| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| deja vu | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 134 |
|
ja mam deja vu bardzo często.Gdzie tak trzy razy w tygodniu...Niektórzy twierdzš że to choroba psychiczna, inni że reinkarnacja daje nam znać, inni jeszcze że oczy sš tego głównš przyczynš? no wypowiadajcie się i komentujcie!
[%sig%]
|
|
|
Edward...nie musisz podpisywac sie Facecjonista...bo ja wtedy tez tak bede sie musiala podpisywac...;):):):):):)
mam nieznosna tendencje do czepiania sie slowek;) jak z tym w przypadku "sugerowania"..czasami wkladam innym ich slowa do ust..i wtedy nie zostaja przez nich rozpoznane..a ja czekam z nadzieja , ze tez sie uczepia i zrozumieja...moj monty-pytonowski nieszczesny humor...
a czasami moje slowa do mnie wracaja...i nawet...mnie to irytuje...jak w reklamie PlusaGSM:) życie:)
powiem w skrocie tak: znasz granat zaczepny? jak tak to tak wlasnie dzialam..
ale poza tym to jestem mala, nie mam zlych intencji, nie urazaja mnie ludzie bo znam swoje miejsce i wartosc, nie unosze sie ani gniewem ani pycha;)......i szanuje siebie ..jeszcze jak:):)
i z tego wynika ze bardzo szanuje innych...
tylko jezyk netowy cholera czasem tak znieksztalca i splaszcza to co zawiera glowa;)
pozdrawiam...mocno all:)...musialam to napisac no!!!:)
aha ...Deja vu..
no mowilam ze wieczorem zajme sie tematem..wieczorem mam wiecej deja vu;)
|
|
|
z calym szacunkiem...z tymi grzybkami...ale i bez tego niezle sie bawie;)
co na zewnatrz..to wewnatrz;)
...Monia...Ty taka mloda siksa jestes...a tu wszystkie tematy widze obskakujesz ?:))hehehe
tu zdanko..tam zdanko...i mistrzynii w ilosci postow masz jak znalazl:)?pa
|
|
|
mój sposób...tiaa...i już ma się więcej pocików:)hehe ja też pozdrawiam beatko
[%sig%]
|
|
|
J na odwtót (hihi) Innymi słowy czym chata bogata tym gocie ...gajš(lol)
[%sig%]
|
|
|
Chciałem się wczeniej wtršcić, ale temat deja vu trochę się rozmydlił. Nigny nie widziałem UFO, nigdy nie miałem kontaktów z duchami, ani nie miałem proroczych snów. Ale efekt deja vu jest mi doskonale znany, a żeby było ciekawiej przeżywałem go wraz z moim rodzonym bratem. Przykład pierwszy: w czasie mszy, wyszlimy z kocioła na papierosa (cóż....) i mijajšc schody prowadzšce do zachrystii usłyszelimy głos jedengo z dwóch starszych mężczyn, których mijalimy. Powiedział tylko - "przecież gdzie miałem te cholerne zapałki". Stanęlimy obaj jak wryci, ja osobicie poczułem co jakby mrówki na karku, w oczach brata widziałem niczym nie uzasadniony lęk, do chwili zapalenia papierosów nie padło ani jedno słowo. Dopiero po zacišgnięciu się pierwszym dymem brat powiedział - "znowu, nie?"
Wiedziałem co ma na myli, więc odparłem tylko "aż mnie zemdliło". Przeżylimy obaj sutuację, którš znalimy już, znalimy doskonale ów głos, choć osobę napewno widzielimy po raz pierwszy. Drugi przykład: dochodzšc do rynku w Cieszynie (mieszkamy w Zabrzu) obaj opnowujšc dziwny lęk podeszlimy do kobiety sprzedajšcej precle. Wiedziałem, że brat wyciagnie dłoń i zrobił to, patrzyłem jak osłupiały kiedy kobieta odłamała kawałek precla i podała go mnie, nie jemu i powiedziała - "Proszę skosztować". Wiedziałem, ja wiedziałem, że ona tak uczyni, brat także, a zdradzał to niepewny umieszek na jego twarzy. Nie będę tu przytaczał słów jakich użylismy komentujšc to co się stało. Byłem spocony jak mysz, a brat wypalił dwa papierosy jeden po drugim zanim ruszylismy dalej. Mamy to od dziecięcych lat. Kiedy w przeszłoci opowiadalimy nasze przeżycia rodzicom, ojciec zamylał się i mówił czasami - " jakbym tam był, jakbym to widział...."
Nie mylcie, że przeżywalismy to często, nie. Podsumowujšc nasze doznania wyszło, że razem przeżylimy deja vu 11 razy.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich,
MareM
PS. W następnym pocie (za pozwoleniem) przytoczę parę teorii tłumaczšcych zjawisko deja vu, bo jak się domylacie z czasem zainteresowałem się tym i trochę dršżyłem temat, choć teorie te - prawdę powiedziawszy - mało mnie satysfakcjonujš.
|
|
|
No mi sie zdarza to b. czesto,BARDZO! Spie,snie... ide i nagle BACH!Jak grom z jasnego nieba...dziwne uczucie,shock i to wielki. Widze cos i wiem,co sie zaraz stanie,bo juz mi sie to snilo!Lapie sie zaglowe i zastanawiam sie"CO do cholery??!!" Mysle,ze jest to bardzo przydatne,bo moze kiedys nie popelnisz tego samego bledu,jaki zrobiles we snie....
|
|
|
deja vu hmm... nigdy mnie takie co nie spotkało... powiedzcie, co wtedy czujecie... Lęk? A może nagłe zapomnienie? Nie wiecie co się dzieje? Jakie bóle np. głowy? Opiszcie, proszę.
|
|
|
Koriss: Deja vu, podam przykład. Idziesz sobie w ponidziałek do szkoły, patrzysz- czarny kot przebiega ci drogę. Idziesz na około. We wtorek też idziesz do szkoły i w tym samym miejscu i w tym samym czasie znowu czarny kot przebiega ci drogę. I znowu idziesz na około. Nagle uwiadamiasz sobie że taka sytuacja maiła miejsce wczoraj w tym samym miejscu i o tej samej porze. Ja mam jeszcze przy okazji te same myli, ale to nie jest konieczne. Dziwne uczucie, trzeba przyznać. To tyle jeli chodzi o deja vu. Pozdrawiam.
|
|
|
Dziwne uczucie ale ani głowa nie boli ani brzuch. Po prostu robi się dziwnie. Trudno to opisać. Ale nie jest to jako nie przyjemne uczucie. Dziwne i tyle.
|
|
|
Hmm... tak mylałam :P
Uczucie którego nie potrafisz opisać? :>
Tak jakby się zastanawiała nad tym, jak to możliwe, że dzieje się to samo?
To napewno nie przypadek, albo my sami kierujemy rozwój wypadków, który układa się tak, że jakie zdarzenie się powtarza, albo... niewyjanione hmm... nie wiem jak to opisać... Jaki naukowiec już się tym zajšł? :D
|
|
|
|
|
Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO |
|
ile mamy tych tematow o tym samym tytule ?
cos sie tu chyba juz powtarza.
czyzby wiec juz sie to kiedys zdarzylo ?
moze tak tylko mi sie wydaje ?
moze jest to jedynie zwykle Deja Vu...???
a moze nie czytacie tematow i tylko zwyczajnie sruuu ! NOWY TEMAT, a, ze brzmi tak samo i o tym samym, to chuj, niewazne. Wazne, ze ego, to pierdolone ego jest wreszcie usatysfakcjonowane, a to, ze ktos inny juz kiedys sie cos wypowiadal na jakis tam, taki temat, to co ? Chuj, nie wazne. Wazne jest zaspokoic tylko te swoja wlasna zasrana ambicje. Pierdolic blizniego swego ! Najwazniejsze wlasne ego. ambicja. Blysk !
pozdrawiam
[%sig%]
|
|
Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO |
|
Ja mam deja vu czasami ale czesciej sni mi sie cos a potem gdy to sie zdarzy po jakims czasie sobie przypominam ze to zdarhttp://www.motozip.ru/tmz_gr.shtml mi sie sniło wwrrryy i nie lubie tego uczucia bo troche sie tego boje :-/
|
|
|
Od około roku mam to cholerne dejavu... Początkowo rzadko a dzisiaj już kilkanascie razy dziennie... jakbym żył drugi raz w ten sam sposób... w klatce, trochę jak syzyf, próbował się z niej wyrwać :/ W ciągłych rozważaniach nad sensem dejavu pozostaje mi już tylko porównanie do matrixa (bądź co bądź przemyślany film ;)) gdzie neo w końcu zwycięża to co się powtarzało, ciągłe potwórki... Wrażenie jakie się robi to takie że żyjem,y drugi raz w ten sam sposób - jesteśmy zamknięci w klatce. Obyśmy tylko nie obudzili się któregoś ranka i nie ujrzeli informacji na ekranie naszych pecetów "Podążaj za królikiem" ;) Nasilający się efekt, początkowo nie szkodzący naszym działaniom, stopniowo może powodować większe zastanawianie się nad tym faktem (oby tylko nie odlecieć na białą salę w jakimś psychiatryku). Dlaczego tak jest ???? Czy to zasrane piekło ?? W każdym bądź razie momentami mam wrażenie że to wszystko jest już ustawione... W ostatnim czasie miałem ważne przełomy w życiu, ale podczas tych wszystkich wydarzeń wiedziałem że będzie dobrze, czułem to poprzez ciągłe deja vu, które mi mówiło że tak będzie. Najgorsze jest to że to mi teraz mówi o smutnych przeczuciach. Boję się że to może mieć analogiczne dzuiałanie do tego jakie było przedstawione w Mitologii greckiej, gdzie w micie o Edypie (nie jestem pewien czy to ten tytuł mitu) gdy król dowiedział się że jego syn go zabije i poślubi własną matkę to kazał go zabić, ale w lesie znalazł się ktoś kto go uratował i w gruncie rzeczy ten przetrwał i zabił ojca, ślubiąc za żonę matkę i w gruncie rzeczy spełnił mit. Analogia: wiedza o przyszłosci -> obawa -> działanie próby odwrócenia -> kończy się spełnieniem :/ Fatalistyczna wizja... ale jak wyjśc :/
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 134 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |