| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Kiedy UFO przybedzie? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1725 |
|
|||
|
|||
|
Utwierdzam sie w tym, ze nie jestescie Polakami i dlatego nie rozumiecie moich skrotow myslowych i popularnych stwierdzen w srodowisku polskim. Z Polakami rozumie sie swietnie w kazdym miejscu na swiecie !
|
|
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Nie widzimy obcych, bo żyją na planetach wewnątrz czarnych dziur! Taką nowatorską koncepcję budowy kosmosu i złożoności wymiarów zaproponował profesor Wiaczesław Dokuczajew Rosyjskiej Akademii Nauk. – podaje internetowe wydanie Daily Mail.
http://odkrywcy.pl/kat,111402,title,Nie-znalezlismy-obcych-bo-,wid,13316931,wiadomosc.html
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Gdzieś czytałem taką wątpliwość dotyczącą ugięcia czasoprzestrzeni że gdyby takie coś istniało musiały by być i miejsca w którym działo by się to odwrotnie, bo tylko wtedy była by zachowana równowaga.
Tak iż teoria jest co najmniej mało dopracowana.
Te przedstawienie sobie rzeczywistości jako czegoś ugięcie to tylko sposób tego interpretacji.
Poza tym że wiemy tyle ile pozwala się nam wiedzieć a wręcz ukrywa prawdę typu istnienie istot plazmoidalnych w atmosferze,
lub ewentualności światów równoległych.
Możemy istnieć prawie obok czegoś czego nie widzimy czego przykładem jest dziwna postać na zdjęciu z Nowego Jorku policjanta na koniu i istoty przebiegającej w tle.
Yeti też nie musi być na stałe w naszej czasoprzestrzeni.
Może wydarzenia 2012 otworzą taką możliwość przynajmniej dla części nas pospolitych ludzi że będziemy mogli przekraczać te wymiary, jakiś uboczny skutek jakiś doświadczeń.
|
|
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Pewnie wrona jest specjalnym typem "Polaka" i tylko z takimi "typami" umie się porozumieć na świecie.
Przyjdzie nam to komentować ten "typ" tak ma.
|
|
|
|||
|
|||
|
Pomoc z zewnątrz, czy z wewnątrz już jest i swoje robi.
To nie jest tak, że ktoś tam na szczycie piramidki sobie siedzi i rządzi. Ten system, by trwał potrzebuje całej masy "popleczników" na każdym "szczeblu piramidy" - ludzi o różnym stopniu wtajemniczenia. I o to właśnie chodzi, by tych ludzi na tyle wtajemniczyć, by zrozumieli o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. System nie działa samoistnie - to ludzie go tworzą i utrzymują, i chodzi o to (jak już wcześniej wspomniałem), by ludzi uświadomić, że to im nie służy. Spoko - ludzie "budzą się" coraz szybciej, coraz więcej widzą, rozumieją i są coraz bardziej niezadowoleni z tego, co widzą. To pierwszy krok - uświadomienie. Z drugiej strony system (ludzie, którzy są najwyżej) też widzi, "co się święci", więc próbuje się zabezpieczyć idąc w kierunku totalnej inwigilacji, kontroli itp., ale to nerwowe i ryzykowne ruchy, które mogą jednocześnie spowodować dalsze przebudzenie i opór społeczeństwa. Moim zdaniem system już przegrał, bo ludzie nie zgodzą się na drastyczne posunięcia w rodzaju chipów (chociażby rzecznicy praw obywatelskich się na to nie zgadzają), plan masowych szczepień też się nie powiódł - nie mogli zmusić ludzi do tego, a zastraszyć społeczeństwo też się nie dało. System musi więc działać w maskach i tłumaczyć, że o co innego im chodzi - że to wszystko dla naszego dobra. Na zdjęcie masek się nie odważą - muszą się starać uzasadnić każdy swój ruch i to coraz bardziej, bo część ludzi coś już podejrzewa i chodzi o to, by ta świadomość się nie rozszerzyła. Zdjęcie masek i gra w otwarte karty doprowadziłaby do konfrontacji, w której nawet różne siły "rządowe" odwróciłyby się przeciwko nim - sprzyjają, popierają póki wierzą, że to jest dobre. No dobra - wyobraźmy sobie, że grupa "na samym szczycie" zaczyna bez ogródek niszczyć ludzi - są na tyle mocni, dysponują czymś takim, by "w pojedynkę" wygrać ze wszystkimi?
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Obyście mieli rację :)
A czy są mocni?
Są, a ich siła polega na skrywaniu się w cieniu, na dezinformacji,
Do tego mają w rękach media- a wiadomo- co w tv lub prasie przyjmowane jest jako prawda.
|
|
|
|||
|
Jedno jest pewne, ze za pieniadze ludzie zrobia dzisiaj wszystko. Wystarczy jeden "dyrygent", ktory placi, a cala "sfora" bedzie robila pod jego dyktando dopoki bedzie placil. Jak jestes tylko robotnikiem, to sie nie zastanawiasz, co produkujesz. Robotnika nie da sie oswiecic, bo on bez pracy przestaje zyc. "Dyrygent" natomiast moze byc czlowiekiem - diablem i dopoki bedzie zyl, to inny nie bedzie, bo ten typ tak ma !!!
To nie jest koncert zyczen Panowie !
|
|
|
W momencie większej "rozpierduchy" system ekonomiczny też się wali, jak i wszystko pozostałe - pieniądz przestaje mieć znaczenie, bo i tak niczego nie zapewnia.
Pieniądz sam w sobie nie ma żadnej wartości (ot papierek) - to tylko sprawa umowna i działa póki system jest w stanie coś za to zapewnić. Sprawnie działający system powoduje, że pieniądz jest coś (mniej lub więcej) wart.
Lepiej mieć kawałek ziemi i coś tam sobie uprawiać, hodować, zamiast zbierać papierki.
"Dyrygent" się papierkami nie naje, a jak się wyda, co robił, zacznie się to walić, a jeszcze będzie walczył i ludzi zabijał, to przyjdą do niego i jego w pierwszej kolejności zjedzą. To on - on jest wszystkiemu winien - i sprawa załatwiona - rozniosą go na strzępy. Pamiętasz Czauczesku w Rumunii?
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wracając jeszcze do kwestii wartości różnych rzeczy, to np. telewizor nie ma dla mnie osobiście żadnej wartości, są natomiast rzeczy, które mają konkretne zastosowanie i są bardzo przydatne (różne narzędzia w szerokim tego słowa znaczeniu) i te mają dla mnie ogromną wartość.
Nieraz ludzie się dziwią, po co mi jakieś noże, latarki itp. podczas gdy sami kupują jakieś nowe "super wypasione" telefony komórkowe. Nic nie odpowiadam, tylko się uśmiecham, po czym zachwycam się ich telefonami i mówię, że mam gorszego :) Niedługo się przekonają, do czego przydadzą się im ich gadgety :) Dziś doszło do śmiesznej sytuacji, bo kolega chwalił się nowym telefonem, a ja jakoś zbyt małym zachwytem zareagowałem - no starałem się mu "dogodzić", ale chyba nie dość entuzjastycznie, więc kolega już na koniec stwierdził, że i tak jego telefon jest lepszy od mojego, bo ma więcej funkcji - rozbawiła mnie jego "ostatnia deska ratunku" (żebym się zmartwił chyba), więc powiedziałem, że mój prosty telefon jest lepszy :))
Wszystko jest względne...
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||||
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
he.mój tel nawet mms-ów nie ma ;)
mam za to super baterię i jeszcze zawsze w kieszeni zapasową. Jeszcze nigdy nie byłem niedostępny, bo bateria padła... ;)
Zadzwonię, wyślę sms i tyle... nawet "fajnych" dzwonków nie mam :)
I telewizji nie trawię też. Jż ładnych kilka lat... :)
Fajnie mi z tym
Pozdrawiam
|
|
|
aha. Uważają mnie za zacofanego. Za dinozaura, czy coś. A niech sobie myślą co chcą...
|
|
|
Ehhh..tyle bym chciała napisać, ale zwyczajnie mi się nie chce.
Fajne tematy są poruszane, a tu taki leń:(
Mój telefon, nawet dźwięku nie ma. A ostatnio pies mi go pogryzł.Ktoś mi powiedział nie pamiętam kto, że jemu to wstyd by było go wyciągnąć, a ja na to że on jest do dzwonienia, a nie do patrzenia.
A tak na marginesie to i nawet nie do dzwonienia bo nie lubię rozmawiać w taki sposób, wole jak mam słuchacza koło siebie, a na dodatek jestem podczas rozmowy sztuczna:/
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1725 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |