| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Kiedy nastąpi koniec świata??? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1505 |
|
Słyszałam wiele teorii na ten temat. Jedna głosi, że świat zginie, gdy umrze papież murzyn. Z tego, co wiem, po naszym papieżu Janie PawleII ma być jeszcze dwóch. Potem zabraknie miejsca w krypcie pogrzebowej(czy jakoś tak), gdzie chowa się papieży. Tak mniej więcej głosi przepowiednia Nostradamusa. A jakie jest wasze zdanie???
|
|
|
Najbardziej dziwi mnie podejcie ludzi typu: "jeli co tam się nie sprawdziło, to znaczy że co innego też się nie sprawdzi".
Wszystko albo nic, czarne lub białe, nic pomiędzy?
Nie bšdcie tacy ograniczeni.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
ja to wiem że podobno według tajemniczego projektu Oriona w 2012 roku wiatu grozi zagłada na skutek przebiegunowania naszej planet i z murz i oceanów wystšpiš tysišce tsunami i to wszystko złšczy się w jednš wielkš fale o wysokoci nawet do 100 km ktura pochłonie wszystko co stanie na jej drodze i nawet tym którym uda się przetrwać będš żyli jak jaskinowcy. Jedynym ratunkiem jest może być odnalezienie w Egipcie opisanego przez króla Heroda wielkiego labiryntu w kturym ma się znajdować recepta na ratowanie wiata przed zagładš.
|
|
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
wieće co ja nie wieże że będzie końca wiata przekonajcie mnie!!!!!!!!!!!
|
|
|
Kiedy będzie koniec jakiego wiata.
Przekonana?
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
koniec Swiata
mylę, że już nie długo słowa Bibli zaczynajš się powoli sprawdzać podobno w 2012 ma narodzić się antychryst.:(
|
|
|
Normalnie głuchy telefon.
Ludzie wszystko mieszajš.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Pieczęć czyli jak ukrać człowiekowi duszę
Jest siedem sakramentów tzw. kocioła apostolskiego (sš obecnie dwie denominacje kocioła posiadajšcego rzekomo tzw. sukcesję apostolskš: kociół katolicki oraz prawosławny): chrzest, bierzmowanie, komunia, pokuta, małżeństwo, kapłaństwo oraz namaszczenie chorych (zwane również ostatnim namaszczeniem). Nauka o sakramentach zdaniem kapłanów kocielnych została przekazana w całoci przez samego Jezusa, co jest historycznie rzecz ujmujšc nieprawdziwym twierdzeniem i nieuprawnionš nadinterpretacjš, gdyż na przykład sakrament małżeństwa, jako odrębny rytuał ukształtował się dopiero w XI wieku. Przedtem uznawano po prostu lokalne tradycje ożenku, nie przypisujšc im charakteru sakramentalnego. Bywały okresy, gdy do sakramentów zaliczano pogrzeb oraz postrzyżyny zakonne. Nie będę się rozwodził zbytnio nad tymi kwestiami i zanim przejdę do meritum, wspomnę tylko o rytuałach, które pochodzš z samego Nowego Testamentu aby czytelniej zobrazować problem. Pierwszym jest chrzest przez zanurzenie w wodzie. W ten sposób chrzcił Jan Chrzciciel i uczniowie Jezusa. Ten obrzęd ma wymownš symbolikę - jest symbolicznš mierciš, powrotem do wiata akwatycznego (prapoczštku) - i powrotem w odmienionej wiadomoci. Jest to klasyczny obrzęd przejcia. Drugim obrzędem opisanym w NT było przekazanie mocy Ducha więtego przez nałożenie ršk na głowę adepta. Trzecim opisanym rytuałem jest nakładanie ršk na chorego i namaszczanie go olejem oraz zanoszenie zań modłów w intencji uzdrowienia. Czwartym jest obrzęd rytualnego posiłku z użyciem chleba oraz wina na pamištkę mierci Jezusa. Obecnie kociół sprawuje siedem sakramentów, które nie majš nic wspólnego z nowotestamentowymi rytuałami żydowskiej sekty uczniów Jezusa. Mało tego, chrzecijaństwo ma w ogóle niewiele wspólnego z Jezusem gdyż założona przez jego bezporednich uczniów gmina jerozolimska, której przewodził rodzony brat Jezusa - Jakub zwany Sprawiedliwym, przestała istnieć w 70 roku n.e. gdy Żydów pogromili Rzymianie. Wtedy to kociół jerozolimski przestał definitywnie istnieć a prawdziwa sukcesja apostolska została przerwana i bezpowrotnie utracona. Całe znane nam chrzecijaństwo instytucjonalne wywodzi się od Szawła z Tarsu, zwanego Pawłem, który pierwej będšc oprawcš chrzecijan, nawrócił się niespodziewanie podczas rzekomej wizji Jezusa i zaczšł głosić jakoby jego naukę (nawet dla niewtajemniczonych nowotestamentowe pisma Pawła, pełne jurydyzmu, mizoginizmu, homofobii, jak i w ogóle fobii wszelakich, pozostajš w jawnej sprzecznoci z ewangelicznymi naukami Jezusa). Paweł pozostawał w permanentnym sporze z uczniami Jezusa i jego apostolstwo było samozwańcze i nigdy nie uznane przez gminę jerozolimskš. Obecnie kociół katolicki jest organizacjš sprawujšcš magicznš kontrolę nad duszami swoich wiernych. Wierni sš tylko owcami które się regularnie strzyże. Jedynym celem tej struktury jest gromadzenie (kradzież) energii i oddawanie się praktykom pieczętowania ludzi. Czynione jest tak od 1700 lat. Sobór nicejski w 325 roku był momentem ostatecznego zawarcia przez kociół paktu z diabłem, poprzez przyjęcie we władanie całej ekumeny, którš oddał kociołowi cesarz Konstantyn. Ta siła której oparł się Jezus, przemogła biskupów i patriarchów czynišc ich swymi wasalami. (Mat 4.8-9: Jeszcze raz wzišł go [Jezusa] diabeł na bardzo wysokš górę, pokazał mu wszystkie królestwa wiata oraz ich przepych i rzekł do niego: Dam ci to wszystko, jeli upadniesz i oddasz mi pokłon. ) Tak oto chrzecijaństwo stało się swym cieniem.Od wieków trwa pieczętowanie ludzi. Odbywa się to poprzez czarnomagiczne rytuały zwane sakramentami. System ten działa tak, że już nowonarodzone dziecko rodzice dobrowolnie przynoszš kapłanom aby ci dokonali pierwszego rytuału - chrztu. Jednak nie ma on nic wspólnego z obrzędem opisanym w Ewangeliach. Przede wszystkim nie jest aktem wiadomym, dobrowolnym, pomijajšc inne kwestie. W czasie chrztu polewa się głowę niemowlęcia, przedtem wzywajšc szatana... Tak, szatana - już tłumaczę. Przed obrzędem chrztu następuje egzorcyzm, który ma sprawić aby szatan i inne demony opuciły dane dziecko. Ale dlaczego domniemywa się że to dziecko jest już nawiedzone przez szatana?! Skšd taki poglšd?... Magia działa tak, że jeli co wzywasz po imieniu to to przychodzi. Kontekst inwokacji jest wtórny. Jeli cos wypędzasz, a tam tego czego w rzeczywistoci nie ma, to to przyjdzie, bo usłyszy swe imię. Egzorcyzm przed chrztem jest wskazaniem demonicznym siłom, gdzie majš swojš nowš ofiarę. Po egzorcyzmie, inwokacji szatana, kapłan namaszcza dziecko tzw. olejem katechumenów, następnie polewa dziecku wierzch głowy wodš i namaszcza jš tzw. więtym krzyżmem (specjalnym, powięconym olejem) krelšc na niej znak krzyża. W starych tradycjach uznaje się, że na czubku głowy znajduje się ujcie centralnego kanału energii, znanego jako czakram sahasrara. Przez ten czakram dusza opuszcza ciało w momencie mierci lub też w momencie owiecenia przezeń następuje łšcznoć z wiatem duchowym. Znam wiadectwo pewnej osoby, która poddała się regresji hipnotycznej - kiedy doszła do momentu chrztu miała wizję zalewajšcej jš czarnej, mierdzšcej smoły, która wpływała weń przez czubek głowy...Według mojego rozeznania kapłani w momencie chrztu kradnš duszę dziecka, pieczętujš ciało poprzez wykonanie wspomnianych czynnoci magicznych tak, aby ta dusza nie mogła swobodnie do ciała powrócić. Piszšc dusza mam na myli szamańskš wykładnię tego terminu. Zgodnie z szamańskimi dowiadczeniami mamy wiele dusz, w tym jednš najważniejszš, którš można utracić i wtedy trzeba jš odzyskiwać. Po chrzcie człowiek nie ma kontaktu z najważniejszš częciš siebie, pozostajšc przez resztę życia tworem niekompletnym, nie zintegrowanym i pokawałkowanym. Nie ma kontaktu z Janiš i jest praktycznie rzecz bioršc martwš istotš. Zdarza się że wskutek różnych dowiadczeń życiowych, determinacji, owa pieczęć się polunia i można odzyskać częciowš łšcznoć ze swš duszš. Ale sš to przypadki sporadyczne. Aby w pełni odzyskać duszę i sprowadzić jš do ciała konieczne jest podjęcie trudnego procesu. Następnym sakramentem, wykonywanym w Polsce ok. 15-16 życia jest bierzmowanie. W starym rycie formuła tego obrzędu wyglšdała tak: biskup czynił palcem umoczonym w w. krzyżmie znak krzyża na czole adepta, wypowiadajšc formułę: pieczęć daru ducha więtego, uderzał adepta w policzek i dmuchał nań. W nowym rycie formuła brzmi: przyjmij znamię daru ducha więtego i biskup dotyka symbolicznie policzka delikwenta. W kociele prawosławnym bierzmuje się zaraz po chrzcie pieczętujšc czoło, dłonie, pier, stopy w. krzyżem, wypowiadajšc formułę: pieczęć daru ducha więtego. Pomiędzy brwiami znajduje się wg starych tradycji tzw. trzecie oko, zwane czakramem adżnia. Jest to wewnętrzny, duchowy narzšd percepcji pozazmysłowej. Aktywny umożliwia przeżycie wizji, iluminacji, jasnowidzenie itd. Kapłani zamykajš to trzecie oko, przystawiajšc na nim swš pieczęć, aby adept nie był zdolny do samodzielnego dowiadczania wizji. Jedyna wersja ich doktryny jest przekazywana intelektualnie przez urzšd nauczycielki kocioła. Nikt nie ma prawa samodzielnie poznawać tamtej strony. Wszyscy mistycy, którzy widzieli tamtš stronę, np. Ojciec Pio, byli szykanowani i dręczeni przez kocielnych funkcjonariuszy bezpieczeństwa. Jeli udało się tym mistykom otworzyć trzecie oko działo się to wbrew polityce kocioła i oznaczało zwykle wielkie problemy dla widzšcego. Kilka przypadków oficjalnego uznania wizji i objawień, np. we Fatimie, było w praktyce wymuszone przez miliony wiernych i zostawały one uznawane chociażby z tego powodu, że ich uznanie oznaczało kolosalne wpływy do kocielnej kasy. Zdolnoć dowiadczania wizji jest tym, co odróżnia nas od reszty ożywionej materii. wiadomoć człowieka jest tak skonstruowana, że jest ona polem wizyjnym. Umysł człowieka to ocean możliwoci. Jeli adept ma dostęp do swego umysłu, swej Jani, jest wolnš istotš. Jeli traci prawo dostępu tam, jest jak martwa maszyna... Jest nie kreatywnš masš mięsa i cięgien, zaprzęgniętš do niewolniczej pracy na rzecz systemu i zasilania go swš energiš. Taka osoba jest pokawałkowanym tworem policentrycznym - nie ma w nim centrum, nie ma duszy, nie masz nic oprócz tego co zwie się ego, które jest jedynie płytkim i nietrwałym wrażeniem transcendencji swego istnienia, nieustannie zagrożonym możliwociš dezintegracji.Kapłani karmiš adepta ciałem i krwiš zbawiciela. Rytualny posiłek, zamieniono w kolejny obrzęd magiczny. Najpierw mówiš adeptowi że jest winny, że w mistyczny sposób brał udział w mordzie na Mesjaszu. Każš mu jeć jego ciało i pić jego krew. W ten sposób łamane jest tabu kanibalizmu. Eucharystia chrzecijańska, z konsumpcjš ciała i krwi Jezusa, ma te same cechy, co rytualny kanibalizm, mimo że została przeniesiona do sfery symbolicznej. W magii co jest tym, za co to co uznajesz. Jeli uznasz, że kawałek chleba jest ciałem Jezusa to w magiczny sposób on się nim staje. Działa to do tego stopnia, że odnotowano udokumentowane i zweryfikowane naukowo wypadki, że konsekrowana hostia zamieniała się w ustach adepta w kawałek skrwawionego, ludzkiego mięsa. [Tzw. Cud w Dubnej, Polska, rok 1867; Cud w Stich, Niemcy, rok 1970. Jedno z ostatnich tego rodzaju zdarzeń odnotowano w 1984 r. w Watykanie w czasie komunii , której Jan Paweł II udzielał w swej prywatnej kaplicy grupie pielgrzymów z Azji. Gdy Komunię przyjmowała pewna Koreanka, hostia stała się kawałkiem ciała ludzkiego. Znane sš 132 udokumentowane przypadki podobnych wydarzeń. przyp. autora]. W ten sposób w miejsce własnej duszy, przyjmuje się jej substytut w postaci swoistego egregora. Mówišc bardziej obrazowo instalowany jest w ciele i wiadomoci obcy byt o naturze metafizycznego wirusa, który potrafi przejšć stopniowo władzę nad całym człowiekiem. Egregor ten nie ma nic wspólnego z nowotestamentowym Jezusem, poza tym że nazwano go podobnym imieniem. Jego macki obejmujš wszystkich uczestniczšcych w łamaniu tabu kanibalizmu podczas przyjmowania chleba i wina zmienionym poprzez dokonanie na nich magicznych operacji. Kolejne sakramenty to: spowied i pokuta, zwana sakramentem pojednania, małżeństwo i kapłaństwo, których w tym tekcie szerzej nie opiszę tylko nadmienię, że pokuta zwišzana jest utrzymywaniem adepta w poczuciu winy aby kontrolować jego poczynania. Z kolei małżeństwo i kapłaństwo zwišzane sš po pierwsze z kontrolš nad popędem płciowym ale też pilnujš ważnej w patriarchalnym społeczeństwie systemu dziedziczenia. Kapłan zachowuje celibat aby zgromadzony przez niego majštek kocielny nie był przez nikogo dziedziczony. Kontrola energii seksualnej daje kocielnemu egregorowi potężnš moc. Małżonkowie katoliccy powinni uprawiać seks tylko w dniach niepłodnych kobiety. Wstrzemięliwoć seksualna powoduje że gromadzi się w ciele i wiadomoci potężna energia, którš karmi się zainstalowany egregor. Brak kontroli urodzin powoduje niekontrolowane płodzenie dzieci - nowych ofiar egregora, nowych ródeł energii. Ostatnim sakramentem jest tzw. ostatnie namaszczenie, którego pierwowzorem było uzdrawianie przez nakładanie ršk. Dzisiaj nie ma nic wspólnego z uzdrawianiem, wykonuje się je głównie na człowieku w stanie agonii. Kapłan w czasie tego rytuału w praktyce zamyka umierajšcemu czakrę u podstawy kręgosłupa, gdzie drzemie najsilniejsza z mocy, zwana w sanskrycie jako kundalini. Jest to chtoniczna moc witalnoci, siły, owiecenia. W prawidłowym procesie w chwili mierci kundalini powinna się przebudzić i wędrować wzdłuż kręgosłupa aż do czakry korony, na czubku głowy, i doprowadzić adepta do iluminacji. Ale adept ma zapieczętowanš czakrę korony, zapieczętowanš czakrę podstawy i kundalini zostaje przejęta przez kapłana i rytualnie przekazana egregorowi. W ten sposób od wieków trwa proceder rabowania dusz niczego nie podejrzewajšcym ludziom. Pozostajš one uwięzione i zasilajš kocielnš organizację, która nieprzerwanie przez 1700 lat pozostaje silna i niezłomna. Opiera się wszystkim wiatrom historii. Gromadzi bogactwa Ziemi i ludów, majšc jednoczenie wszystko w pogardzie. Nie boi się ani bogów ani demonów. Ani królów ani rewolucji. Mało kto odważył się podnieć rękę na kociół. Kiedy rozmawiam z ludmi wielu z nich przyznaje mi rację ale nigdy nie mieliby odwagi otwarcie się do tego przyznać. Podejrzewam, że niektórzy czytelnicy tego tekstu, o ile dotrš do tego miejsca, wyrażš swoje głębokie oburzenie na fakt targnięcia się na więtoci. Im większa ich złoć, tym silniej zainstalowany u nich ów egregor, o którym wspominałem. Im silniejszy protest, tym większa pewnoć, że mam rację. Im żarliwiej będš protestować, tym bardziej potrzebujš pomocy. Wielu przed nami poszło na zatracenie, wielu bezpowrotnie zaginęło w czeluciach mrocznych przestrzeni kocielnego egregora. Wielu już nie da się uratować. Kociół działa jak koń trojański - ludzie biorš go za co, czym w rzeczywistoci nie jest. Mylš, że spotkajš tam Jezusa, miłoć, przebaczenie i taki jest zewnętrzny pozór. W rzeczywistoci jest to jedna z najniebezpieczniejszych organizacji, jakie kiedykolwiek nosiła ziemia. Jedynym sposobem na jej zlikwidowanie jest pozbawienie jej dopływu energii poprzez zaprzestanie chrzczenia ludzi i żerowania na ich energii. Powyższy tekst jest wynikiem moich kilkuletnich obserwacji oraz przeprowadzonych działań. Zdaję sobie sprawę z tego, że dotykam tutaj materii bardzo delikatnej i (zwłaszcza w naszym kraju) moje poglšdy mogš być bardzo kontrowersyjne, z czego zdaję sobie sprawę i na co jestem przygotowany, w tym na ewentualne ataki, ale uważam, że poznawszy ten problem nie mam prawa dłużej milczeć. Z uwagi na sytuację w naszym kraju, który stoi na krawędzi systemu państwa wyznaniowego, publikuję ten tekst anonimowo.
|
|
|
"Zdarza się że wskutek różnych dowiadczeń życiowych, determinacji, owa pieczęć się polunia i można odzyskać częciowš łšcznoć ze swš duszš. Ale sš to przypadki sporadyczne."
Kiedy na skutek traumatycznych przeżyć odzyskałem częciowš łšcznoć ze swš duszš i... zaczšłem czynić "cuda".
http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&t=54399&p=1
Za cały tekst:
[%sig%] |
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Sam już kiedy doszedłem do podobnych wniosków:
http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&t=27905&p=3
http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&i=31525&t=31463
Jednym ze skutków odzyskania łšcznoci z mojš duszš jest to, że mam bardzo dobrš pamięć i mnóstwo energii. I w ogóle bardzo dobrze się czuję, ból głowy nie przydarza mi się już od wielu lat.
Wielu ludzi po wizycie (lub podczas wizyty) w kociele le się czuje.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Racja!Na dodatek kociół straszy,że ciężkim grzechem jest nie branie udziału w mszy więtej w niedzielę.To jest po to by przez nasz strach manipulować nami.Bymy byli posłuszni.Pewien ksišdz udzielał spowiedzi ludziom,a następnie plotkował z ludzmi z jego parafii na temat grzechów tych co spowiadał.Biblia jest podzielona na ewangelie.Istniejš ewangelie,których nie uznano za prawdziwe.Na przykład,że Bóg przyleciał na swoim statku na ziemię.Ludzie w tamtych czasach uważali,że jakie dziwne dla nich zjawisko jest dziełem Boga.Natomiast jeżeli chodzi tu o statek to musieli być to kosmici co jest dowodem na ich istnienie.Ja uważam,że jedyne 2 prawdziwe religje to Islam oraz Judaizm.Natomiast Chrzecijaństwo ma niewiele wspólnego z Jezusem.Kapłan powinien żyć ubogo,a nie jeżdzić samochodem za kilka tys.
|
|
|
Zgadza się.
Kiedy miałem wyrzuty sumienia, że nie chodzę do kocioła.
Teraz miałbym wyrzuty sumienia gdybym tam poszedł - że popieram tych pasożytów.
A Boga mogę znaleć wszędzie wokół siebie i w sobie.
Najprzyjemniej mi się medytuje na łonie przyrody, czuję wtedy takš cudownš wię ze wszystkim - naprawdę wspaniałe uczucie, jednoczenie dodajšce energii i wyciszajšce, powodujšce niewiarygodne zadowolenie, ale z drugiej strony jakš niewypowiedzianš tęsknotę.
Kiedy w nocy w lesie mocno się otworzyłem i doznałem niesamowitej ekstazy.
Ach, jaka ta energia przyrody jest przyjemna.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
O rany... powiem Ci że psychologicznie Twój tekst jest ciekawy:) nie potrzebnie się przyznałe ze sam doszedłe do takich hitów...:P niestety, muszę Cię zmartwić, ale ma kilka niedomówień... :P Skoro najlepsi ludzie to Ci bez chrztu, to czemu takie kraje jak USA sš krajami nastawionymi własciwie tylko na konsumpcję, wygodę - brak duchowoci...? poza tym, skoro Kociół Chrzecijański tak mocno chce zwiększac liczbę istot, na których mógłby żerować, czemu nie zezwala na seks przedmałżeński? idšc dalej, wyglšda na to, że kapłani sš wtajemniczani w te wszystkie "czarne obrzędy" i ich prawdziwe znaczenie... czemu tak mało występuje ze stanu kapłańskiego, poznajšc już co się wieci...? Przecież będšc zwykłymi wiernymi, chcieli jak najlepiej wierzšc w to, co mówi "pozorna" (według Ciebie) nauka Kocioła.
Twoje teorie, moze wysuwać każdy... ;) może napisz jakš ksišżkę, a z Twojš wyobraniš zostanie bestsellerem fantastyczno-naukowym;) i tak też należy traktować ten tekst... oczywicie po odpowiedniej obróbce stylistycznej...:P
Pozdrawiam!;)
|
|
|
Skšd wiesz,że np. agenci CIA nie płacš pedofilom w USA za to by zostali kapłanami.Kociół to dziwna instytucja skupiajšca się na trzymaniu ludzi we własnych sidłach.Gromadzš dużš iloć ludzi na mszy np.słyszałem,że dawali dzieciom gry komputerowe za branie udziału w życiu kocioła.
|
|
|
Ahmed nie napisał, że kapłani zdajš sobie sprawę ze znaczenia tych obrzędów.
Księża najczęciej wierzš w to co robiš, i całe szczęcie dla nich.
Tak się nieraz zastanawiałem, czy Kociół całe zło które wyrzšdza, czyni z pełnš premedytacjš, i doszedłem do wniosku, że to niemożliwe.
Z tego wszystkiego zdaje sobie prawdopodobnie sprawę tylko garstka najbardziej zdemoralizowanych, najwyżej stojšcych duchownych.
No cóż, ci którzy zrozumiejš pewne rzeczy najczęciej odchodzš z Kocioła. Jeli nie odejdš, bo nie majš innej recepty na życie, to pewne rzeczy odciskajš piętno na ich twarzy. Znam starego, zakłamanego księdza, któremu w rozmowie ze mnš chodziła z nerwów szczęka. Inny, jeszcze nie zdemoralizowany zaczšł mi się spowiadać, ale bardzo szybko odszedł z parafii.
To tak jak w USA - nawet prezydent nie wie o wszystkim, i w zależnoci kto obejmuje ten urzšd, to wtajemnicza się go w niektóre sprawy.
Księża nie sš od mylenia, spowiadajšcy się mi duchowny powiedział, że to jest służba i muszš robić wszystko co im ich władze nakażš.
Mój ojciec chciał kiedy zainteresować księdza jakš ksišżkš o Jezusie, ten tylko sprawdził wydawnictwo i podziękował - dobrze wiedzš co mogš czytać, a co nie. Sš chyba jednak ludmi małej wiary, mimo prania mózgu jakie przechodzš w seminarium.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Własnie... ograniczaj się tym co "słyszałe" a daleko zajdziesz:P ja słyszałem, że koniec wiata ma być w 2000 roku, ze po naszym papieżu ma być czarny, że 67% kobiet nie używa mózgu i że Busz nie lubi Hop Coli... :P (niepotrzebne skrelić:P)
No i Twoje stwierdzenie że agenci CIA płacš pedofilom by zostali księżmi... nie widzę żadnego zwišzku z moimi pytaniami. No chyba że to kolejne wydedukowane, lune skojarzenie (niczym nie poparte i na niczym nie bazujšce) :P Ciekawe czy agenci CIA sš ochrzczeni - na pewno, skoro robiš takie rzeczy ;)
|
|
|
USA to kraj, w którym dziejš się różne zjawiska paranormalne.Przykładem jest idjotyczny prezydent tego państwa George Krzak.Nie da się do końca zbadać planów kocioła co do parafianów,ale jedno jest pewne:
-ksišdz który zdradza tajemnicę spowiedzi
-pedofile w kociele
-warsztaty naprawiajšce rowery w wištyni
-pijane zakonnice
-księżowie bogacze
-przekupywanie dzieci
mogę tak wyliczać 100 lat.
|
|
|
"Skoro najlepsi ludzie to Ci bez chrztu, to czemu takie kraje jak USA sš krajami nastawionymi własciwie tylko na konsumpcję, wygodę - brak duchowoci...?"
Nie wiem czy to jest prawdziwe stwierdzenie, ale
w tej mierze, w której takowe jest:
USA to kraj ultrakatolicki, a katolicyzm i Duchowoć to przeciwne kierunki. Nigdy nie było im po drodze. (no chyba że w tym sensie, że katolicyzm "zjada" duchowoc ludzi do cna. Np. duchowoć watchera została zjedzona przez katolicyzm, a
teraz przemienia go w kałasznikowa (takš dosyć znanš na ziemi maszynkę)
" idšc dalej, wyglšda na to, że kapłani sš wtajemniczani w te wszystkie "czarne obrzędy" i ich prawdziwe znaczenie... czemu tak mało występuje ze stanu kapłańskiego, poznajšc już co się wieci...?"
Uczyć kogo obrzedu - nie znaczy wtajemniczać w jego prawdziwe znaczenie:
Oto dlaczego!
Po prostu kapłani wstępnie nie poznajš , co się więci, bo na ogół trafiajš tam ludzie
proci, niewyewoluowani, pozbawieni możliwoci widzenia tych rzeczy. Kształtowani sš dopiero już wewnštrz... A potem (jeli się zdarzy, że poznajš -to jest juz za póno)
A ewoluujšc już wewnštrz systemu -równoczenie implantowany jest im "system zabezpieczeń", który skutecznie uniemożliwia poznanie istoty tych mechanizmów.
(choćby pierwsze przykazanie będšce w istocie rozkazem posłuszeństwa
"skoro Kociół Chrzecijański tak mocno chce zwiększac liczbę istot, na których mógłby żerować, czemu nie zezwala na seks przedmałżeński?"
Ależ ten zakaz jest o wiele wydajniejszy!
Zresztš kociół już sam widzi ze przekroczył miarę. teraz jego arcykapłani włšczyli się w ogólnowiatowy spisek i raczej pragnš mniej istot - ale majšcych doskonale zryte berety. Dlatego szykuje pseudo sšd, w którym kapłani pragna uczynić się sedzniami, a z "sšdu" majš wyjsć same absolutnie sterowalne posłuszne matoły.
De facto, jest to teatr grany przez jednš z kilku okupujšcych od lat tę planetę cywilizacji, która już wielokrotnie stosowała tzw. "oczyszczaie poprzez przelewanie krwi" (cudzej krwi).
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1505 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |