| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| OOBE - ciąg dalszy | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 286 |
|
Ciąg dalszy poprzedniego topca OOBE założony na prośbe jednego z uczystników forum któremu się wolno ładuje. ; )
|
|
|
Powiedz trochę więcej o swim OBE.Czas trwania,jak się zachowywałeś,co widziałeś,w jakiej byłeś postaci [geometrycznej],jaki był powrót.Tak po łepkach,no i co Ty o tym sądzisz.Mówisz że łatwo wyszłeś,-więc jak to zrobiłeś?.cze.
|
|
|
Polecam-[moim zdaniem ciekawe]-Postępy Fizyki Życia autor Włodzimierz Sedlak,kolejna-Niewytłumaczalne Zjawiska autor Viktor Farkas.kolejna bardziej naukowa-Tajemnice Kosmosu autor Lawrence M.Krauss.Ps. masz ciekawe zajęcie,cze.
|
|
|
Dobra co o tym obe mówić. Nie było ono za ciekawe. Tzn. jestem w początkowej fazie testów, a to była okazja do testowania. Leżałem sobie ot tak rano, byłem jeszcze bardzo śpiący, można powiedzieć, że mój mózg miał najlepszy stan do wyjścia.
Znienacka przyszły wibracjie, bardzo mocno (zazwyczaj myliłem często je z katalepsją, która czasem mi się przydarzała).
Nowięc wibracje sobie trwały, postanowiłem ruszyć ręką, no i ruszyłem, bardzo czułem ten ruch. Spróbowałem usiąść, no i usiadłem, chciałem kierować myślami, tzn. myślałem sobie chcę się teraz znaleźć przy oknie, ale to tak nie działało, a jak działało, a więc najnormalniej w życiu, poprostu ruszałem się bo chciałem, tak jak w normalny ciele fizycznym. Postanowiłem otworzyć oczy. Przyszło mi to z wielkim trudem, a i tak nie widziałem zbyt wyraźnie, ale widziałem. Gapiłem się na okno z pozycji siedzącej, mimo że leżałem obrucony plecami do okna.
To raczej było krótkotrwałe, ponieważ wracałem by sprawdzić czy to mi się czasem nie śni, no ale wibracje trwały dalej, najlepsze było kręcenie się w środku swojego ciała, fajne uczucie. Przerwałem te eksperymenty, aby sprawdzić jak szybko zdołam wywołać ponownie wibracje (nie zdołałem;-( ). Ale nauczyło mnie to, że te wibracje to jednak coś dają i to dużo.
Drugi eksperyment przeprowadziłem tego samego dnia wywoływanie wibracji. Tak se leżałem, a one przyszły same. Pierwsze przeszła fala od głowy do stóp powodując lekki paraliż, potem zaczęły narastać wibracje od karku, tak jakby wychodziły z tylniej części gardła, espryment przerwałem, no bo mi slina uciekła, a raczej nie chciałem się udusić.
No to tyle. No i na gwałt potrzebuje tych metod do wywoływania wibracji, wiem, że jak poczekam to i tak przyjdą i to bardzo silne, ale nie chce mi się czekać, aż pół godziny.
|
|
|
Tak !!! ,ta ślina to chorror,spływa że się prawie topisz we własnej ślinie,co do katalepsji to często występowała przy moich pierwszych wyjściach.Osobiście [dbam] o to by nie mieć niespodzianek z tą śliną bo to bardzo męczące i nie można się oddzielić.Z otwieraniem oczu są różne problemy,-czasem otwierasz te fizyczne i koniec obe ,czasem nie ma tego problemu.Jeśli w pomieszczeniu byłoby całkiem! ciemno, to przy otwarciu oczu fizycznych ,nie nastąpiłoby przerwanie OBE, ciało pozostałoby z otwartymi oczyma a OBE [szłoby] swoim tokiem,-wiem to z doświadczenia.cze.-powodzenia.Ps.-przy pozycji [na boku],-nie ma problemów ze śliną .
|
|
|
Tzn. ja otwarłem oczy fizyczne, ale dalej byłem zdolny do obracjania i ruszania astralnego ciała zaraz po zamknięciu. Jak już pisałem bardzo często marnowałem okazje do obe, ponieważ wibracje myliłem z kataleopsją zresztą jak sam wiesz bardzo nieprzyjemnym uczuciem. Wibracje tylko z początku przypominały mi katalepsję, dalej nie robiły takich nieprzyjemnych uczuć. Teraz już nie mam katalepsji, zostały tylko wibracje.
No ale co z tymi sposobami na wibracje, jaki jest twój? Czy to tylko leżenie i wyczekiwanie, aż wpłyniesz na odpowiednią falę?
|
|
|
Ja mam doskonały sposób na wywołanie wibracji , moge to zrobić nawet na ulicy , tak też zrobiłem. Oddychasz głębiej niż zwykle a potem stopniowo przyspieszasz oddech. Potem oddychasz tak głęboko i szybko jakbys biegł ale specjalnie się nie ruszając. Gdy to będziesz robił odczujesz mrowienie - wibracje. Są takie same jak te które uzyskujesz w transie. Wiem - bo sprawdzałem.Wibracje to skutek tego , że przez przyspieszone oddychanie spala się ( przez tlen ) glukoza w tkankach , szczegółnie w mięśniach. Po 30 min. dostaniesz wizji , gdyż taki kop energrtyczny będzie gdzieś musiał pójść. Jeżeli hccesz , spróbuj wyjścia na tych wibracjach. Mnie się osobiście nie udało.
|
|
|
Co do śliny to wy macie otwarte usta ? Pamiętam że zawsze szczęka mi opadała podczas głębokiej relaksacji. Zamykałem ją , może niepotrzebnie ?
|
|
|
Nie jestem pustelnikiem. Ale można żyć unikając ludzi. Nie rozumiem o jakie pytania ci chodzi. Ale nic nie skłoni mnie aby uwierzyć w Boga , bo to bajeczki> Kiedyś byłem opętany Starym Testamentem. Wyczuwało mi się autentyczność. Teraz wiem żę maczali w tym palce bogowie , nie Bóg. Im hołduję.
|
|
|
Dzieki za radę, napewno spróbuje.
Co do Boga, czytałeś traktat o projekcji R. Bruce'a i on tam opisuje pewien fragmen nieba, i jestem skłonny uwierzyć bardziej w jego wizje niż np. R. Monroe'a.
Tak czy inaczej jakkolwiek nazywać wszechświatowy intelekt, kosmiczna energia, czy też jasne światło miłości to wg. mnie jedno i to samo czyli Bóg.
Co do Starego Testamentu, to napewno maczali tu swoje paluchy Ci tzw. bogowie, ale pamiętaj wszyskie i stoty są tylko narzędziami w ręku Boga. W religii chrześcijańskiej jest coś takiego jak trójca święta. Bóg Ojciec (pozostaje raczej wg mnie neutralny), Syn Boży (Jezus, zajmuje się ziemią, jak sam mówi przez niego prowadzi droga do Ojca), no i Duch Święty (moim zdaniem jesteśmy jego częścią, dlatego mamy szukać Boga w sobie, bo Duch Święty mieszka w nas, no ale nie zawsze, czasem mieszka tam deboł, ale to czasem).
No cóż nie wiem po co ci bogowie dali 10 przykazań po to by ich nie wyznawać, a wyznawać jednego Boga.
|
|
|
To jeden -zazdrosny Bóg chciał być przywódcą tego pasterskiego ludu. Jeden z nich , ale był zazdrosny. 10 przykazań nie jest nam potrzebne. Potrzebne było pastuchom - żydom. Ten lud potrzebował kodeksu-konstytucji. Ściśle spreczowanych zasad. My już ich nie potrzebujemy. Jesteśmy Bogami. Powinniśmy się kierować mądrością , aby nie czynić krzywdy. Nie wszyscy ludzie są jednak bogami. 99.999 % to zwierzęta i te bydło potrzebuje bicza nad sobą. Jednak dla ludzi rozwiniętych nie ma barier, Dobrze rozwinięty , mądry człowiek jest równy bogu.
To oddychanie nazywa sę "oddychanie holotropiczne" i zostało wynalezieone przez jakiegoś czeskiego naukowca. Szczegóły łatwo można znaleźć na polskich stronach przez wyszukiwarke.
|
|
|
Oddychanie holotropiczne, a przecież o tym czytałem i urzywałem, ale wibracji nie stwierdziłem.
Poza tym nie będę pisał dalej o Bogu, bo widzę że nie ma to sensu. Zresztą po śmierci każdy się przekana co tak naprawdę jest prawdą.
nara.
Ps. Może masz jeszcze jakieś inne sposoby na wibracje.
|
|
|
Co do otwartych ust przy OBE,-ja zawsze mam otwarte,same się otwierają.Ruchy szczęki jak i oczu są ostatnimi ruchami przed obe ,jak i przed śmiercią fizyczną człowieka,-szczęka rusza się [jak listek na wietrze].Widziałem na filmie dok.śmierć przez rozstrzelanie,po strzale w skroń-szczęka konającego ruszała się tak jak maja przy [trudnym dla mnie]wychodzeniu mimo mej woli,-było tak kilkanaście razy.Co do wibracji-moje są bardzo różne,same przychodzą.Moje wyjścia w znacznej większości są samoistne,czyli moje doświadczenia ze stanu obe mam [gratis]-od wielu lat,choć nie powiem że nie umiem sam spowodować obe.Pierwsze moje wyjścia były dla mnie udręką ,bałem się bo nie wiedziałem o co chodzi.Kiedy przypadkowo o tym stanie przeczytałem ,to zdałem sobie sprawę z wyjątkowości tego dla mnie nowego stanu a z czasem przestałem się bać a nawet moje zachowanie przy wyciąganiu mnie było bardziej uległe ,akceptacyjne-co spowodowało po jakimś czasie że rozdzielanie czasem było niemal płynne bez jakichkolwiek oporów i dyskomfortu fizycznego i psychicznego.Pewne wyjścia następowały niemal natychmiastowo,bardzo często inicjacją stanu do rozdzielenia był-jakgdyby przeskok niby iskry w całym ciele fizycznym,często powodował owy przeskok [nie wiem czego]-natychmiastowy dżwięk ,wysoki liniowy ton,podczas którego mogłem po prostu wstać ze swego ciała a jeśli bym się ociągał z wyjściem, to byłem wypychany-wyciągany.Owy dżwięk często był powodem mego przebudzenia ze snu,natychmiast mogłem wstać ze swego ciała,zawsze wychodzę w pełni przebudzony,świadom swych myśli i pewien że nic mi się nie wydaje.Co ciekawe-kiedy się bałem i nie wiedziałem nic o OBE to byłem wyciągany-wypychany kilka razy w jednej nocy ,czasem do rana przesiadywałem-by nie spotkało to mnie kolejny raz-[był to dla mnie trudny okres życia].Po wypchnięciu [bardzo nieprzyjemnym] nigdy nie oddalałem się od swego ciała ,co było wynikiem mej niewiedzy i strachu.Wiele razy bardzo przestraszyłem się własnego ciała-myśląc że to ktoś obcy [obcy duch]-.słowem mam za sobą wiele doświadczeń ,co do oddzielania ducha od ciała na różne sposoby, lecz samoistne [nie wypracowane].Teraz częstotliwość wyjśc jest znacznie mniejsza od lat wcześniejszych lecz wcale nie jest mi łatwo przyjąć wcześniej ustalony plan zachowania w obe [nie jest to wcale takie proste jak o tym czytałem].Kto wychodzi ten wie to samo-co do zachowania w obe.Własnego zachowania raczej trzeba się nauczyć ,jad dziecko chodzenia.Przede wszystkim trzeba zachować trzezwe myślenie bez strachu i spontaniczności działania-nie jest to łatwe władać własnymi myślami[nie zbaczać z drogi] z powodów przypadkowych [zajść] w OBE.Najbardziej pamiętam wyjścia wyjątkowe,takie jak -wyjście tunelem ,-to niesamowita prędkość przemieszczania a na końcu światłość i ktoś [nie wiem jak tego kogoś dziś nazwać],tam byłem jeden raz a po powrocie,byłem pełen szczęścia,lecz zmartwiony że nie mgłem tam pozostać-na zawsze!]Dziś wiem że jeśli bym tam trafił kolejny raz, to zapierał będę się całym swym duchem by tu nie wracać-to się raczej nie uda.Byłem również tam gdzie nikomu nie radził bym trafić,-wolałbym by tu mnie rozstrzelano ,by tylko tam nie trafić.Bardzo ciekawym wyjściem jest wyjście TU -dzienne,komfort niesamowity a jaka frajda- brak słów.Można o obe mówić i mówić ,lecz niema to jak samemu doświadczyć tego życia bez ciała czego WAM życzę.cze.no i oczywiście wstyd mi za ort.
|
|
|
Moje wypowiedzi są do wszystkich ,klikam często po przeczytaniu ostatniej informacji -wyślij ,-i czasem wychodzi jak bym mówił do jednej Osoby ,ostatnio wyszło na Wintera. no wiecie- komp to dla mnie nowość -brak rutyny i ta moja chora ortografia.-cze.
|
|
|
No widzisz doszedłem do tego momentu, ale nie samoistnych, ale kontrolowanych, ale potrzebuje tych całych wibracji i to dużo.
|
|
|
U Ciebie [moim zdaniem] jest wszystko co ma eksterioryzator przed całkowitym rozdzieleniem a samo wyjście jakiego chcesz doświadczyć ,jest tylko kwestją kilku kolejnych podejść.Myślę że niebawem będziesz doświadczał tego o czym czytałeś i o czym mówimy.Będziesz poznawał- niespodzianki i możliwości jakie daje mozliwość bycia duchem-[w pełnej świadomości swego bytu].pozdrówka ,.cze.
|
|
|
To znaczy doświadczałem, ale jakoś potrafiłem się skutecznie przed tym wzbraniać.
Tak na dobrą sprawę nigdy nie posiadałem jakotakiego talentu, a obe praktycznie rzecz biorąc interesuje się od 10 lat, a mam 19. To było proste oglądałem sobie film, gdzie to babka siedząc w dżakuzi wpatruje się w świeczkę no i co no i wychodzi z ciała. To mnie bardzo zainteresowało i odtąd jak widziałem świeczkę to się w nią wpatrywałem z nadzieją, że wyjdę, no jakoś się nie udało, wtedy jeszcze nic nie wiedziałem o transach, wibracjach, ale miałem to cały czas w głowie, i to jest moją obsesją, i chyba tak zostanie.
Chciałbym Ci pozazdrościć, ale nie umiem, zresztą wiem, że ja też tak mogę, tyle że musze poćwiczyć jeszcze troche, bo już prawie to zaczynam kontrolować.
I widzę, że wiekszość ćwiczących opisuje podobne odczucia. Więc wielu nowych duchów się zapowiada.
Nara.
|
|
|
Też chce wyjść , ale widzę że chyba z wieczornych seansów nic nie wyjdzie. Teraz będę to robił rano , bo sporo ludzi właśnie wtedy wychodzi.
|
|
|
Wbrew pozorą najlepiej robić to cały czas, choć się nie uda to i tak zrobisz krok do przodu.
|
|
|
Tak sobie czytam i rozmyślam. Zaprawdę mądre rzeczy tu prawicie. W tematyce OBE siedze od ok 2 lat, ale wyskoczyć jeszcze mi się nie udało :(. Czasem w głębokiej relaksacji udaje mi sie osiągnąć dziwną lekkość ciała [ tak jakbym nagle schudł jakieś 10 kg ] i czasem ma uczucie jakbym się obracał wewnątrz własnego ciała [ dokładnie są to ruchy takie jakbyście próbowali stać twardo na podłożu i robić skęty tułowia do oporu, raz w lewo, a raz w prawo ], a potem wszysko się uspokaja i choćbym nie wiem jak bym chciał to już więcej nic z tego nie wychodzi więc zasypiam. Mam takie pyt. Nikogo wcześniej nie radziłem się w tej sprawie. Pytanie brzmi: Czy ktoś z was miewał kiedyś przed zaśnięciem uczucie lotu, potem brązową przestrzeń, na końcu widać malutki zegar z kukułką i wskazówki jak się na nim cofają. Gdy byłem mały [ tak do 4 latek ] miałem takie wizje dość często przed zaśnięciem i utkwiły mi w pamięci. Czy ktoś ma/miał takie coś lub czy wie co to może być?
P.s Duchu jak nie pszestaniesz pszepraszać za błendy ort. to hyba tszepne ciem temptm tszonkiem od młotka :) Ja, dla przykładu czytam tak szybko, że po przeczytaniu prawie wszystkich Twoich postów z różnych tematów dostrzegłem tylko 2 błędy. A poza tym nie liczy się jak piszesz tylko co piszesz. A za prawdę powiadam, że piszesz konkretnie i miło mi się to czyta, więc pisz jak najwięcej. Cze
|
|
|
Ja tez mam ten problem co ty , dokładnie ten sam. Udaje mi się osiągnąć stan relaksacji i lekkość , ale nigdy nie udało mi się wyjść. Miałem za to przygodę z duchem , z czakrami i raz nawet wzbudziłem kundalini. Jakim cudem ? Nie wiem. Ale piekło jak cholera. Może zrobie sobie maraton i będę próbwał cały dzień jak Capman radzi.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 286 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |