czasem nawet parę razy pod rzšd - wtedy to już jest wyrane ostrzeżenie.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
no wlasnie.... wszystkim nam sie zdarzaja pewne rzeczy, a sceptycy i co gorsza agenci, chca nam wmowic, ze jestesmy pieerrdoolnieci...
pozdr
[%sig%]
|
|
Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 134 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |