| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| OOBE i Techniki OOBE | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 183 |
|
OOBE to dowiadczenia poza ciałem (Out Of Body Experiences).
OOBE jest doć skomplikowane do osišgnięcia niestety. Jednak
jest cudowne. Poruszasz się zupełnie inaczej niż w rzeczywistoci,
bo za pomocš myli. I masz widzenie 360 stopni. i mozesz w
dowolnym momencie przenieć się do każdego miejsca na ziemii.
Sposoby na osišgnięcie OOBE:
A. Metoda Transowa
Z wielu metod osišgania OOBE metoda transowa jest uznawana za jednš z najprostszych, ale i najdłuższych. Mówišc "najdłuższych", mam na myli takš, która pochłania najwięcej czasu. W bardzo dużym skrócie mówišc, technika ta polega na wprowadzeniu się w trans, co umożliwia opuszczenie ciała fizycznego. Trans nie jest niczym przerażajšcym, strasznym, czy co takiego. Nie jest to stan przeznaczony dla mistyków czy innych "nadprzyrodzonych" ludzi. Mówię to, bo termin "trans" zaczšł obrastać takimi banialukami. Uważam, że dobrym okreleniem tego stanu będzie powiedzenie, że jest to stan między snem a jawš (ciało pi, a umysł nie) stan oderwania się od fizycznych spraw. Odpowiada to mniej więcej definicji z Encyklopedii Popularnej PWN, która tak mówi o transie: TRANS: Stan podobny do niepełnego snu: obniżona wiadomoć, słaby kontakt ze wiatem zew., automat. działanie; występuje np. pod wpływem hipnozy lub samoistnie w histerii.
A teraz o samej metodzie i zwišzanymi z niš zagadnieniami. Jak już wspomniałem technika, ta polega na wprowadzeniu się w trans. Ale jak to osišgnšć? W sumie nie jest to trudne, aczkolwiek może się na poczštku nie udawać, ale o tym za chwile. Zacznijmy od przygotowania się do przebiegu tej techniki.
Uważam, że najlepiej próby przeprowadzać w nocy, przed snem, kiedy jestemy zmęczeni i łatwiej się zrelaksować. Naturalnie jest wtedy taki problem, że po prostu można zasnšć. I to włanie jest poczštkowo największš przeszkodš. Niektórzy stosujš tš technikiem rankiem, za dnia, a jeszcze niektórzy budzš się w rodku nocy i wtedy testujš. W sumie u każdego może być inaczej, więc zachęcam do testowania. Powiem jeszcze jedno. Sama zabawa, trening, powtarzanie techniki owocuje.
Nawet jeli nie osišgniesz od razu OOBE to np. będziesz łatwiej się relaksował albo skutecznie walczył z bezsennociš J. Poza tym rozwijajš się w człowieku pewne "zdolnoci". Nie chcę nic sugerować, bo nie jest to jako udowodnione, ale np. znam człowieka, który nabył zdolnoci jasnowidzenia, po ćwiczeniu OOBE. Sam byłem wiadkiem sprawdzania się jego "wizji". U siebie zauważyłem, że zaczęły się u mnie pojawiać samoistnie LD i to naprawdę ciekawe. Ale wróćmy do samej techniki.
W pokoju, w którym ćwiczysz, powinno być doć ciepło, a Ty najlepiej miej na sobie lekki strój, a jak Ci zimno, możesz przykryć się kołderkš lub kocykiem. Zauważyłem, że nie jest to przeszkodš, chyba że będzie Ci za ciepło. Wtedy po prostu traci się komfort..
Można położyć się bšd siedzieć w wygodnym fotelu. Richard Webster w "Podróżach astralnych" mówi, że chociaż logiczne sš treningi na łóżku (bo podczas snu naturalnie podróżujemy poza ciało), to jednak poleca stosowanie techniki na fotelu. Ja również uważam, że dużo łatwiej co osišgnšć w wygodnym foteliku, ale rób jak uważasz. Można pucić sobie cichutkš muzyczkę w tle, która spełnia dwie funkcje. Po pierwsze - zagłusza dwięki niepożšdane (np. szczekanie psa, ruch uliczny itd.), po drugie - pomaga się zrelaksować. Ja osobicie polecam twórczoć Mike'a Oldfielda, a w szczególnoci utwór "Tubular Bells". W pomieszczeniu, w którym ćwiczysz, powinno być w miarę ciemno (albo całkowicie), no i trzeba zrobić tak, by nikt Tobie nie przeszkadzał przez czas ćwiczeń.
A teraz przejdę już (wreszcie! J) do opisu samej techniki.
Leżysz w łóżku lub siedzisz w fotelu,, w tle słyszysz relaksujšcš muzyczkę. Co teraz? W tej chwili po prostu myl o jakiej przyjemnej dla Ciebie rzeczy, by się zrelaksować psychicznie. Jeli znasz jakš metodę relaksacyjnš możesz jš teraz zastosować. Ja w tym czasie mylę o tych wspaniałych rzeczach, jakie daje OOBE. Ty zrobisz, jak uważasz. Następnie intensywnie wpatruj się w ciemnoć przed oczami, tak jakby chciał w niš wejć, wniknšć. Po pewnym czasie możesz zobaczyć małe, liczne "wiatełka".
Co to właciwie jest? Niektórzy uważajš, że ma to zwišzek z optykš i ze wiatłem, a np. Donald de Gracia, badacz OOBE, traktuje je jako bramę do planu astralnego. Jeli w pogodny dzień spojrzysz w niebo zobaczysz co podobnego. Sš ludzie, którzy widzš je wszędzie i zawsze (np. ja) i może jest to sprawa optyki, ale czasem widoczne sš skupienia tych wiatełek i wokół niektórych ludzi widać różnokolorowe "łuny". Może jest to jaki zarodek widzenia aury?
Cokolwiek miałoby to znaczyć, nie pytaj, bo na aurach się kompletnie nie znam i się nimi nie interesuję. Z czasem te "wiatełka" mogš mieć niesamowite kolory i intensywnoć, aż w końcu mogš przerodzić się w różne obrazy zwane hypnagogiami. Sš to niezależne od naszej woli pejzaże, osoby, zwierzęta, rzeczy itd. Jest to sygnał, że jeste już blisko. Teraz pomyl o tym, jak przyjemnie byłoby się unosić, latać. Skup się na tej myli, pogłębiaj jš.
Teraz trudna sprawa. Podczas takiego mylenia (albo wczeniej) możesz po prostu zasnšć! Nie przejmuj się, jest to naturalny odruch. Chcesz osišgnšć stan między snem a jawš, a to trudno osišgnšć jednej nocy. Ale cóż: praktyka czyni mistrza. Teraz możemy przejć do następnego punktu.
Czy kiedykolwiek, gdy zasypiałe, miałe uczucie jakby spadał, zsuwał się, może odczułe jakby większy ciężar ciała? Jestem niemal pewien, że tak. Czy przestraszyłe się tego? Otóż chcę Ci powiedzieć, że takie uczucie będzie towarzyszyło wychodzeniu z ciała. W miarę pogłębiania relaksu możesz doznać włanie takich doznań.
Najważniejsze jest, by się nie przestraszył i przyjšł to ze spokojem. Póki się tego nie nauczysz, dalej nie pójdziesz. Kolejnš sprawš sš wibracje. Najbardziej zaintrygowały one badacza Roberta Monroe'a (o czym możesz poczytać w jego ksišżce "Podróże poza ciałem"). Sš to "drgania" ciała o różnych częstotliwociach. Im dłuższy czas będziesz praktykował tš technikę, tym bardziej zgłębisz to zagadnienie. Jest to kwestia doć indywidualna. Ważne jest też wyzbycie strachu przed ciemnociš. Mrok (w tym wypadku:-)) jest w porzšdku.
W pewnym momencie takiego leżenia możesz nagle stracić przytomnoć, ale tylko na chwilkę. Jak już jš odzyskasz, to najprawdopodobniej będziesz unosić się nad swoim ciałem. I co teraz? Poruszanie się w tym nowym ciele, jak i zachowanie się w nim, jest kompletnie inne niż w normalnym wiecie i jest to rzecz nie do opisania. Np. masz tam widocznoć 360 stopni! Jak można w ogóle sobie to wyobrazić? I takich rzeczy jest tam od groma. Poruszasz się tam za pomocš myli.
Jednak w czasie pierwszej podróży doradzam pozostanie w jednym pomieszczeniu i przyzwyczajenie się do nowych warunków.
I nie zrażaj się jeli za pierwszym, drugim czy dziesištym razem nie wyjdzie. Zdziwiłbym się, jakby się udało. Na wszystko potrzeba czasu, a wytrwałoć i silna motywacja na pewno znacznie przypieszš osišgnięcie celu.
B. Wibrujšca przestrzeń energetyczna
Technika ta polega na przemieszczeniu obrazu mentalnego majšcego aspekty wibrujšcej przestrzeni energetycznej, na ciało fizyczne, które w tym czasie pogršżone jest w stanie relaksu. Efektem końcowym jest eksterioryzacja.
Krokowy opis techniki:
1. Relaksacja. Połóż się i zrelaksuj. Technika, za pomocš jakiej to zrobisz, nie odgrywa tutaj większej roli, ważny jest sam stan: "umysł wiadomy, ciało pišce", do jakiego musisz się doprowadzić...
2. Wizualizacja. Z zamkniętymi powiekami zwizualizuj sobie obraz mentalnego wiru lub wibrujšcej (nie mylić z "wirujšcej") przestrzeni energetycznej, majšcej aspekty trójwymiarowej głębi. Ciemne tło (jak dla mnie) daje najlepsze efekty...
3. Przeistaczanie. Zachowujšc swój obraz w stanie nienaruszonym (w cišgłym ruchu), przenie powoli uwagę na ciało fizyczne. Następnie wyobra sobie, jak przestrzeń oplata Twoje ciało fizyczne swoim wibrowaniem, z każdej możliwej strony pobudzajšc przy tym wibracje ciała fizycznego.
4. Koncentracja. Utrzymaj nie rozproszonš koncentrację z jednoczesnym utrzymaniem (bšd pogłębieniem) relaksacji - efekt wibracji (ciała fiz.) powinien pojawić się po około 5 do 15 min. W miarę dalszego utrzymywania tego stanu wibracje zacznš przybierać na sile, co w efekcie końcowym wywoła stan eksterioryzacji.
5. Akceleracja - Aby to (eksterioryzacja) się stało szybciej niż normalnie, należy skoncentrować się (z zachowaniem koncentracji właciwej) na następujšcym wyobrażeniu: wibrujšca przestrzeń, jakš sobie stworzyłe, w gruncie rzeczy jest energiš, która oprócz tego, że wywołuje wibracje (ciała fiz.), może również przemieszczać inne energie. Skup się więc na głębszym odprężeniu i pozwól, by wibrujšca przestrzeń jaka oplata Twoje ciało fizyczne (powodujšc wibracje), poniosła je delikatnym ruchem w górę lub w bok - tu kierunek nie gra roli, czyli wedle upodobań... Z poczštku może powstać efekt przesuwu krokowego, jaki przemieszcza ciało energetyczne stopniowo, ruchem skokowym (co zależy również od stopnia wibracji...), ale w miarę praktyki i ćwiczeń w tym kierunku, będzie coraz to lepiej. Niemniej jednak ruch skokowy prowadzi do tego samego efektu, jedyny mankament w szybkoci z jakš zachodzi właciwe oddzielenie... Aczkolwiek najlepszy z możliwych efektów może pojawić się również już za pierwszym podejciem, przy czym wszystko zależne jest od indywidualnych preferencji...
Rozwój czakramów
Technikę "wibrujšcej przestrzeni..." możemy również wykorzystać do pracy z punktami energetycznymi, tzw. "czakrami"... W tym celu powróćmy do punktu 3-go i zamiast przenosić uwagę na ciało fizyczne, należy przenieć jš (z zachowaniem wytycznych...) na punkt umiejscowienia danego czakramu, np. na czakram korony... [Aczkolwiek jest to tylko przykład, jak wiadomo czakramy powinno się rozwijać od dołu w górę, a nie odwrotnie...] Po niedługim czasie koncentracji (patrz punkt 4-ty), powinno się pojawić odczucie (połšczone z wibracjami) jakie towarzyszy danemu kanałowi energetycznemu w czasie jego aktywnoci, przy czym każdy z czakramów wyróżnia się zwykle odmiennym odczuciem... Można również włšczyć w to akcelerację (patrz punkt 5-ty)...
Sposób na Lucid Dream według teorii wibrujšcej przestrzeni energetycznej
Gdy już zwizualizujesz sobie wibrujšcš przestrzeń (tak jak to zostało już nadmienione w punkcie 2-im), przeskocz od razu do punktu 4-go (koncentracja), z tym że efekt wibracji, jaki zostanie uzyskany, wykorzystaj do wejcia w stworzonš przez siebie wizję. W tym celu należy użyć dopalacza (akceleracja - punkt 5-ty), jakim wykorzystamy energię z wibracji ciała fizycznego, lecz tym razem w odmiennym kontekcie. Mianowicie gdy już wibracje osišgnš zadowalajšcy stan (tutaj potrzebne jest wyczucie...) zastosuj "pętle wstecznego obiegu". Polega ona na przetransformowaniu energii odczuwanej jako wibracja (ciała fiz.) w wyobrażenie substancji lotnej (można wspomóc się kolorami i odczuciem...), wchłanianej bezporednio przez głębię naszej wibrujšcej przestrzeni energetycznej. W efekcie wraz z energiš uzyskanš z wibracji, w głębię wibrujšcej przestrzeni przeniesiona zostaje także częć energii naszego ciała energetycznego (wiadomoć lub jej częć...), która jest już wstępnie zaadoptowana przez wibracje z naszej wizji... Prowadzi to oczywicie w wielkš podróż w krainę bezkresu podwiadomoci, lub po prostu w efektywny Lucid Dream.
C. Metoda Liny
Najłatwiejsza metoda... Wprowadzamy się w trans, i wyobrażamy sobie,że z sufitu zwisa lina. Łapiemy się za niš astralnym ciałem (w mylach) i wychodzimy. Gdy poczujemy (po jakich 10-30 minutach) że już pora osišgnšć OOBE, kończy się lina, pojawia się pustka, i wychodzimy duszš z ciała
Mimo że niektóre te opisy wygladajš strasznie, to to jednak nic strasznego! :D Polecam spróbować!
|
|
|
Remigiusie,przeczytałem o wirze,który opisałe ,nie słyszałem i nie czytałem o czyms takim ,ale pamiętam moje poczštki ,wtedy to przypominam sobie jak odczuwałem każde chore miejsce mego ciała a reszta była nie wyczuwalna,tylko te miejsca ,które były w jaki sposób uszkodzone przez wczeniejsze urazy ,np.jaki siniak o którym już zapomniałem albo niewielkie skaleczenie w czasie nieczucia ciała ,przed wyjciem odczuwałem takie miejsca jako ostatnie.Jednak wyjcia te z dawnych lat były trudniejsze od tych ,które mam teraz ,tylko częstotliwoć była doć niesamowita bo wychodziłem czasem kilka razy w cišgu doby,mimo że nie chciałem tych wyjć ,wtedy też strasznie się pociłem w czasie rozdzielania,czułem spływajšcy pot we włosach ,całe ciało ulegało niesamowicie obfitemu wydzielaniu potu,po prostu byłem dosłownie mokry,teraz nie ma tego pocenia a sam bezdech jest jakby już rutynowo wytrzymywany a i drgania sš znone,ale zawsze wychodzę wiadomie poza ciało i TO jest wspaniałe że wychodzę bo chcę .Nie bronię się przed bezdechem ,jak było kiedy.Nie jestem już dzi w stanie podać liczby mych wyjć ,ale sšdzę ża mam jakie -może szećset a może więcej,nie mniej jednak mam ich coraz mniej[kilka a czasem tylko dwa razy w miesišcu] ale nie robię żadnych przygotowań ,moje wyjcia mam jakby gratis od samego poczštku,czyli nie musiałem się uczyć ,BAA na poczštku nie rozumiałem co się dzieje i po fazie ustania jakichkolwiek oznak czucia ciała -nic nie robiłem tylko czekałem aż się wszystko skończy,nie wiedziałem że można wyjć ,tylko trwałem tak w rewirze geometrycznego ciała fizycznego.Pierwsze wyjcie było takie że nie miałem pojęcia że to ja wstałem bez ciała ,wtedy zrozumiałem co jest grane ,bałem się tego bardzo ,ale to stare czasy,teraz cieszę się z tego gratisowego OOBE.Mało tego że miałem gratis ,-to z powodu niewiedzy z czym mam do czynienia -trafiłem do szpitala,to był rok 1980.Zrobiono mi wiele badań ,jak na owe czasy doć kosztownych ,bo wstępna diagnoza to był RAK w głowie,diagnoza owa powstała po opisie mych odczuć ,no- te dżwięki w głowie ,ten swist pisk i niemoc ruszenia jakomkolwiek częciš ciała i bezdech. Np.serce biło bardzo rozmaicie ,co było wielkš ciekawostkš dla badajšcych mnie lekarzy.Po miesišcu badań wypisano mnie z opisem niewłaciwego układu nerwowego serca [wegetatywny],Ztego też powodu po niepełnym pobycie w monie-zostałem przeniesiony do rezerwy!!!!bo w wojsku tez byłem na kardiologii i podobnie nie ustalono dziwnych anomalji bicia serca i na wszelki wypadek zostałem zwolniony z monu,-nawet mi to pasowało ,mimo że w monie miałem ciekawš fuchę .Byłem jedyny z kotów ,który nie był na trzech alarmach ,akurat byłem poza ciałem ,kiedy była panika a nikt nie chciał zgłosić trupa na sali ,zatem zostawałem sam w koju a po powrocie do ciała ,ubierałem się i kładłem pod wozem ,wyłaziłem z pod wozu dopiero kiedy wracali kumple,-nikt o nic nie pytał ,aż dziwne,no ale tak było.To że zostawałem sam na sali w czasie tamtych lat i nikt nie dociekał co jest grane ,było prawie cudem.
pozdrówka i sorki za ort.
|
|
|
Dzięki! Jak sam pisałes, pewne rzeczy sš indywidualne.... Np wychodzšc, WIEM, ze mnie nie ma w ciele, równoczenie jestem obserwatorem swoich działań w innym czasie i wymiarze.... To niesamowite, jak WIEM, ze lezę w łózku, to znaczy moje ciało, a ja ucze sie u szamanki grać na bębnie....Doszło do tego, ze iloć bytów, moich bytów jest tak duza, ze przestaje to kontrolować, i - jak sam mówisz- jestem biernym obserwatorem..... Na razie nie potrafie znależć w tym logiki.... Sam nie wiem, czy to poprzednie wcielenia (aczkolwiek nie zmienia sie ubranie), czy po prostu łażę sobie po róznych alternatywnych zywotach....
Bedę wychodził dalej. Jak pojawi sie co ciekawego, napisze.
Pozdrawiam:)
|
|
|
Jak dla mnie najlepszy sposób na exterioryzację to pinięcie się czym twardym w głowę. Zawsze skutkuje! Polecam!
|
|
|
mówisz jakby miał w [tym] spore osišgnięcia!!!!!!!!!-Danthe,,,,,,,,,,, nie zmieniaj sposobu a napewno będziesz wiecznym szczęliwcem!!!,,,,,,,,,,,,,,Danthe.
pozdrówka i powodzenia w ćwiczeniach,,,,,,Danthe
|
|
|
"....A jak masz kłopoty z rozbiegiem, popros o pomoc kolegę....."
Kabaret POTEM
Pozdrawiam:)
|
|
|
Duchu, czy moglbys napisać na gg:4885870?
Chcialbym opisać zdarzenie mojego kolegi.
Najpierw się normalnie zrelaksował i nagle zaczšł spadać.
Nagle się zatrzymał i nie mógl niczym poruszyć.
Miał biało przed oczami.
Był w oobe, czy tylko 'prawie" był??
pozdrawiam suslik
|
|
|
hmm..ja czesto mam takie stany dziwne...czasami wiem ze to jest ten stan aczasami wydaje mi ise z ewlasnie sie obudzilam tylko ze potme okazuje siez ejednak to nie jest rzeczywistosc bo czuje jakies dziwne wibracje....potem albo zaczynam lewitowac albo probuje sie poruszac po pokoju....tak jzu mam od jakichs 2 lat....jzu sie rpzyzwyczailam chociaz na poczatku sie balam tego...jak wpadpap m w taki stan to robilam wszystko zeby siez tego wyrwac...a potem sie przestalam bac i doslzam do wniosk uze poddam sie temu co sie dzieje i zobacze co dalej...w tamtym roku praqwie co noc mial m takie fazy..najpierw niby zasypiam..potem nagle otwieram oczy i czuje ze cos sie dzieje..lekko sie unosze i albo na tym koniec albo przenosze sie gdzie chce...pamietam ze kiedys unioslam sie nad swoim lozkiem i spojarzlam samej sobie w twarz..poteme znalazlam siew pokoju brata i wyciagnelam do niego reke..chcialam zeby lecial z emna ale sie bal....ostatnio tez mialam podobna faze..tylko tym razem cos do mnie przylazlo i poczulam jak ciagnie ze mnie energie.....chyba znowu m isie psion jakis przyplatal:/....kiedys mialam taki problem...to byly dziwne stany...za kazdym razem ten ktos wygladal naczej....ale jak sie budzilam rano to sie czulam potwornie...ale teraz sobie z tym jakos poradze chyba...fajnie sie porusza wtym stanie tylko czasami jka chce np. wlaczyc magnetofon to mi reka wchodzi:)=
[%sig%]
|
|
|
suslik,,,,,,,,-przedewszystkim dzieci majš znacznie więkrze szanse mieć samoistne OOBE,,i majš OOBE,-tylko nie wiedzš co TO było i o tym nie mówiš bo sšdzš że i tak nikt by nie uwierzył itp.Kiedy dziecko ma dwa trzy latka to może zaczšć opowiadać jakie [bajki] wtedy włanie należy się wsłuchać w te bajki bo w tym okresie życia człowiek jest otwarty na bardzo szerokie postrzeganie swego otoczenia,póżniej juz kiedy dostaje kulturowe wzorce zachowawcze to zapomina a nawet neguje postrzeganie [pozazmysłowe].
sorki za ort.
acha -np. aportacia różnych przedmiotów ,czy oznaki połtergeista -dziejš się najczęciej przy obecnoci dzieci.
|
|
|
Kiedy miałem OOBE razem z jednš z moich córeczek. Widziałem jej "oczami" (okiem). Wewnštrz swojego pola widzenia miałem jakby mniejszy wizjer.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
OOBE. Stan w którym możesz wszystko.Prawie wszystko.Ale nikt nie powiedział o zagrożeniach stanu OOBE.A ja już dowiadczyłem tych zagrożeń.
|
|
|
Zafascynowalem sie tym.. i chce tego sprobowac... ale moge sie dowiedziec jakei sa zagrozenia??:>
|
|
|
hmm,-no sš zagrożenia ,,,sš ,np.-przy wyjciach w budynkach gdzie sš prymitywne byty duchowe -jest możliwoć nabycia obcej jażni ,,czyli ni mniej ni więcej -mozna być opentanym przez prymitywny byt duchowy jakiego ducha ,który nie bardzo się oriętuje że jest juz po tamtej stronie .Byuty o których wspominam sš zwykle prymitywne ,bo bardziej inteligentne duchy [po zmarłych] ewoluujš i ostatecznie ,jakby zrywajš kontakt z materialnymi przywišzaniami ,np. do własnego domu,,do bogactw za życia ,do jakiego przedmiotu.Duchy osób ,które wiodły prymitywny żywot np.alkocholicy ,przestępcy,a często samobujcy -sa potencialnymi bytami,które sš bardzo blisko obeowicza,lecz zwyklę owe byty sš powodem doć sporych nieprzyjemnoci [napaci na obeowicza].Obeowicz zwykle jest bardzo przestraszony w chwilach spotkań z takimi prymitywnymi bytami.Innym zagrożeniem i strasznym przeżyciem może byc zabłšdzenie obeowicza,ale zapewniam że zwykle kończy się na wielkim strachu.Osobicie wiem sporo na temat przykrych [zajć ] w czasie OOBE,lecz tych przykrych OOBE jest tylko kilka procent ,a jeli już się wie że tak bywa ,to po jakim czasie strach mija.
Czego nie wolno robić ?,nie wolno bawić się w spirytyzm!!!,-bo włanie wtedy można najprędzej nabyć cudzš jażń [ducha] ,owy duch może się okazać bardzo trudny do usunięcia,a nawet może się przyczynić do poważnej choroby psychicznej,-słowem obca jażń może zniszczyć życie człowieka -właciciela ciała.Do nabycia cudzej jażni jest podobna schizofremia,i sama schizofremia jest często mylona z opętaniem ,,co zresztš trudno na poczštku jednoznacznie ustalić.Schizofremia to rozdwojenie jażni,a nawet rozwarstwienie jażni jednego ducha na kilka jażni-to choroba psychiczzna ludzi bardzo inteligentnych,,
-filozofów mylicieli i naukowców.
Odbiegłem od tematu ale zapewniam że bilans dowiadczeń poza ciałem zwylke jest pozytywny w sensie przeżyć ,zrozumienia i doznań TAM,których TU nie poznamy.
osobicie cieszę się że jest mi dane poznawać i bywać w stanie poza ciałem,TO takie wyjštkowe dowiadczenia ,takie niesłychane i nieprawdopodobne,nawet owe dowiadczenia zmieniły moje widzenie sensu życia ,,zmieniły moje postrzeganie i wartociowanie wielu spraw niby oczywistych a jednym ze zrozumień ,które otrzymałem jest pełna akceptacia mierci fizycznego ciała,a nawet jaka radoć że następna moja forma będzie bardziej wyewoluowana.
hmm-muszę przyznać że osoby ,które wyjdš poza ciało w przekonaniu że TAM będzie strasznie ,same stwarzajš własne larwy,które TAM na nich czekajš ,,i rzeczywicia owe larwy sš często mylone z innymi bytami,co nie znaczy że innych bytów TAM nie ma.
Czyli jeli już jeste gotów do wyjcia ,to myl pozytywnie i staraj się nie wdawać z innymi bytami w utarczki bo takie utarczki i nieporozumienia sš przyczynš trudnych chwil TAM,-powiem to tak,-nie rzucaj kamieniem w psa,który akurat przechodzi obok,pies miał akurat takie samo prawo być TAM -podobnie jak TY.
sorki za ort.
nie ma szablonowych zachowań w czasie OOBE,każdy może dowiadczyć ten stan w podobny sposób ,lecz jednak indywidualnie,bo TAM jest się tak samo jak TU -indywidualnym duchem,tyle że bez ciała.
pozdrówka i powodzenia
|
|
|
jeli chcesz sie zaczšć uczyć wyjć poza ciało ,to na poczštek proponuję trochę poczytać na owy temat.Zadaj sobie kilka pytań typu ,,,,,,czy mi to potrzebne?,,,,czy mam doć w sobie motywacji by zaczšc uczyć się OOBE,,,,,,,,,,,czy mam doć uporu i samokrytyki by się nie zniechęcić miesięcznymi naukami a nawet bywa że latami.,,,,,,,,,czy nie zagalopowałem się w swych chęciach ,nie baczšc na czas nauki,,,,,,,,,czy przypadkiem doznania z poza ciała nie będš zbyt trudne jak na wiek w którym teraz jestem,,,,,,,,,,,czy mam skłonnoci do fanatyzmu?bo jeli mam to znaczy że jeszcze jest za wczenie.
Czemu wspominam o fanatyżmie? no włanie -fanatyzm jest złym doradcš we wszelkich dowiadczeniach bo zmienia rzeczywisty obraz doznań a nawet samego poznania faktu ,który w oczach fanatyka-staje się zbyt stronniczy ,jednostronny ,czyli fanatycznie lepy.Mówię o tym dlatego że trochę czytałem na temat OOBE i publikacje które były opisane ,często przez autorów ,którzy o OOBE tylko trochę słyszeli,autorzy owi doć często opisujš OOBE,o którym nie majš pojęcia.
|
|
|
z moich dowiadczeń-na kilkaset wyjć ,tylko raz był lot tunelem o którym się pisze jakby to była norma,,a jednak nie jest to norma.
z moich dowiadczeń,-w stanie poza ciałem można przelatywać przez wszystko a jakiekolwiek napięcie elektryczne o którym czasem kto pisze ,temperatury czy jaka materialna przeszkoda,-w rzeczywistoci nie jest żadnš przeszkodš ,czyli obojętne czy chcesz peniknšć przez cianę czy przez wodę czy przez Słońce ,,tak- przez Słońce da się przelecieć. Logiczne bo duch jest niezniszczalny,duch jest niematerialny,czyli nie można ducha ani zatrzymać w klatce Faradaya ,ani inaczej ograniczyć duchowego przemieszczania.
|
|
|
Duchu, skoro tak przez wszystko przenikasz, to jak ty w klawisze pukasz ?
|
|
|
hmmm..no tak te zagrozenia to nic ciekawego...wiem bo czasami sie sama niezle przestraszylam...nie podobalo m iise toco zobaczylam i to co do nie mwil otez m iise nie podobalo....ale jest dobrze:)
[%sig%]
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 183 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |