| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Idealne państwo | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 207 |
|
Czym jest ? Jak je zbudować? Do czyich bądź jakich korzeni się odwoływać ? Kto ma być władcą bądź niewolnikiem? A może nie powinno być hierarchi ? Czy wiedza Bogów i powoływanie się na nich ma znaczenie?
Na te i inne pytania chce waszyh odpowiedzi. Przedyskutujmy po koleji używjąc swej wiedzy i próbują wykreować idee państwa marzeń , możliwego jednak w realizcji.
Dzielcie się wszystkimi spostrzeżeniami jakie macie i rzucajcie je tutaj - worek złota się zapełni.
|
|
|
No nieźle...
Brat zaprzeczasz samemu sobie... i to nie raz.
Zgadzam się z Leto, nie tylko kościół, a polityka, co zrobi wielki Brat który nie jest zmanipólowany, rząd nas (obywateli) okrada, jawnie i skrycie, robią swoje bródne interesy, biskopi i inni im wtóróją, to niezły bórdel a ucisk człowieka (podnoszenie podatków, a może zapłacimy winietki żeby politycy się nachapali jeszcze...)
Wielki dumny niezmaipulowany Katolik Brat trwa na swej baszcie logicznego myślenia, które to myślenie podano mu na złotej tacy, i doprawiono dla smaku...
A i jeszcze jedno Motłoch i Motłoch, wolę określenie masy, idą one łatwą drogą, nie lubią wyzwań, boją sięzmian, idą za tym czego ich nauczono, napszód, i umierają jak ich nauczono, ich oczy są ślepe z powodu łatwej drogi którą wybrali, a władza czyni ich drogę jeszcze prostrzą, (wina i igrzysk) by byli posłószni, którz się zbuntuje, ten działa przeciw moralności lunarodu, staje się dla nich zgozszeniem...
Czy nie widzisz... Twoje oczy są zamknięte, nie słyszysz... Bóg opieczentował twe uszy byś nie usłyszał, nie czujesz... zostałeś naznaczony by nie pojąć...
Tak jak jedni mówią jesteśmy bez grzechu tak dródzy, nikt mnąnie manipuluje ja sam decyduje o sobie...
Czyżby...
Nikt bez wyjątku nie jest od tego wolny... nikt...
To słodkich snów kowale własnego losu...
Pozdrawia ...
Sew
|
|
|
Jaki apokaliptyczny ton.... Ale treść niestety, smutnie prawdziwa.....
|
|
|
hmm... o czym My mówimy? O motłochu? Dla mnie to pojęcie nie istnieje. Jeśli studiujesz socjologię to na pewno uczyli Cię podziału kastowego w dawnych czsach, w historii. I na pewno podawali dzisiejszy podział ról. Ale nie nazywali tego broń Boże kastami czy motłochem. Przykro mi to mówić, ale jesli ty masz takie pojęcie o nazewnictwie to lepiej nie wchodź na egzamin, bo się z profesorem nie dogadacie < jeśli studiujesz socjologię >.
1. nie ma motłochu - Wy tutaj na tym forum tak niewiadomo co nazwaliście
2. motłoch jest masą ludzką którą w dawnych czasach wykorzystywano tak politycznie jak i gospodarczo, a które to wykorzystywanie nie jest możliwe przy wyższym uświadomienu społeczeństwa.
3. Rewolucja pożera swoje własne dzieci - gdzie tutaj zaprzeczyłem sobie? Tak pożera i jest to stara zasada tylko potwierdzającą rolę najniższych warstw społecznych.
4. Najniższe warstwy społeczne jak wiesz jeśli studiujesz socjologię sa najważniejsze.
5. wskaż 5 manipulatorów współczesnych. Pomiń papieża bo Cię tak wyśmieję, że spadniesz z krzesła na którym siedzisz... ;) ;) ;)
6. Podaj Twoją definicję Motłochu
7. Rząd manipuliuje? rząd o ile się nie mylę - rządzi. Ale może się mylę...
8. nie jestem wielki i dumny, ani nawet niezmanipulowany. Jestem mały i staram się być skromny. Wam też skromność nie zawadzi...
9. Moje myślenie jest moją sprawą - możesz się z nim zgadzać albo i nie. Tobie pewnie nic nie podano... sam stwierdziłeś że Boga nie ma, że jestes manipulowany i że Twoim życiowym zadaniem jest głoszenie tej prawdy?
10. Apokaliptyczna wizja wszalrze z histori... teraz nie ma igrzysk. teraz nie ma właściwie nic - jest świadomość. Ale wiecie co? Czasami < np teraz > odnosze wrażenie że wolałbym żyć niestety w zmanipulowanym świecie w którym nie mielibyście prawa do wypowiedzi, głosu... to by była manipulacja.
11. Kto mną manipuluje? < poza kościołem >
12. Władza manipulatorami? Owszem manipuują życiem ludzkim mas dając im prawa - a masy mają na nich jakiśtam wpływ < socjologia >
13. Masy idą za postępem. A że uczą ich w szkołach to chyba o czymś świadczy...
Ludzie zakończę na trzynastym pytaniu - odnoszę wrażenie że mówicie mi o świecie z XV w. i wieków wcześniejszych... przypominam tym, którzy zapomnieli: komunikomujemy się przez internet i żyjemy u progu XXI w!!!
Pozdrowienia:)
|
|
|
NIE studiuję socjologii. :)) Na szczęscie... ;) Nie odpowiem Ci na wszystkie punkty, ale kilka wyłapałem:
3. Rewolucja pożerająca własne dzieci, to określenie na to, że przywódcy rewolucyjni, wzniecający je w celu rzekomego "zrzucenia jarzma", w chwilę po objęciu władzy stają się takimi samymi arystokratami, jak Ci, których zrzucili ze stołkó... Oznacza to, że tak naprawdę, rewolucje nie przynoszą NIC prócz zmiany na stołkach i to najczęściej zmiany na gorsze, gdyż przywódcy rekrutują się z warstw, które zaznały niedoli i na siłę chcą żyć w luksusie. Idealny przykład - rewolucja bolszewicka.
4. Najwazniejsze, zgadza się, bo najłatwiejsze do wykorzystania.
5. O Papieżu akurat nie myślałem. W chwili obecnej, to wielkie korporacje są tymi "manipulującymi" Robią to za posrednictwem mediów, szczególnie TV.
7. Rząd manipuluje pośrednio. Owszem, rządzi, ale podaje się naciskom lobby ekonomicznych.
8 i 9, zakładam, że to nie do mnie. ;))
10. Ależ skąd ! Są i igrzyska, i wino... Wystarczy spojrzeć, jaką rolę w obecnym społeczeństwie odgrywa TV. Nie, błagam, nie mów mi, że społeczeństwo ogląda programy naukowe i uświadamiające, bo mi się zmarszczki ze śmiechu porobią...
13. No właśnie ! To jest najśmieszniejsze, że manipulowanie zaczyna się tak wcześnie, że później tego nie zauważasz, bo od dzieciństwa masz wtłaczany określony światopogląd.... Czy Tobie się wydaje, że wiedza w szkołach nie jest ocenzurowana...? Człowieku....
|
|
|
Sew ? To ty się jeszcze tu pojawiasz ? Starożytny Sew - zapraszamy częściej !!! : )
|
|
|
"Rządy ludzkie się nie sprawdziły. Przed nami istnieje zaledwie kilka opcji alternatywnych:
1) Technokratyzm - opis, jak wyżej
2) Teokracja - postulujemy istnienie niepoznawalnego Boga, nadistoty, której oddajemy cześć i organizujemy społeczeństwo tak, by swe istnienie podporządkowało temu Bogu - przykładowo, starozytny Egipt, czy w mniejszym stopniu państwa Islamskie.
3) Ekotopia - społeczeństwo oparte na supremacji natury i sprowadzanie jego roli do pozycji służebnej wobec przyrody. Innymi słowy, wszelkie działania byłyby podejmowane wyłącznie w celu polepszenia relacji człowiek - środowisko naturalne, z naciskiem na odtwarzanie tegoż środowiska w jak najbardziej pierwotnej formie.
Chętnie posłucham, co macie na ten temat do powiedzenia. Może ktoś ma jeszcze jakieś inne pomysły ?"
1) Rządy maszyny jak na razie są niemożliwe i niemożliwe są też we niektórych warunkach. Technokratyzm lub rządy maszyn byłby ustrojem społecznym gdyby maszyny były częścią społeczeństwa. W obrębie społeczeństwa skupmy się na podziale władzy. Jak na razie maszyny mogą być jedynie narzędziem rządzenia , tak jak jest teraz.
2) Albo bogów. I tu mówiłem o systemie sumeryjskim. Kto by jednak rządził ? Czyż nie ci, którzy byli by najmędrsi i najwrażliwsi ? Tak by było najleopjej. Trzeba by stworzyc taki model trzeciej , najwyższej kasty ( kaplanów ) aby najważniejszy był dla nich indywidualizm i mądrość i inteligencja. Państwo więc trójkastowe oczywiste.
3) A może da się to osiągnąć w połączeniu z system w podpunkcie drugim ?
Jeżeli macie się jeszcze ochotę w to babrać , tak jak ja i rozstrząsać po koleji wady i zalety wszystkich systemów od dyktatury poprzez monarchię aż po demokrację to dajcie znać. Mogę dać czadu bo mam trochę wolnego czadu ,%$#@ czasu. ; )
|
|
|
1)
Maszyny mogą być tylko urządzeniem obliczeniowym i tyle.
Człowiek to nie tylko zmienna. Polityk musi uwzględnić, że ta istota czuje.
A swoją drogą suwerenem jest jednostka.
Ten punkt jest niejako spuścizną po socjaliźmie. Mam dobrą nowinę. Nikt nie oczekuje, że władza będzie wszechwiedząca.
Wystarczy by dawała swobodę działania i co najwyżej stymulowała wzrost gospodarczy przez zmniejszenie podatków.
2)
Jeszcze raz to samo: suwerenem jest jednostka.
3)
A czy człowiek nie jest częścią natury?
Oczywiście nie powinniśmy zniszczyć biosfery, bo gdzie byśmy żyli.
|
|
|
Nie rozumiem , która jednostka jest suwerenem ? MOże chodzi ci o jednoosobowe rządy ? To się zgadzam.
Tematu podatków jeszcze nie dotykajmy , na to przyjdzie później czas podobnie jak i na ekonomie, nie zapomnę.
Ale jak już powiedziałeś - włądza powinna stymulować wzrost. Najlepszą jednak droga jest aby po prostu nie przeszkadzała tj. nie narzucała podatków . Wtedy wszystko się pięknie rozwija.
Jeżeli mówimy o rządach autokratycznych oparte na władz 1-nej jednostki to należy zauważyć , że musi nastąpić ciągłość. Kiedy władca umrze musi zastąpić równie charyzmatyczny. Nie może więc to być władza dziedziczna , gdyż potomstwo nie przejmuje tej najważniejszej cechy. Myślę dalej o czymś w rodzaju klasztoru - pałacu. Tj. chłopcy od małego są wychowywani na władców bez żadnych kontaktów ze światem zewnętrznym. Żaden nie posiada potomstwa, nie mają więc o co walczyć między sobą. Gdy władca umiera wybierany jest kolejny dysktator , jak w Watykanie itd.
|
|
|
Ech, Witner. Cała społeczność, ogół, we wpspółczesnych demokracjach jest suwerenem. Nowość dla ciebie?
Jak to podatków nie dotykajmy? Co ty myślisz, że ja chcę od razu świat zmieniać w całośi? Rzeczywistość jest jaka jest i aby coś zmieniać należy posługiwać się dostępnymi środkami a nie tworzyć mrzonki o technokracji czy kraju rządzonym przez bogów.
W ogóle bez podaktów? A skąd policja? Nic się nie będzie rozwijać jak Ci firmę złupią jakieś bandziory.
Nikt nie mówi o rządach jednej jednostki. Ja się posługuję po prostu normalnym językiem i dlatego mnie nie rozumiesz.
|
|
|
Nie szkodzi , dobra :
Naród niegdy nie był żadnym strażnikiem swoich praw , jest ih żadnym strażnikiem. Tak samo niegdy nie będzie suwerenem. To, co jest dzisiaj to ułuda. W rzeczywistości suwerenem jest ten, kto ma władzę / pieniądze.
No dobra, przejdźmy do podatków teraz. Powinny być jak najmniejsze, aby stymulować rozwój. Ale mogło by ich nie być. Ja np. nie korzystam wcale z usług policji - WCALE. Jedyn ezpieczeństwo zapewnia firma ochroniarska. Policja nigdy w życiu przed niczym mnie nie ochroniła , co najwyżej współpracowała z bandziorami. Wszystko powinno być sprywatyzowane. Tak samo każdy powinien sobie wynając własną policję. Więc po co podatki ? Ten chracz ? Przecież wszystko może być sprywatyzowane.
Powiesz , żę to niemożliwe. NIe dziwne, historia zmieniana milczy o takich przypadkach w historii. A były takie. Np. w pełnośredniowiecznych państwach wloskich. Wszystkie usługi były świadczone przez prywatne instytucje. Z tą taka potęga tych miast. Co o tym sądzisz ?
|
|
|
No, teraz gdy już porzuciłeś państwo bogów i technokrację zaczynasz mówić do rzeczy.
Pewien ekonomista prof. Friedman uważa nawet że można sprywatyzować walutę.
Chwytasz możliwości?
Zagadnienie polega na tym jednak, że jesteśmy tu i teraz.
I to co jest teraz musimy przekształcać tak, by następował wzrost.
Więc nie koniecznie zastanawiać się jak by było w państwie idealnym (czy technorakcja, czy teokracja).
|
|
|
"Pewien ekonomista prof. Friedman uważa nawet że można sprywatyzować walutę.
Chwytasz możliwości?"
Wszytko można, a to daje wszystkie możliwości.
"Zagadnienie polega na tym jednak, że jesteśmy tu i teraz.
I to co jest teraz musimy przekształcać tak, by następował wzrost."
tzn. mamy dyskutować o polskich warunkach ?
|
|
|
hmm... Nie można wszytskiego Winter... I właśnie Obserwujący słusznie zauważył : jest tu i teraz i... teraz możemy podyskutować... Władza na razie niec nie zmieni < obym się mylił > ale też nie można tak narzekać.
A teraz do Leta:
Rewolucja pożera własne dzieci - to okreslenie mówi o tym, że przywódcy rewolucji zazwyczaj ginęli i ginąć będą. jeśli poczytać ściślej historię faktycznie - ostatnimi umierającymi na skutek rewolucji są Ci którzy ją wywołali a zastępują ich inni. ale masz rację, że zazwyczaj nic to nie zmieniało... choć nie do końca - zawsze zmiany pociągają za sobą zmiany... nawet jeśli kosmetyczne...
Czemu przyczepiłes się do wykorzystywania mas ludzkich. Idź na mównicę i wykorzystaj Polskę i Polaków jeśli Ci się uda zwrócę Ci Honor... na razie zatrzymam Go sobie ;)...
Korporacje mną manipulują? Nawet jeśli to jaki wpływ ma to na Twoje i moje życie?
hmm... ogólniki... < ogólnie to można powiedzieć że ludzie żyją... > i co z tego wynika? < patrz punkt 7 >
Są igrzyska i wino? Świetnie - idę się faszerować. Dzięki - trzeba powiedziec tym z lobbingów żeby uważali na internet bo nie opanują manipulacji jeśli tak szybko się ludzie o tym dowiedzą...
Aha... więc naukę nazywasz manipulowaniem? Powiedz szczerze... czy jeśli miałbyś dziecko nie posłałbyś je do szkoły? Bo ja tak... Gdzie w szkole jest manipulacja?
Pozdrowienia:)
|
|
|
JA się wsztrzymuje i tylko chciałbym aby obserwujący tu wtrącił swe grosze , po uprzednim przeczytaniu. BO my i Leto nie możemy dać z tym rady...
|
|
|
"My" ??? Z czym??? z kim ??? :) Pewnie chodzi o mnie... ;) :D
Pozdrowienia:)
|
|
|
@!#$ ! Napisałem chyba jedną stronę A4 i szlag mi wszystko trafił, jednym naciśnięciem jakiegoś klawisza. :( Chyba sam Bóg nie chce, bym pokazał Bratowi ułomności jego rozumowania.
Bo drugi raz tej tyrady nie chce mi się pisać. Przynajmniej nie od razu.
|
|
|
Hmm... Leto widać Bóg szanuje mój czas i widocznie nie chcial żebym marnował go... :) Ale czemu zdziczał? Napisałeś coś do kogoś i to Ty "zdziczyłeś" wątek Winter. Ja tylko kontynuowałem... :) Ale wróćmy do tematu idealnego państwa.
Więc co chcecie zrobić? Zburzyć nasz świat? I zbudować nowy? W jaki sposób?
Pozdrowienia:)
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 207 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |