| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Fundament wiary | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 289 |
|
Co jest dla was fundamentem wiary? co, co powoduje, że wierzycie i nie macie wštpliwoci. Osobicie czego takiego nie znalazłem i licze na waszš pomoc.
a może takiego czego nie ma?
|
|
|
Haghi....
Nic nie musisz! i to jest piekne. Zostałe ochrzczony, to fakt. Jednak chrzest ma inne znaczenie, niz TYLKO przynaleznoc do Kociola Rzymskiego. Dekalog..... Cóz, czytałes moje poprzednie listy. Warto dowiedzieć sie, w jakich czasach pisano Stary Testament i dlaczego pisano to, co pisano......Jeli nie wierzysz, ze jest to "księga natchniona", zawsze masz przykazanie Jezusa. Jest ono tak genialnie uniwersalne, ze nie trzeba kombinować, tylko go stosowac.....
A jeli masz swój kodeks, czy tez swój dekalog, to masz tez fundament, o który pytasz.
Cała reszta zalezy od Ciebie.... :)
|
|
|
Moze i mam ten fundament. Ale chodzilo mi o fundament wiary. Tej objawionej i nadchnionej, przedstawionej przez Jezusa.
Po co powstał dekalog? Po to by zapanowac nad narodem wybranym. By ta "ekipa" kierowala sie jakimis zasadami, a nie panowala samowolka.
Nie wierze ze to "ksiega natchniona". Jakos jest to dla mnie dziwne jak cala historia biblijna. Dlaczego teraz Bóg nie wyprowadzi żydów do innej ziemi obicanej? Skoro tam jest im tak zle. Niech znajdzie takiego drugiego Mojzesza i hejja. Wychodzimy.
Wracajac do dekalogu, mysle ze to zwyczajne dzielo czlowieka. Dlaczego Bog dal o sobie znac wtedy??? I dlaczego nie zesle nam "ulepszonej" wersji?
|
|
|
Ago! Jezus powiedzial: kto miluje Boga, blizniego swego i wszystko dookola, ten wypelnia wszystkie przykazania, bowiem w milosci sie wszystkie je wypelnia!
Jesli cos robisz, rob to z rozumem, przepusc mysl przez serce i czyn zgodnie z prawda jak nalezy, to co czujesz ze nalezy, sluchaj siebie, swego wewnetrznego glosu, sluchaj prawdy, sluchaj milosci! Od urodzenia wiesz co dobre i co zle - bo to czulas!!! Popelnialas bledy na mlodu nie dlatego, ze nie wiedzialas czym jest dobro a czym zlo, lecz dlatego, ze nie bylo w TOBIE WIARY i potrzebowalas doswiadczenia, dowodu! Wiara, nadzieja i milosc w tym zawarta jest cala droga zycia w prawdzie!
|
|
|
Przede wszystkim rozumienie wiary zalezy od tego jak patrzymu na Jezusa, Boga, dogmaty itp. Mozna na ten temat napisac ksiazke lub porzadny esej. Jednak zawsze bedzie tak, ze nie wszyscy sie z tym zgodza. Dla mnie te postacie historyczne sa tacy wazni jak np krolowie polscy.
Nie zajmuje mnie ich nauka, gdyby nie Jezus, to na pewno mieli bymy innego np Szymka:-) To wszystko jest dla mnie wyimagowane. Nie trzymajace sie kupy. Dlatego tak cieżko znaleć mi ten Fundament Wiary.
|
|
|
Bo prawda jest taka: nigdy nie szukales odpowiedzi na te pytania, wiec nie znalazles. Prawda jest taka, ze nie przeczytales Pisma Swietego, bo tak mowila ci wewnetrzna chec poznania i zrozumienia.
|
|
|
Wlasnie ze przeczytalem Pismo Swiete. I dlatego zlozylem ten temat, bo nic tam yakiego co mogloby byc fundamentem nie znalazlem
|
|
|
Haghi!
a tak właciwie, to co rozumiesz pod pojęciem fundamentu wiary? :)
|
|
|
Otoz, ma to byc watek (lub kilka watkow), na ktorym/ktorych mozna by porzadnie osadzic wiare chrzescijanska. Nie np "wycinki" z Pisma w. czy tez dogmaty, w ktore kosciol nakazuje wierzyc.
Ma to byc pełne i wytlumaczalne, miec wzmianke nie tylko w Bibili, ale w innej, niepowiazanej z chrzescijanstwem kulturze.
Dla mnie sama Biblia to za malo. Przykazania koscielne itp to przeciez "wymysl" ludzi kosciola, po to, by trzymac przy sobie wiernych.
|
|
|
Ok, ale chyba nie rozumiemy sie do końca. Po co mamy osšdzac jakškolwiek wiarę ?
Wiara nie zawsze podlega osšdowi intelektualnemu, i czasami zadroszczę ludziom, którzy nie musza WIEDZIEC, oni po prostu WIERZA!. Natomiast fundament, czyli podstawę, tez trzeba przyjmować na "wiarę".....
Fundamentem wiary Kociola Rzymskiego, jest boskoc Jezusa i Jego zmartwychwstanie. Twórca Kociola, w Pawel pisał....." Jeli Chrystus nie zmartwychwstał, to próżna jest NASZA wiara....." (cytat nie dosłowny....)
Więc masz co, w co trzeba UWIERZYC, bo nie da sie tego udowodnić.....
Buddysta powie Tobie, ze człowiek jest elementem Koła Zycia, ze reinkarnuje i ze naszym celem jest dšżenie do Nirwany. Znów brak dowodów. Trzeba uwierzyć. Zyd, lub Muzułmanin, wierzy w Boga, ale abstrakcyjnego, nie wolno im nawet tworzyć wyobrazen Boga, bo stawiajš człowieka w pozycji sługi bozego. Znów masz wiarę, nie wiedzę......Szamani uczš swój lud o duchach przodków. Nie wiadomo, czy to, co widzš to efekt jedzenia grzybków, czy faktycznie cos widza. Znów wiara, nie wiedza.
No i filozofia. Spekulacje intelektualne operajš sie na jakich załozeniach. nie zawsze załozenia te sa empirycznie sprawdzalne. Więc znów masz wiarę, nie wiedzę......Bo spotkasz filozofa, który swe przemylenia oparł na tezie, ze nie istnieje zycie po mierci...... Ale czy tak jest naprawdę?
Jednym słowem, błedne koło......
Co do Biblii...... masz pelne prawo do swojego zdania. jedni cale zycie ucza sie Biblii i znaja ja na pamięc, inni wierza w Kubusia Puchatka......
Moze problemem nie jest to W CO się wierzy, ale CZY sie wierzy?
W cokolwiek?
Pozdrawiam.... :)
|
|
|
Jeli Chrystus nie zmartwychwstał, to próżna jest NASZA wiara....." (cytat nie dosłowny....)
Więc masz co, w co trzeba UWIERZYC, bo nie da sie tego udowodnić.....
---------dogmat, czyli kolejne cos w co trzeba wierzyc, a nie jest udowodnione. Same slowa Piotra to za malo
Zgadzam się z Tobš Remigiusie, że przytoczone przez Ciebie przykłady religii opierajš sie wyłšcznie na wierze. Jednak, ja, jako racjonalista nie umiem sobie podporzadkować czego w com mógł tak 100% uwierzyć. Ja np wierze w nature. Dlaczego? bo to widać. W nuke. Dlaczego? Bo jest dokumentacja.
Każda religia jest dla mnie zwykłym wymysłem by zaspokoić "pustkę" duchowš tym, którzy jš majš. Jednak nie wszyscy potrzebujš wsparacia we wierze. Ja chcialem wlasnie do tego dotrzec. Co jest tym "czyms" co sprawia, że człowiek wierzy. Wnioskuje z tego że tym "czyms" jest sam fakt, że wierzy:-)
|
|
|
materia przeszkadza w poczuciu ducha
duch może zatracić się energetycznie w materii ciała
posiadajšc ''niepełnš'' wiadomoć , wiara potzrzebna jest do zachowania minimum kontaktu z duchem ,który jest przecież podstawš naszego bytowania .
Ludzie nie sš wiadomi , nawet nie umieja oddychać prawidłowo
(wg danych prawidłowym oddychaniem może się poszczycić jedynie niewielki procent ludzkosci) , brak w edukacji podstawowych informacji o energetycznej formie naszej egzystencji...
czsem mylę ze nasza cywilizacja jest jak kurnik gdzie hoduje się w izolacji przed wiatem miliardy kurczaków na ubój .....ich jednak wystarczy zabic ...nie potzrzeba nimi manipulowac ani okłamywać
...miłego popołudnia
hm? :)
|
|
|
Ogólnie rzecz bioršc to Boga nie ma. Jak powod podam jeden, ale za to jak ważny. W żadnej innej religii czy kilturze nie ma opisu Boga jako osoby. Jest opis swiata przez Boga. Ale oprocz tego, że tam był nie wiem nic więcej. To jedyn napotkana wzmianka, że owa osoba chodziła po wiecie (w tym wypadku tworzyła). A że niby Jezus był jego synem? Co by było, gdyby teraz znalazła się jaka MAryja Dziweica i twierdziła, że jest zapłodniona przez Boga , ajej dzieck ma być wysłannikiem niebios? Otórz takie wypadki sie zdarzały i owa niepokalana przeważnie le kończyła. "Dowody" staro i nowotestamentowe mówišce o istnieniu Boga sš wytworem ludzkiej wyobrani. Tak jak starożytnie Grecy nie umiejšcy tłumaczyć nast ępstw natury tworzyli mity, tak i ludzi epoki Jezusa Utworzyli jego historie dopatrzujšc sie w Nim zbawcy.
|
|
|
Dariuss, pisalem juz na temat oddychania.
Nie jest to wiedza tajemna, trzeba tylko miec ochote jej poszukać....
Haghi..... Z całym szacunkiem, ale wydaje mi sie, ze zbyt koncentrujesz sie na dosłownym odbiorze mitów. Rzym nie stworzył NOWEJ religii, zmodernizował tylko to, co juz istniało...... Dlaczego Boze Narodzenie jest 24/25 grudnia? itd, itp.
Dla etnografa to wazne, dla kogo, kto zadaje pytanie o fundament wiary, juz mniej......:)
Piszesz, ze wierzysz w naturę i nauke. Ok. Pisalem juz na forum o tym, ze najwiecej "nawróceń" notuje sie wsród matematyków i fizyków......
Pisalem tez dlaczego. Nie uczestniczš oni w zyciu Kociołow, wierza tylko, ze cała harmonia wszechwiata, jego struktura, jest zbyt uporzšdkowana, by wynikała z chaosu. Zresztš chaos tez rzšdzi sie swoimi prawami.....
Tak więc oni najpierw POZNALI, ZROZUMIELI i następnie doszli do wniosku, ze musiała być jaka siła sprawcza......Można nazwać jš np ARCHITEKTEM.......
Teraz powinno pac pytanie, PO CO człowiekowi wiara, ale to juz temat na osobnš dyskusję......
Pozdrawiam...... :)
|
|
|
Kazdy patzry na to z innej perspektywy. Nie przywiazuje uwagi do mitow itp. To był tylko przyklad na to, w jaki sposob powstaly religie grekow czy rzymian.
Z nimi (pionierami chrzescijanstwa:-))) bylo podobnie.
Wg mnie ta siloa sprawcza jest sama natura. To ona jest kolem zamachowym (czy jak to tam napisac) wszystkiego co bylo, jest i bedzie.
wieczorem jak wroce to bardziej sie rozpisze:)
|
|
|
człowiek patrzy na Boga , zwierze na grude ziemii , z tego czym jest , każdy patrzeć się może ''
....
evam !
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 289 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |