Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Czy człowiek posiada duszę?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 205
Poprzednia strona | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | Następna strona

Przyrodnicy doszli do wniosku, że życie powstało na Ziemi w wyniku naturalnych procesów fizykochemicznych, około 4 miliardy lat temu. Z prostych związków nieorganicznych ukształtowały się bardziej skomplikowane cząsteczki budujące żywe komórki, które uważa się, za kolebkę życia na Ziemi. Zakładając, że prawo ewolucji Darwina jest prawdziwe, wszystkie organizmy żyjące na ziemi mają jednego, wspólnego, nieorganicznego przodka. Pewne jest, że związki nieorganiczne nie mają duszy. Dlaczego więc miałby posiadać ją człowiek? Czy dusza może powstać w wyniku naturalnych procesów?

Przykładowo, polecam książki: Życie po życiu http://www.4shared.com/file/25304410/5603d6cb/Moody_Raymond_A_-_ycie_po_yciu.html Życie przed życiem http://www.4shared.com/file/75222554/e8d76c9c/Helen_Wambach_-_ycie_przed_yciem.html

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

mam do was pytanie dotyczące oobe..chciałabym spróbować coś takiego w sobie wyćwiczyć już oddawna..ale zawsze mnie powstrzymywało obawa, że albo do końca zdziwaczeje(wiem czytałam, gdzieś tu w jakimś wątku że psyche sie nie zmienia)albo hmm jak to nazwać..przetrasze sie..nie o to mi dokładnie chodzi. boje sie że zobacze żeczy których nie chce widzieć, a przynajmniej staram sie nie zwracać na nie uwagi z wyboru nie ignorancji..za bardzo przybieram sobie różne rzeczy do głowy..(i boje sie że już wogóle zaczne sie bać sama siebie)inaczej tego nie umniem określić..CHYBA TO PYTANIE POWINNO TAK WYGLĄDAĆ: czy osoby o słabych nerwach powinny sie za to brać( to też nie do końca o to chodzi)jejej ale zamotałam mam nadzieje ze zrozumiecie o co mi chodzi>>czy moglibyście doradzić jakiąś fajną książke na ten temat? tak na sam początek..z góry dzięki za odp i jeszcze raz sory za zamotanie..

http://www.dobreksiazki.pl/okladki/duze/1925.jpg Just click :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

ja mogę polecić tego Pana: Robert A. Monroe "Podróże poza ciałem" Robert A. Monroe "Dalekie podróże" Robert A. Monroe "Najdalsza podróż" oraz ew. jego następców: Bruce Moen i Rosalind A. McKnight a Pan Sugier jest dość specyficzny ;) mimo iż generalnie piszę od rzezczy (ale to subiektywne zdanie). co do strachu to z tego co piszą ci mili Panowie jest on największą przeszkodą do dokonania tego. niestety.

wendol:
Człowiek jest wypadkową duszy i ciała :) Człowiek to kompleks ciało + duch.
- Witaj Darku. Z calym szacunkiem jakim Cie darze, pozwole sobie jeszcze raz dodac, ze:
Romek:
Czlowiek jest dusza, a posiada cialo.
Porownam troche to o czym piszemy do np. nogi. Noga nie jest wypadkowa nogi i buta. Rowniez but nie posiada nogi. To noga, a raczej stopa moze posiadac skarpete, skarpekte, onuce, ponczoche stopke i ROZNE, NAJROZNIEJSZE! odmiany tego w czym chronimy nas - odmiany otoczek, badz obuwia! Otoz ta noga jak piszesz
wendol:
wciela się zawsze w najwyżej rozwiniętą formę cielesną na danej planecie (o ile taka forma jest dostatecznie rozwinięta, by nadawać się
Ta forma wlasnie to owa skarpetka, owy pantofel czy lakierek. Dochodza jeszcze rozne klapki, tenisowki i sandaly, a to wszystko w zaleznosci gdzie ta stopa (ktora wspoltworzy noge!) ma stapac i w jakim terenie ma byc. Zastanawiamy sie tutaj czy sam but jest juz stopa, dostrzegamy, ze sa rozne rodzaje obuwia, wiemy , ze jest cos wiecej niz tylko boisko, badz kort tenisowy, ze byc moze istnieja i drogi, a nawet "wcielac" sie powinnismy w pletwy, czy obowie narciarskie, ale zapominamy, ze poza stopa, jest jeszcze NOGA! A poza butem, stopa i noga - istnieja jeszcze inne czesci z ktorych sitnienia czesto nie zdajemy sobie sprawy a i to nawet tutaj na tym forum, podajemy w watpliwosc istnienie innych czesci nie tylko odnozy. Ba! Butow. Wydaje sie nam, ze to wlasnie buty, jestesmy najwazniejsze z waznych. I na dodatek te przystosowane do tego jedynego terenu. Do tej piaskownicy. Czesto zastanawiamy sie, czy istnieje mozliwosc aby poza piaskownica istnialy buty, posiadajace stopy i nogi. To nogi posiuadaja buty, nie na odwrot! A nogi tworza wieksza calosc, nawet u stonogi, noga to jednak tylko jej czesc. pozdrawiam

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

dziękuje wam za tytuły..właśnie kończe czytać tą 1.. a potem następne:) mam nadzieje ze strach mi nie przeszkodzi tak bardzo:)

motylek:
czy osoby o słabych nerwach powinny sie za to brać
Osoby o słabych nerwach nie powinny się za nic brać :) (żart).
Romek:
Noga nie jest wypadkowa nogi i buta.
Brawo Romku, prościej się chyba nie da tego sformułować. Natomiast można jeszcze dodać, że to właśnie but z czasem powoli zaczyna się dopasowywać do nogi i nabierać pewnych jej cech, tj. dopasowanie do kształtu stopy czy zapach (chyba najgorsza cecha :) ), a także wszelkiego rodzaju uszkodzenia mechaniczne i zabrudzenia, które powodowane są ruchami stopy i nogi. Z czasem but się zużywa i zostaje wyrzucony. Czasem but jest niewygodny i wyrzucany (lub oddawany komuś innemu) jest wcześniej. W każdym razie, dzięki butom możemy się wygodnie poruszać po różnych rodzajach terenów i w różnych warunkach. I myśl końcowa: w życiu wielu butów doświadczamy :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Raptor:
w życiu wielu butów doświadczamy :)
- Dokladnie ! Wlasnie tak ! Tylko jeszcze jadna dygresja, malutkie sprostowanie. To noga, to stopa doswiadcza wielu skarpetek i butow. A teraz jako buty zaczynamy dostrzegac noge, jej potrzebe. Potrzebe jej istnienia. Gdyby nie noga, nie byloby butow. A ktory but zastanawial sie kiedykolwiek czy istnieje cos poza noga? Poza stopa? Poza innymi parami butow? pozdrawiam

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Romek:
- Czlowiek jest dusza, a posiada cialo.
No dobrze. To może inaczej. Czy na co dzień dysponujesz pełną świadomością swojego Wyższego JA? Mi np. raz jeden w życiu przydarzyło się coś takiego (to nie było OBE - przynajmniej nie takie typowe). Trwało to kilka sekund i był to ekstatyczny stan, po którym przez kilka minut nie mogłem dojść "do siebie" :) Jednak obstaję przy swoim, że człowiek jest wypadkową duszy i ciała :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

No jednak Wendol trzeba Ci przyznać rację, bo w sensie materialnej reprezentacji intelektu, jaką jest człowiek, to rzeczywiście jest to wypadkowa duszy i cech zaprogramowanych w DNA. W sumie od tego trzeba zacząć, czyli co nazywamy w danym momencie człowiekiem, istotę, czy buta, w którym chodzi :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

to jeszcze zależy co nazywamy człowiekiem. jeśli założymy, że duch=człowiek to owszem teoria Romek'a jest OK. jednak wydaje mi się że człowiekiem potocznie nazywamy sumę duch+ciało ludzkie a duch+ciało innego gatunku nazywamy imieniem tego gatunku a nie człowiekiem. duch przyjmując ciało przyjmuje z nim pewne cechy, ograniczenia, ograniczenia specyficzne dla ciała i środowiska fizycznego w jakim przebywa. wchodzi w pewną konwencje i trwając w niej jest np. człowiekiem wychodząc jest dalej duchem ale to jak zawsze zależy od użytej terminologii która może bardzo zniekształcać wypowiedź i utrudniać komunikacje. ;)

No, i tez prawda. Dlatego nasz jezyk jest do dupy :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Jezyk jest do dupy, czy rozum ?

Język() bo nie zawsze da rade oddać to co rozum chce powiedzieć, a pozatym jest problem ze znaczeniem słów, za dużo jedno słowo ma znaczeń dlatego w naukach(i nie tylko)są tworzone coraz to nowe słowa, które czasami zamiast pomagać twożą większy chos..(moja subiektywna ocena, ale jest pare osób które myślą podobnie;)niestey nie raz cięszko sie dogadać, tak jak powiedział smok przez terminologie..a jak słowami chcemy oddać to co czujemy to już wogóle klapa..ja w niektórych przypadkadkach wole komunikacje niewerbalną;) rozum sami wiemy jaki jest.niektórzy całkiem dobrze sobie radzą z używaniem go..a czasami analityczne myślenie, bądz wyciąganie wniosków..do dupy..:)

Mam pytanie dotyczące obe i świadomego śnienia. Czym ono sie właście różni? Ja tam jakiś istotnych różnic nie zauważyłam, a chyba obydwie sprawy osiąga sie w ten sam sposób? Tzn przez opuszczenie ciała, prawda? Więc nie rozumiem dlaczego inaczej sie to nazywa? Wiem jak bym poczytała troche więcej to pewnie jakieś tam niuanse bym zauwarzyła, ale na tą chwile zależy mi na szybkiej wiedzy;)

Świadomy sen jest wtedy, gdy śnisz, ale wiesz, że to tylko sen - np. żyjesz, ale wiesz, że to rodzaj snu :) Wyłącz program - wyjdź poza matrix :) OBE może przypominać świadomy sen i właściwie nie masz pewności, co to było, ale podczas OBE ja np. latam, czuję jakby wiatr, który mnie przenika "na wylot" - to taki bardzo przyjemny chłodny powiew, który czujesz nawet w środku. Ogólnie podczas OBE masz jeszcze większą świadomość tego, co robisz, niż podczas świadomego snu i czujesz więcej - łącznie z interreakcją twojego ciała subtelnego z otoczeniem - mi np. czasem trudno przejść przez szybę.
motylek:
chyba obydwie sprawy osiąga sie w ten sam sposób? Tzn przez opuszczenie ciała, prawda?
Nieprawda. Ciało fizyczne opuszczasz (twoja świadomość wraz z ciałem/ciałami subtelnymi) podczas OBE (out of body experience).

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ale w takiem razie podczas świadomego śnienia nie można latać? podobno tak,lub jeśłi tak to tylko wymysł naszej wyobraźni??? Techniki do osiągnięcia jednego i drugiego są niektóre takie same, w jednej było napisane jak już sie wydostaniesz z ciała to idz szybko do swojego snu..i tego kompletnie nie rozumiem jak wyjdziesz idz do snu, ale właściwie po co skoro w obe jest lepiej? Jak byłam mała to babcia mi zawsze mówiła, że jak ide spać to moją dusza wędruje(nawet sie ostatnio upewniałam czy faktycznie tak myśli i potwierdziła)i ostatnio jak czytałam książke którą poleciłeś to przyjaciel mamy też mówi mi że jak sie śpi to jest tylko ciało a dusza wędruje, zapytałam czemu tak uważa i czy sie nie bawi czaem w jakieś obe czy inne.Oczywiście stwierdził ze nie, a wie to od swojego wujka co był księdzem. Więc już sie mi to troche pomieszało. I kurcze wydaje mi sie , ze to prawie to samo i osiąga sie podobny efekt. Mam nadzieje, że uda mi sie któreś osiągnąć (najlepiej obydwa) i sobie porównam:)

Już wiem!!!:) Świadomy sen to pdrórz wewnątrz naszego mózgu obe inny świat.(w uproszczeniu)Tak?

Tak. To tak, jak z bujaniem w obłokach - tego powiedzenia nie należy brać dosłownie :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Noblista o istnieniu duszy. "Materia nie może generować myśli!" - przekonuje John Carew Eccles.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 205
Poprzednia strona | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.