Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Aborcja w rozumieniu Brata, czyli GRZECH, szatański odruch!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 206

Postanowiłem wydzielić ten wątek z dyskusji jaka toczy się pomiędzy mną a Bratem, ponieważ nie ma on związku z jje treścią w temacie: "Dojenie owieczek przez Kościół Katolicki. Przesądy KK"
Brat:
Zdrowy rozsądek i wiedzę!? Ty się słyszysz!? Porównujesz istotę żywą do projektu architektonicznego? Ty się nie słyszysz.
ISTOTĘ??!! Ty się chyba nie słyszysz!! Jaką istotę? Znasz etymologię słowa"istota"?? Nie mamy tutaj do czynienia z istotą!!
Brat:
oldspirit: "Zarodek jest tylko potencjalnym człowiekiem" A Ty jesteś potencjalnym zabójcą potencjalnego człowieka :/ Może nie pamiętasz, ale zapewniem, ze Ty też kiedyś byłeś "projektem", "potencjalnym człowiekiem". Ciekawe co by było gdyby jednak Twój projekt odrzucono :/
Urodziłbym się w innej rodzinie, w takiej, w której uznanoby, że mogą mnie do siebie zaprosić. Albo w takiej, w której bieda i zgrzytanie zebów - to zależy, ale po co mamy przemawiać wiarą?
Brat:
kościół kupczy sakramentami, a Ty kupczysz życiem.
Bzdura! W myśl Twojego myślenia, jeśli jesz mięso kupczysz życiem tak samo jak ja będąc za aborcją w początkowym stadium rozwoju zygoty. Różnica między nami polega na tym, że ja nie jem mięsa, więc?
Brat:
Już z tego powodu wolałbym Kościół od spotkania z Tobą :/
Widzisz do czego doprowadza Cię ten Twój Kościół? Do zachowań aspołecznych! Odrzucasz innych ludzi z powodu odmienności ąwiatopoglądowej! Jakie to mają być te katolickie dzieci, jeśli serwuje im się podobnej Tobie demagogię?
Brat:
Chronisz nagle strasznie dzieci, które są "niby" tak strasznie zagrożone przez celibat, a te które są zagrożone przez masowy mord ignorujesz i nazywasz projektami i jeszcze bezczelnie powołujesz się na wiedzę!
Można by teraz powiedzieć, że jesteś beszczelnym głupcem. Zycie oddałbym za dzieci, a Twoją głupotę na stosie spalił, gdyby to było możliwe, bo dzięki takim poglądom jak Twoje - wciąż króluje na tym świecie nienawiść, wojny, kseno i homofobia. Jak śmiesz nazywać usunięcie połączonych komórek morderstwem?? Kto daje Ci takie prawo??
Brat:
Tak... masturabacja o ile nie wiesz wedle nauki Kościoła ( popatrz... znowu twierdzisz że ją znasz ) jest grzechem. Natomiast definicja grzechu ( chyba ją znasz, znawco nauczania kościoła ) nie pokrywa się z polucją ani z owulacją, bo przypominam grzech musi być świadomy i dobrowolny.
I po co się chwalisz, że nie zrozumiałeś ironii w tym tekście??
Brat:
A co do Twoich wywodów to "projekt" nie składa się z ołówka i kartki niestety, dopiero ich połaćzenie daje projekt :/ Więc bez sensu są Twoje ostatnie wywody.
A co to zmienia? Projekt, pozostanie tylko projektem, to od projektanta zależy czy wcieli go w życie, czy też nie.
Brat:
Zaś wracając do ochrony życia aż od poczęcia (...)
Jak to szumnie brzmi - OCHRONA ŻYCIA. Temu podobne demagogiczne hasła wciąż jedynie potwierdzają, że Ty i Tobie podobni chcecie nadać nawet plemnikom twarze, nie mówiąc już o połączeniu się ich z jajem. Jeśli chcesz być tak konsekwentny w chronieniu życia, to nie możesz nawet kichnąc, bo sakujesz tym samym na śmierć - mnustwo komórek, które przeciez żyją, nie mozesz także niczego jeść, bo tym samym mordujesz życie!
Brat:
- wedle elementarnej wiedzy: dziecko "powstanie" z Twojego projektu jeśli nic się nie uczyni.
I tu masz problem - bo jeśli Bóg istnieje i dał nam rozum oraz wolną wolę - to także po to, byśmy w sposób racjonalny, przemyślany regulowali liczbę urodzeń nie próbując doprowadzać do swojego, czy też cudzego nieszczęścia na Ziemi. Jesteśmy wszak powołani do radości i miłosci, a nie cierpienia i amrazmu, nieprawdaż?
Brat:
Więc znó wracając do twgo głupiego porównania o architekturze, możnaby powiedzieć, że ów "projekt" podczas zabójstwa jakim jest usunięcie ciąży zostałby ukradziony i zniszczony architektowi. W tym punkcie kolego nie masz żadnej racji.
Głupie tutaj jest tylko Twoje infantylne nazywanie mądrego stanowienia o życiu swoim i swoich bliskich (bo tym jest przemyślana aborcja), które nazywasz zabójstwem. Powiem Ci coś - ktoś dokonał na Tobie strasznego zabójstwa, a jest nim akt pozbawienia Cię nieskrępowanego myślenia, zdolności patrzenia na swiat nie poprzez rozwartą paszczę ideologii, a poprzez racjonlaną nad nim refleksję. Pozdrawiam i zdrowia życzę.

Cale szczescie, ze kultura masowa zniszczy wszystkie meskie dziela z przeszlosci. W rozdrobnieniu wielka sila. Wszystko sie odwroci przeciwko mezczyznom. Zostana oni sprowadzeni do poziomu numeru. Aborcja jest ich wymyslem. Nie chce sie im zakladac prezerwatywy. Wszystko, co jest zlem, jest wymyslem zakompleksionego nasienia. Facet nie moze przezyc, ze leci mu jakas pianka z organu. Uwaza to za obraze ze strony stworzyciela i robi wszystko, by zajac jego miejsce.

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

Lol. Nas Bracie odróżnia jedna rzecz którą już raz wcześniej podkreśliłem. Ty wierzysz ja chce wiedzieć. Zrozum, katolicyzmu doświadczyłem i mógłbym wypisać długą listę negatywizmów z doświadczeń własnych czym jest absurd z życia przeciętnego katolika. Lista cech pozytywnych jest nieporównywalnie mniejsza. O katolicyzmie dowiedziałem się więcej niż nie jeden katolik wyznając dawniej nihilizm. Takie właśnie doświadczenia wyniosłem z tej religii. Doświadczyłem go i dopiero kiedy znienawidziłem zachciałem dowiedzieć się czegoś więcej. Puenta jest taka że kiedy siedziałem w nim było mi wszystko jedno. Kiedy zacząłem myśleć miałem ochotę poznać jej nauki by zwyczajnie opierdolić. To samo się tyczy wielu katolików i nihilistów w Polsce.
examina:
Facet nie moze przezyc, ze leci mu jakas pianka z organu
xD xD xD Sorki, muszę przetrzeć opluty monitor xD Tak, tak samce będą nosić obroże, a kobiety jeździć na nich do pracy. Będą również robić za zwierzaki pociągowe w gospodarstwie domowym wykonując podstawowe prace jak np. noszenie ciężkich rzeczy odpowiadając na komendy monosylabami. Świetnie! Czekam ze zniecierpliwieniem na taki świat. Liczę na codzienną chłostę :)

:D Egza ma teraz fajnego avatarka :) Brat jak zwykle jest cholernie nudny, patetyczny i próbuje zaprzeczać faktom. Halo Bracie - pobudka! :) Już można mówić prawdę - już nawet Kościół nie zaprzecza, że Biblię wiele razy "poprawiano", a i materiał źródłowy to kompilacja wielu tekstów wątpliwej jakości. Przeczytaj Bracie koniecznie, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś: http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=49681&p=7 http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=55874&p=2 http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=47314&p=1 http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=70137&p=1 http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=64034&p=1 I w ogóle wszystkim polecam, ale warto zmienić kodowanie tych starych stron na Środkowoeuropejski (Windows). Egzę i Brata już podsumowałem ;) Teraz kolej na Liszaja :) No - jestem pod wrażeniem - piszesz krótko, dosadnie i z humorem :) Moja droga poznania religii była bardzo podobna do Twojej. Już jako dziecko stwierdziłem, że coś tam śmierdzi. Jako dziecko nie wiedziałem jeszcze dokładnie, co tam jest takiego niedorzecznego, ale intuicję miałem i coś mi tam nie grało, a przede wszystkim budziło niechęć i negatywne emocje. Po latach zacząłem badać te rzeczy dokładnie - chciałem zrozumieć o co w całej tej religii chodzi, i dopiero teraz włos mi się naprawdę na głowie zjeżył. Masz rację Liszaju, że gdy człowiek chodzi grzecznie do kościółka i słucha księdza, to mu wszystko jedno i nawet się nad tym nie zastanawia. Poznaje to głęboko, dopiero wtedy, gdy zaczyna się buntować. Masz rację Liszaju, że tamten facet przypomina mnie. Tamten królik zresztą też :) http://img195.imageshack.us/img195/2299/sa4000161ek.th.jpg Twoje zdrowie Liszaju! :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

E tam, młody jestem, głupi xD komplementów się wstydzę :D Na tej fotce wyglądasz zdecydowanie lepiej niż na poprzednich tylko minę masz taką poważną. Let the power be with you. http://img67.imageshack.us/img67/2130/beernz8.png Kampai.

Liszaj:
Na tej fotce wyglądasz zdecydowanie lepiej niż na poprzednich tylko minę masz taką poważną.
Minę mam poważną, bo ja tu stoję tyle czasu i trzymam ten kielich tak, by promień lasera go ładnie oświetlał, a moja żona miała problem, by jedną ręką trzymać niebieską latareczkę, a drugą fotkę pstryknąć.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Liszaj:
Zrozum, katolicyzmu doświadczyłem i mógłbym wypisać długą listę negatywizmów z doświadczeń własnych czym jest absurd z życia przeciętnego katolika.
Gratuluję ogatych doświadczeń. Pewnie nic byś nie pisał gdyby Twoi rodzice doświadczyli pewnej nocy kiedy się począłeś antykoncepcji :/
Liszaj:
Puenta jest taka że kiedy siedziałem w nim było mi wszystko jedno. Kiedy zacząłem myśleć miałem ochotę poznać jej nauki by zwyczajnie opierdolić.
Jak dla mnie świadczy to tylko o niewiarygodności i stronniczości Twoich sądów.

Brat:
Gratuluję ogatych doświadczeń. Pewnie nic byś nie pisał gdyby Twoi rodzice doświadczyli pewnej nocy kiedy się począłeś antykoncepcji :/
Jakieś demagogiczne teksty rzucasz Bracie. Zaczynasz od dupy strony - błąd! Oczywiście, że nie było by Liszaja gdyby... Ale co to za strata dla Liszaja istniejącego w tym kontinuum przyczynowo-skutkowym? Po prostu by go nie było, więc jaką stratę poniósłby ten Liszaj, skoro by go po prostu nie było? Masz Ty Bracie problem z logicznym myśleniem (objawiający się chociażby tym, że popierasz KK) i zrozumieniem pojęcia czasu i istnienia. Wyznawcy katolicyzmu już dawno utracili czucie i zrozumienie duchowego aspektu naszego istnienia i zatracili się w materializmie. Widzę Bracie, że postrzegasz ludzi jedynie jako ich ciało, zapominając o duszy. Dana dusza wybrałaby sobie inne ciało. A całe to Twoje gadanie - co by było gdyby - jest bezsensowne, bo w naszym wymiarze, w naszej czasoprzestrzeni, akurat to połączenie danej struktury energo-informacyjnej (duszy) z jakimś tam ciałem - istnieje. I nie pisz o stronniczości czyichś poglądów, jeśli sam popierasz KK i jesteś odporny na fakty pajacu (jak Cię inaczej nazwać?). Rozumiemy się? I przyznaj się wreszcie kim jesteś - może nam to ułatwić zrozumienie Twojego stosunku do KK.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Umknęła mi jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia. Czyżbyś sugerował Bracie, że taki np. Liszaj przyszedł na ten świat w wyniku tzw. wpadki? Wyobraź sobie, że ludzie odpowiedzialni planują potomstwo, a jak go nie chcą (bo np. już im dość), to stosują antykoncepcję. I skąd wiesz, że robili to w nocy?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol: "Wyznawcy katolicyzmu już dawno utracili czucie i zrozumienie duchowego aspektu naszego istnienia i zatracili się w materializmie." Nie uogólniaj, bo ktoś pomyśli, że to prawda :-) Twoja pogarda dla Świętego Kościoła Katolickiego jest godna pożałowania. Bądź choć trochę tolerancyjny hipokryto :-) . Pozdro

Wendolu a czy demagogicznym hasłem nie jest
Liszaj:
katolicyzmu doświadczyłem i mógłbym wypisać długą listę negatywizmów z doświadczeń własnych
Nie dziw się że na demagogię odpowiadam demagogią.
wendol:
Masz Ty Bracie problem z logicznym myśleniem (objawiający się chociażby tym, że popierasz KK) i zrozumieniem pojęcia czasu i istnienia.
Nielogiczne jest więc popieranie Kościoła? Ciekawa koncepcja jakiejś nowej logiki. Bo do schematów jeszcze starożytnych nijak tego przypisać nie potrafię.
wendol:
Wyznawcy katolicyzmu już dawno utracili czucie i zrozumienie duchowego aspektu naszego istnienia i zatracili się w materializmie.
Nie zaprzeczę, że w pewnej części jest to zarzut uprawniony. Natomiast dodam od siebie, że nie masz prawa ani moralnego ani faktycznego oceniać innych katolików a jednocześnie generalizować i przenosić wyimaginowany obraz fragmentu na całość. To właśnie świadczy o Twoim ograniczeniu i zatraceniu w pysze. To że w coś wierzysz nie oznacza że jest to prawdą - ja to rozumiem Ty nie. I na tym tle nie zgadzamy się. Nie wnikając w szczegóły poczęcia :-) - odpowiedzialne planowanie potomstwa jest rzeczą wspaniałą a dla kochających się małżonków nie potrzeba do tego antykoncepcji... Na Twoje słowne zaczepki nie będę odpowiadał. Świadczą one tylko o Tobie. Pax

Kościół jest dla mnie pustą instytucją, a księża urzędnikami. Duchowość w Kościele przepadła wraz z odejściem od gnozy i sformułowaniem dogmatów, w które "trzeba wierzyć". W Kościele człowiek jest przyrównywany do ciała, i ciągle ma powtarzać jakim jest prochem marnym. Na przyszłość Ufito zauważ szerszy kontekst czyjejś wypowiedzi, zamiast coś z niej wyrywać. A już szczytem materializmu (w innym znaczeniu) jest postawa Kościoła Katolickiego - jego dążenie do bogactwa, wystawianie coraz to nowych, pełnych przepychu świątyń itp. I od kiedy to KK jest święty? Ja słyszałem tylko o Świętej Inkwizycji :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Brat:
Nie wnikając w szczegóły poczęcia :-) - odpowiedzialne planowanie potomstwa jest rzeczą wspaniałą a dla kochających się małżonków nie potrzeba do tego antykoncepcji...
Antykoncepcja to wielka wygoda i ułatwienie. Twoje gadanie o małżonkach to jakieś hasełka, a życie często pisze inny scenariusz. Rozumiem, że ludzie (jeśli nie chcą mieć z tego dzieci) powinni uprawiać seks tylko w dni bezpłodne. A co jeśli mają na to ochotę akurat w dzień płodny, a w bezpłodny nie mają na to ochoty, bo np. są zmęczeni z różnych przyczyn obiektywnych? Pewnie mają czekać i uczyć się wstrzemięźliwości. Tylko, że to zabija spontaniczność, a do takich rzeczy trudno się zmusić. To nie jest obowiązek, a takie podejście niszczy wszystko, wzbudza niechęć. I nie życzę sobie, aby jacyś starzy kawalerowie w sukienkach mówili mi co mam robić, a czego nie. To jest sprawa między dwiema osobami i wara innym od tego!

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Trzeba pamietac, ze kazda antykoncepcja jest szkodliwa. Moze nie dla wszystkich, ale nikt nigdy nie wie, dla kogo okaze sie szkodliwa. Sa nowoczesne juz metody antykoncepcji jak sprezynki czy podwiazanie jajnikow, ale malo kobiet stac na te metody. Najprostsza jest pigulka i prezerwatywa, ale te dwie metody sa szkodliwe i o tym trzeba pamietac. Kazdy lek ma dzialanie uboczne, a zazywany calymi latami moze powodowac rozne zwyrodnienia u wielu osob. Prezerwatywa, to sztuczne cialo wprowadzane do pochwy, ktore moze powodowac jej podraznienie. Tym bardziej, jak jest czesto uzywana. Dorosly czlowiek powinien kierowac sie rozumem, a nie spontanicznoscia !!!

Dorosły człowiek sam decyduje co chce robić i czego używać - jego wybór i on ponosi konsekwencje swoich decyzji. A rozum nie jest w stanie całkowicie kontrolować psychiki i reakcji fizjologicznych - nawet mi się to całkowicie nie udaje :) HAARP ma na tym polu lepsze wyniki ;D

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Dorosły człowiek sam decyduje co chce robić i czego używać - jego wybór i on ponosi konsekwencje swoich decyzji.
jasne i proste jak bulka z masle, jak sie chcialo z kobieta wspolzyc trzeba poniesc konsekwencje i nie zabijac !!!!

franko:
jasne i proste jak bulka z masle, jak sie chcialo z kobieta wspolzyc trzeba poniesc konsekwencje i nie zabijac !!!!
Jasne i proste jak bułka z masłem, ale o jakim zabijaniu mowa? Jeśli chodzi o aborcję, to jest ona złem i ostatecznością (lepiej stosować środki antykoncepcyjne), decyzją bardzo trudną i pozostawiającą ślad na psychice, ale nie śmiałbym oceniać takich decyzji, bo to sprawa bardzo trudna i związana z poważnymi dylematami i często tragediami ludzkimi. Szczerze współczuję takim ludziom, bo takie decyzje są wynikiem naprawdę poważnych problemów. Bluźnierstwem jest dla mnie ogólne wypowiadanie się osób niezwiązanych osobiście z problemem i ocenianie kogokolwiek. Co to w ogóle za tendencja, by oceniać życie innych? Znasz ich sytuację, żeby się wypowiadać? Ty Franko już w innym temacie dałeś popis oceniając moje (wymyślone przez Ciebie) postępowanie, mimo że nie masz o nim zielonego pojęcia. Rozumiem, że katolicka mentalność wręcz obliguje do oceniania innych i "nawracania ich" na czyjeś widzimisie. I gdybyś się dowiedział jakie ja sposoby współżycia preferuję (a niezłą mam fantazję), to byś się chyba musiał wyspowiadać na samą myśl o tym - za cholerę z tego dzieci być nie może.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Ty Franko już w innym temacie dałeś popis oceniając moje (wymyślone przez Ciebie) postępowanie, mimo że nie masz o nim zielonego pojęcia. Rozumiem, że katolicka mentalność wręcz obliguje do oceniania innych i "nawracania ich" na czyjeś widzimisie. I gdybyś się dowiedział jakie ja sposoby współżycia preferuję (a niezłą mam fantazję), to byś się chyba musiał wyspowiadać na samą myśl o tym - za cholerę z tego dzieci być nie może.
a cos sie tak zjezyl? ty nie oceniasz? za cholere nie wiesz czy ja katolok, czy nie( pisalem o matce) kazdego swojego oponenta szufladkujesz do katolicyzmu- ty masz obsesje na tym pukkcie facio
wendol:
I gdybyś się dowiedział jakie ja sposoby współżycia preferuję
nie chce wiedziec , wole wiedziec jakie preferuje metody wspolzycia kobieta , twoje mnie nie interesia :) ze dzieci z tego nie ma? chlopie NOBEL Ameryke II odkryles :) czy o wspolzyciu tez gdzies szukac , czy szkoda czasu? TY, ty , ty nie widzisz tego, ze caly czas o sobie fanzolisz? masz jednak te klapy :)

franko:
wole wiedziec jakie preferuje metody wspolzycia kobieta
No przecież samemu się tego nie robi i przede wszystkim kobiecie musi się podobać, by miała na to ochotę i satysfakcję z tego. A skoro już poruszyłeś sprawę swojego katolicyzmu (lub jego braku), to wdzięczny bym był gdybyś coś na ten temat o sobie napisał, zamiast o obsesjach pisać i o tym, że ktoś coś o sobie... No napisz coś o sobie :) Lubię poszerzać swój materiał poznawczy i myślałem, że inni mają podobnie. Fakty, konkretne przypadki mnie interesują, a nie puste frazesy i powtarzane do znudzenia hasełka, czy zasady, których "powinni przestrzegać wszyscy".

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
I gdybyś się dowiedział jakie ja sposoby współżycia preferuję
jasno napisales o swoich preferencjach, ktore mnie nie interesuja a ze samo slowo "wspolzycie" mowi o dwojgu osobach to chyba jasne uswiadamiasz mnie jakbym wierzyl w bocianka :) plytki sposob myslenia p r e f e r u j e s z :) O sobie cos napisac? jak bede chcial:) nie naleze do osob, ktore szumnie sie przedstawiaja, widok swoj proponuja czy do zniesienia, czy nie :) pisza o tym jakim to sie jest the best pod kazdym wzgledem poszerzaj raczej swoj material poznawczy siebie samego, wyjdz stan obok i przyjzyj sie sobie a zobaczysz jak usilnie chcesz uchodzic za chodzaca madrosc, cudownosc ( poczytalem troche to forum zanim zabralem glos) pelna kompleksow nikt sie tak nie afiszuje procz ciebie ze swoimi "zdolnosciami" i " madroscia" piszesz, ze to szczerosc a ja twierdze, ze parawan opisujesz siebie tak jak sam chcesz siebie widziec a czego inni w procenciku nie dostrzegaja stan obok i przyjzyj sie sobie jesli potrafisz ale watpie jestes pelen podziwu dla siebie samego, potrafisz sie zachlysnac soba i nie zajarzysz ze mozesz sie kiedy zakrztusic czego nie zycze ale koles zluzuj jak zauwazylem to kazdemu przypisujesz katolicka ignorancje albo zakompleksienie wystarczy nie zgadzac sie z toba, miec argumenty a serwujesz mu katolicyzm i kompleksy w jednym tak jakbys uderzal sciera, ktora na ciebie spadla i chcesz sie jej pozbyc koles ze spowiedzi dawno wyroslem, ty jeszcze nie? bo spowiadasz sie ze wszystkiego jak leci i z prywacizny i z rogacizny !

Napisz facet coś konkretnego zamiast pustosłowie walić. Piszę m.in. o sobie, bo nikt mnie tu nie zna osobiście i mnie samego wali jaki ktoś jest, dopóki nie poznam go w cztery oczy. W takim przypadku ja jestem przykładem dobrym jak każdy inny, a o Iksińskim nie będę pisał, bo go nie znam. Jeśli chcesz coś konkretnego i z sensem o mnie napisać, to powinieneś też coś o sobie napisać - przynajmniej na pytania odpowiedzieć - takie są zasady kultury. Próbuję Cię sprowokować, bo interesuje mnie jak najgłębsze poznanie psychiki ludzkiej, bo pewnych rzeczy nadal nie mogę zrozumieć. Mógłbyś mi w tym pomóc skoro już tu jesteś. Ja już o sobie dużo napisałem - teraz wypadałoby byś sam o sobie choć troszkę napisał.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 206
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.